Pelnora PrawoOtwórz aplikację

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 3 listopada 2016 r., III APa 32/16

Sąd
Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura
III APa 32/16
Data
Forma
Wyrok
Hasła
wypadek przy pracy
Źródło
SAOS: System Analizy Orzeczeń Sądowych (ICM UW), dokument u źródła
Otwórz w aplikacji

Tekst

1 Sygn. akt III APa 32/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

2 Dnia 3 listopada 2016 r.

3 Sąd Apelacyjny w Katowicach

4 Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

5 w składzie:

6 Przewodniczący

7 SSA Lena Jachimowska

8 Sędziowie

9 SSA Ewelina Kocurek - Grabowska

10 SSO del. Anna Petri (spr.)

11 Protokolant

12 Elżbieta Szewczyk

13 po rozpoznaniu w dniu 27 października 2016r. w Katowicach

14 sprawy z powództwa P. S. (P. S. )

15 przeciwko Przedsiębiorstwu(...)Spółka z o.o.

16 w J.

17 o zadośćuczynienie i rentę wyrównawczą

18 na skutek apelacji powoda P. S.

19 od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gliwicach Ośrodka Zamiejscowego w Rybniku

20 z dnia 21 stycznia 2016r. sygn. akt IX P 6/12

21 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gliwicach Ośrodek Zamiejscowy

22 w Rybniku do ponownego rozpoznania pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.

23 /-/SSA E.Kocurek-Grabowska /-/SSA L.Jachimowska /-/SSO del. A.Petri

24 Sędzia Przewodniczący Sędzia

25 Sygn. akt III APa 32/16

Uzasadnienie

26 Pozwem z dnia 4 stycznia 2012r. powód P. S. domagał się zasądzenia

27 od pozwanego Przedsiębiorstwa (...) Sp. z o.o. w J. na jego rzecz kwoty:

28 - 250.000 zł z ustawowymi odsetkami od 1 listopada 2007r. tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę fizyczną i moralną wskutek wypadku przy pracy;

29 - po 3.000 zł miesięcznie, począwszy od października 2007r. z ustawowymi odsetkami od 1 listopada 2007r. tytułem renty wyrównawczej, jako rekompensaty za uszkodzenie ciała, utratę zdolności do pracy zarobkowej i zwiększenia się potrzeb

30 oraz zmniejszenia widoków na przyszłość wskutek wypadku przy pracy.

31 Nadto pismem procesowym z 2 sierpnia 2012r. powód zażądał sprostowania protokołu powypadkowego nr (...) z 25 września 2007r. w zakresie okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy z dnia 9 września 2007r. oraz orzeczenia o kosztach

32 postępowania. W uzasadnieniu podniósł, iż do zdarzenia doszło na skutek

33 braku odpowiedzialności jego przełożonych i naruszenia przez dozór zasad bhp,

34 polegającego na nakłanianiu do stosowania karygodnych, „szybkich i oszczędnych”

35 metod pracy. W wyniku tego wypadku utracił 3 palce lewej ręki, sprawność organizmu

36 i zdolność do wykonywania dotychczasowej pracy. Po wypadku został chwilowo dopuszczony do pracy, jednakże po nadwyrężeniu lewej ręki zaszła konieczność

37 ponownej amputacji części palca serdecznego. Orzeczeniem Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w S. z 9 kwietnia 2009r. uznano, że stał się niezdolny

38 do wykonywania dotychczasowej pracy.

39 Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów zastępstwa procesowego, przecząc możliwości przyjęcia, iż ponosi odpowiedzialność za wypadek powoda przy pracy na zasadzie winy lub ryzyka.

40 Podniosła, że w protokole ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku nie stwierdzono

41 po stronie pracodawcy naruszenia jakichkolwiek przepisów bhp. Bezpośrednią

42 przyczyną wypadku było poślizgnięcie się powoda na śliskim spągu podczas przesuwania korytek TH, czyli okoliczność niezależna od pozwanej. Natomiast brak jej odpowiedzialności na zasadzie ryzyka wynikał stąd, iż Kopalnia (...) w Republice Czeskiej, w której

43 doszło do zdarzenia nie należała do niej, ani też nie była przez nią prowadzona na własny rachunek. Jedynie w ramach umowy o świadczenie usług, pozwana kierowała tam

44 swych pracowników. Brak podstaw do przyjęcia odpowiedzialności pozwanej

45 na zasadzie ryzyka został potwierdzony w toku kilku sporów sądowych o roszczenia powypadkowe.

46 Pozwana zarzuciła również, że roszczenia powoda są przedawnione, przy czym roszczenie o zadośćuczynienie - w całości, a roszczenie o rentę wyrównawczą - za okres dalszy, niż 3 lata od wniesienia pozwu. Powód nie wykazał przy tym interesu prawnego

47 w żądaniu sprostowania protokołu powypadkowego, a ponadto zgłosił dalej idące roszczenia majątkowe, co oznaczało, że powództwo o sprostowanie protokołu było niedopuszczalne. Ponadto wersja wypadku przy pracy, jakiej przyjęcia powód obecnie się domaga,

48 jest niezgodna z przebiegiem zdarzenia przedstawionym przez niego podczas dochodzenia powypadkowego, od którego minęło 5 lat. W dniu 21 września 2007r. zapoznano go

49 z protokołem powypadkowym, a 26 października 2007r. doręczono mu oryginał tego protokołu wraz z załącznikami. Powód nie zgłaszał wówczas żadnych zastrzeżeń

50 do poczynionych tam ustaleń.

51 Wyrokiem z dnia 21 stycznia 2016r. Sąd Okręgowy w Gliwicach Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku oddalił powództwo, odstąpił od obciążenia powoda kosztami zastępstwa procesowego na rzecz pozwanej oraz przyznał od Skarbu Państwa na rzecz radcy prawnego T. A. kwotę 3.600 zł tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

52 Sąd I instancji ustalił, że w dniu 24 stycznia 2007r. powód zawarł umowę o pracę

53 z Przedsiębiorstwem (...) Sp. z o.o. w J.

54 w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku górnika pod ziemią. Instruktaż ogólny

55 i stanowiskowy na stanowisku pracy w ścianie (...) odbył w dniach 22, 26 i 27 stycznia 2007r.

56 Dnia 9 września 2007r. powód pracował w Republice Czeskiej w KWK (...)

57 na IV zmianie, podczas której zjechał pod ziemię o 12⁰⁰. Przy podziale pracy przeprowadzonym przez sztygara zmianowego - świadka M. F. (1) został skierowany do dwuosobowej brygady transportowej, której przodowym i operatorem kolejki KSP był górnik - świadek R. G.. Po wykonaniu zwykłych czynności: pobraniu ciągnika kolejki, załadunku materiału i zawiezieniu go w rejon ściany, zestaw został unieruchomiony około 4-5m przed ścianą. Najpierw rozładowano drewniane korki,

58 a następnie korytka proste, które w ilości 30 sztuk opadły na wcześniej już ułożone korytka. Przodowy R. G. odjechał składem kolejki na odległość około 15 m od miejsca rozładunku. Ze względu na to, że rozładowane korytka TH utrudniały załodze przejście, powód postanowił je przesunąć na właściwe miejsce. Podczas przesuwania poślizgnął się

59 na śliskim spągu i w efekcie korytka, które zaczęły już się przesuwać, przycięły mu lewą rękę, powodując uraz.

60 Bezpośrednią przyczyną wypadku było poślizgnięcie się powoda na śliskim spągu podczas przesuwania korytek TH, a pośrednią - niedostateczna koncentracja uwagi, zaskoczenie niespodziewanym zdarzeniem i nieznajomość zagrożenia. W wyniku wypadku powód doznał częściowej amputacji drugiego, trzeciego i czwartego palca ręki lewej. Obiektywnymi okolicznościami sprzyjającymi zaistnieniu wypadku były występujące

61 w rejonie zdarzenia - w nadścianowym chodniku (...), w pobliżu skrzyżowania tego chodnika ze ścianą (...): nachylenie po upadzie chodnika na odcinku około 10 m

62 przed ścianą oraz wilgoć.

63 Z opinii biegłego z zakresu bhp w górnictwie mgr inż. J. C. wynikało,

64 że wykonując pracę w chodniku nadścianowym oraz poruszając się po wyrobisku pracownik powinien był zachować szczególną ostrożność i uwagę. Brak ostrożności i uwagi

65 przy wykonywaniu pracy przez powoda na skutek rażącego niedbalstwa doprowadził

66 do zaistnienia wypadku. Jako długoletni pracownik posiadający staż pracy w górnictwie

67 pod ziemią, wynoszący ponad 13 lat, winien być świadomy zagrożeń wynikających

68 z wykonywania pracy w rejonie, w jakim uległ wypadkowi. Pozwana nie ponosiła winy

69 za wypadek. Z protokołu powypadkowego nie wynikały żadne okoliczności, które świadczyłyby o jej winie.

70 Dokonując prawnej oceny tak ustalonego stanu faktycznego sprawy, Sąd Okręgowy podkreślił, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie, albowiem żeby przypisać pozwanej odpowiedzialność za wypadek, któremu uległ powód, co warunkowałoby zasądzenie na jego rzecz świadczeń odszkodowawczych, należałoby przypisać jej winę

71 lub musiałaby ona odpowiadać na zasadzie ryzyka. Tymczasem żadna z tych podstaw odpowiedzialności nie wchodzi w niniejszej sprawie w rachubę.

72 W dalszym toku wywodów Sąd I instancji zauważył, iż pozwana (...)Przedsiębiorstwo (...) Sp. z o.o. w J. nie odpowiada

73 za szkodę na zasadzie ryzyka unormowanej w art. 435 k.c., ponieważ nie jest przedsiębiorstwem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody. Do przyjęcia tej zasady odpowiedzialności nie wystarcza, aby przedsiębiorstwo lub zakład bezpośrednio wykorzystywał elementarne siły przyrody, lecz chodzi o procesy polegające na przetwarzaniu energii elementarnej na pracę lub na inne postaci energii. Zastosowana, jako źródło energii, siła przyrody (z wyłączeniem sił człowieka) powinna stanowić siłę napędową przedsiębiorstwa lub zakładu, jako całości. Nie wystarczy więc posługiwanie się siłami przyrody tylko dla działań wspomagających. Nie ulegało przy tym wątpliwości, że Kopalnia (...), w której doszło do wypadku nie należała do pozwanej, ani też nie była przez nią prowadzona na własny rachunek. Pozwana kierowała tam swoich pracowników jedynie

74 w ramach umowy o świadczenie usług.

75 Podstawa odpowiedzialności pozwanej na zasadzie winy została już przesądzona

76 w toku kilku prawomocnie zakończonych procesów, między innymi w sprawie prowadzonej przed Sądem Okręgowym w Katowicach, pod sygn. akt IX P 160/99. Przypominając treść normy prawnej wyrażanej przez art. 415 k.c., Sąd I instancji wskazał, że przepis ten przewiduje podstawową zasadę odpowiedzialności, opartą na winie sprawcy szkody.

77 Taką podstawę odpowiedzialności pozwanej podawał od początku procesu powód,

78 a po sporządzeniu opinii przez biegłego sądowego, wskazywał również na możliwość poniesienia przez nią odpowiedzialności na zasadzie ryzyka.

79 Sąd Okręgowy dalej podkreślił, iż po przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego

80 z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy w górnictwie, nie znalazł podstaw do przypisania pozwanej winy rozumianej, jako bezprawne działanie lub zaniechanie, które doprowadziło

81 do powstania u powoda szkody. W opinii uzupełniającej biegły wyczerpująco

82 ustosunkował się do zastrzeżeń powoda. Sąd pominął przy tym retoryczne pytania powoda, które nie wnosiły nic do sprawy. W szczególności, bez znaczenia dla oceny winy

83 pozwanej było ustalenie co stało się z obciętymi palcami powoda, nawet, gdyby przyjąć,

84 że pracodawca powinien był je odnaleźć, zabezpieczyć i przekazać powodowi.

85 Bez znaczenia dla przypisania pozwanej odpowiedzialności za wypadek było również oczekiwanie przez powoda na ustalenie, czy pozwana gwarantowała spójną

86 politykę zapobiegającą wypadkom, czy zabezpieczyła wykonywanie zakazów i nakazów,

87 czy podejmowała działania ochronne, zapobiegające wypadkom. Przedmiotem

88 postępowania nie była bowiem teoria szkolenia górników. Jako niedopuszczalne,

89 mające jedynie polemiczny charakter i nie wnoszące nic do sprawy, Sąd I instancji

90 uznał pytania, czy i skąd operator kolejki R. G., rozmawiając ze sztygarem

91 M. F. (1), mógł wiedzieć, że powód ma przygniecioną rękę, z jakiej

92 wysokości spadły rzekomo prostki, czy sztygar M. F. (1) był na drugim

93 końcu zestawu transportowego, bądź w innym miejscu. Sąd Okręgowy dał przy tym

94 wiarę zeznaniom świadków jako, że były spójne z dokumentacją powypadkową,

95 wzajemnie ze sobą i z zeznaniami powoda złożonymi bezpośrednio po wypadku się uzupełniają.

96 Sąd I instancji zwrócił uwagę, iż skoro Kopalnia (...) nie czyniła żadnych ustaleń w przedmiocie wypadku przy pracy powoda, to miałaby pełne prawo odesłać do ustaleń poczynionych dotychczas przez pracodawcę. Ponadto sposób sformułowania zamkniętych pytań i zarzutów pełnomocnika powoda powodował, iż udzielenie na nie odpowiedzi

97 „tak” lub „nie” nie przyczyniłoby się do wyjaśnienia, czy w tej konkretniej sprawie pracodawca powoda złamał przepisy bhp. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy było także dopuszczenie dowodu z pisemnych wyjaśnień z KWK (...) i Wyższego Urzędu Górniczego w O. na okoliczność zasad szkolenia górników, operatorów kolejek podwieszanych, metod załadunku, transportu i rozładunku oraz okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy powoda z 9 września 2007r. Ustalenie tego przy pomocy tych wyjaśnień nie pozwalało ocenić winy pozwanej w zaistniałym wypadku, a przedmiotem postępowania nie była ogólna kontrola zakładu pracy pozwanej pod kątem przestrzegania przez nią przepisów bhp.

98 Sąd Okręgowy podkreślił, że gdyby biegły specjalista w dziedzinie bhp w górnictwie uznał, że przedstawiony mu materiał dowodowy zawiera braki, to niewątpliwie domagałby się jego uzupełnienia. Wnioski powoda o dopuszczenie dowodu z akt spraw, które toczyły się

99 w Polsce z udziałem różnych powodów i pozwanych oraz z protokołów powypadkowych dziesięciu wypadków poprzedzających wypadek powoda Sąd oddalił, jako oczywiście bezzasadne i niemające żadnego wypływu na treść rozstrzygnięcia. Konsekwencją

100 nieprzypisania pozwanej winy za wypadek było oddalenie wniosków dowodowych powoda dotyczących jego stanu zdrowia, istnienia niepełnosprawności w związku z wypadkiem

101 przy pracy i uszczerbku na zdrowiu.

102 Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy, organ orzekający nie dał wiary powodowi, który po pięciu latach od wypadku usiłował wykreować zupełnie inny stan faktyczny nieznajdujący potwierdzenia w dotychczasowych dowodach. Wersja zdarzenia, jaką powód przedstawiał w toku postępowania, była niezgodna z treścią protokołu powypadkowego. Jako nieprawdopodobne Sąd I instancji uznał to, by obecnie powód

103 miał lepiej pamiętać przebieg zdarzenia, niż miało to miejsce bezpośrednio po nim. Na taką konstatację pozwoliła także korespondencja kierowana przez niego do pozwanej w dniach

104 13 listopada 2008r. i 3 marca 2009r. w postaci pism przedsądowych, w jakich przebieg zdarzenia był przedstawiany zgodnie z protokołem powypadkowym. Nawet, gdyby uznać,

105 że z sobie tylko zrozumiałych względów, w ramach niniejszego postępowania, podawał inną wersję zdarzenia, której wcześniej nie mógł ujawnić, to nie znajdowało to odzwierciedlenia

106 w materiale dowodowym, w szczególności w treści zeznań świadków. Żaden z członków Komisji Wypadkowej, ani Członków Zarządu pozwanej nie wywierał żadnego nacisku

107 w sprawach wypadowych. Nie sposób przy tym ustalić, w jakim kierunku ten nacisk mógłby zostać skierowany, skoro nowa wersja zdarzenia pojawiła się dopiero po pięciu latach

108 od wypadku. Powód kontaktował się z pozwaną w celu dalszej pracy u niej i takie zapewnienia otrzymał od Członka Zarządu - R. S.. Na tej podstawie

109 lekarz zakładowy wydał zgodę na wykonywanie lekkiej pracy na dole kopalni.

110 W świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego, dopiero po utracie zdolności

111 do wykonywania dotychczasowej pracy, w związku z pogorszeniem stanu zdrowia,

112 powód doszedł do przekonania, że powinien uzyskać świadczenie odszkodowawcze

113 od pracodawcy.

114 Sąd I instancji nie uwzględnił zgłaszanego przez pozwaną zarzutu przedawnienia. Powód wystąpił z pozwem w dniu 4 stycznia 2012r., a orzeczeniem lekarskim z 9 kwietnia 2009r. uznano, że jest on niezdolny do wykonywania dotychczasowej pracy. Na skutek tego, nie mając możliwości przeniesienia powoda na inne stanowisko pracy, pracodawca wypowiedział mu umowę z tej przyczyny. Zatem, dopiero 9 kwietnia 2009r. powód uzyskał wiedzę o szkodzie i zdał sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia.

115 Sąd odstąpił od obciążania powoda kosztami zastępstwa procesowego pozwanej

116 na podstawie art. 102 k.p.c., biorąc pod uwagę jego trudną sytuację życiową i majątkową. Powód pozostawał byłym pracownikiem pozwanej, który doznał u niej ciężkiego uszkodzenia ciała i w swoim subiektywnym odczuciu dostrzegał winę pracodawcy i swoją krzywdę. Tymczasem pełnomocnik z urzędu konsekwentnie podtrzymywał w nim to przekonanie.

117 Wyrok Sądu I instancji zaskarżył apelacją powód.

118 Powód wniósł o częściową zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanej

119 na jego rzecz zadośćuczynienia w kwocie 250.000 zł z ustawowymi odsetkami od 1 listopada 2007r. oraz renty wyrównawczej po 3.000 zł miesięcznie, począwszy od października 2007r. z ustawowymi odsetkami od 1 listopada 2007r., ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania

120 oraz przyznanie pełnomocnikowi z urzędu wynagrodzenia za wniesienie apelacji

121 oraz odstąpienie od obciążania go, jako inwalidę poszukującego pracy, kosztami zastępstwa procesowego pozwanej na wypadek oddalenia apelacji.

122 Ponadto powód podtrzymał wniosek o dopuszczenie dowodów z opinii innego biegłego do spraw bhp, pisemnych wyjaśnień Kopalni (...) i Wyższego Urzędu Górniczego w O. na okoliczność przyczyn jego wypadku przy pracy z dnia 9 września 2007r. i stanowiska Wyższego Urzędu Górniczego w K. na okoliczność złamania przepisów bhp przez pracodawcę - podziemny zakład górniczy. Ponowił także wniosek

123 o dopuszczenie dowodu z nagrań audio celem ustalenia istoty sprawy: rozmowy powoda

124 w dniu 23 października 2008r. o 14²² z Dyrektorem R. S. na temat rzeczywistych okoliczności, przebiegu i przyczyn wypadku przy pracy z 9 września 2007r., wypowiedzi Nadsztygara C. W. z dnia 5 listopada 2008r. o 5¹⁶ na temat mobbingu stosowanego wobec pracowników pozwanej zjeżdżających pod ziemię, dwóch transkrypcji powoda dotyczących powyższych nagrań.

125 Powód domagał się także rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego lub przekazania

126 go do Sądu Najwyższego: czy pracodawca - przedsiębiorstwo budownictwa górniczego, którego głównym przedmiotem działalności jest wydobywanie węgla kamiennego, górnictwo rud żelaza, górnictwo pozostałych metali rud nieżelaznych, instalowanie maszyn przemysłowych, sprzętu i wyposażenia, wykonywanie wykopów i wierceń geologiczno- inżynierskich, wynajem i dzierżawa samochodów osobowych i furgonetek, wynajem

127 i dzierżawa pozostałych maszyn i urządzeń należy do kategorii przedsiębiorstw wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych)

128 lub posługujących się środkami wybuchowymi.

129 Jako „główne zarzuty apelacji” skarżący powołał nieważność postępowania - brak rozpoznania sprawy co do zasady i co do istoty; pominięcie słusznego interesu pokrzywdzonego pracownika oraz nadrzędnego interesu publicznego w postaci ochrony pracowników; sprzeczność składu Sądu Okręgowego orzekającego z przepisami prawa

130 albo wzięcie w rozpoznaniu sprawy udziału sędziego wyłączonego z mocy ustawy

131 lub powstanie okoliczności, które wywołały uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego w danej sprawie - utratę zaufania; pozbawienie go możności obrony jego praw

132 (do rzetelnego procesu, poznania prawdy, sprawiedliwego wyroku); złamanie zasady swobodnej oceny dowodów; sprzeczność istotnych ustaleń Sądu Okręgowego z treścią zebranego materiału.

133 Apelujący wskazał jako „podstawy apelacji”: rażące naruszenie przepisów postępowania, które istotnie wpłynęło na wynik sprawy; naruszenie prawa materialnego

134 przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, naruszenie procedury dotyczącej zwłaszcza art. 45 ust. 1 Konstytucji oraz przepisów art. 6 k.p.c. - dopuszczenie

135 do przewlekłości postępowania, uniemożliwienie koncentracji materiału dowodowego, naruszenie zasady ekonomii procesowej; art. 49 k.p.c. - brak bezstronności sędziego;

136 art. 224 § 1 k.p.c. - brak poprawnego postępowania dowodowego (pominięcie lub bezzasadne oddalenie dowodów wskazanych przez powoda) , bezkrytyczne przyjęcie dowodów przedstawionych przez pozwaną, sprzecznych z prawem i ze stanem faktycznym, co skutkuje koniecznością przeprowadzenia tego postępowania w całości; art. 379 pkt 5 k.p.c. - pozbawienie powoda możności obrony jego praw; art. 468 § 2 k.p.c. - brak postępowania wyjaśniającego co do treści zgłoszonych przez niego żądań oraz brak wyjaśnienia istotnych okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności chodzi

137 o pominięcie wyników tego postępowania; art. 469 k.p.c. i art. 477¹ k.p.c. - brak należytego rozpoznania roszczeń za naruszenie dóbr osobistych (zdrowie, godność, prawo

138 do bezpiecznych warunków pracy).

139 Podniesiony zarzut naruszenia prawa materialnego skarżący odniósł głównie do art. 2, art. 7, art. 30, art. 32 ust. 1 i art. 47 Konstytucji RP, art. 4 pkt 8 i 9 dyrektywy 2006/123/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 12 grudnia 2006r. dotyczącej usług na rynku wewnętrznym (Dz. Urz. UE. L 2006 Nr 376, str. 36); art. 207¹ § 1, art. 212, art. 215 i art. 216 § 1 i 2 k.p., art. 6 pkt 7, art. 63, art. 64 ust. 2, art. 66, art. 69, art. 73, art. 74 i art. 77 ustawy

140 z 4 lutego 1994r. Prawo geologiczne i górnicze; § 4-7, 10, 13-15, 29, 30, 537, 540, 550 i 552 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 28 czerwca 2002r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy, prowadzenia ruchu oraz specjalistycznego zabezpieczenia przeciwpożarowego

141 w podziemnych zakładach górniczych; art. 23, art. 24, art. 435 § 1 i 2, art. 444, art. 445

142 i art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p. oraz § 2, 8, 9 i 10 zbioru zasad etyki zawodowej sędziów. Zdaniem skarżącego, Sąd Okręgowy pominął te przepisy lub je wypaczył.

143 Uzasadniając apelację, skarżący podkreślił, że Sąd Okręgowy bezzasadnie uznał,

144 że pozwana - Przedsiębiorstwo Budownictwa (...) nie jest przedsiębiorstwem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody, co było rażąco sprzeczne z przedmiotem działalności pozwanej, określonym w Krajowym Rejestrze Sądowym, a zwłaszcza

145 z faktycznie wykonywanymi pracami, co doprowadziło do bezpodstawnego uwolnienia pozwanego pracodawcy od odpowiedzialności na zasadzie ryzyka - art. 435 k.c. Ustalenie,

146 że zakład wykonujący roboty górnicze: zajmujący się wydobywaniem węgla kamiennego, wykonywaniem wykopów i wierceń geologiczno-inżynierskich, nie używał pary, gazu, elektryczności i paliw płynnych, należało uznać za oderwane od rzeczywistości i rażąco naruszające powołane wyżej przepisy ówcześnie obowiązującego prawa geologicznego

147 i górniczego z 1994r. i rozporządzenia Ministra Gospodarki z 28 czerwca 2002r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy, prowadzenia ruchu oraz specjalistycznego zabezpieczenia przeciwpożarowego w podziemnych zakładach górniczych. Pozwana (zakład górniczy) realizowała ruch na zlecenie innych kopalń, a powód i inni górnicy nie drążyli szybów, chodników i nie wydobywali węgla przy pomocy kilofów i łopat, nie nosili go w workach, lecz stale używali maszyn i urządzeń.

148 W ocenie skarżącego, jedyny dowód przeprowadzony w sprawie okazał się wadliwy

149 i nierzetelny. Opinia biegłego sądowego z zakresu bhp w górnictwie - mgr inż. J. C. w zakresie ustaleń co do okoliczności, przebiegu i przyczyn wypadku, była niezgodna

150 ze stanem rzeczywistym, wewnętrznie sprzeczna, nie znajdowała żadnego potwierdzenia

151 w dokumentach strony czeskiej co do warunków pracy i samego zdarzenia, a jej wnioski końcowe były całkowicie nietrafne. Przede wszystkim przemilczano w opinii podstawową przyczynę wypadku: rozładunek dowiezionego kolejką materiału nastąpił przy użyciu liny

152 i bloczka, przez co powód i współpracownik narazili swoje zdrowie i życie, łamiąc podstawowe przepisy bhp z winy pracodawcy, który nigdy nie miał na oddziale specjalnego miejsca do rozładunku i załadunku materiałów.

153 Powód przypomniał, iż w dniu zdarzenia na początku rozładowano ciężkie elementy typu korytka TH, a na końcu lżejszy materiał, czyli okorki (deski) przy użyciu liny i bloczka. Okorki zrzucono na spąg (ziemię) na środku przejścia dla załogi, więc powód

154 ze współpracownikiem - operatorem kolejki R. G. musieli przesunąć całą wiązkę - paczkę tych okorek (desek) pod ocios (na bok) pod ścianę. Podczas zakładania liny przez bloczek ze względu na brak stacji rozładowczej, powód podpiął ją z jednej strony

155 do okorek (desek), a drugi koniec liny przeciągnął przez bloczek, który zawiesił w obudowie na ociosie do zestawu jezdnego transportowego podwieszanej kolejki KSP i na uzgodniony sygnał świetlny dał znak, aby powoli odjeżdżając, kolejka ciągnęła te okorki z przejścia

156 pod ocios, przy czym powód bezpośrednio przeciwdziałał zaplątaniu się liny, używając obu rąk. Przy ostatnim jej przyciągnięciu z niewiadomych przyczyn na trasie kolejki pojawił się sztygar M. F. (1), który nagle wszedł na trasę transportu i przeszkodził

157 w rozładunku. Powód zwrócił uwagę sztygarowi, by nie przeszkadzał, co ten zlekceważył. Powód dał znak świetlny operatorowi, aby bardzo powoli ruszył kolejką i pomógł rozprostować luźną linę tak, by się nie zaplątała i poplątana nie doszła do bloczka,

158 lecz operator nagle ruszył kolejką i pociągnął pełną mocą. W następstwie tego zdarzenia lina, którą zawsze stosowano z braku innej możliwości transportu, uderzyła z dużą siłą jedna

159 o drugą, odcinając powodowi jeden palec i miażdżąc dwa inne. Nikt nie polecił przy tym zabrać odciętego środkowego palca powoda do szpitala celem przyszycia.

160 W ocenie apelującego, wersja wypadku podana przez pracodawcę i przyjęta przez Sąd Okręgowy była sprzeczna z zasadami logiki, doświadczeniem zawodowym oraz z prawami fizyki. Niemożliwe bowiem było rozładowanie materiału (prostek) jedna wiązka na drugą, mając do dyspozycji zaledwie l,80 m wysokości, na jakiej były umocowane szyny kolejki podwieszanej, a związana paczka prostek - korytek TH to około 0,80 m. Dodając i piętrząc

161 na nie drugą wiązkę korytek TH - to kolejne 0,80 m. Na szynach są zawieszone wózki transportowe około 10 cm z ciągarkami ręcznymi - to kolejne 30 cm. Razem daje to wynik

162 1 m, czyli więcej o 20 cm, niż wysokość do transportu i składowania materiału. K. stalowe po przewiezieniu są składowane (będąc opasane i związane 2 łańcuchami

163 w 2 miejscach) w jednym rzędzie, by nie przeszkadzały w pracy i nie stwarzały zagrożenia. Powód ważący 70 kg nie mógł sam przesunąć na właściwe miejsce ułożonych nierównolegle korytek TH, ważących około 1 tony. Z opinii biegłego wynikało zaś, że to uczynił i przy tym się poślizgnął. Na podstawie opinii biegłego, błędnie przyjęto, iż korytka TH uderzyły w jego lewą rękę, co spowodowało uraz. Nie można bowiem stracić 3 palców podczas samego uderzenia. Aby mógł wystąpić skutek tego rodzaju, korytka musiałyby spaść z dużej wysokości lub uderzyć w poziomie z wielką prędkością i przygnieść dłoń do innej twardej przeszkody. Nielogiczne też jest przyjęcie, że powód sam uwolnił przyciśniętą rękę,

164 skoro przygniatający go materiał ważył niemal 1 tonę.

165 Jako kolejną rozbieżność, skarżący wskazał ustalenie opinii, w świetle którego

166 do wypadku doszło z tego powodu, że w miejscu zdarzenia była sterta elementów metalowych ułożonych w pryzmie i nachylonych, a z uwagi na wilgoć, jeden z elementów poślizgnął się na drugim, powodując uraz palców. Nie wskazano przy tym, jaki musiałby być kąt nachylenia, by jedno korytko samo ruszyło po drugim? Jaka musiałaby być prędkość poruszającego się korytka, by uciąć palce? Dlaczego i z jakiej przyczyny nie było wtedy

167 przy powodzie współpracownika?

168 Jak wskazał apelujący, treść opinii pozostawała w sprzeczności z ustaleniami protokołu powypadkowego nr (...) z dnia 21 września 2007r., w którym sam pracodawca stwierdził, że zdarzenie miało charakter nagły, wywołane zostało przyczyną zewnętrzną powodującą uraz, nastąpiło zaskoczenie niespodziewanym zdarzeniem i miała miejsce nieznajomość zagrożenia. Powód zwrócił przy tym uwagę, iż nie wniósł uwag i zastrzeżeń

169 co do treści protokołu powypadkowego, ponieważ podpisał go w trakcie pobytu w szpitalu. Sąd Okręgowy bezpodstawnie przy tym przyjął, że przedstawiona przez niego w toku procesu wersja okoliczności wypadku, któremu uległ w dniu 9 września 2007r. nie została poparta dowodami. Powód przedstawił bowiem nagrania audio z Dyrektorem R. S. oraz Nadsztygarem C. W. oraz dwie transkrypcje tych nagrań, jednakże Sąd Okręgowy oddalił te wnioski.

170 Powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2004r. (I CK 505/03), powód podniósł, że do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie Sądu I instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy zaniechał

171 on zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa, unicestwiająca roszczenie.

172 W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o jej oddalenie.

173 Domagała się też zasądzenia od powoda na jej rzecz kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

174 Uzasadniając swoje stanowisko wskazała, że powołane w apelacji zarzuty są chybione, oderwane od okoliczności faktycznych i prawnych, w ogóle nieuzasadnione,

175 a niektóre z nich nie mają podstawy prawnej.

176 I tak pozowana podniosła, iż całkowicie nietrafny okazał się zarzut nieważności postępowania w ujęciu art. 379 k.p.c., w szczególności nie zaszedł przypadek sprzeczności składu sądu orzekającego z przepisami prawa albo udziału w rozpoznaniu sprawy sędziego wyłączonego z mocy ustawy, czy pozbawienia powoda możliwości obrony swoich praw.

177 W tym zakresie pozwana zauważyła, że powód wprawdzie wnioskował o wyłączenie sędziego od rozpoznania sprawy, jednak wniosek ten został oddalony, jako niemający oparcia w przepisach i całkowicie nieuzasadniony.

178 Także, jako bezpodstawne, pozwana uznała twierdzenie o pominięciu słusznego interesu pokrzywdzonego oraz nadrzędnego interesu publicznego w postaci ochrony pracowników, niemające racji bytu, ze względu na brak adekwatnego desygnatu tego pojęcia. Powód nie wykazał przy tym, by którykolwiek z przepisów prawa pracy został naruszony.

179 Jako całkowicie bezzasadny, pozwana uznała zarzut naruszenia przepisów procedury cywilnej w postaci dopuszczenia do przewlekłości postępowania, który mógłby zostać postawiony jedynie powodowi przez wzgląd na ponawianie stale tych samych bezzasadnych wniosków dowodowych, czy składanie oczywiście nieuzasadnionych wniosków o wyłączenie sędziego. Trudno też zrozumieć w czym dopatruje się on naruszenia zasady ekonomii procesowej. Jako pozbawiony podstaw, pozwana uznała też zarzut braku należytego rozpoznania roszczeń związanych z naruszeniem dóbr osobistych w sytuacji, gdy roszczenia te nie były przedmiotem sporu.

180 Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 435 § 1 k.c., pozwana podkreśliła,

181 iż przewidziana w nim odpowiedzialność na zasadzie ryzyka wchodzi w grę, gdy szkoda

182 na osobie wyrządzona została przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu. Wówczas odpowiedzialność ta spoczywa na podmiocie prowadzącym na własny rachunek

183 to przedsiębiorstwo lub zakład. W niniejszej sprawie wykazano tymczasem, że pozwana

184 nie prowadziła na własny rachunek żadnej kopalni ani w Czechach, ani w Polsce, w tym także Kopalni (...), w której doszło do wypadku. Jedynie, w oparciu o kontrakty handlowe, kierowała swych pracowników do wykonywania pracy w tej kopalni. W tych okolicznościach nie mógł w ogóle mieć znaczenia przedmiot działalności pozwanej, określony w umowie spółki, czy ujawniony w Krajowym Rejestrze Sądowym, ani sposób świadczenia pracy

185 przez pracowników pozwanej. Kwestia odpowiedzialności pozwanej na zasadzie ryzyka

186 za wypadki przy pracy w czeskich kopalniach była już przedmiotem oceny sądów powszechnych w podobnych sprawach, w których wykluczano jej odpowiedzialność

187 za wypadek przy pracy w kopalni nie prowadzonej przez nią na własny rachunek. Słusznie więc Sąd I instancji ustalił, że pozwana nie odpowiada za wypadek powoda na zasadzie ryzyka.

188 Zdaniem pozwanej, zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdzał także

189 jej odpowiedzialności za wypadek z dnia 9 września 2007r. na zasadzie winy.

190 Na jakiekolwiek zaniedbania pozwanej w zakresie bhp nie wskazywał ani protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku Nr (...), ani też opinia biegłego sądowego

191 mgr inż. J. C.. Brak więc dowodu, iż ponosi ona winę w spowodowaniu wypadku. Jego bezpośrednią przyczyną było poślizgnięcie się powoda na śliskim spągu podczas przesuwania korytek TH, czyli okoliczność całkowicie niezależna od pozwanej. Pozwana zwróciła przy uwagę, że wersja, zgodnie z którą do wypadku doszło w trakcie rozprostowywania luźnej liny pojawiła się dopiero w piśmie procesowym pełnomocnika powoda z dnia 2 sierpnia 2012r., tj. po tym, jak w odpowiedzi na pozew, podważyła

192 ona istnienie podstawy odpowiedzialności za wypadek powoda na zasadzie ryzyka i winy. Treść pozwu nie podważała bowiem ustaleń protokołu powypadkowego, które zostały potwierdzone też w wezwaniach powoda do zapłaty zadośćuczynienia. Oświadczeń powoda składanych w toku niniejszego postępowania nie potwierdzał przy tym żaden inny dowód, stąd uznać je należało za całkowicie gołosłowne i niewiarygodne, co akcentował też biegły

193 w swej opinii.

194 Podkreślając bezzasadność zarzutów związanych z przebiegiem postępowania dowodowego, pozwana zaakcentowała, że Sąd I instancji przeprowadził wszystkie dowody, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Pozostałe zostały słusznie oddalone,

195 jako pozostające bez wpływu na rozstrzygnięcie. W szczególności dotyczyło to wniosku

196 o dopuszczenie dowodu z pisemnych wyjaśnień z KWK (...) i Wyższego Urzędu Górniczego w O., czy też z akt innych postępowań sądowych. KWK (...)

197 oraz Wyższy Urząd Górniczy w O. nie miały przy tym żadnych informacji

198 na temat wypadku powoda. Nadto, przedmiotem niniejszego postępowania nie mogła

199 być ogólna kontrola zakładu pracy i czeskiej kopalni pod kątem przestrzegania przepisów bhp, jak chciałby tego powód, a jedynie okoliczności konkretnego zdarzenia.

200 Z kolei przeciwko dopuszczeniu wnioskowanego przez powoda sprzecznego

201 z prawem dowodu z nagrań audio przemawiały względy natury formalnej. Nagranie rozmowy powoda z dyrektorem pozwanej - R. S. zostało dokonane z ukrycia,

202 bez jego wiedzy i w czasie znacznie późniejszym, niż miał miejsce wypadek i postępowanie wypadkowe. Wiceprezes zarządu pozwanej nigdy osobiście nie uczestniczył w ustaleniu okoliczności wypadku i nie miał szczegółowej wiedzy na ten temat. Ponieważ nie wiedział on, że jest nagrywany, rozmowa mogła być bez trudu przedmiotem manipulacji powoda.

203 Dla poparcia swych twierdzeń, pozwana przytoczyła poglądy orzecznictwa, w tym między innymi wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, zgodnie z którym podstępne nagranie prywatnej rozmowy godzi w konstytucyjną zasadę swobody i ochrony komunikowania się (art. 49 Konstytucji RP). Stąd, Sąd w pełni zasadnie oddalił wnioski o dopuszczenie pozyskanych w ten sposób dowodów.

204 Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

205 Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie, choć większości stawianych w niej Sądowi I instancji zarzutów nie sposób podzielić.

206 Skutecznie doprowadziła ona do wydania rozstrzygnięcia o charakterze kasatoryjnym wobec konieczności przyjęcia nierozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy.

207 Tytułem wstępu godzi się podkreślić, iż najdalej idący zarzut apelującego wystąpienia nieważności postępowania, jest całkowicie chybiony. Brak jakichkolwiek podstaw,

208 by twierdzić, że przeprowadzone przed Sądem Okręgowym postępowanie było dotknięte

209 tak poważnymi uchybieniami, które dyskwalifikowałyby je z punktu widzenia unormowania art. 379 k.p.c. Część zarzutów reprezentującego powoda na jego wyraźne życzenia profesjonalnego pełnomocnika, będącego radcą prawnym z założenia nie może stanowić podstawy nieważności postępowania, jako, że nie została wymieniona w art. 379 k.p.c., który zawiera enumeratywne wyliczenie przesłanek nieważności postępowania. Należy do nich: niedopuszczalność drogi sądowej, brak zdolności sądowej i procesowej stron, brak należytej reprezentacji, nienależyte umocowanie pełnomocników, powaga rzeczy osądzonej, relewantna z punktu widzenia art. 48 k.p.c. wada w obsadzie sędziowskiej, czy pozbawienie którejkolwiek ze stron możności obrony jej praw. Z istoty rzeczy, uchybienie wskazane

210 w treści art. 379 pkt 6 k.p.c., polegające na rozpoznaniu sprawy przez sąd rejonowy,

211 gdy właściwy jest sąd okręgowy bez względu na wartość przedmiotu sporu, nie mogło

212 w ogóle występować. Do tej grupy stawianych przez apelującego zarzutów, niewymienionych w treści powołanej regulacji, należy zaliczyć: nierozpoznanie istoty sprawy, pominięcie słusznego interesu pokrzywdzonego pracownika i nadrzędnego interesu publicznego

213 w postaci ochrony pracowników, złamanie zasady swobodnej oceny dowodów, sprzeczność istotnych ustaleń Sądu Okręgowego z treścią zebranego materiału dowodowego i powstanie okoliczności, które wywołały uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności Sędziego.

214 W myśl art. 379 k.p.c., żaden z tych zarzutów (abstrahując od ich zasadności) nie powoduje nieważności postępowania.

215 Natomiast druga grupa zarzutów apelacyjnych, odnoszących się do nieważności postępowania, jedynie formalnie znajduje swe uzasadnienie w brzemieniu art. 379

216 pkt 4 i 5 k.p.c. Należy do nich: sprzeczność składu Sądu Okręgowego z przepisami prawa albo wzięcie w rozpoznaniu sprawy udziału sędziego wyłączonego z mocy ustawy, pozbawienie powoda możności obrony jego praw do rzetelnego procesu, poznania prawdy

217 i sprawiedliwego wyroku. O sile argumentacji powoda w konstruowaniu tak daleko idących zarzutów świadczy najlepiej fakt, iż w żaden sposób nie zostały one uzasadnione.

218 Sąd odwoławczy nie dopatrzył się przy tym z urzędu żadnych przejawów wskazujących

219 na pozbawienie powoda możności obrony swych praw, a tym bardziej, jakichkolwiek wadliwości w obsadzie Sądu I instancji. W tej sytuacji, nie sposób przypisać mu dopuszczania się nieważności postępowania. Podnoszenie tego rodzaju w żaden sposób nieuzasadnionych zarzutów przez pełnomocnika powoda, będącego radcą prawnym, nie świadczy o dochowaniu należytego profesjonalizmu przy formułowaniu apelacji.

220 Podobnie, w żaden sposób nie zostały sprecyzowane przez apelującego naruszenia przepisów Konstytucji RP, dyrektywy 2006/123/WE Parlamentu Europejskiego i Rady

221 z 12 grudnia 2006r. dotyczącej usług na rynku wewnętrznym (Dz. Urz. UE. L 2006 Nr 376, str. 36), Kodeksu pracy, ustawy z 4 lutego 1994r. Prawo geologiczne i górnicze, rozporządzenia Ministra Gospodarki z 28 czerwca 2002r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy, prowadzenia ruchu oraz specjalistycznego zabezpieczenia przeciwpożarowego

222 w podziemnych zakładach górniczych, a także zbioru zasad etyki zawodowej sędziów. Skarżący nawet pokrótce nie wyjaśnił w jaki sposób Sąd I instancji je „wypaczył”.

223 W tym miejscu należy także przypomnieć, iż w postępowaniu apelacyjnym rozpoznanie sprawy oznacza, iż sąd II instancji w granicach zaskarżenia dokonuje samodzielnej jurydycznej oceny dochodzonego roszczenia konfrontując ją z zaskarżonym orzeczeniem oraz stojącymi za nim motywami. Oznacza to nie tylko to, że podniesione

224 w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego nie ograniczają swobody sądu II instancji, ale także to, że sąd ten musi rozważyć każdą materialnoprawną podstawę dochodzonego roszczenia (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2015r., I CSK 991/14). Kwestia ta wymaga w niniejszym postępowaniu przypomnienia o tyle, że apelacja powoda uzasadniała wydanie rozstrzygnięcia kasatoryjnego, pomimo, iż przeważająca część podniesionych w jej treści zarzutów i wysoce osobliwy sposób ich uzasadnienia

225 prima face nie wskazywały na ich zasadność, a dopiero pogłębiona analiza aspektów materialnoprawnych sprawy w kontekście granic zaskarżenia, jak i zgłoszonego

226 przez powoda roszczenia, pozwoliły na uznanie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego

227 za nietrafny i uchylający się od rozpoznania istoty sprawy.

228 Mając na uwadze powyższą konstatację o charakterze ogólnym, wypada w pierwszym rzędzie zaznaczyć - a to wobec okoliczności, że wypadek przy pracy, stanowiący źródło roszczeń powoda, miał miejsce poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej - iż dla rozpoznania niniejszej sprawy, prawem właściwym było prawo polskie. Wynika to z treści art. 4 ust. 2 rozporządzenia (WE) Nr 864/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lipca 2007r., dotyczącego prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych (Rzym II) (Dz. Urz. UE 2007 L 199/40 z 31.07.2007r.) w związku z art. 33 prawa prywatnego międzynarodowego i faktu, że powód będący obywatelem polskim ma miejsce zwykłego pobytu na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, zaś pozwana spółka także zarejestrowana jest w Polsce i tu ma swą siedzibę.

229 Rozważania w przedmiocie zgłoszonych przez powoda żądań należy rozpocząć

230 od wskazania, iż jedno z nich nie zostało w ogóle rozpoznane przez Sąd I instancji,

231 choć w motywach rozstrzygnięcia Sąd ten wyraźnie je przywołał. Wskazał mianowicie,

232 iż pismem z dnia 2 sierpnia 2012r. powód wystąpił o sprostowanie protokołu powypadkowego nr (...) z 25 września 2007r. w zakresie okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy z dnia 9 września 2007r., poprzez wskazanie, że do zdarzenia doszło

233 na skutek braku odpowiedzialności jego przełożonych i naruszenia przez dozór zasad

234 bhp, polegającego na nakłanianiu do stosowania karygodnych „szybkich i oszczędnych” metod pracy - rozładunku dowiezionego kolejką materiału przy użyciu liny i bloczka. Powód chciał rozprostować luźną linę tak, by się nie zaplątała i poplątana nie doszła do bloczka,

235 lecz operator nagle ruszył kolejką i pociągnął pełną mocą. W następstwie tego lina, którą zawsze stosowano z braku innej możliwości transportu, uderzyła z dużą siłą jedna o drugą, odcinając powodowi jeden palec i miażdżąc dwa inne. Powyższe żądanie powoda nie zostało wymienione przez Sąd I instancji w sentencji rozstrzygnięcia, ani też w jego motywach

236 nie uzasadniono przyczyn nieuwzględnienia go. Pełnomocnik powoda nie domagał się

237 przy tym uzupełnienia wyroku w trybie art. 351 § 1 k.p.c., co powoduje, że z istoty rzeczy,

238 nie może ono być objęte kontrolą instancyjną. Okoliczność ta pozostaje przy tym o tyle

239 bez znaczenia, iż przebieg i okoliczności wypadku przy pracy powoda z dnia 9 września 2007r. i tak pozostają do ustalenia przy orzekaniu o wynikających z niego roszczeniach cywilnoprawnych. Tyle tylko, iż przebieg tego zdarzenia należy w tej sytuacji analizować

240 w ramach przesłanek spoczywającej na jego pracodawcy odpowiedzialności cywilnej

241 za skutki zdarzenia, a nie, jako odrębne żądanie pozwu. Nierozpoznanie żądania sprostowania protokołu powypadkowego nie oznacza bowiem, że jego treść pozostaje wiążąca. Stanowi

242 on bowiem tylko jeden z dowodów na przebieg zdarzenia, który podlega ocenie sądu.

243 Fakt zapoznania się z nim przez powoda w czasie hospitalizacji powypadkowej należy

244 przy tym brać pod uwagę przy ocenie skuteczności zaakceptowania wówczas przez niego jego treści.

245 Przechodząc do zasadniczej spornej w niniejszej sprawie kwestii podstawy odpowiedzialności pozwanej za skutki wypadku powoda przy pracy, świadczonej na jej rzecz, należy podkreślić, iż wbrew stanowisku Sądu I instancji, podstawę tę wyznaczała zasada ryzyka, statuowana przez art. 435 § 1 k.c., nie zaś zasada winy, wyrażona przez art. 415 k.c. Zgodnie z brzmieniem art. 435 § 1 k.c., prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo

246 lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba, że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej, albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Z mocy art. 435 § 2 k.c., przepis ten stosuje się odpowiednio

247 do przedsiębiorstw lub zakładów wytwarzających środki wybuchowe albo posługujących się takimi środkami.

248 Analizę odpowiedzialności pozwanej na zasadzie ryzyka należy rozpocząć

249 od wskazania, iż jak wynika przedłożonego dopiero na żądanie Sądu odwoławczego wypisu

250 z rejestru pozwanej (k. 479-487), zasadniczym przedmiotem jej działalności,

251 jako Przedsiębiorstwa (...), jest wydobywanie węgla kamiennego, górnictwo rud żelaza, górnictwo pozostałych metali rud nieżelaznych, instalowanie maszyn przemysłowych, sprzętu i wyposażenia oraz wykonywanie wykopów i wierceń geologiczno- inżynierskich. Nie może budzić najmniejszych wątpliwości akcentowany przez apelującego fakt, że działalność tego rodzaju przedsiębiorstwa, jako całości, opiera się na funkcjonowaniu maszyn i urządzeń przetwarzających elementarne siły przyrody - paliwo, gaz i energię elektryczną na pracę i inne rodzaje energii. Bez skorzystania z nich nie mogłoby ono osiągać swojego celu gospodarczego, określonego przez opisany zakres działalności.

252 Okoliczność bezsporną stanowi także fakt, iż praca górników zatrudnionych

253 u pozwanej, w tym także powoda, odbywała się w ramach funkcjonowania Kopalni (...)

254 w O.. Oczywistym przy tym jest, iż Kopalnia ta była wprawiana w ruch za pomocą

255 sił przyrody. Realizacja kontraktu łączącego pozwaną z tą Kopalnią była w pełni uzależniona od wykorzystania sił przyrody, bez zastosowania których jego cel nie zostałby przez nią osiągnięty. Pozwana faktycznie współwładała przy tym Kopalnią, w której powód wykonywał pracę. Z tego tytułu, obciążało ją ryzyko odpowiedzialności za szkody wywołane ruchem przedsiębiorstwa, o których mowa w art. 435 § 1 k.c.

256 W tym miejscu należy zaakcentować, iż wbrew stanowisku Sądu I instancji,

257 nie ma najmniejszego znaczenia, na podstawie jakiego tytułu prawnego pracodawca włada maszynami lub urządzeniami przetwarzającymi elementarne siły przyrody. Jak wynika bowiem z brzmienia art. 435 § 1 k.c., chodzi tu o przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody. Pojęcie przedsiębiorstwa zostało zdefiniowane w art. 55 ( 1) k.c., który przewiduje,

258 iż jest to zorganizowany zespół składników materialnych i niematerialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej i obejmuje w szczególności wskazane w art. 55 ( 1) pkt 2 i 3 k.c. prawa wynikające z umów najmu i dzierżawy nieruchomości lub ruchomości oraz prawa do korzystania z nich wynikające z innych stosunków prawnych i innych,

259 niż własność praw rzeczowych. Tym samym, maszyny i urządzenia udostępniane pozwanemu Przedsiębiorstwu (...) przez Kopalnię na podstawie zawartej

260 przez te strony umowy wchodziły w skład tego Przedsiębiorstwa, w rozumieniu art. 55 ( 1)

261 w związku z art. 435 § 1 k.c.

262 Tym samym, dla przyjęcia odpowiedzialności przedsiębiorcy na zasadzie ryzyka całkowicie irrelewantne pozostaje to, czy przedsiębiorca ponoszący taką odpowiedzialność prowadzi działalność w miejscach (zakładach) stanowiących jego własność i przy użyciu własnych maszyn i urządzeń, czy też korzysta z nieruchomości i ruchomości innego

263 podmiotu wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody. Istotnym jest jedynie to,

264 czy prowadzi tę działalność na własny rachunek w wyodrębnionym miejscu, w sposób,

265 który pozwala na przedmiotowe wyodrębnienie jego przedsiębiorstwa, w rozumieniu

266 art. 55¹ k.c., co w niniejszej sprawie niewątpliwie miało miejsce.

267 Okoliczność powyższa jawi się, jako o tyle ważka, że przy przyjęciu poglądu prezentowanego przez Sąd Okręgowy należałoby uznać, że wszelkiego rodzaju podwykonawcy (np. przy pracach górniczych, robotach budowlanych itp.) korzystający

268 w ramach prowadzonej działalności z urządzeń i maszyn wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody, powierzanych im przez wykonawcę zlecającego usługę z tytułu tej działalności,

269 nie ponoszą odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Zajęcie takiego stanowiska pozostawałoby w całkowitej sprzeczności z ratio legis tego unormowania, jako prowadzące do niczym nieusprawiedliwionego faworyzowania jednej kategorii przedsiębiorców (z reguły podwykonawców) względem innych (wykonawców), przy braku wyraźnych i dostrzegalnych dla osób trzecich kryteriów tego zróżnicowania. To zaś z całą pewnością nie mogłoby być uznane za gwarantujące ochronę praw pracowniczych.

270 Warto w tym miejscu wskazać, że taki sam pogląd znajduje już odzwierciedlenie

271 w orzecznictwie Sądu Najwyższego, co czyni bezprzedmiotowym wniosek apelującego

272 o wystąpienie do Sądu Najwyższego w trybie art. 390 k.p.c. o rozpatrzenie zagadnienia prawnego budzącego poważne wątpliwości natury prawnej, związane z ustaleniem,

273 czy przedsiębiorstwo budownictwa górniczego należy do kategorii przedsiębiorstw wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody lub posługujących się środkami wybuchowymi. Zagadnienie to stanowiło już przedmiot rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w wyrokach

274 z dnia 26 kwietnia 2016r. (I PK 145/15, LEX nr 2056856) i z dnia 18 stycznia 2012r.

275 (II PK 93/11, OSNP z 2013r., Nr 9-10, poz. 104). Sąd Najwyższy wskazał w nich,

276 że sam fakt, iż szkoda zostaje spowodowana przez ruch innego przedsiębiorstwa nie oznacza jeszcze, że zostaje przez to zerwany związek z ruchem pierwszego z nich. Może to jedynie oznaczać, że to inne przedsiębiorstwo jest również odpowiedzialne za szkodę. Natomiast wyłączenie odpowiedzialności pierwszego z nich może nastąpić tylko w wypadku, gdyby okazało się, że to inne przedsiębiorstwo jest, w rozumieniu art. 435 § 1 k.c., osobą trzecią,

277 z której wyłącznej winy powstała szkoda i za którą prowadzący przedsiębiorstwo nie ponosi odpowiedzialności. Taka sytuacja w rozpoznawanej sprawie jednak nie wystąpiła. Stosownie do art. 435 § 1 k.c., do grona osób trzecich, za które prowadzący przedsiębiorstwo ponosi odpowiedzialność zalicza się bowiem każdego, kto w jakikolwiek sposób został włączony

278 w ruch przedsiębiorstwa.

279 Zauważyć w tym miejscu wypada, iż pierwsze z wymienionych rozstrzygnięć zapadło w tego samego typu sprawie, w której pozwany pracodawca prowadził działalność wydobywczą na terenie nienależącej do niego kopalni, jak miało to miejsce w niniejszej sprawie. W tym miejscu należy wskazać, iż Sąd w niniejszym składzie nie podziela poglądu przedstawionego w powoływanym przez pozwaną wyroku tutejszego Sądu z dnia 6 czerwca 2007r. (III APa 178/05), w którym nie przyjęto jej odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Podkreślić jednak należy, iż w przytoczonej sprawie spór nie koncentrował się wokół zastosowania zasady ryzyka do przyjęcia odpowiedzialności pozwanej za skutki wypadku przy pracy. Wobec wyrządzenia szkody, poprzez zawinione działalnie pozwanej,

280 problem ponoszenia odpowiedzialności na zasadzie ryzyka miał charakter marginalny,

281 jako pozostający bez wpływu na treść rozstrzygnięcia.

282 Z kolei po myśli wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2004r. (II UK 260/03, OSNP z 2004r., Nr 21, poz. 377), pracodawca i zakład, na którego terenie pracodawca wykonywał czynności zlecone umową, ponoszą odpowiedzialność solidarną za szkodę wyrządzoną pracownikowi poszkodowanemu w wypadku przy pracy, jeżeli oba te podmioty odpowiadają na podstawie art. 435 k.c. W motywach tego rozstrzygnięcia wskazano,

283 iż pracodawca nie może uchylić się od wypełnienia obowiązku zapewnienia pracownikowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy także wówczas, gdy jej wykonywanie poleca poza swoją siedzibą, w innym przedsiębiorstwie, jak miało to miejsce w niniejszej sprawie. Pozwaną spółkę należało tu przy tym uznać za współprowadzącą działalność polegającą

284 na wydobywaniu węgla kamiennego w Kopalni (...), co wobec treści unormowania

285 art. 441 § 1 k.c., nie mogłoby prowadzić do uwolnienia jej od odpowiedzialności względem powoda.

286 Dodać do tego należy, że według zdecydowanie przeważającego w doktrynie

287 i orzecznictwie zapatrywania, pojęcie „ruch przedsiębiorstwa” traktowany, jako siła sprawcza szkody na osobie, o jakim mowa w art. 435 § 1 k.c., należy rozumieć szeroko - nie jako ruch mechaniczny, lecz jako działalność przedsiębiorstwa. Pojęcie ruchu przedsiębiorstwa odnosi się bowiem do jego funkcjonowania, jako całości, a nie tylko do ruchu jego poszczególnych elementów oraz urządzeń. Związek pomiędzy ruchem i szkodą występuje zatem wtedy,

288 gdy szkoda nastąpiła w wyniku zdarzenia funkcjonalnie powiązanego z działalnością przedsiębiorstwa, choćby nie było bezpośredniej zależności pomiędzy użyciem sił przyrody,

289 a szkodą (tak m.in. powołany już wyżej wyrok Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2016r.

290 oraz wyroki tego Sądu z 11 grudnia 1963r., II CR 116/63; OSP 1965 Nr 5, poz. 94

291 i z 18 września 2002r., III CKN 1334/00). W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy oczywistym jest, że wypadek powoda przy pracy z dnia 9 września 2007r. pozostawał w związku z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa pozwanej wykonującej w ramach swojej działalności usługę, w której realizację powód był bezpośrednio zaangażowany. Wprawianie przedsiębiorstwa w ruch za pomocą sił przyrody sprawia bowiem zwiększone niebezpieczeństwo dla otoczenia, uzasadniające zaostrzony reżim odpowiedzialności.

292 Mając zatem na względzie, iż materialnoprawną podstawę roszczeń powoda wyznacza unormowanie art. 435 § 1 k.c., kwestią wymagającą szczegółowego zbadania pozostaje ustalenie, czy w niniejszej sprawie wystąpiły przewidziane tą regulacją przesłanki egzoneracyjne, pozwalające pozwanej uwolnić się od odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, tzn. czy szkoda powoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą pozwana nie ponosiła odpowiedzialności. Biorąc zaś pod uwagę, iż Sąd I instancji wykluczył odpowiedzialność pozwanej na zasadzie ryzyka, przeto poniechał badania tych kwestii, które przy ponownym rozpoznaniu sprawy winny znaleźć się w polu widzenia tego Sądu. Należy przy tym wziąć pod uwagę, iż nawet potencjalne ustalenie, że wina może być przypisana jedynie poszkodowanemu, nie uchyla odpowiedzialności prowadzącego na własny rachunek przedsiębiorstwo wprawiane w ruch

293 za pomocą sił przyrody na zasadzie art. 435 § 1 k.c., jeżeli równocześnie wystąpiły inne, choćby niezawinione przyczyny szkody w rozumieniu adekwatnego związku przyczynowego, leżące po stronie odpowiedzialnego (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 sierpnia 2007r.,

294 I UK 367/06; OSNP z 2008r., Nr 19-20, poz. 294 i powołane tam orzecznictwo).

295 Jak wskazano tam w motywach rozstrzygnięcia, sformułowanie „wyłącznie” odnosi się bowiem do przyczyny, a nie do winy. Wyłączna wina ma przy tym miejsce jedynie wówczas, gdy jedynie zawinione zachowanie poszkodowanego spowodowało wypadek.

296 Analizując wystąpienie przesłanek egzoneracyjnych, należy przyjąć, iż w świetle powyższych uwag i poczynionych ustaleń, bezspornie do wyrządzenia powodowi szkody

297 nie doszło na skutek siły wyższej. Do grona osób trzecich, za które pozwana nie odpowiada, nie należy Kopalnia (...) i jej pracownicy, skoro z tym podmiotem łączyła ją umowa

298 o współpracy, której treść winna stanowić przedmiot analizy sądu m.in. w zakresie posługiwania się przez nią środkami wybuchowymi, a nadto pozwana została włączona

299 w jej ruch. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji skupi się zatem na ustaleniu, czy szkoda wystąpiła wyłącznie z winy poszkodowanego, dopuszczając w tym celu dowód

300 z opinii innego, niż dotychczas biegłego z zakresu bhp w górnictwie. Ustalenia wynikające

301 z dotychczasowej opinii biegłego tej specjalności mgr inż. J. C. pozostają bowiem

302 w rażącej sprzeczności nawet z twierdzeniami pozwanej. Podkreślić bowiem należy,

303 iż ona sama, powołując się w pełni na protokół powypadkowy sporządzony przez swe służby z udziałem specjalisty do spraw bhp, wskazała, iż bezpośrednią przyczyną wypadku było poślizgnięcie się powoda na spągu podczas przesuwania korytek TH, a pośrednią - niedostateczna koncentracja uwagi, zaskoczenie niespodziewanym zdarzeniem

304 i nieznajomość zagrożenia. Natomiast obiektywnymi okolicznościami sprzyjającymi zaistnieniu wypadku były występujące w rejonie zdarzenia nachylenie po upadzie chodnika oraz wilgoć. Jednocześnie w protokole tym wskazano, iż nie stwierdzono, by wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego przepisów bhp, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Skoro przy tym pozwana w toku niniejszego procesu wyraźnie powołuje się na ustalenia wynikające z treści protokołu powypadkowego, to ustalenia biegłego w zakresie wskazanych tam okoliczności nie mogą eliminować niezależnych od powoda czynników, jakie wpłynęły na wystąpienie zdarzenia, które ona sama przyznała, a które, jako przyznane w rozumieniu art. 229 k.p.c., nie wymagają dowodu. W kontekście powyższego, wykluczonym jest, by wbrew stanowisku samej pozwanej, w oparciu o opinię biegłego z zakresu bhp w górnictwie inż. J. C.,

305 organ orzekający przyjął rażące niedbalstwo powoda w spowodowaniu wypadku przy pracy, wynikające z jego nieuwagi i braku ostrożności przy poruszaniu się po wyrobisku.

306 Sama pozwana bowiem temu jednoznacznie przeczyła, akcentując poślizgnięcie się

307 nie poinformowanego o zagrożeniu powoda na wilgotnym i śliskim podłożu nachylonego

308 i nieoświetlonego w miejscu zdarzenia chodnika. W tych okolicznościach, nie sposób podzielić nieuzasadnionego niczym poglądu biegłego, iż do wypadku doszło na skutek rażącego niedbalstwa powoda. Jego zachowanie, które doprowadziło do wystąpienia zdarzenia, będzie trzeba w tej sytuacji ocenić w kategoriach przyczynienia, w rozumieniu

309 art. 362 k.c.

310 W tym miejscu należy odnieść się do stawianego przez apelującego Sądowi I instancji zarzutu naruszenia unormowanej w art. 233 k.p.c. zasady swobodnej oceny dowodów

311 i poczynienia ustaleń sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, który okazał się uzasadniony, choć wbrew założeniom skarżącego, nie spowodował on nieważności postępowania. Koncentruje się on w szczególności na ocenie trafności pominięcia przez organ orzekający wniosków dowodowych powoda, mających potwierdzić rzeczywisty przebieg zdarzenia z 9 września 2007r., a zwłaszcza dowodu z nagrania jego rozmowy z członkiem zarządu pozwanej - Dyrektorem do Spraw Górniczych pozwanej R. S. oraz nadsztygarem C. W. w kontekście obowiązywania na gruncie polskiego procesu cywilnego zasady prawdy materialnej, wynikającej z art. 3 k.p.c. Sąd Okręgowy nie rozpoznał przy tym w ogóle tego wniosku dowodowego powoda, a przyczyn pominięcia go nie przedstawił w uzasadnieniu wyroku. Równocześnie sam obligował powoda do przedłożenia w zakreślonym terminie transkrypcji nagrania tej rozmowy pod rygorem odmowy dopuszczenia z niej dowodu (k. 226).

312 Po wypełnieniu przez powoda tego zobowiązania (k. 244-248) i tak z nieznanych przyczyn dowód ten pominął.

313 Podkreślić w tym miejscu wypada, iż skoro przedmiotem dowodzenia są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.), to dla prawidłowości rozstrzygnięcia niezbędne jest zbadanie wszelkich dowodów mających lub mogących mieć

314 na nie istotny wpływ, o ile ich przeprowadzenie nie będzie prowadziło do naruszenia obowiązującego ustawodawstwa. Z mocy art. 308 k.p.c., do dowodów tych należą także dowody zawierające obraz dźwięku, których moc dowodowa jest taka sama, jak innych dowodów. Rolą sądu jest przy tym weryfikowanie twierdzeń stron w oparciu o wskazywane przez nie dowody (art. 232 zdanie pierwsze k.p.c.), zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.), a nie swoiste antycypowanie stanu faktycznego

315 przez uprzednie weryfikowanie źródeł dowodowych z punktu widzenia ich dopuszczalności, jednakże bez zapoznawania się z ich treścią.

316 Zauważyć przy tym należy, iż w orzecznictwie ukształtowanym na gruncie regulacji art. 308 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 7 września 2016r., który dopuszczał przeprowadzenie dowodu z taśm dźwiękowych (obecnie to dowód zawierający obraz dźwięku), niejednokrotnie prezentowane były poglądy niechętne wobec dowodów wskazanych w treści tego unormowania (por. uwagi K. Knoppka [w:] System Prawa Procesowego Cywilnego. Postępowanie procesowe przed sądem pierwszej instancji. Tom II, część 2. Warszawa 2016 , s. 519 i nast.). Tym niemniej, znaczenie tego rodzaju dowodów

317 ma charakter rosnący, zaś w ostatnim czasie orzecznictwo dopuszcza je w coraz szerszym zakresie. I tak wskazuje się, iż istnieje możliwość skorzystania w procesie sądowym

318 z dowodu z nagrań nawet, jeżeli nagrań tych dokonano bez wiedzy i zgody jednego

319 z rozmówców. Pogląd ten ma zastosowanie zwłaszcza w przypadku, gdy strona nie może bądź jest dla niej nadmiernie utrudnione, by dowieść za pomocą innych środków dowodowych swoich racji, mających decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu (tak Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 12 sierpnia 2015r., I ACa 1653/15). Dowód z nagrania bez zgody jednego z uczestników rozmowy mogą dyskwalifikować okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona,

320 co w niniejszym przypadku nie miało miejsca. Wyrażenie przez osoby nagrane zgody

321 na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód - ze względu na swoją treść i sposób uzyskania -

322 nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie

323 w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu, wywodzony z art. 45 Konstytucji RP (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 kwietnia 2016r., II CSK 478/15).

324 W tym kontekście, mając na względzie charakter niniejszej sprawy, zasadnym jest rozważenie dopuszczenia dowodu z nagrań, o jakie wnioskował powód. Zważyć bowiem należy, iż do okoliczności notoryjnych (art. 228 § 1 k.p.c.) należy, iż w realiach

325 polskiego rynku pracy, dokumentacja pracownicza niejednokrotne nie odzwierciedla faktycznego przebiegu zdarzeń, lecz tworzona jest w znacznej mierze, jako zabezpieczenie przed działaniami kontrolnymi, względnie na użytek ewentualnych postępowań sądowych. Tym samym, dowody z nagrań mogą ze swej istoty pozwolić na odtworzenie rzeczywistego przebiegu wydarzeń. Dostrzec przy tym wypada, iż pozwana nie przeczy prawdziwości nagrań dźwięku, jakimi dysponuje powód, a sprzeciw wobec dopuszczania z nich dowodu uzasadnia jedynie bezprawnością ich sporządzenia bez wiedzy i zgody adresata rozmowy,

326 co w świetle powyższych uwag, nie zasługuje na uwzględnienie. Dowód z nagrania rozmowy powoda z pozwaną, reprezentowaną przez członka jej zarządu - Dyrektora S.,

327 jest o tyle istotny, iż gdyby przyjąć, iż zapis nagrania jest wiarygodny, to stanowi on jedyny dowód potwierdzający prawdziwość wersji powoda wskazującej na ucięcie mu palców

328 przy rozplątywaniu liny transportowej. Z transkrypcji nagrania wynika bowiem, iż Dyrektor S. tłumaczy zachowanie powoda typowym odruchem, gdy lina zaczęła mu się przesuwać, a on ją chciał przytrzymać. Nie koresponduje to z przedstawianą przez pozwaną wersją zdarzenia, w świetle której doszło do niego przy przesuwaniu przez powoda korytek bez udziału jakiejkolwiek liny. Treść tego nagrania winna więc zostać wyjaśniona w czasie przesłuchania za pozwaną wymienionego wyżej członka jej zarządu.

329 Niewątpliwie, przy jego ocenie, należy uwzględnić akcentowaną przez pozwaną treść skierowanego do niej przez pełnomocnika powoda wezwania do zapłaty z 13 listopada 2008r. oraz wezwania do przedstawienia pisemnego zakresu jego obowiązków pod ziemią z 3 marca 2009r. Przedstawiony tam przebieg zdarzenia zbieżny jest bowiem z tym, jaki wynikał

330 z protokołu powypadkowego. Nie sposób przy tym jednak nie dostrzec, iż wezwania

331 te pochodziły z okresu, w jakim powód był jeszcze zatrudniony u pozwanej i zabiegał

332 o powierzenie mu mniej uciążliwej pracy. Fakt, iż uzyskiwał obietnice zatrudnienia go

333 na powierzchni, mógł rzutować na akceptowanie przez niego wersji zdarzenia przyjętej

334 przez pozwaną, czego Sąd I instancji w ogóle nie wziął pod uwagę. Dla ustalenia rzeczywistego przebiegu wypadku przy pracy powoda należy też rozważyć uwzględnienie jego wniosku o wystąpienie do KWK (...) i Wyższego Urzędu Górniczego w O.

335 o wskazanie, czy w okresie, w jakim miało miejsce zdarzenie, rozładunek dowiezionego kolejką materiału odbywał się przy użyciu liny i bloczka oraz czy podmioty te czyniły jakiekolwiek ustalenia odnoszące się do przyczyn wypadku przy pracy powoda z 9 września 2007r., a jeśli tak, to czy zachowała się związana z tym dokumentacja. Pomocne w tym względzie może okazać się tłumaczenie złożonej przez pozwaną na rozprawie apelacyjnej umowy łączącej ją z KWK (...). Przyjęcie a priori przez Sąd I instancji na podstawie twierdzeń pozwanej, że takich ustaleń za granicą nie czyniono, wydaje się bowiem nieuprawnione.

336 Podkreślenia wymaga także, iż pogłębionej analizy wymaga pobieżnie potraktowana przez Sąd I instancji kwestia zasadności zgłoszonego przez pozwaną zarzutu przedawnienia roszczeń powoda, negatywnie rozstrzygnięta przez Sąd I instancji. Nie spowoduje

337 to naruszenia zakazu reformationis in pius, wyrażonego w art. 384 k.p.c. Jak wskazał bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 września 2002r. (II CKN 831/00), zakaz ten ogranicza się do tego, że sąd nie może uchylić lub zmienić wyroku na niekorzyść strony wnoszącej apelację, jeżeli strona przeciwna apelacji nie wniosła. Nie ma jednak podstaw do rozszerzania owego zakazu na sferę motywacyjną korzystnego dla skarżącego orzeczenia.

338 Przedawnienie roszczeń cywilistycznych, wynikających z wypadku przy pracy, należy rozpatrywać w kontekście art. 442¹ § 1 k.c., po myśli którego początek trzyletniego biegu przedawnienia wyznaczony jest momentem dowiedzenia się przez powoda o szkodzie

339 i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Dla ustalenia momentu powzięcia wiadomości

340 o szkodzie decydujące znaczenie ma chwila, gdy uprawniony do świadczenia uzyskał informację o uszkodzeniu ciała lub rozstroju zdrowia, które implikuje określone dolegliwości fizyczne i psychiczne, składające się na pojęcie krzywdy w rozumieniu art.445 § 1 k.c.

341 albo całkowitą lub częściową utratę zdolności do pracy zarobkowej, zmniejszenie się widoków powodzenia na przyszłość lub zwiększenie potrzeb, o jakich traktuje art.444 § 2 k.c. Wystarczającą przy tym jest sama pozytywna świadomość faktu powstania szkody, rozumianej jako ujemne następstwa zdarzenia, chociażby jej rozmiary oraz czasookres trwania nie były znane (por. „Kodeks zobowiązań - Komentarz” pod redakcją Jana Korzonka i Ignacego Rossenblutha, Księgarnia Powszechna, Kraków 1934. str. 621 oraz „Kodeks cywilny z komentarzem” pod redakcją Jana Winiarza, Wydawnictwo Powszechne, Warszawa 1989r. str. 439 i „System prawa cywilnego - Prawo zobowiązań” pod redakcją Zbigniewa Radwańskiego, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1981r. str.697).

342 Jak podkreślił przy tym Sąd Apelacyjny w Katowicach w motywach wyroku z dnia

343 6 czerwca 2007r. (III APa 178/05), należy odróżnić delikt od jego skutków, tzn. powzięcie przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia

344 z wiedzą o samym zdarzeniu tę szkodę wyrządzającym. Są to bowiem dwie odrębne przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej dłużnika, które niekoniecznie muszą wystąpić w tym samym czasie. W rezultacie tego, również zaistnienie u wierzyciela świadomości następstw czynu niedozwolonego może przypaść na inną datę, niż dzień popełnienia deliktu. Szkodą implikującą obowiązek jej naprawienia przez sprawcę jest,

345 w rozumieniu art. 444 § 1 k.c., uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, a dalszymi jej konsekwencjami, traktowanymi przez ustawodawcę, jako dodatkowe kryteria kwalifikacyjne nabycia prawa do renty wyrównawczej, czy zadośćuczynienia są, w świetle art. 444 § 2

346 w związku z art. 444 § 1 k.c. oraz art. 445 § 1 w związku z art. 444 § 1 k.c., całkowita

347 lub częściowa utrata zdolności do pracy zarobkowej, zwiększenie potrzeb, bądź zmniejszenie widoków powodzenia na przyszłość albo krzywda.

348 Dla ustalenia daty dowiedzenia się przez powoda o utracie zdolności do pracy zarobkowej niewątpliwie będzie miało znaczenie przytoczone przez Sąd I instancji zaświadczenie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. z dnia 9 kwietnia 2009r., wskazujące jednoznacznie na niezdolność powoda do wykonywania dotychczasowej pracy górnika pod ziemią ze względu na skutki wypadku przy pracy. Jego treść w połączeniu z brakiem możliwości przeniesienia powoda na inne stanowisko pracy stała się przyczyną wypowiedzenia mu przez pozwaną pismem z dnia 14 kwietnia 2009r. umowy o pracę.

349 Nie bez znaczenia jest bowiem fakt, iż po hospitalizacji i upływie okresu zasiłkowego,

350 powód powrócił do pracy na poprzednio zajmowanym stanowisku górnika pod ziemią

351 i kontynuował zatrudnienie w tym charakterze do momentu wypowiedzenia mu umowy

352 o pracę. Brak przy tym jakichkolwiek ustaleń w zakresie dowiedzenia się przez powoda

353 o procentowym uszczerbku na zdrowiu spowodowanym wypadkiem przy pracy i wynikającej stąd krzywdzie. Uszło bowiem uwadze Sądu I instancji, że świadczenia cywilistyczne mają charakter uzupełniający w stosunku do odszkodowania z tytułu doznanego uszczerbku

354 na zdrowiu, niezależnie od tego, która instytucja ubezpieczeniowa była jego płatnikiem

355 oraz w stosunku do renty z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej tym wypadkiem.

356 Przypomnieć przy tym wypada o możliwości nieuwzględnienia przez Sąd zarzutu przedawnienia, gdyby skorzystanie z niego przez pozwanego naruszało klauzule generalne - zasady współżycia społecznego unormowane w art. 5 k.c. Należy przy tym wziąć pod uwagę winę pracodawcy w naruszeniu zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, sytuację życiową poszkodowanego w następstwie zdarzenia wypadkowego i przyczyny uchybienia terminu przedawnienia roszczeń (tak uchwała Sądu Najwyższego z 10 marca 1993r., III CZP 8/93, OSNCP z 1993r. nr 9, poz.153 i z 17 marca 1998r., II UKN 556/97, OSNAPiUS z 1999r.

357 nr 5, poz.183 oraz wyrok z 6 marca 1996r., II PRN 3/96, OSNAPiUS z 1996r. nr 18,

358 poz. 264).

359 Na koniec godzi się zauważyć, iż przyjmując trafność zarzutów peremptoryjnych podniesionych przez pozwaną, związanych w głównej mierze z materialnoprawną podstawą jej odpowiedzialności, Sąd Okręgowy oddalił wnioski dowodowe powoda dotyczące jego stanu zdrowia, istnienia niepełnosprawności w związku z wypadkiem przy pracy i uszczerbku na zdrowiu. Mając zaś na względzie, że Sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska

360 Sądu I instancji co do podstaw odpowiedzialności pozwanej, koniecznym stało się ponowienie rozpoznania niniejszej sprawy. Przy takiej modyfikacji optyki odpowiedzialności nie można mówić o rozpoznaniu istoty sprawy przez Sąd I instancji. Zakres kwestii wymagających ponownego zbadania uzasadnia przy tym wydanie orzeczenia kasatoryjnego tak, aby zapewnić stronom faktyczne prawo do dwukrotnego rozpoznania sprawy.

361 Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy przeprowadzi postępowanie dowodowe zmierzające do ustalenia faktycznego przebiegu wypadku przy pracy,

362 z uwzględnieniem oferowanych przez powoda nagrań i transkrypcji skonfrontowanych

363 z przesłuchaniem uczestniczących w nich stron. Następnie, wskazując innemu biegłemu

364 z zakresu bhp w górnictwie ustaloną wersję zdarzenia, organ orzekający zleci mu opracowanie opinii na okoliczność, czy powód ponosi wyłączną winę w jego spowodowaniu, a jeśli nie, to czy i ewentualnie w jakim zakresie przyczynił się do powstania szkody. Następnie oceni zakres tej szkody i krzywdy doznanej przez powoda. Tym samym, celem rozpoznania istoty sprawy, Sąd I instancji jest zobligowany przeprowadzić w całości postępowanie dowodowe.

365 Wobec nierozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy oraz z uwagi

366 na konieczności przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości, po myśli

367 art. 386 § 4 k.p.c., należało uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

368 O kosztach orzeczono po myśli art. 108 § 2 k.p.c. w związku z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Zgodnie z brzmieniem pierwszego z powołanych przepisów, sąd drugiej instancji uchylając zaskarżone orzeczenie i przekazując sprawę sądowi pierwszej instancji do rozpoznania, pozostawia temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji odwoławczej. Na te koszty składają się w szczególności koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi

369 z urzędu. Na tym etapie postępowania, gdy z istoty rzeczy nie sposób przesądzić o racji którejś ze stron, nie można tym samym ustalić, czy koszty te mają być przyznane radcy prawnemu ustanowionemu z urzędu od Skarbu Państwa (gdy powód będzie stroną przegrywającą), czy też należy je zasądzić od pozwanej (gdy ona przegra proces).

370 /-/SSA E.Kocurek-Grabowska /-/SSA L.Jachimowska /-/SSO del. A.Petri

371 Sędzia Przewodniczący Sędzia

372 JR

Powołane przepisy