Pelnora PrawoOtwórz aplikację

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 28 lutego 2025 r., I ACa 720/24

Sąd
Sąd Apelacyjny w Szczecinie
Wydział
I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 720/24
Data
Forma
Wyrok
Hasła
zadośćuczynienie
Źródło
SAOS: System Analizy Orzeczeń Sądowych (ICM UW), dokument u źródła
Otwórz w aplikacji

Tekst

1 Sygn. akt I ACa 720/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

2 Dnia 28 lutego 2025 r.

3 Sąd Apelacyjny w Szczecinie Wydział I Cywilny

4 w składzie:

5 Przewodniczący: SSO (del.) Agnieszka Kądziołka

6 Protokolant: st. sekr. sąd. Paulina Kaczor

7 po rozpoznaniu 25 lutego 2025 r. w Szczecinie

8 na rozprawie

9 sprawy z powództwa K. P. (1), B. P., T. P., J. P. (1), K. P. (2), W. P.

10 przeciwko Towarzystwu (...) spółce akcyjnej w W.

11 o zapłatę

12 na skutek apelacji powodów i apelacji pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z 4 stycznia 2024 r., sygn. akt I C 1432/19

13 I. zmienia zaskarżony wyrok w pkt I. b, I. c, I d., I e w ten sposób, że odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonych na rzecz powodów kwot zasądza od 30 kwietnia 2019 r., oddalając powództwo w pozostałym zakresie;

14 II. oddala apelację pozwanej w pozostałym zakresie;

15 III. zasądza od pozwanej na rzecz każdego z powodów tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, wywołanych apelacją pozwanej, kwotę po 456,40 zł (czterysta pięćdziesiąt sześć złotych czterdzieści groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty;

16 IV. oddala apelację powodów;

17 V. odstępuje od obciążania powodów kosztami postępowania apelacyjnego wywołanymi apelacją powodów.

18 .

19 Agnieszka Kądziołka

20 Sygn. akt I ACa 720/24

Uzasadnienie

21 Wyrokiem z 4 stycznia 2024 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie:

22 I. zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz:

23 a) powodów K. P. (1) i B. P. solidarnie 4.779,82 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 30 grudnia 2016 r.,

24 b) powódki K. P. (1) 128.050,70 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 30 grudnia 2016 r.,

25 c) powoda B. P. 130.240 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 30 grudnia 2016 r.,

26 d) powodów T. P., J. P. (1) i K. P. (2) po 23.720 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 30 grudnia 2016 r.,

27 e) powoda W. P. 23.720 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 27 kwietnia 2019 r.;

28 II. oddalił powództwo pozostałym zakresie;

29 III. szczegółowe wyliczenie kosztów procesu pozostawił referendarzowi sądowemu przy uwzględnieniu, że roszczenia powodów K. P. (1) i B. P. zostały uwzględnione w całości, a roszczenia T. P., J. P. (1), K. P. (2) i W. P. po 25,31%.

30 Wyrok Sądu Okręgowego wydany został w sprawie wszczętej pozwem z 17 grudnia 2019 r., w którym powodowie wnosili o zasądzenie od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W.:

31 1. na rzecz powódki K. P. (1) i B. P. kwoty 8.173,18 zł tytułem odszkodowania za koszty związane z pogrzebem syna D. P. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 grudnia 2016 r. do dnia zapłaty;

32 2. na rzecz powódki K. P. (1) kwoty 128.050,70 zł tytułem zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w wyniku śmierci syna D. P. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 grudnia 2016 r. do dnia zapłaty,

33 3. na rzecz powoda B. P. kwoty 130.240 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wyniku śmierci syna D. P. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 grudnia 2016 r. do dnia zapłaty,

34 4. na rzecz powoda T. P. kwoty 93.720 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wyniku śmierci brata D. P. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 grudnia 2016 r. do dnia zapłaty,

35 5. na rzecz powoda J. P. (1) kwoty 93.720 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wyniku śmierci brata D. P. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 grudnia 2016 r. do dnia zapłaty,

36 6. na rzecz powoda K. P. (2) kwoty 93.720 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wyniku śmierci brata D. P. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dni a30 grudnia 2016 r. do dnia zapłaty;

37 7. na rzecz powoda W. P. kwoty 93.720 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wyniku śmierci brata D. P. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 27 kwietnia 2019 r. do dnia zapłaty,

38 8. na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, powiększonych o kwotę 17 zł opłaty od pełnomocnictwa wraz z ustawowymi odsetkami za uchybienie w terminowi płatności.

39 W odpowiedzi na pozew z 8 października 2020 r. pozwana Towarzystwo (...) S.A. wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z kosztami opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

40 Sąd pierwszej instancji oparł powyższe rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych:

41 D. P. urodził się (...) Był synem powodów - B. P. i K. P. (1). Miał czterech braci, powodów - J. P. (1), T. P., K. P. (2) i W. P..

42 Za życia D. P. był osobą wesołą, miłą, pomocną. Mieszkał razem z rodzicami i rodzeństwem w domu w Ż.. Wspólnie obchodzili święta, jak i wyjeżdżali na wycieczki. Przed wypadkiem ukończył naukę w technikum na profilu technika pojazdów samochodowych. W szkole radził sobie dobrze, nie sprawiał problemów wychowawczych. Miał plany na przyszłość dotyczące jego życia zawodowego, jak i prywatnego. Pomagał rodzicom, dla których był oparciem. Przed wypadkiem został zatrudniony na stanowisku kierowcy ciągnika rolniczego w (...) A. W.. Rodzice wiązali z nim duże nadzieje na przyszłość, oczekiwali od niego pomocy na starość.

43 W dniu (...) r. w L. na ul. (...) kierująca samochodem osobowym marki V. (...) o nr rej. (...) przy wyjeżdżaniu tyłem z drogi podporządkowanej na pas drogi gminnej nienależycie obserwowała przedpole, czym nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu poruszającemu się drogą gminną motocyklowi marki R. o nr rej. (...) doprowadzając do zderzenia pojazdów, w wyniku czego kierujący motocyklem D. P. poniósł śmierć na miejscu. D. P. w chwili śmierci miał ukończone 20 lat.

44 Nagła i niespodziewana śmierć syna była trudnym zdarzeniem dla rodziców i rodzeństwa zmarłego. Rodzina bardzo odczuła stratę osoby bliskiej, nie mogła się pogodzić ze stratą. Najbardziej stratę syna odczuła K. P. (1), która po śmierci syna przestała pracować, korzystała z pomocy psychiatry i psychologa. Do tej pory przyjmuje leki, codziennie chodzi na cmentarz do syna, zamawia za niego msze. Obecnie cała rodzina uczestniczy w depresji i patologicznej żałobie K. P. (1) związanej ze śmiercią syna.

45 Na skutek zdarzenia Prokuratura Rejonowa w Pyrzycach wszczęła w dniu 12 maja 2015 r. śledztwo w sprawie wypadku drogowego zaistniałego w dniu (...) r., toczące się pod sygnaturą Ds. 514/15/S. W toku prowadzonego postępowania między innymi ustalono, że zmarły D. P. w chwili zdarzenia nie znajdował się pod wpływem alkoholu, ani narkotyków. Zarówno samochód kierowany przez sprawcę wypadku, jak i motocykl kierowany przez zmarłego były sprawne technicznie i nadawały się do bezpiecznej jazdy. Ustalono, że bezpośrednią przyczyną zgonu D. P. były rozległe obrażenia ośrodkowego układu nerwowego pod postacią wielołamowego złamania kości czaszki, stłuczenia mózgu, krwawienia podpajęczynówkowego. Ponadto ustalono, że do zderzenia pojazdów doszło na utwardzonym poboczu drogi głównej lub na jezdni przy jej krawędzi, a motocykl poruszał się z prędkością ok. 50 km/h uderzając przednim kołem w lewy tylny narożnik wolno cofającego samochodu marki V. (...). Przedmiotowy wypadek został spowodowany przez M. D. (1), która bez właściwego rozpoznania sytuacji drogowej wykonywała manewr cofania na skrzyżowaniu i nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu motocykliście.

46 W dniu 30 czerwca 2016 r. Prokurator Rejonowy w Pyrzycach wystąpił z aktem oskarżenia przeciwko M. D. (1), której zarzucił popełnienie czynu z art. 177 § 2 k.k. W trakcie postępowania przed sądem ustalono, że D. P. jadąc drogą od miejscowości D. poruszał się swoim pasem jezdni, nic nie wskazywało na to, aby przekraczał dozwoloną prędkość maksymalną, nie wykonywał na drodze żadnych manewrów. Jechał prędkością pomiędzy 50, a 90 km/h. D. P. dostrzegł samochód na 4 sekundy przed zderzeniem i nie hamując skierował motocykl na asfaltowe pobocze, gdzie uderzył w pojazd M. D. (1), który był w ruchu. To, że D. P. w sposób nieuprawniony znalazł się na poboczu nie ma znaczenia dla oceny winy oskarżonej, gdyż zjechał on na pobocze celem uniknięcia zderzenia z pojazdem kierowanym przez oskarżoną.

47 Wyrokiem z dnia 1 sierpnia 2018 r. wydanym w sprawie VII K 204/16 M. D. (1) została uznana za winną tego, że w dniu (...) r. w L. na ul. (...), kierując samochodem osobowym marki V. (...) o nr rej. (...)- nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w ten sposób, że wyjeżdżając tyłem z drogi podporządkowanej prowadzącej do miejscowości Ś. na pas drogi gminnej nr (...) w kierunku miejscowości R., nienależycie obserwowała przedpole jazdy i nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu poruszającemu się drogą gminną nr (...) w kierunku R. motocyklowi marki R. o nr rej. (...) doprowadzając do zderzenia pojazdów, w wyniku czego śmierć na miejscu poniósł kierujący motocyklem D. P., tj. czynu z art. 177 § 2 k.k. za co wymierzono jej karę 2 lat pozbawienia wolności, a jej wykonanie warunkowo zawieszono na okres 4 lat. Orzeczono również wobec niej zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 7 lat.

48 Apelację od powyższego wyroku złożył zarówno pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej K. P. (1), jak i obrońca oskarżonej M. D. (1). W apelacji obrońca podniósł, że Sąd I instancji całkowicie pominął znamienną dla rozstrzygnięcia kwestię w zakresie niewłaściwego zapięcia lub niezapięcia przez zmarłego kasku ochronnego, który w momencie zderzenia zsunął się jego głowy, a uderzenie niezabezpieczoną głową o drogę stanowiło bezpośrednią przyczynę jego śmierci. Tym samym należało przyjąć, że skutek w postaci śmierci D. P. wynika bezpośrednio z naruszenia przez niego samego zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

49 Wyrokiem z dnia 22 stycznia 2019 r. wydanym w sprawie IV Ka 1886/18 Sąd Okręgowy w Szczecinie utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Stargardzie VII Zamiejscowego Wydziału Karnego w Pyrzycach z dnia 1 sierpnia 2018 r. wydany w sprawie VII K 204/16. Ustalono, że D. P. w momencie zdarzenia spadł kask z głowy, co jest oczywiste, jednakże jego niezapięcie, czy niewłaściwe zapięcie, nie było przyczyną zderzenia się pojazdów, lecz było następstwem nieprawidłowo wykonanego manewru przez M. D. (1). Przyjęto, że zsunięcie się kasku z głowy D. P. w żadnym razie nie depenalizuje zachowania oskarżonej, jak i nie pozbawia jej zachowania zawinienia.

50 W trakcie toczących się postępowań nie udało się ustalić prędkości motocykla w chwili dostrzeżenia przez niego stanu zagrożenia bezpieczeństwa oraz jego toru jazdy przed zderzeniem pojazdów, który poruszał się w granicach 50 -90 km/h. D. P. miał 4 sekundy na podjęcie decyzji i podjęcie manewru obronnego, kiedy zauważył wyjeżdżający zza drzew i krzewów tył cofającego samochodu V. (...). D. P. nie mógł przewidzieć, czy samochód będzie wyjeżdżał na jezdnie, czy na lewe poboczne drogi. Tym samym nie przyczynił się do zaistnienia zdarzenia drogowego, a wypadek spowodowany został tylko zachowaniem kierującej M. D. (1), która wykonując trudny manewr cofania po łuku w lewo i mając ograniczenie widoczności na przedpole jazdy zignorowała podstawowe zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. D. P. w chwili zderzenia miał założony i zapięty kask na sprzączkę metalową, który został zsunięty na skutek zadziałania siły bezwładności i przemieszczał się po jezdni swoim torem.

51 Pojazd marki V. (...) o nr rej. (...) w dacie wypadku był objęty obowiązkową ochroną ubezpieczeniową odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w Towarzystwie (...) S.A. z siedzibą w W.. Powodowie K. P. (1) oraz B. P. pismem z dnia 2 czerwca 2015 r. zgłosili szkodę (...) S.A. z siedzibą w W. i wezwali pozwanego do zapłaty na ich rzecz kwoty 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka w terminie 30 dni od dnia doręczenia wezwania. Ubezpieczyciel potwierdził przyjęcie zgłoszenia, jednakże wskazał, że nie jest w stanie przyjąć swojej odpowiedzialności za skutki zaistniałego zdarzenia dopóki nie zostanie prawomocnie zakończone postępowanie karne w sprawie.

52 Pismem z dnia 28 września 2016 r. działający w imieniu powodów zgłosił szkodę również w zakresie pozostałych członków rodziny D. P., tj. rodzeństwa i wezwał pozwanego do wypłaty:

53 - na rzecz K. P. (1) kwoty 250.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka,

54 - na rzecz B. P. kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka,

55 - na rzecz T. P. kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata,

56 - na rzecz J. P. (1) kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata,

57 - na rzecz K. P. (2) kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata,

58 - na rzecz K. i B. P. kwoty 21.126,18 zł tytułem odszkodowania za koszy związane z pogrzebem.

59 Pismem z dnia 22 marca 2019 r. ponownie zgłosili pozwanemu zakładowi ubezpieczeń swoją szkody i wezwali pozwanego do zapłaty na rzecz K. P. (1) i B. P. kwoty 21.126,18 zł tytułem odszkodowania za koszty związane z pogrzebem D. P. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 30 grudnia 2016 r. do dnia zapłaty, oraz kwoty po 150.000 zł na rzecz K. P. (1) i B. P. tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wyniku śmierci D. P. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 30 grudnia 2016 r. do dnia zapłaty oraz na rzecz rodzeństwa zmarłego, tj. T. P., J. P. (1), K. P. (2) i W. P. kwoty po 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wyniku śmierci brata D. P. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 30 grudnia 2016 r. do dnia zapłaty w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania.

60 Decyzją z dnia 8 maja 2019 r. pozwany zakład ubezpieczeń przyznał K. P. (1) kwotę 24 700 zł tytułem zadośćuczynienia w związku ze śmiercią syna oraz kwotę 12 953 zł tytułem refundacji udokumentowanych kosztów pogrzebu. Ustalono łączną kwotę wypłaconych na jej rzecz świadczeń na 37 653zł, którą pomniejszono o 20%w związku z ustaleniem przyczynienia się zmarłego D. P. do powstania szkody i ustalono, że wypłacie podlega kwota 30.122,40 zł. Wskazano, że podstawę prawną przyznanego świadczenia art. 446 § 4 k.c.

61 Decyzją z dnia 8 maja 2019 r. pozwany ubezpieczyciel przyznał B. P. kwotę 24 700 tytułem zadośćuczynienia w związku ze śmiercią dziecka, która uległa stosownemu zmniejszeniu w związku z przyjęciem 20% stopnia przyczynienia się zmarłego do powstania szkody i wypłacie podlegała kwota 19.760 zł. Wskazano, że podstawę prawną przyznanego świadczenia stanowi art. 446 § 4 k.c.

62 Decyzjami z dnia 8 maja 2019 r. przyznano wszystkim braciom zmarłego, tj. T. P., J. P. (1), K. P. (2) oraz W. P. kwoty po 7.850,00 tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata, które zostały stosownie pomniejszone o 20 % stopnia przyczynienia się zmarłego do zaistnienia wypadku i do wypłaty przekazano im kwoty po 6.280 zł. Pozwany zakład ubezpieczeń utrzymał swoje stanowisko w sprawie , zarówno w zakresie wysokości przyznanego zadośćuczynienia jak i odszkodowania, a także ustalenia 20% przyczynienia zmarłego do powstania szkody.

63 Powódka K. P. (1) po śmierci syna przestała pracować, korzystała z pomocy psychologa i psychiatry, zamawiała msze za zmarłego syna. Do dnia dzisiejszego nie może pogodzić się z jego śmiercią. Codziennie chodzi na cmentarz. Nie udziela się towarzysko. Bardzo często miewa nastroje depresyjne, smutek. Wspiera ją też ksiądz. Po śmierci syna znalazła ukojenie w religii. Nie potrafi czerpać radości z życia, nic ją nie cieszy. Odczuwa wzmożony lęk o życie pozostałych dzieci, jest przewrażliwiona na tym punkcie. Miewa myśli samobójcze, tendencję do odizolowania się od świata i rodziny.

64 K. P. (1) po wypadku D. P. cierpiała na zaburzenia adaptacyjne. Zaburzenia te trwały u niej dłużej i osiągnęły wyższe natężenie, z uwagi na fakt, że jest ona osobą, która jest mniej wydolna w zakresie radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. K. P. (1) po śmierci syna doznała ciężkiego epizodu depresyjnego. Sugerowano jej również hospitalizację na co się nie zgodziła.

65 Z psychologicznego punktu widzenia obecnie jej stan zdrowia uległ poprawie, jednak nadal utrzymują się objawy charakterystyczne dla epizodu depresyjnego o mniejszym nasileniu. K. P. (1) nadal leczy się psychiatrycznie, jest niezdolna do pracy. Nie pozwoliła nic zmienić w pokoju zmarłego D. P., wszystko jest w nim jak przed wypadkiem.

66 Natężenie krzywdy w psychice K. P. (1) wyrządzone na skutek śmierci D. P. jest ogromne. Śmierć syna była najbardziej destabilizującym, krzywdzącym i traumatyzującym doświadczeniem jakie doznała w czasie całego swojego życia. Na skutek tego zdarzenia stan jej zdrowia psychicznego uległ poważnemu pogorszeniu do poziomu rzadko spotkanego w społeczeństwie. Dotychczasowa linia życiowa K. P. (1) uległa załamaniu, co skutkowało niemożnością pracy przez okres wielu lat. Zmianie uległa codzienna aktywność. Pojawiły się nasilone zniekształcenia poznawcze charakterystyczne dla epizodu depresyjnego, katastrofizowanie, myślenie dychotomiczne. Przestało jej zależeć na pozostałych wartościach życiowych, takich jaki inni członkowie rodziny, wnuki. Przestała się interesować dotychczasowymi obowiązkami lub zdolność ich wykonywania uległa poważnemu obniżeniu. Koncentracja, myślenie, funkcjonowanie skupione było wokół śmierci syna. Pojawiło się ruminowanie, nieuzasadnione zamartwianie się, poczucie winy, nadmierna odpowiedzialność. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na pogorszony stan psychiczny oraz długotrwałość dolegliwości, a zapewne również na niską efektywność leczenia, była wtórna retraumatyzacja oraz traumatyzacja poboczna związana z toczącą się sprawą karną, specyfiką przebiegu tej sprawy. K. P. (1) wskazuje na wysoki poziom żalu, poczucia krzywdy, co utrudniło w znacznym stopniu proces adaptowania się do zmian i prawidłowego przebiegu żałoby. Śmierć D. P. na trwałe wpisała się w narrację i skrypt rodziny i jest obecna cały czas w ich funkcjonowaniu. Żałoba u K. P. (1) trwa do tej pory i cały czas ma formę aktywną. Trwający nadal epizod depresyjny i jego natężenie wskazują, że w jej psychice nie doszło do asymilacji i akomodacji do śmierci D. P.. Do chwili obecnej nie wróciła ona do normalnego funkcjonowania, a więc do poziomu funkcjonowania charakterystycznego dla niej z okresu sprzed wypadku.

67 K. P. (1) obecnie nie pracuje, jest na rencie. Jest niezdolna do pracy.

68 B. P. po śmierci syna pomału dochodził do siebie. Nie brał środków uspokajających, po dwóch miesiącach wrócił do pracy. Po śmierci syna był załamany. Ma lęk o życie pozostałych synów.

69 Z psychologicznego punktu widzenia B. P. tłumi doświadczane cierpienia, nie mierzy się z nimi, unika ich, zajmuje się czynnościami zastępczymi. Po śmierci syna wypełnił pustkę poprzez skupienie się na pracy i pełnienie roli jedynego żywiciela rodziny, w związku z niezdolnością do pracy jego żony. Praca stanowiła dla niego czynnik ochronny, pomagający odwracać uwagę poprzez wyjeżdżanie z domu. B. P. należy do osób „cierpiących po cichu”. Nie podjął on żadnego leczenia psychiatrycznego, ani psychoterapii. Po śmierci syna, który był dla nich podporą musiał zająć się cierpiącą żoną oraz dwoma niepełnosprawnymi synami. Zakres krzywdy doświadczonej przez B. P. należy ocenić jako znaczny. Sposób przeżywanego przez niego napięcia może w przyszłości objawiać się zwiększoną predyspozycją np. na choroby. Aktywna faza żałoby trwała u niego około roku. Po jego upływie zaczął on odczuwać poprawę. Choć obecnie nadal obecne są u niego szczątkowe oznaki żałoby.

70 W. P. w chwili śmierci D. P. przebywał w zakładzie karnym. D. P. przyjeżdżał do niego na widzenia. Był silnie związany z bratem, razem spędzali czas na naprawach w garażu. Śmierć brata dalej go boli. Jak był w domu odwiedzał grób brata na cmentarzu. Nie pogodził się do dnia dzisiejszego ze śmiercią brata, który pojechał na przejażdżkę i nie wrócił.

71 Z psychologicznego punktu widzenia krzywdy doznane przez W. P. nie odbiegały zasadniczo od przeciętnych oczekiwanych w społeczeństwie od osoby doświadczającej śmierci kogoś bliskiego. Dominującą krzywdą, jakiej doświadcza i doświadczał nadal jest trwanie i uczestnictwo w rodzinnej i patologicznej żałobie matki. W. P. przeszedł przez aktywną fazę żałoby, mogła ona trwać od roku do dwóch lat. Śmierć D. P. nie doprowadziła do rozpadu organizacyjnego w jego życiu. W. P. wrócił do względnie normalnego funkcjonowania po zakończeniu opisywanej wyżej aktywnej fazy żałoby.

72 T. P. w chwili śmierci nie mieszkał w domu rodzinnym od roku. Miał dobre relacje ze zmarłym bratem, takie jak rodzeństwo, spędzali wspólnie czas. Stanowił przykład dla zmarłego młodszego brata. Po śmierci brata wprowadził się z powrotem do rodziców, aby ich wspierać. Do tej pory nie pogodził się ze śmiercią brata, często chodzi na cmentarz, uczestniczy w mszach za brata. W związku ze śmiercią brata schudł, nie mógł jeść ze względu na nerwy i stres. T. P. ma ogólne zdolności do radzenia sobie z trudnymi sytuacjami w życiu i nie są one w żadnym stopniu obniżone i były wystarczające do poradzenia sobie z życiowym kryzysem. Cierpienie T. P. po śmierci brata należy uznać za normatywne, nie wykraczające poza oczekiwane, przeciętne w społeczeństwie w związku ze śmiercią osoby bliskiej. W ocenie psychologicznej największe cierpienia, jakie doznawał i doznaje nadal mają charakter pośredni, a związane są z uczestnictwem w dolegliwościach i cierpieniu rodziców i brata, pośrednim uczestnictwie w panującej w rodzinie atmosferze.

73 J. P. (1) w chwili śmierci mieszkał razem z D. P. w domu. Czerpał z niego przykład. Brat go wspierał, mógł na niego liczyć. Do tej pory nie dowierza, że brat leży na cmentarzu, jak może to chodzi na cmentarz. Po śmierci brata chodził do psychologa. Wizyty nie pomogły jemu przejść żałoby. Do tej pory nie pogodził się ze śmiercią brata. Potrzebuje czasu na przejście żałoby.

74 J. P. (1) jest osobą niepełnosprawną intelektualnie w stopniu umiarkowanym. Osoby o niższej sprawności intelektualnego wykazują się słabszymi zdolnościami regulacyjno – adaptacyjnymi w tym również zdolnościami do radzenia sobie z napięciem emocjonalnym, rozumienia otaczającej rzeczywistości, kontrolowania reakcji emocjonalnych zachowań, jak również w zakresie opisu świata przeżyć wewnętrznych, zdolności do introspekcji, rozumienia siebie i swoich przeżyć. Śmierć D. P. spowodowała pojawienie się u J. P. (1) zaburzeń adaptacyjnych, czyli czasowej dekompensacji aparatu psychicznego, zdolności do radzenia sobie w oparciu o dotychczas posiadane zasoby i umiejętności, które okazują się niewystarczające. Poziom, natężenie doświadczonych przez opiniowanego krzywd związanych z wydarzeniem leżącym u podłoża sprawy uznać należy za przeciętny. J. P. (1) przeżył poważną, aczkolwiek normatywną żałobę. Śmierć brata pozbawiła go osoby dającej wsparcie, jednakże dostępne zasoby pozwoliły na uwzględnienie adekwatne zrekompensowanie straty. Okres żałoby mógł trwać u niego około 2 lat, gdyż J. P. (1) był w tym czasie silnie uzależniony od narracji rodzinnej. Obecnie przejawia szczątkowe oznaki trwającej żałoby, która nie została w pełni zakończona. Nie wrócił on do stanu pełnego normalnego funkcjonowania ze względu na stale utrzymującą się narrację krzywdy i traumy związanej ze śmiercią brata, która jest stale obecna w rodzinie. Jednakże powrócił do względnie normalnego funkcjonowania, gdyż kontynuuje swoje życie.

75 K. P. (2) mieszkał w jednym pokoju z D. P.. Ciężko zareagował na śmierć brata, dalej w nią nie wierzy. Był najmocniej związany z bratem. Brał z niego przykład, był dla niego wsparciem. Po śmierci brata było jemu ciężko, chodził do psychologa. Nie pogodził się ze śmiercią brata.

76 K. P. (2) jest osobą z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Osoby o niższej sprawności intelektualnej wykazują się słabszymi zdolnościami regulacyjno – adaptacyjnymi, w tym również w zakresie radzenia sobie z napięciem emocjonalnym, rozumienia otaczającej rzeczywistości, kontrolowania reakcji emocjonalnych.

77 Śmierć D. P. wywołała u niego pojawienie się zaburzeń adaptacyjnych, czyli czasową dekompensację aparatu psychicznego, zdolności do radzenia sobie. Wykazywał postawę wycofania, nieufności, drażliwości z agresją włącznie, jako jeden z efektów obecnych zaburzeń adaptacyjnych. Śmierć brata była dla niego wydarzeniem traumatyzującym. Wpłynęła na jego ówczesne funkcjonowanie powodując pojawienie się zaburzeń adaptacyjnych. Więź pomiędzy braćmi była silna. Śmierć brata nasiliła istniejące lub spowodowała pojawienie się schematów unikowych dotyczących mierzenia się z sytuacjami trudnymi i w obrębie reakcji interpersonalnych, w których dominują strategie ukierunkowane na unikanie cierpienia, emocjonalne poczucie nieradzenia sobie i przewidywanie poniesienia porażki. Obecność takich schematów jest również obserwowana w chwili obecnej. K. P. (2) nie ukończył szkoły. Wspomnienia o śmierci brata aktywizują go emocjonalnie i aktywizują schematy unikowe, które także nie pozwalają jemu na kontynuowanie przez niego życia. Pozostawanie w rodzinie i trwanie w żałobie i depresji matki może wywołać u niego powtórną traumatyzację. Doświadczona przez niego krzywda związana ze śmiercią brata jest znaczna, a rodzaj odczuwanych krzywd, to przede wszystkim poczucie pustki po utracie członka rodziny, destabilizacja istniejącego porządku, destabilizacja i utrata systemu wsparcia matki związana z rozwiniętymi przez nią zaburzeniami psychicznymi. Powyższe wydarzenie stanowi też czynnik ryzyka do pojawienia się w przyszłości istotnych zaburzeń psychicznych. Aktywny proces żałoby u K. P. (2) nie może zostać dokładnie oceniony w zakresie czasu trwania. Faza ostra żałoby trwała u niego w okresie 4 lat po śmierci brata, a sam proces żałoby nie zakończył się nadal. W chwili obecnej nie generuje on objawów żałoby w rozumieniu klinicznym, ale wydarzenie to nie zostało w pełni zinternalizowane i wywołuje dość intensywne reakcje emocjonalne.

78 W związku z pogrzebem D. P. jego rodzice ponieśli koszty w łącznej kwocie 20.447,98 zł, obejmujące ubiór zmarłego - 498 zł, koszt za stypę w wysokości 2.160 zł, zakup odzieży i butów na pogrzeb dla osób najbliższych 3.264,98 zł, wieniec pogrzebowy 260 zł, nagrobek 14.040 zł, kamienie/grys w wysokości 225 zł. Ponieśli również koszty związane z ekshumacją i pochowaniem swojego wcześniej zmarłego syna P. w jednym grobie razem z D. P. w kwocie 678,20 zł.

79 W oparciu o tak ustaloną podstawę faktyczną rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy dokonał następującej oceny prawnej roszczeń strony powodowej.

80 Powództwo w ocenie Sądu Okręgowego zasługiwało na uwzględnienie w całości w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie wobec K. P. (1) oraz B. P., na częściowe uwzględnienie w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie przysługujące J., W., T. i K. P. (2) oraz częściowe uwzględnienie w zakresie zgłoszonego roszczenia odszkodowawczego.

81 W pierwszym rzędzie Sąd wskazał, że powództwo oparte było na treści przepisów art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. oraz art. 446 § 1 k.c., art. 446 § 4 k.c. i art. 822 k.c., a także treści art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

82 Sąd Okręgowy zważył, że przesłanką powstania po stronie zakładu ubezpieczeń obowiązku odszkodowawczego na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest odpowiedzialność ubezpieczonego za wyrządzoną szkodę. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń uzależniona jest od zakresu odpowiedzialności posiadacza pojazdu mechanicznego lub osoby kierującej tym pojazdem. Podstawą tej odpowiedzialności jest zasada ryzyka. Zatem posiadacz mechanicznego środka komunikacji ponosi odpowiedzialność bez względu na swoją winę.

83 W niniejszej sprawie podstawą prawną ciążącego na posiadaczu pojazdu marki V. (...) o nr rej. (...) obowiązku naprawienia szkody był art. 436 § 1 k.c., zgodnie z którym odpowiedzialność przewidzianą w artykule poprzedzającym ponosi również samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Posiadacz ten z kolei odpowiada tak, jak prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody i ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ten ruch, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej, z wyłącznej winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.

84 Sąd wskazał, iż dla przypisania danemu podmiotowi odpowiedzialności deliktowej na podstawie art. 436 § 1 k.c. konieczne jest więc łączne spełnienie następujących przesłanek: 1. powstanie szkody rozumianej jako uszczerbek w dobrach prawnie chronionych o charakterze majątkowym, a w przypadkach określonych w ustawie – także o charakterze niemajątkowym, 2. wyrządzenie szkody przez ruch mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody, 3. związek przyczynowy pomiędzy ruchem środka komunikacji a powstaniem szkody. Zgodnie zaś z dyspozycją art. 6 k.c. ciężar dowodu zaistnienia wyżej wymienionych okoliczności spoczywał na powodach, albowiem to oni wywodzili z tego faktu skutki prawne. Osoba poszkodowana obowiązana jest na ogólnych zasadach dowodowych wykazać spełnienie wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej zakładu ubezpieczeń.

85 W niniejszej sprawie bezsporne było, iż sprawcą wypadku była kierująca pojazdem marki V. (...) o nr rej. (...) M. D. (1). Okoliczności te ponadto wynikają z załączonych dokumentów do akt sprawy w postaci kopii akt z postępowania likwidacyjnego, a także dokumentów zawartych w aktach sprawy karnej VII K 204/16. Co istotne, żadna ze stron nie kwestionowała zasadniczych okoliczności wypadku komunikacyjnego, ani też sprawstwa kierującego samochodem. Również na etapie postępowania likwidacyjnego pozwany zakład ubezpieczeń uznał swoją odpowiedzialność gwarancyjną i wypłacił powodom część należnych im świadczeń tytułem zadośćuczynienia. Bezsporne było bowiem, że posiadacz pojazdu mechanicznego marki V. (...) o nr rej. (...) korzystał z ochrony ubezpieczeniowej w zakresie odpowiedzialności cywilnej u pozwanego zakładu ubezpieczeń.

86 W rozpoznawanej sprawie pomiędzy stronami nie istniał spór, co do samej zasady odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego zakładu ubezpieczeń, a jedynie co do wysokości należnego powodom świadczenia. Zasady naprawienia szkody wynikłej z uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia, a także przyznania zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, zostały unormowane w sposób szczególny w art. 444 - 446 k.c. Z przepisów powyższych wynika między innymi, że w przypadku śmierci osoby bliskiej na skutek zaistnienia okoliczności, jak w niniejszej sprawie, Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 446 § 4 k.c.).

87 Niewątpliwie śmierć danej osoby przerywa bezpośrednią więź rodzica z dzieckiem lub brata z bratem, a uogólniając pomiędzy osobą zmarłą i jej najbliższymi. Uszczerbek więc o charakterze niemajątkowym, wywołany zerwaniem tej więzi jest objęty hipotezą normy zawartej w art. 446 § 4 k.c. W tego rodzaju sprawach indywidualizacja ocen w zakresie dotyczącym rozmiaru krzywdy i wysokości zadośćuczynienia musi doznawać ograniczeń. W przypadkach, w których okoliczności przydatne do określenia rozmiaru krzywdy osoby najbliższej i należnego tej osobie zadośćuczynienia są podobne, powinny być zasądzane podobne kwoty zadośćuczynienia. Ogólny poziom życia społeczeństwa, jako punkt odniesienia dla wysokości zadośćuczynienia pozwala określić wynikające z zasądzonej sumy możliwości nabywcze uprawnionego. W zamożniejszym społeczeństwie osiągnięcie celu zadośćuczynienia - skompensowanie krzywdy przez użycie zasądzonej sumy na zaspokojenie potrzeb konsumpcyjnych - uzasadnia zasądzanie wyższych sum niż w społeczeństwie uboższym. Nieuwzględnienie przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa mogłoby jednak prowadzić do wzbogacenia uprawnionego (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 czerwca 2017 r., I CSK 595/16; Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2017 r., V CSK 448/16).

88 Sąd podkreślił, że przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają szczegółowych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zgodnie jednak z powszechnie przyjętym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa zadośćuczynienie ma służyć złagodzeniu doznanych przez poszkodowanego cierpień fizycznych i psychicznych. Sąd powinien wziąć w tym zakresie wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, zwłaszcza stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, trwałość skutku niedozwolonego, prognozy na przyszłość, wiek poszkodowanego oraz wpływ czynu niedozwolonego na jego życie rodzinne, zawodowe, towarzyskie, ale także uwzględnić aktualne stosunki majątkowego społeczeństwa, tak aby wysokość zadośćuczynienia była utrzymana w rozsądnych granicach.

89 W rozpoznawanej sprawie powódka K. P. (1) wnosiła o zasądzenie na jej rzecz kwoty 128.050,70 zł tytułem zadośćuczynienia, jednocześnie wskazała, że pozwany zakład ubezpieczeń przyznał jej już kwotę 21.949,22 zł tytułem zadośćuczynienia. W ocenie Sądu I instancji przyznana kwota zadośćuczynienia na rzecz matki zmarłego D. P. jest zdecydowanie zbyt niska. Jak wynika z zeznań świadków, przesłuchania samej powódki, a także zgromadzonych w sprawie dokumentach z jej leczenia psychiatrycznego, opinii biegłego psychologa, powódka jest osobą, która najmocniej przeżyła śmierć swojego syna, żałobę po nim, która trwa u niej do dnia dzisiejszego. Tym samym Sąd przyjął, jak biegły psycholog, że wyrządzona powódce krzywda na skutek śmierci syna miała charakter ogromny, destabilizujący całkowicie dotąd normalne życie rodziny. Biegły psycholog stwierdził, że żałoba powódki ma charakter patologiczny, powikłany, a silnie związana z nią reszta rodziny, dalej przeżywa wraz z nią jej żałobę i cierpienie. Ponadto biegły wskazał, że stosunki rodzinne i zdolność do pełnienia roli matki, czy babci względnie się poprawiły, jednakże są one dalekie od wcześniejszych. Wobec powyższego i stwierdzenia, że powódce została wyrządzona największa krzywda na skutek śmierci syna i do tej pory towarzyszą jej cierpienia oraz depresja sąd uznał, że przysługuje jej kwota 149.999,92 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć syna, a wobec tego, że zakład ubezpieczeń wypłacił jej już kwotę 21.949,22 zł do zasądzenia pozostała, zgodnie z żądaniem pozwu kwota 128.050,70 zł, o czym sąd orzekł w pkt I lit. b wyroku.

90 Jeśli chodzi o ojca zmarłego, B. P., to w ocenie Sądu, co także wynika z opinii biegłego psychologa, jego krzywda związana ze śmiercią syna miała charakter znaczny. I choć B. P. ostatecznie poradził sobie z żałobą, którą odczuwał przez rok od śmierci syna, to właśnie po jego śmierci spadło na niego utrzymanie rodziny, zaopiekowanie się żoną, jak i dwójką niepełnosprawnych synów. Należy się zgodzić z biegłym psychologiem, że choć B. P. nie wykazywał żadnych zewnętrznych objawów związanych z przechodzoną żałobą, to wcale nie oznacza, że nie wywarła ona na nim odpowiedniego skutku. Biegły psycholog zaznaczał, że B. P. nie należy do osób, które się uzewnętrzniają, ale jego cierpienie miało charakter wewnętrzny i pogrążył się on przede wszystkim w pracy. W ocenie sądu jednak mając na względzie to, że powód był ojcem zmarłego, z którym bez wątpienia łączyła go więź, jak i z uwagi na traumatyczne okoliczności samego wypadku, to że był on pierwszą osobą, która dowiedziała się o śmierci syna, uczestniczenie przez niego w postępowaniu karnym wraz z żoną oraz uczestniczenie w jej żałobie i cierpieniach przyznana jemu kwota 19.760 zł tytułem zadośćuczynienia jest zbyt niska. W ocenie sądu okoliczności sprawy oraz stopień pokrewieństwa i zażyłości, znaczny rozmiar doznanej krzywdy w związku ze śmiercią syna, przemawiają za przyznaniem jemu kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia, którą należy pomniejszyć o kwotę dotychczas wypłaconą przez ubezpieczyciela i tym samym zgodnie z żądaniem pozwu do zasądzenia pozostaje kwota 130.240 zł, o czym sąd orzekł w pkt I lit. c wyroku.

91 Jeśli chodzi o braci zmarłego, to należy wskazać, że jak wynika z dokumentów zgromadzonych w niniejszej sprawie oraz opinii biegłego psychologa bardzo przeżyli oni tragiczną śmierć brata, choć w różnym stopniu. Bez wątpienia dwójka młodszych braci, tj. J. i K. P. (2) przeżyli ją bardziej niż T. i W. P.. Biegły psycholog wskazał, że krzywdy W. i T. P. nie odbiegają od przeciętych oczekiwanych w społeczeństwie od braci zmarłego, natomiast krzywdy doznane przez J. i K. P. (2) miały charakter poważny i były znaczne, co także związane jest z ich niepełnosprawnością intelektualną, która zaniża radzenie sobie przez nich z trudnościami i obciążeniami psychicznymi. Także rodzice K. P. (2) wskazywali, że do dnia dzisiejszego jest załamany po śmierci brata, z którym przecież mieszkał w jednym pokoju przed śmiercią. W ocenie sądu okolicznością istotną, na którą powoływali się wszyscy członkowie rodziny P. było to, że zarówno ojciec, jak i bracia zmarłego dalej aktywnie uczestniczą w procesie żałoby przeżywanym przez ich matkę, co także wpływa na nich w sposób pośredni, a także ma wpływ na panującą w rodzinie narracje, atmosferę , czy stosunki, co także oddziałuje na nich w sposób niekorzystny. Tym samym w ocenie sądu przyznana przez ubezpieczyciela na rzecz każdego z braci zmarłego kwota 6.280 zł tytułem zadośćuczynienia jest zbyt niska, a przysługująca im kwota zadośćuczynienia powinna wynosić 30.000 zł, którą należy pomniejszyć o dotychczas wypłacone kwoty i tym samym do zasądzenia pozostaje kwota 23.720 zł na rzecz każdego z nich, o czym sąd orzekł w pkt I lit. d-e wyroku.

92 W pozostałym zakresie żądanie zadośćuczynienia braci zmarłego podlegało oddaleniu z uwagi nie tylko na stopień pokrewieństwa łączących ich ze zmarłym, ale także z uwagi na łączącą ich więź, która nie była tak zażyła jak z rodzicami, a także z uwagi na to, że ich krzywda nie przybrała aż takiego rozmiaru jak krzywda rodziców i po przejściu procesu żałoby kontynuowali oni swoje życie w sposób stosunkowo normalny, o czym sąd orzekł w pkt II wyroku.

93 Zgodnie z art. 446 § 1 k.c. Jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł. W ocenie Sądu Okręgowego powodowie przedłożonymi do akt sprawy rachunkami udowodnili, że ponieśli koszty związane z pogrzebem D. P. w kwocie 12.953 zł (co pozwany potwierdził w odpowiedzi na pozew), którą także przyjął ubezpieczyciel jako należną kwotę odszkodowania. Odszkodowanie za koszty pogrzebu zostało wypłacone przez ubezpieczyciela K. P. (1) w wysokości 8.173,18 zł (co stanowi różnicę, pomiędzy wypłaconą kwotą 30.122,40 zł, a zawartym w tej kwocie zadośćuczynieniem w wysokości 21.949,22 zł: str. 11-12 pozwu). Tym samym należało zasądzić zarówno na rzecz K. P. (1) jak i B. P. solidarnie pozostałą kwotę w wysokości 4779,82 zł tytułem odszkodowania za koszty pogrzebu, o czym sąd orzekł w pkt I lit. a wyroku. Żądanie zapłaty odszkodowania w pozostałem zakresie zostało oddalone w pkt II wyroku.

94 W tym miejscu Sąd Okręgowy wskazał, że pozwany zakład ubezpieczeń podnosił zarzut przyczynienia się zmarłego D. P. do powstania tego wypadku, a zwłaszcza jego skutku śmiertelnego w 20% i w związku z tym obniżył wypłacone rodzinie zmarłego świadczenia.

95 W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie można było przyjąć przyczynienia się zmarłego D. P. także z uwagi na ustalenia poczynione w sprawie karnej o sygn. VII K 204/16 oraz wydaną w rozpoznawanej sprawie opinię biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i medycyny sądowej. Należy wskazać, że zgodnie z art. 11 k.p.c. ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym, co oznacza, że sąd nie może czynić innych ustaleń faktycznych niż te poczynione w postępowaniu karnym. Bez wątpienia M. D. (1) została uznana za wyłącznie winną popełnienia czynu z art. 177 § 2 k.k. W opisie zarzuconego jej czynu wprost wskazano, że nieumyślnie naruszyła ona zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nienależycie obserwując przedpole jazdy podczas cofania pojazdem, czym nie ustąpiła pierwszeństwa jadącemu motocyklem D. P.. W trakcie postępowania karnego sporządzono kilka opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, którzy jednoznacznie wskazywali, że nie jest możliwe precyzyjne ustalenie ani w jaki sposób, ani z jaką prędkością jechał przed zderzeniem D. P.. Jednakże te okoliczności i tak nie miały znaczenia, gdyż jak wskazali biegli w sprawie karnej i sporządzający opinię w niniejszej sprawie D. P. miał tylko 4 sekundy na reakcję, kiedy zobaczył wyjeżdżający cofając pojazd. Tym samym mógł podjąć on odpowiednie środki obronne, na co wskazują pozostawione na krawędzi jezdni ślady, także poprzez zjechanie na pobocze, jednakże świadkowie zeznający w sprawie karnej zeznawali, że motocyklista w odległości około 200 m przed miejscem wypadku, jechał po pasie ruchu (k.112-113,153 akta VII K 204/16). Przy czym biegli z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych opiniujący w niniejszej sprawie także utrzymali, że to kierująca pojazdem jest wyłącznie winna powstania tego wypadku, która wykonując trudny manewr cofania po łuku w lewo i mając ograniczoną widoczność zignorowała wszystkie podstawowe zasady bezpieczeństwa.

96 Pozwany podnosił też, że zmarły D. P. nie miał w momencie zderzenia na głowie kasku, co stanowiło przyczynę śmiertelnego skutku tego wypadku. Jednakże należy wskazać, że świadek zeznający w sprawie karnej - M. W. (1) (k. 153) wskazał, że D. P. miał na głowie kask przynajmniej w odległości 200 m przed zderzeniem, a na nagraniu z monitoringu widać jak kask spada jemu z głowy i przemieszcza się po drodze (k. 237 VII K 204/16). Biegli opiniujący w rozpoznawanej sprawie wyjaśnili, że kask na skutek siły uderzenia, ewentualnej prędkości z jaką poruszał się zmarły mógł spaść. Także nie ma większego znaczenia z jaką prędkością poruszał się zmarły, gdyż na tym odcinku drogi dozwolona prędkość wynosiła do 90 km/h, a jak wskazywali wszyscy biegli z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych mógł on się poruszać z prędkością w przedziale od 50 km/h do 90 km/h, a nawet przy prędkości 50 km/h skutek wypadku byłby taki sam. Obecnie też można ustalić co było przyczyną spadnięcia kasku, czy kask był dobrze, czy źle zapięty, czy może był za duży lub po prostu wadliwy. Pozwany nie udźwignął ciężaru dowodu ani w zakresie wykazania, że poszkodowany jechał bez kasku, ani że kask spadł z głowy z jego winy. Rozważania pozwanego w piśmie z 10 lutego 2023 r. to tylko przypuszczenia i domysły, które nie mogą zastąpić udowodnienia w rozumieniu art. 6 k.c.

97 Tym samym w ocenie Sądu nie można było przyjąć przyczynienia się zmarłego do powstania wypadku, jak i do wystąpienia jego śmiertelnego skutku, a takie przyjęcie przez pozwanego było niezasadne.

98 Sąd wydał wyrok w oparciu o dokumenty, których prawdziwości strony nie kwestionowały, opinię biegłego psychologa, biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oraz zeznania powodów, a także dokumenty zgromadzone w aktach sprawy karnej o sygn. VII K 204/16. Sąd dał wiarę zeznaniom powodów w zakresie okoliczności wskazanych w ustalonym stanie faktycznym jako udowodnione uznając, że brak jest podstaw do ich kwestionowania. Sąd przy tym dał tylko częściową wiarę zeznaniom M. D. (1), która była sprawcą tragicznego wypadku oraz B. D., który jest jej mężem, a przy tym jechał razem z nią pojazdem w dniu wypadku. Ich zeznania bez wątpienia dążyły do przedstawienia zmarłego motocyklisty w niekorzystny sposób i wykazania, że przyczynił się on do zaistnienia przedmiotowego wypadku. Jednakże nie znajdują one potwierdzenia w pozostałych dowodach, a przy tym jako stronnicze uznano za częściowo wiarygodne, jedynie w zakresie okoliczności bezspornych.

99 Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska pozwanego, że odsetki za opóźnienie powinny zostać zasądzone od dnia wyrokowania. Sąd zasądził dochodzoną kwotę z odsetkami ustawowymi za opóźnienie zgodnie żądaniem pozwu, które należy ocenić, jako trafne. Zarzuty pozwanego w odniesieniu do daty wymagalności polegają na sformułowaniu żądania ich zasądzenia od dnia wyrokowania. Sąd ma jednak na uwadze, że zasadniczo zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie za krzywdę, stają się wymagalne po wezwaniu odpowiedzialnego za naprawienie szkody do spełnienia świadczenia odszkodowawczego na rzecz pokrzywdzonego. Od tej zatem chwili biegnie termin do uiszczenia odsetek za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.). Zobowiązany do zapłaty zadośćuczynienia powinien zatem spełnić świadczenie na rzecz poszkodowanego niezwłocznie po otrzymaniu od niego stosownego wezwania do zapłaty skonkretyzowanej kwoty, a jeśli tego nie czyni, popada w opóźnienie uzasadniające naliczenie odsetek ustawowych od należnej wierzycielowi sumy. Przy odpowiedzialności deliktowej wezwanie do zapłaty związane jest z datą doręczenia odpisu pozwu, chyba że strona wykaże istnienie wcześniejszego wezwania przedsądowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2013 r. I CSK 667/12). Oczywiście nie można wykluczyć, że konkretne okoliczności danej sprawy mogą przemawiać za wyborem jeszcze innej daty, także daty wyrokowania lub nawet daty późniejszej, niemniej w rozpoznawanej sprawie takie okoliczności nie występują i Sąd nie znalazł podstaw do zasądzenia odsetek zgodnie z żądaniem strony pozwanej.

100 Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd pozostawił referendarzowi sądowego na podstawie art. 108 § 1 k.c.

101 Od powyższego orzeczenia apelację wywiodły obie strony postępowania.

102 W apelacji pozwanego ubezpieczyciela wyrok został zaskarżony w części, tj.:

103

104 w zakresie pkt. I b - co do zasądzonej na rzecz powódki K. P. (1) kwoty 69.999,92 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 30.12.2016 r. do dnia zapłaty;

105

106 w zakresie pkt. I b - co do zasądzonych na rzecz powódki K. P. (1) odsetek za opóźnienie od kwoty 128.050,70 zł liczonych od dnia 30.12.2016 r. do dnia wydana wyroku, tj. do dnia 04.01.2024 r.;

107

108 w zakresie pkt. I c - co do zasądzonej na rzecz powoda B. P. kwoty 70.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 30.12.2016 r. do dnia zapłaty;

109

110 w zakresie pkt. I c - co do zasądzonych na rzecz powoda B. P. odsetek za opóźnienie od kwoty 130.240,00 zł liczonych od 30.12.2016 r. do dnia wydana wyroku, tj. do dnia 04.01.2024 r.;

111

112 w zakresie pkt. I d - co do zasądzonych na rzecz powoda T. P. odsetek za opóźnienie od kwoty 23.720 zł liczonych od dnia 30.12.2016 r. do dnia wydana wyroku, tj. do dnia 04.01.2024 r.;

113

114 w zakresie pkt. I d - co do zasądzonych na rzecz powoda J. P. (1) odsetek za opóźnienie od kwoty 23.720 zł liczonych od dnia 30.12.2016 r. do dnia wydana wyroku, tj. do dnia 04.01.2024 r.;

115

116 w zakresie pkt. I d - co do zasądzonych na rzecz powoda K. P. (2) odsetek za opóźnienie od kwoty 23.720 zł liczonych od dnia 30.12.2016 r. do dnia wydana wyroku, tj. do dnia 04.01.2024 r.;

117

118 w zakresie pkt. I e - co do zasądzonych na rzecz powoda W. P. odsetek za opóźnienie od kwoty 23.720 zł liczonych od dnia 27.04.2019 r. do dnia wydana wyroku, tj. do dnia 04.01.2024 r.;

119

120 w zakresie pkt. III - w całości.

121 Zaskarżonemu orzeczeniu pozwany ubezpieczyciel zarzucił:

122 I. naruszenie przepisów postępowania mających wpływ na treść wydanego orzeczenia, a w szczególności:

123 1. art. 233 k.p.c. poprzez rażące naruszenie granic swobodnej oceny dowodów, a tym samym ich ocenę wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego polegające na bezzasadnym uznaniu, że:

124 a) bezzasadnym uznaniu, że konsekwencją śmierci osoby bliskiej była krzywda powódki K. P. (1) uzasadniająca przyznanie jej zadośćuczynienie w kwocie aż 149.999,92 zł;

125 b) bezzasadnym uznaniu, że konsekwencją śmierci osoby bliskiej była krzywda powoda B. P. uzasadniająca przyznanie mu zadośćuczynienie w kwocie aż 150.000,00 zł.

126 II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności:

127 1. art. 446 § 4 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i zasądzenie na rzecz powodów K. P. (1) i B. P. zadośćuczynienia w zawyżonej wysokości, podczas gdy zebrany materiał dowodowy wskazuje, że kwota ta jest rażąco wygórowana, z pewnością nie stanowi sumy odpowiedniej, o której mowa we wskazanym przepisie, znacznie odbiega od kwot zasądzanych w tego rodzaju sprawach oraz może doprowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia powodów;

128 2. art. 476 k.c. i art. 481 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwana pozostawała w zwłoce ze spełnieniem świadczenia z tytułu zadośćuczynienia w stosunku do powodów; K. P. (1), B. P., T. P., J. P. (1) i K. P. (2) od 30.12.2016 r., a w stosunku do W. P. od 27.04.2019 r.

129 Wskazując na powyższe zarzuty pozwany ubezpieczyciel wniósł o:

130 1. zmianę wyroku Sądu Okręgowego w zaskarżonej części poprzez zasądzenie:

131 a) pkt. I b - na rzecz powódki K. P. (1) kwoty 58.050,78 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 04.01.2024 roku do dnia zapłaty,

132 b) pkt. I c -na rzecz powoda B. P. kwoty 60.240,00 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 04.01.2024 roku do dnia zapłaty,

133 c) pkt. I d - na rzecz powodów T. P., J. P. (1) i K. P. (2) kwot po 23.720,00 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 04.01.2024 roku do dnia zapłaty,

134 d) pkt. I e -na rzecz powoda W. P. kwoty 23.720,00 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 04.01.2024 roku do dnia zapłaty,

135 2. zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa radcowskiego za I i II Instancję - według norm przepisanych.

136 W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie oraz o zasądzenie na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, uzasadniając swoje stanowisko procesowe.

137 W apelacji wywiedzionej przez powodów wydany wyrok został zaskarżony w części, tj. co do pkt II w zakresie oddalającym powództwo K. P. (1) i B. P. z tytułu odszkodowania za koszty związane z pogrzebem syna D. P. ponad zasądzoną kwotę 4.779,82 zł oraz w zakresie oddalającym powództwo T. P., J. P. (1), K. P. (2) i W. P. z tytułu zadośćuczynienia ponad kwoty po 23.720 zł zasądzone na rzecz każdego z tych powodów.

138 Zaskarżonemu orzeczeniu powodowie zarzucili:

139 1. naruszenie przepisu prawa materialnego - art. 446 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe jego zastosowanie, wyrażające się brakiem zasądzenia na rzecz K. P. (1) i B. P. kwoty 8.173,18 zł stanowiącej pełne odszkodowanie z tytułu kosztów związanych z pogrzebem syna D. P., a w efekcie zasądzenie na ich rzecz wyłącznie kwoty 4.779,82 zł, co w żaden sposób nie odpowiada kwocie rzeczywiście przez nich poniesionej z tego tytułu, nie spełniając tym samym celów restytucyjnych, podczas gdy powodowie żądanie swoje udokumentowali skrupulatnie, przedstawiając na tę okoliczność rachunki, których w toku procesu Sąd nie zakwestionował;

140 2. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 446 § 4 k.c. poprzez niewłaściwą wykładnię pojęcia „odpowiedniej sumy", a w konsekwencji zasądzenie na rzecz powodów - T. P., J. P. (1), K. P. (2) i W. P. zadośćuczynienia w zbyt niskiej wysokości w stosunku do rozmiaru rzeczywiście doznanej przez nich krzywdy oraz cierpień psychicznych w związku z tragiczną śmiercią ich brata D. P.;

141 3. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy - art. 233 k.p.c. poprzez dowolną i powierzchowną sprzeczną z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym ocenę materiału dowodowego, przejawiającą się w ustaleniu przez Sąd, że poziom cierpienia i krzywdy doznanej przez powodów T. P., J. P. (1), K. P. (2) i W. P. nie odpowiada żądanej przez nich kwocie zadośćuczynienia, a to z uwagi na fakt, że łączy ich inny stopień pokrewieństwa, aniżeli zmarłego z rodzicami oraz, że nie doznali oni krzywdy w stopniu przystającym do ich żądania, a to w sytuacji, gdy oczywistym jest, że inna jest więź między rodzicami a dzieckiem, a inna między rodzeństwem, czego strona powodowa w procesie nie kwestionowała i co różnicowała kwotą dochodzonego roszczenia, żądając zapłaty zadośćuczynienia na rzecz rodziców zmarłego w kwocie po 150.000 zł, a nie 100.000 zł jak w przypadku braci tragicznie zmarłego, co w konsekwencji winno przejawiać się zasądzeniem na ich rzecz sumy pieniężnej zgodnie z żądaniem pozwu;

142 4. naruszenie przepisów postępowania - art. 327¹ § 1 pkt 1 k.p.c. poprzez brak wskazania podstaw oddalenia żądania powodów K. P. (1) i B. P. ponad kwotę 4.779,82 zł i jakiegokolwiek uzasadnienia tej decyzji, a jedynie ograniczenie się do wskazania, iż „żądanie zapłaty odszkodowania w pozostałym zakresie zostało oddalone w pkt II wyroku, co uniemożliwia szerszą polemikę i zarazem aprobatę w ramach kontroli instancyjnej takiego rozstrzygnięcia.

143 Wskazując na powyższe zarzuty powodowie wnieśli o zmianę wyroku Sądu Okręgowego przez:

144 a) zasądzenie na rzecz powodów K. P. (1) i B. P. odszkodowania za koszty związane z pogrzebem syna D. P. w kwocie 8.173,18 zł (w miejsce 4.779,82 zł) z ustawowymi odsetkami od 30.12.2016 r. do dnia zapłaty;

145 b) zasądzenie na rzecz powodów T. P., J. P. (1), K. P. (2) zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na rzecz każdego z nich kwot po 93.720 zł (w miejsce kwot po 23.720 zł) z ustawowymi odsetkami od 30.12.2016 r. do dnia zapłaty;

146 c) zasądzenie na rzecz powoda W. P. zadośćuczynienia za doznaną w kwocie 93.720 zł (w miejsce kwoty 23.720 zł) z ustawowymi odsetkami od 27.04.2019 r. do dnia zapłaty;

147 d) zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego powodów zwrotu kosztów postępowania, w tym zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.

148 W odpowiedzi na apelację powodów pozwany ubezpieczyciel wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, uzasadniając swoje stanowisko procesowe.

149 Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił, co następuje:

150 Pismem z 2 czerwca 2015 r. K. P. (1) oraz B. P. (reprezentowani przez adw. J. Ł.) zgłosili szkodę (...) S.A. z siedzibą w W. i wezwali do zapłaty na ich rzecz kwoty 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka, w terminie 30 dni od dnia doręczenia wezwania.

151 Pismem z 12 czerwca 2015 r. ubezpieczyciel potwierdził przyjęcie zawiadomienia o szkodzie oraz poinformował, że aby móc przeprowadzić postępowanie mające na celu ustalenie faktycznego stanu zdarzenia, prosi o złożenie wymienionych w piśmie dokumentów, m.in. dokumentów dotyczących okoliczności potwierdzających zasadność roszczeń, dokumentacji medycznej, fotografii.

152 Pismem z 3 lipca 2015 r. ubezpieczyciel poinformował, że pomimo podjęcia szeregu czynności mających na celu ustalenie wszystkich istotnych okoliczności dotyczących zdarzenia nie było możliwe ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Przyczyną niemożności zaspokojenia roszczeń jest: brak ustalonej odpowiedzialności (...). W chwili obecnej trwa śledztwo pod nadzorem prokuratury Rejonowej w Pyrzycach (Ds. 514/15/S). Decyzja zostanie podjęta w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie wyżej wskazanych okoliczności będzie możliwe.

153 Decyzją z 31 sierpnia 2015 r. ubezpieczyciel odmówił przyjęcia odpowiedzialności i wypłaty świadczeń na rzecz poszkodowanych. W decyzji wskazano że ubezpieczyciel nie otrzymał dokumentacji pozwalającej na przyjęcie odpowiedzialności, tj. zgromadzona w sprawie dokumentacja nie pozwala na przypisanie odpowiedzialności za spowodowanie zdarzenia kierującemu pojazdem ubezpieczonym w (...). Powrót do sprawy będzie możliwy po uzyskaniu dokumentacji (prawomocny wyrok, postanowienie, opinia biegłego itp.), potwierdzającej odpowiedzialność (...) za skutki zdarzenia. W związku z powyższym postanowiono jak na wstępie. Poinformowano, że w przypadku kwestionowania powyższej decyzji możliwe jest dochodzenie roszczeń także w drodze postępowania sądowego.

154 Pismo zostało wysłane pełnomocnikowi powodów adw. J. Ł. oraz do wiadomości K. P. (1) oraz B. P..

155 Pismem z 28 września 2016 r. działający w imieniu 5 powodów pełnomocnik ponownie zgłosił szkodę, tym razem wzywając pozwanego do wypłaty:

156 - na rzecz K. P. (1) 250.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka,

157 - na rzecz B. P. 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka,

158 - na rzecz T. P. 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata,

159 - na rzecz J. P. (1) 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata,

160 - na rzecz K. P. (2) 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata,

161 - na rzecz K. i B. P. 21.126,18 zł tytułem odszkodowania za koszy związane z pogrzebem,

162 w terminie 30 dni od doręczenia niniejszego wezwania.

163 Do pisma załączono szereg dokumentów, w tym akt oskarżenia, opinię Instytutu ekspertyz sądowych z kwietnia 2016 r., akty USC, umowy o pracę oraz świadectwa ukończenia szkół przez członków rodziny, fotografie, opinie psychologów, faktury.

164 Pismem z 3 listopada 2016 r. ubezpieczyciel poinformował, że pomimo podjęcia szeregu czynności mających na celu ustalenie wszystkich istotnych okoliczności dotyczących zdarzenia nie było możliwe ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Przyczyną niemożności zaspokojenia roszczeń jest: brak ustalonej odpowiedzialności (...). W chwili obecnej ubezpieczyciel oczekuje na prawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Stargardzie VII Zamiejscowy Wydział Karny w Pyrzycach, w sprawie II K 5204/16. Poinformowano, że decyzja zostanie podjęta w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie wyżej wskazanych okoliczności będzie możliwe.

165 Pismem z 3 listopada 2016 r. pełnomocnik powodów wezwał ubezpieczyciela do zakończenia postępowania likwidacyjnego i wypłaty odszkodowania. Poinformował też, że w przypadku braku płatności w terminie 7 dni sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego bez oczekiwania na wyrok karny.

166 Decyzją z 29 grudnia 2016 r. ubezpieczyciel odmówił przyjęcia odpowiedzialności i wypłaty świadczeń na rzecz poszkodowanych. W decyzji ponownie wskazano, że ubezpieczyciel nie otrzymał dokumentacji pozwalającej na przyjęcie odpowiedzialności, tj. zgromadzona w sprawie dokumentacja nie pozwala na przypisanie odpowiedzialności za spowodowanie zdarzenia kierującemu pojazdem ubezpieczonym w (...). Powrót do sprawy będzie możliwy po uzyskaniu prawomocnego wyroku potwierdzającego odpowiedzialność (...) za skutki zdarzenia. W związku z powyższym postanowiono jak na wstępie. Poinformowano, że w przypadku kwestionowania powyższej decyzji możliwe jest dochodzenie roszczeń także w drodze postępowania sądowego.

167 Pismo zostało wysłane pełnomocnikowi powodów adw. J. Ł. oraz do wiadomości K. P. (1), B. P. oraz braci J., K., T. P..

168 Pismem z 22 marca 2019 r. zatytułowanym „Zgłoszenie szkody wraz z ostatecznym przedsądowym wezwaniem do zapłaty” działający w imieniu 6 powodów (jako uprawniony dodatkowo wskazany został brat poszkodowanego - W. P.) pełnomocnik ponownie zgłosił szkodę, tym razem powołując się na wyrok Sądu Rejonowego w Stargardzie VII Zamiejscowy Wydział Karny w Pyrzycach z 1 sierpnia 2018 r. w sprawie II K 5204/16 oraz wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z 22 stycznia 2019 r. w sprawie IV Ka 1886/18.

169 W piśmie pełnomocnik powodów wezwał pozwanego do zapłaty z ustawowymi odsetkami od 30 grudnia 2016 r.:

170 - na rzecz K. P. (1) i B. P. 21.126,18 zł tytułem odszkodowania za koszty związane z pogrzebem D. P.,

171 - na rzecz K. P. (1) 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka,

172 - na rzecz B. P. 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka,

173 - na rzecz T. P. 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata,

174 - na rzecz J. P. (1) 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata,

175 - na rzecz K. P. (2) 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata,

176 - na rzecz W. P. 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata (bez odsetek).

177 Do pisma zostało załączone wyroki sądów karnych, akt urodzenia W. P. oraz udzielone przez niego pełnomocnictwa.

178 Pismem z 29 marca 2019 r. ubezpieczyciel potwierdził przyjęcie pisma z 22 marca 2019 r. oraz poinformował, że ustosunkuje się do zgłoszonych roszczeń po otrzymaniu akt sprawy karnej.

179 Sąd Rejonowy w Stargardzie VII Zamiejscowy Wydział karny z siedzibą w Pyrzycach pismem z 4 kwietnia 2019 r. poinformował (...), że wyraża zgody na wgląd do akt VII K 204/16 i wykonanie odpisów lub fotokopii.

180 Decyzją z 8 maja 2019 r. pozwany zakład ubezpieczeń przyjął odpowiedzialność za szkodę i ustalił na rzecz K. P. (1) następujące świadczenia:

181 1. kwotę 24.700 zł tytułem zadośćuczynienia w związku ze śmiercią syna,

182 2. kwotę 12.953 zł tytułem refundacji udokumentowanych kosztów pogrzebu.

183 Wydatki, które ubezpieczyciel uznał za uzasadnione, zostały ustalone na podstawie rachunków/faktur o numerach:

184

185 (...) - 7 020 zł (ubezpieczyciel uznał 1/2 kosztów z uwagi na fakt, iż jest to nagrobek dla dwóch osób);

186

187 (...) - 260 zł (wieniec pogrzebowy);

188

189 (...) - 498 zł (ubiór zmarłego);

190

191 (...) - 3 015 zł (ubiór rodziny);

192

193 (...) - 2 160 zł (usługa gastronomiczna – stypa).

194 Wydatki poniesione przez rodzinę, którym ubezpieczyciel odmówił refundacji z uwagi na fakt, iż nie pozostają one w adekwatnym związku przyczynowym z zdarzeniem:

195

196 (...) - 503 zł (zakup zniczy i kwiatów za m-c czerwiec 2015);

197

198 (...) - 514 zł (zakup zniczy i kwiatów za m-c lipiec 2015);

199

200 rachunek z dnia 14.07.2015 - 100 zł (zakup grysu);

201

202 (...) - 125 zł (zakup grysu);

203

204 (...) - 500 zł (trumna dziecięca i ekshumacja);

205

206 FV (...) - 178,20 zł (opłata za nadzór nad przeprowadzoną ekshumacją, opłata za umieszczenie szczątków w grobie);

207

208 rachunki za leki.

209 Łączna kwota ustalonych świadczeń na rzecz K. P. (1) wyniosła 37.653 zł. Ubezpieczyciel w decyzji z 8 maja 2019 r. poinformował, że ze zgromadzonego w aktach szkody materiału dowodowego wynika przyczynie się osoby poszkodowanej do powstania szkody. W ocenie ubezpieczyciela uzasadnia to obniżenie wymienionych świadczeń odszkodowawczych o 20%, co odpowiada stopniowi przyczynienia. Po uwzględnieniu stopnia przyczynienia łączna suma świadczeń podlegających wypłacie wynosi 30.122,40 zł.

210 Decyzją z 8 maja 2019 r. pozwany zakład ubezpieczeń przyjął odpowiedzialność za szkodę i ustalił na rzecz B. P. kwotę 24.700 zł tytułem zadośćuczynienia w związku ze śmiercią syna. Ubezpieczyciel poinformował, że ze zgromadzonego w aktach szkody materiału dowodowego wynika przyczynie się osoby poszkodowanej do powstania szkody. W ocenie ubezpieczyciela uzasadnia to obniżenie wymienionych świadczeń odszkodowawczych o 20%, co odpowiada stopniowi przyczynienia. Po uwzględnieniu stopnia przyczynienia suma świadczenia podlegającego wypłacie wynosi 19.760 zł.

211 Kolejne decyzje z 8 maja 2019 r. dotyczyły przyjęcia odpowiedzialności oraz przyznania zadośćuczynienia braciom zmarłego, tj. T. P., J. P. (1), K. P. (2) w kwotach po 7.850 zł. Analogicznie jak poprzednio ubezpieczyciel poinformował o 20% stopniu przyczynienia się poszkodowanego. Ostatecznie suma świadczenia podlegającego wypłacie wyniosła dla każdego z braci 6.280 zł.

212 Decyzją z 9 maja 2019 r. pozwany zakład ubezpieczeń przyjął odpowiedzialność za szkodę i ustalił na rzecz W. P. kwotę zadośćuczynienia w wysokości 7.850 zł, przy uwzględnieniu 20% przyczynienia się poszkodowanego. Suma świadczenia podlegającego wypłacie wyniosła 6.280 zł.

213 Pismem z 14 czerwca 2019 r. K. P. (1) zwróciła się do Centrum Likwidacji Szkód Osobowych (...) o udzielenie odpowiedzi na jakiej konkretnie podstawie przyjęte zostało przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody.

214 Dowód: dokumenty w aktach sprawy, k. 107-134

215 dokumenty z postępowania likwidacyjnego z akt szkodowych - na płycie, k.259

216 Wyrokiem z 1 sierpnia 2018 r. wydanym w sprawie VII K 204/16 M. D. (1) została uznana za winną tego, że w dniu (...) r. w L. na ul. (...), kierując samochodem osobowym marki V. (...) o nr rej. (...) - nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w ten sposób, że wyjeżdżając tyłem z drogi podporządkowanej prowadzącej do miejscowości Ś. na pas drogi gminnej nr (...) w kierunku miejscowości R., nienależycie obserwowała przedpole jazdy i nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu poruszającemu się drogą gminną nr (...) w kierunku R. motocyklowi marki R. o nr rej. (...) doprowadzając do zderzenia pojazdów, w wyniku czego śmierć na miejscu poniósł kierujący motocyklem D. P., tj. czynu z art. 177 § 2 k.k. za co wymierzono jej karę 2 lat pozbawienia wolności, a jej wykonanie warunkowo zawieszono na okres 4 lat. Orzeczono również wobec niej zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 7 lat.

217 Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:

218 W dniu (...) roku D. P. poruszał się swoim motocyklem marki R. ulicą (...) w L. w kierunku miejscowości R.. Mężczyzna posiadał uprawnienia do kierowania ww. pojazdem, a w praktyce często jeździł motocyklami i motorowerami. Tą samą drogą, lecz na kilka minut przed przejazdem D. P. poruszała się M. D. (1). Kierowała ona samochodem V. (...), a przedni fotel pasażera zajmował jej mąż B. D. Celem ich wyjazdu tego dnia było doskonalenie przez kobietę umiejętności kierowania pojazdami. M. D. (1) posiadała bowiem uprawnienia do kierowania pojazdami od wielu lat - nabyła je w 1987 roku, jednak na co dzień nie jeździła samochodem jako kierujący, w ogóle zaś nie kierowała w porze zimowej. Na lato 2015 roku państwo D. planowali dłuższy wyjazd wakacyjny i M. D. (1) miała tego dnia podszkolić swoje umiejętności, aby w razie potrzeby zastąpić męża za kierownicą podczas długiej podróży. M. D. (1) nie pobierała lekcji nauki jazdy w szkole nauki jazdy w 2015 roku. Droga, którą poruszali się zarówno D. P., jak i M. D. (1) we fragmencie począwszy od miejscowości D. do miejsca, gdzie znajduje się zjazd na drogę podporządkowaną prowadzącą do miejscowości Ś., jest drogą jednojezdniową, dwukierunkową, posiadającą po jednym pasie ruchu w każdą stronę, z asfaltowym poboczem o szerokości 2,2 metra. Jest tam spad terenu, a maksymalną dopuszczalną prędkością jest 90 km/h. Pas jezdni od pobocza oddziela linia ciągła. W momencie jak M. D. (1) dojechała do miejsca, w którym z prawej strony jezdni znajduje się zjazd w drogę podporządkowaną prowadzącą do miejscowości Ś., M. D. (1) zjechała w tę drogę i na niej się zatrzymała. Po chwili przystąpiła do wykonywania manewru cofania na drogę główną, którą wcześniej jechała. W chwili rozpoczynania manewru, z uwagi na ukształtowanie terenu i roślinność znajdującą się wzdłuż jezdni, ani kierująca ani pasażer nie mieli możliwości zaobserwowania drogi głównej ani przyległego do niego pobocza. Możliwość obserwacji jezdni i pobocza pojawiła się dopiero, gdy samochód znajdował się na poboczu drogi głównej, ustawiony równolegle do linii oddzielającej pobocze od drogi, natomiast nieco wcześniej - kiedy jeszcze pojazd był w trakcie wjazdu po łuku na pobocze, zaistniała możliwość zaobserwowania jezdni. M. D. (1) wyjechała tyłem swojego pojazdu na pobocze drogi głównej, gdzie kończyła manewr cofania. D. P. jadąc ww. drogą na wysokości miejscowości D. poruszał się swoim pasem jezdni, nic nie wskazywało na to aby przekraczał dozwolą prędkość maksymalną. Nie wykonywał na drodze żadnych manewrów. Tor jego przejazdu na tym odcinku został zarejestrowany przez kamerę monitoringu znajdującą się na komisie samochodowym oraz zaobserwowany przez M. S., który wykonywał prace ogrodnicze na terenie swojej posesji, z której ma widoczność na drogę. D. P. po minięciu odcinka na wysokości D., poruszał się dalej drogą gminną. Jechał z prędkością pomiędzy 50 a 90 km/h. W chwili dostrzeżenia pojazdu kierowanego przez oskarżoną znajdował się w odległości pomiędzy 56 (przy przyjęciu prędkości 50km/h) a 88 metrów od miejsca zderzenia (przy jego prędkości 90 km/h). Było to na 4 sekundy przed zderzeniem. D. P. nie hamował, lecz skierował motocykl na asfaltowe pobocze, gdzie uderzył w pojazd oskarżonej, który w chwili uderzenia był w ruchu. Wskutek uderzenia D. P. został wyrzucony z motocykla, spadł na jezdnię i w następstwie odniesionych obrażeń zmarł na miejscu zdarzenia. W wyniku badania pobranych od D. P. próbek krwi i moczu stwierdzono, że nie był on pod wpływem działania alkoholu lub środków odurzających czy psychotropowych. M. D. (1) posiada obywatelstwo polskie. Obecnie ma 64 lata. Zdobyła wykształcenie wyższe, jest emerytowanym nauczycielem, w związku z czym uzyskuje świadczenie w kwocie 2900 zł miesięcznie. Jest mężatką, ma czworo dorosłych dzieci. W toku postępowania sądowego oskarżona badana była przez dwóch psychiatrów, którzy zgodnie wykluczyli u niej upośledzenie umysłowe lub innych zaburzeń poznawczych. Rozpoznali u niej zaburzenia adaptacyjne - zaburzenia stresowe pourazowe, które jednak nie mogły mieć wpływu na dyspozycję jej poczytalności w czasie zarzucanego jej czynu, gdyż powstały one właśnie w związku i po zdarzeniu będącym przedmiotem postępowania. W konsekwencji biegli psychiatrzy doszli do zgodnego wniosku, że oskarżona w czasie czynu nie miała zniesionej ani znacznie ograniczonej poczytalności. Uznali też jej zdolność do występowania przed sądem, zaznaczając że wskazane jest korzystanie przez nią z pomocy obrońcy. W toku niniejszego postępowania oskarżona była reprezentowania przez adwokata z wyboru. M. D. (1) nie była dotąd karana sądownie. Na etapie postępowania przygotowawczego oświadczyła, że nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień. W toku rozprawy również nie przyznała się do czynu, jednak odpowiadając na pytania sądu i obrońcy opisała swoje zachowanie z czasu czynu. Podała, że chciała z drogi podporządkowanej wjechać na pobocze i włączyć się potem do ruchu. Podała, że będąc na etapie zatrzymywania pojazdu na poboczu, zauważyła światło wysoko na górce na jezdni, wówczas nie wiedząc co to jest, stała i obserwowała wraz z mężem, który miał powiedzieć do niej aby stała i czekała. Oskarżona podała, że od samego początku jej zamiarem było wycofanie pojazdu na pobocze, a nie na jezdnię, gdyż według niej po poboczu nie mają prawa poruszać się inne pojazdy, lecz można tam wycofywać i dalej włączyć się do ruchu.

219 M. D. (1) podała, że prawo jazdy ma od 1987r., lecz kierowała pojazdem jedynie do czasu jak nie była w ciąży, a później tylko w razie potrzeby, kiedy mąż nie prowadził, z wyłączeniem zimy.

220 W tak ustalonym stanie faktycznym oraz w oparciu o materiał dowodowy, Sąd Rejonowy uznał, że M. D. (1) dopuściła się zarzucanego jej czynu.

221 Stan faktyczny niniejszej sprawy ustalono w głównej mierze w oparciu o materiał dowodowy w postaci zapisu obrazu zarejestrowanego przez kamerę monitoringu zakładu (...) znajdującego się bezpośrednio przy drodze podporządkowanej, w miejscu gdzie zjechała z drogi głównej oskarżona. Nagranie to pozwoliło na ustalenie istotnych okoliczności dotyczących toru jazdy oskarżonej, rodzaju wykonywanego przez nią manewru, jak i miejsca zdarzenia i usytuowania samochodu w chwili zderzenia z motocyklem. Za wiarygodny uznano również protokół oględzin miejsca zdarzenia wraz z dokumentacją fotograficzną oraz protokoły oględzin obu pojazdów biorących udział w zdarzeniu. Jednocześnie z uwagi na ww. jakość nagrania, jak i konieczność posłużenia się wiedzą specjalistyczną z zakresu ruchu drogowego, sąd oparł się również na opiniach biegłych specjalistów z zakresu ruchu drogowego. Częściowo dla ustalenia stanu faktycznego wykorzystano również osobowy materiał dowodowy, w tym z wyjaśnień oskarżonej i zeznań jej męża B. D.. Jak jednak podkreślono, relacje te uwzględniono jedynie w ograniczonym zakresie. Z uwagi na to, że to właśnie oskarżona i jej mąż byli jedynymi osobami, którzy mieli wiedzę co do przebiegu zdarzenia, gdyż tylko oni brali w nim udział, a nie było naocznych świadków, sąd w pierwszej kolejności odniesie się właśnie do ich wypowiedzi.

222 Zgodnie z przepisem art. 23 ust 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym Kierujący pojazdem jest obowiązany przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności: sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia; upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby.

223 Brzmienie przytoczonego przepisu jednoznacznie wskazuje, że manewr cofania został uznany przez ustawodawcę za taki, przy wykonywaniu którego na kierującym spoczywają szczególne obowiązki. Po pierwsze należy zachować szczególną, a nie typową ostrożność jak przy pozostałych manewrach i podczas kierowania pojazdem. Dalej ustawodawca sprecyzował konkretne działania, jakie musi przeprowadzić kierowca wykonujący manewr cofania. Jednym z nich jest obowiązek ustąpienia pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu. Podkreślić należy, że przepis ten jest skonstruowany jednoznacznie, dopuszcza on możliwość wykonania manewru cofania dopiero po ustąpieniu pierwszeństwa wszystkim innym uczestnikom ruchu.

224 W tym miejscu Sąd Rejonowy przywołał wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25.02.2015r. sygn. II KK 343/14, a następnie przekładając powyższe rozważania prawne na grunt niniejszej sprawy, oczywistym zdaniem tego Sądu było, że M. D. (1) nie sprostała obowiązkowi bezpiecznego wykonania manewru cofania na żadnym z etapów jego przeprowadzania.

225 Przechodząc do dalszej analizy zachowania onej pod kątem wytycznych zawartych w przepisie art. 23 ust 3 ustawy Prawo o ruch drogowym, Sąd skupił się na tym, że M. D. (1) nie miała możliwości osobistej, ani przy pomocy osoby przybranej do pomocy w osobie męża, obserwacji planowanego toru jazdy. Sytuacja taka istniała już w czasie przystąpienia przez nią do manewru, co potwierdzają zarówno nagrania z monitoringu, jak i wyniki eksperymentu procesowego, a także opinie specjalistów z zakresu ruchu drogowego. Nadto świadek B. D. przyznał, że „w momencie startu cofania nie było nic widać, bo przysłaniały drzewa. Kiedy ja miałem możliwość zaobserwowania jezdni i pobocza , to samochód znajdował się już na poboczu tej głównej drogi". Bezsprzecznie już na tym etapie, czyli w chwili rozpoczynania jazdy wstecz, M. D. (1) winna - zgodnie z zaleceniem ustawy Prawo o ruchu drogowym - powstrzymać się od ruchu - tak jak podkreślił to sąd Najwyższy w powyżej cytowanym orzeczeniu. W dalszej części wykonywania manewru cofania oskarżona nadal nie postępuje prawidłowo, albowiem nadal nie zapewniła sobie możliwości osobistej, lub przy pomocy innej osoby obserwacji obszaru, po którym zamierzała się poruszać.

226 W tym miejscu Sąd podkreślił, że to na kierującym ciąży obowiązek zapewnienia warunków bezpiecznego wykonania manewru cofania, w tym - w sytuacji korzystania z pomocy innej osoby - zapewnienie, aby ta pomoc była realna.

227 Nadto Sąd zaznaczył, że oskarżona poruszała się po poboczu, które zgodnie z art. 2 pkt 8 w zw. z art. 16 ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym, nie jest miejscem przeznaczonym do ruchu samochodów osobowych - bez względu na to, czy poruszają się w tył, czy cofają. Oskarżona nie poruszała się pojazdem, który uprawniałby ją do jazdy poboczem. Biorąc pod uwagę powyższe sąd uznał, że oskarżona nie obserwowała przedpola jazdy ani przed przystąpieniem, ani w trakcie manewru cofania wskutek czego nie dostrzegła jadącego motocyklisty i nie ustąpiła mu pierwszeństwa. Takie zachowanie wypełnia znamiona czynu z art. 177 § 2 k.k.

228 Sąd podkreślił, że nawet gdyby pokrzywdzony w sposób nieuprawniony znalazł się na poboczu, to okoliczność ta nie miałaby znaczenia dla oceny winy oskarżonej. Takie jego zachowanie mogłoby jedynie być oceniane w kategoriach przyczynienia. W ocenie sądu zachowanie motocyklisty jednak było uprawnione, gdyż zjechał on na pobocze celem uniknięcia zderzenia z pojazdem kierowanym przez oskarżoną.

229 Sąd uznał też za pełną i rzetelną opinie biegłych z Instytutu (...) w K. w zakresie, w jakim biegli odnieśli się do możliwości zatrzymania pojazdu przez motocyklistę, w chwili dostrzeżenia samochodu oskarżonej na drodze. Dokonali oni w ocenie sądu prawidłowych wyliczeń. Przyjmując jako prawdopodobne - ze względów wskazanych powyżej- dwie wartości określające prędkość, z jaką poruszał się motocyklista, określili oni długość odcinka drogi hamowania motocykla. Droga hamowania motocykla przy prędkości 50 km/h wynosiła 56 metrów, a dla prędkości 90 km/h- 88 metrów. Zestawiając obie wartości z określonymi przez biegłych odległościami, w jakich - w zależności od prędkości z jaką poruszał się motocyklista, znajdował się jego pojazd w chwili dostrzeżenia samochodu kierowanego przez oskarżoną, podali oni, że miał on możliwość zatrzymania pojazdu bezpośrednio przed lub też dokładnie w miejscu zderzenia. Niemniej jednak, o ile sam sposób dokonania powyższych wyliczeń przez biegłych, nie budzi zastrzeżeń, o tyle sąd zwrócił uwagę, że dla wynik obliczenia długości drogi hamowania bezpośrednie znaczenie miał przyjęty przez biegłych czas opóźnienia reakcji. Biegli przyjęli dla tej wartości 5 m/s2 , podając, że jest to opóźnienie, które przeciętnemu motocykliście , jadącemu na prostej drodze nie powinno sprawiać trudności. Bez wątpienia wartość określająca opóźnienie reakcji miała zasadnicze znaczenie dla ustalenia długości drogi hamowania i w konsekwencji dokonanie oceny, czy D. P. mógł zatrzymać pojazd w bezpiecznym miejscu, po tym jak dostrzegł samochód kierowany przez oskarżoną. Otóż w ocenie sądu brak było podstaw w realiach niniejszej sprawy do przyjęcia, że czas reakcji D. P. był typowy. Należy bowiem pamiętać o kilku okolicznościach. W pierwszym rzędzie zwraca uwagę bardzo krótki, ba zaledwie 4 - sekundowy czas, jaki dzielił moment, w którym motocyklista zauważył samochód, do chwili zderzenia. Idąc dalej, nie można pominąć tego, że oskarżona wykonywała nietypowy manewr , którego przebiegu D. P. nie znał, a mając na uwadze ogólne zasady ruchu drogowego , miał prawo zakładać, ze wycofa ona na jezdnię, gdzie odbywa się ruch pojazdów, a nie na pobocze. Widząc jednak, że samochód kieruje się na pobocze, mógł on być zdezorientowany i potrzebować więcej niż przeciętnie czasu na podjęcie decyzji co do sposobu działania celem uniknięcia zderzenia. Reasumując, sąd uznał, że wartość w postaci czasu określającego opóźnienie reakcji jako wartość ocenna, zależna od indywidualnych cech kierującego, nie jest możliwa do określenia w sposób jednoznaczny, wobec czego nie można na tej podstawie formułować kategorycznego wniosku, czy kierujący miał możliwość bezpiecznego zatrzymania motocykla w chwili dostrzeżenia samochodu oskarżonej. Niemniej jednak, nawet przy przyjęciu wartości wskazanych przez biegłych, należy mieć na uwadze, że podejmując decyzję o hamowaniu z uwzględnieniem typowego okresu opóźnienia tejże reakcji, zatrzymanie pojazdu przez pokrzywdzonego nastąpiłoby dokładnie w miejscu zdarzenia, jeżeli jechał on z prędkością 90 km/h lub na kilka metrów przed nim, jeżeli jechał z prędkością 50 km/h. Zestawiając wszystkie znane okoliczności, w wiec krótki 4sekundowy czas pomiędzy momentem umożliwiającym dostrzeżenie samochodu, a zderzenie, nietypowość manewru wykonywanego przez pokrzywdzoną, jak i praktycznie trudną do przewidzenia szanse na skuteczne zatrzymanie motocykla przed samochodem - tym bardziej, że pokrzywdzony nie znał jego dalszego toru jazdy- nie można w ocenie sądu postawić tezy, że pokrzywdzony zachował się nieprawidłowo, nie podejmując hamowania. Mając dwie alternatywne możliwości uniknięcia zderzenia, wybrał on skierowanie swojego pojazdu w miejsce, które - nie tylko w jego ocenie, lecz również zgodnie z zasadami ruchu drogowego niedopuszczającymi jazdy samochodów osobowych -było miejscem bezpiecznym.

230 W konsekwencji, nawet gdyby pokusić się o - nieuprawniony opinii sądu- zarzut przyczynienia się motocyklisty do zdarzenia, poprzez zdecydowanie się na ominięcie przeszkody poboczem w miejsce podjęcia próby zatrzymania pojazdu, to stopień tego przyczynienia musiałby być uznany za tak nieznaczny, że nie ma istotnego znaczenia dla oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu oskarżonej.

231 W konsekwencji Sąd uznał, że zachowanie M. D. (1) wypełniło znamiona czynu z art. 177 § 2 k.k. W ocenie sądu wina oskarżonej nie budzi wątpliwości. Jest ona osobą dorosłą i poczytalną. Nie zachodziły przy tym żadne okoliczności, które mogłyby wskazywać, iż oskarżona nie zdawała sobie sprawy z bezprawności swojego czynu. Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności w wymiarze od 6 miesięcy do 8 lat.

232 Wymierzając oskarżonej karę za ww. czyn, sąd zastosował przepisy kodeksu karnego obowiązujące w dacie czynu, które - chociażby z uwagi na możliwość zastosowania środka probacyjnego w odniesieniu do kary pozbawienia wolności w wymiarze do 2 lat, a nie jak obecnie - do roku, była ustawą względniejszą w rozumieniu przepisu at. 4 § 1 k.k. Przy wymiarze kary uwzględniono wszelkie okoliczności, jakie nakazuje brać art. 53 § 1 i 2 k.k. Czyn oskarżonej, choćby ze względu na rodzaj i charakter naruszonego dobra prawnego należy ocenić jako społecznie szkodliwy w stopniu znacznym. Za okoliczność łagodzącą sąd uznał uprzednią niekaralność oskarżonej, jak i jej właściwości i warunki osobiste sprawcy oraz sposób życia przed popełnieniem przestępstwa. Wiek oskarżonej w zestawieniu z brakiem uprzednich naruszeń prawa, rodzaj wykonywanej przez nią pracy zawodowej aż do osiągnięcia wieku emerytalnego oraz ustabilizowany tryb życia, bez wątpienia przemawiają na korzyść oskarżonej. Z kolei na jej niekorzyść uwzględniono wysoki stopień naruszenia ciążących na niej obowiązków, w tym w szczególności tych wynikających z przepisów ruchu drogowego. W konsekwencji sąd uznał, że karą adekwatną dla stopnia społecznej szkodliwości czynu, jak i z uwagi na prewencję generalną i indywidualną będzie kara dwóch lat pozbawienia wolności.

233 Z uwagi na rozmiar orzeczonej kary, zgodnie z przepisami obowiązującymi w dacie popełnienia przez oskarżoną zarzucanego jej czynu, spełnione zostały warunki formalne do zastosowania środka probacyjnego w postaci warunkowego zawieszenia wykonania kary. W ocenie Sądu orzeczenie kary z warunkowym zawieszeniem jej wykonania w niniejszej sprawie będzie wystarczające dla osiągnięcia celów postępowania. Jak już wspomniano powyżej, właściwości i warunki osobiste oskarżonej nakazują przyjąć, że popełnienie zarzucanego jej czynu miało charakter incydentalny. Zdarzenie to wywołało szereg negatywnych konsekwencji w jej życiu, w tym w sferze komfortu psychicznego. Postawa oskarżonej, dla której już samo uczestnictwo w rozprawie było ogromnym wyzwaniem emocjonalnym, a także świadomość, że jako nauczyciel uczestniczyła w zdarzeniu, w którym stracił życie mężczyzna będący w wieku jej uczniów, jest dla niej ogromną dotkliwością.

234 Pozbawienie oskarżonej wolości nie przyczyni się do zapobieżenia jej powrotowi do przestępstwa niż orzeczenie kary z jednoczesnym zastosowaniem środka probacyjnego. W ocenie sądu brak jest podstaw do obawy, że oskarżona ponownie dopuści się popełnienia przestępstwa.

235 W ocenie sądu najbardziej istotnym z punktu widzenia prewencji generalnej i indywidualnej było orzeczenie środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym. Określając okres trwania tegoż środka sąd miał na uwadze stopień i rodzaj obowiązków jakie oskarżona naruszyła jako kierowca W ocenie sądu zasadnym jest wyeliminowanie oskarżonej z uczestnictwa w ruchu drogowym na długi, bo 7 -letni okres.

236 Sąd nie zdecydował się na orzeczenie zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonej albowiem wniosek złożony przez prokuratora był spóźniony, a pokrzywdzona wniosku o zadośćuczynienie nie składała. Zważywszy na to, że zadośćuczynienia pokrzywdzona może dochodzić na drodze postępowania cywilnego, a jej intencją nie było uzyskanie go w toczącym się postępowaniu karnym, sąd nie znalazł powodów do zasądzenia go z urzędu.

237 Sąd orzekł o obowiązku zapłaty przez oskarżoną kosztów postępowania, albowiem posiada ona stałe źródło dochodu i nie zaistniały przesłanki uzasadniające odstąpienie od ogólnej zasady obciążenia kosztami postępowania”.

238 Dowód: wyrok Sądu Rejonowego z uzasadnieniem – akta VII K 204/16

239 Apelację od wyroku Sądu Rejonowego złożyła pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej K. P. (1) i obrońca oskarżonej M. D. (1).

240 Wyrokiem z 22 stycznia 2019 r. wydanym w sprawie IV Ka 1886/18 Sąd Okręgowy w Szczecinie utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Stargardzie VII Zamiejscowego Wydziału Karnego w Pyrzycach z 1 sierpnia 2018 r. wydany w sprawie VII K 204/16.

241 Sąd Okręgowy wniesione apelacje uznał za niezasadne.

242 Zdaniem Sądu Okręgowego Sąd I instancji w sposób prawidłowy zebrał i ocenił materiał dowody, jak również poddał go wnikliwej i wszechstronnej ocenie, nie przekraczając przy tym, w żaden sposób granic swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 7 k.p.k. i art. 4 k.p.k. Ocena dowodów dokonana przez Sąd Rejonowy jest prawidłowa, zgodna z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Sąd Odwoławczy nie znajduje podstaw, by tak dokonaną ocenę kwestionować i w pełni ją podziela. Także odtworzenie stanu faktycznego, wbrew twierdzeniom obrońcy oskarżonej, jest prawidłowe i zostało oparte na prawidłowo zgromadzonym i ocenionym materiale dowodowym, nie uchybiając zasadzie z art. 410 k.p.k., co tutejszy Sąd w pełni podzielił. Sąd meriti nie dopuścił się błędów w ustaleniach faktycznych, poza błędnym wskazaniem, iż pokrzywdzony posiadał uprawnienia do kierowania ww. motorem. Następnie dokonał prawidłowej subsumpcji prawnej.

243 W pierwszej kolejności Sąd odniósł się do apelacji obrońcy oskarżonej, jako skierowanej przeciwko całości rozstrzygnięcia wskazując co następuje.

244 Chybionym był zarzut obrońcy oskarżonej, iżby Sąd Rejonowy obraził przepisy po-stępowania. Z pewnością Sąd I instancji nie przekroczył zasady wyrażonej w art. 7 k.p.k. i dokonana przez niego swobodna ocena dowodów uwzględnia zasady prawidłowego rozumowania oraz wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego. Słusznie nie dano wiary zeznaniom świadka B. D. złożonym na rozprawie. Prawidłowo zestawiono treść jego zeznań z postępowania przygotowawczego z tymi złożonymi na rozprawie, jak i z pozostałym i dowodami, wykazując tę niewiarygodność. Warto wskazać, iż świadek podał, po odczytaniu mu zeznań ze śledztwa, iż wówczas lepiej pamiętał - „tamte zeznania były świeżo po zdarzeniu, Ta pierwsza wersja jest prawdziwa" (k. 41 lv). Sąd odwoławczy w pełni podziela tę ocenę tego dowodu dokonaną przez Sąd meriti, także w zakresie sposobu jazdy motocyklisty i możliwości jego zauważenia. Warto jednak wskazać, iż na rozprawie, świadek ten podał, iż „aby wjechać na drogę trzeba minąć drzewa aby zobaczyć co się dzieje na drodze. Innej możliwości nie ma, chyba, że ktoś by wysiadł z samochodu i zobaczył co jest na drodze" (k. 408v), co wykazuje, jak prawidłowo ustalił to Sąd Rejonowy, iż oskarżona naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym przystępując do manewru cofania z drogi podporządkowanej na drogę główną, bez możliwości prawidłowej obserwacji. Poza tym podzielając wywody Sądu Rejonowego dotyczące oceny zeznań świadka B. D., zbędnym jest ich powielanie obecnie.

245 Należycie również Sąd meriti ocenił wyjaśnienia M. D. (1) w zakresie możliwości zauważenia motocyklisty. Obrońca oskarżonej raczy w ogóle nie zauważać, iż oskarżona sama podała, iż "widziałam pustą jezdnię nie widziałam też nikogo na poboczu kiedy patrzyłam" (k. 594v), a na pytanie, czy widziała motocyklistę odpowiedział, nie widziałam. Niewątpliwie już z samych wyjaśnień oskarżonej wynika, iż nie obserwowała prawidłowo przedpola swojej jazdy, skoro w ogóle nie widziała motocyklisty - pokrzywdzonego. Także świadek B. D. podał, iż żona nie widziała motocyklisty, jak i świadek M. S., który zeznał, iż po zdarzeniu oskarżona mówiła, że nie widziała tego chłopaka. Co więcej M. D. (1) podała, iż zobaczyła światełko na górce, dlatego stała i obserwowała z mężem, który cały czas patrzył do tyłu, a zarazem nie powiedziała, aby mąż mówił jej, że widzi motocyklistę. Także ten część wyjaśnień oskarżonej nie zasługiwała na danie im wiary. Wszak z opinii uzupełniających zarówno biegłego J. M., jak i Instytutu Ekspertyz Sądowych (...), jednoznacznie wynika, iż zaobserwowane światło przez oskarżoną nie mogło należeć do motoru pokrzywdzonego. Po drugie z zarejestrowanej jazdy oskarżonej na monitoringu, dowodu, który nie jest wpływowy, jednoznacznie wynika, iż oskarżona cały czas była w ruchu i nie było takiego momenty, aby stała na poboczu i czekała, tylko od razu po wycofaniu zderzył się z nią pokrzywdzony, co prawidłowo ustalił Sąd Rejonowy.

246 Wbrew twierdzeniom obrońcy oskarżonej Sąd I instancji odtwarzając stan faktyczny oparł się także na zeznaniach M. S.. Sąd wskazał, iż świadek ten podał jednoznacznie, iż widział pokrzywdzonego jadącego przepisowo około 70 km/h do skrzyżowania, a potem za skrzyżowaniem usłyszał, jak przyspiesza, lecz go nie widział, bo schował się za górkę (k. 544v). Jednakże obrońcy oskarżonej umknęło, iż po przejechaniu przez skrzyżowanie przestało obowiązywać pokrzywdzonego ograniczenia prędkości do 70 km/h i dalej mógł jechać z prędkością do 90 km/h, zatem nie dziwi możliwość usłyszenia przez świadka M. S. odgłos silnika, który utożsamił z dźwiękiem przyspieszenia. Jednakże w sprawie tej niewątpliwym jest, iż prędkość uderzeniowa pokrzywdzonego wynosiła około 49 km/h, co potwierdziły obie opinie, a zarazem nie znaleziono na jezdni śladów hamowania motocykla, stąd słusznie Sąd Rejonowy ustalił na podstawie przeprowadzonych i racjonalnie ocenionych dowodów, iż pokrzywdzony nie poruszał się z prędkością przekraczająca administracyjnie dopuszczalną. Jak i na podstawie przeprowadzonych dowodów, a w szczególności opierając się na zeznaniach świadków M. S., M. W. (2) i R. K. ustalił, iż pokrzywdzony przed zdarzeniem, poruszał się w sposób prawidłowy, nie przekraczał prędkości administracyjnie dopuszczalnej, a jego prędkość była prędkością dopuszczalną i dostosowaną do warunków panujących na drodze, nie wykonywał niebezpiecznych manewrów. Sąd odwoławczy te ustalenia w pełni podziela.

247 Zupełnym nieporozumieniem jest domaganie się, aby Sąd ustalił stan faktyczny w sprawie na podstawie zeznań osób, które w ogóle nie były świadkami krytycznego zdarzenia, jak i sposób jazdy motorem tego dnia przez pokrzywdzonego, jak to zaobserwowali świadkowie M. S. oraz M. W. (2) i R. K. na zapisie z monitoringu. Z pewnością zeznania świadek J. H. w żadnej mierze nie mogły przyczynić się do odtworzenia stanu faktycznego krytycznego zdarzenia. Obrońca oskarżonej twierdzi w apelacji, iż świadek wskazała okoliczności dotyczące sposobu jazdy i korzystania z motocykla przez pokrzywdzonego, w lokalnej społeczności (w szczególności w szkole) panowało przekonanie i ocena, że pokrzywdzony jeździ w sposób niebezpieczny, jednakże raczy nie zauważyć, iż J. H. nie była świadkiem jazdy motorem przez pokrzywdzonego, a tylko jedna z koleżanek, której nie potrafiła wskazać, miała mówić, iż, jak tak będzie jeździł to się zabije. Z całą pewnością słusznie Sąd Rejonowy nie oparł swoich ustaleń ani rozstrzygnięcia tej sprawy na zeznaniach świadka J. H., która nie miała żadnych wiarygodnych informacji o zdarzeniu, a tylko zasłyszane, niesprawdzone informacje, których sama nie zaobserwowała.

248 Oczywistym jest natomiast, iż pokrzywdzonemu w czasie zdarzenia spadł kask z głowy, co widać na nagraniu z monitoringu. Jednakże niezapięcie lub niewłaściwe niezapięcie przez pokrzywdzonego kasku nie było przyczyną zderzenia się ww. dwóch pojazdów, lecz jego zsunięcie się z głowy pokrzywdzonego było następstwem nieprawidłowo wykonanego manewru przez oskarżoną, która zlekceważyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowych, prawidłowo wskazane przez Sąd Rejonowy, na skutek czego pokrzywdzony uderzył w jej lewy tylny narożnik, przeleciał nad samochodem i upadł na głowę, z której zsunął się w tym czasie kask. W żadnym razie okoliczność ta nie depenalizuje zachowania oskarżonej, jak i nie pozbawia jej zachowania zawinienia.

249 Mylił się również zdaniem Sądu obrońca oskarżonej uważając, iż Sąd Rejonowy dopuścił się obrazy art. 193 § 1 k.p.k. poprzez dokonanie przez Sąd samodzielnych ustaleń faktycznych odnośnie czasu opóźnienia reakcji, a w konsekwencji całości obliczeń i ustaleń dotyczących możliwości wyhamowania motocykla. Wbrew twierdzeniu skarżącego Sąd I instancji nie wszedł w rolę biegłego, tylko prawidłowo odniósł się do opinii (...) (...), w której wskazano, po opisie hamowania z opóźnieniem, że "należy jednak zaznaczyć, że motocyklista dojeżdżając do skrzyżowania, widział wolno poruszający się pojazd, który w każdej chwili mógł zostać zatrzymany przez wjazdem na jezdnię drogi głównej. Nie można więc wykluczyć, że taka kalkulacja mogła spowodować pewne opóźnienie w reagowaniu na zagrożenie bezpieczeństwa." (4.1. Analiza postępowania kierującej samochodem V. (...) strona 16, k. 232) Co więcej nie wolno zapomnieć, iż pokrzywdzony miał tylko 4 sekundy na zareagowanie na niebezpieczeństwo, bowiem taki czas dzielił moment kiedy mógł zauważyć wyjeżdżający z drogi podporządkowanej samochód kierowany przez oskarżoną do chwili zderzenia. Z całą pewnością zatem prawidłowe zapoznania się przez obrońcę oskarżonego z opiniami (...) w K. pozwoliłoby mu na zauważenie, iż Sąd Rejonowy nie dokonał sam rozstrzygnięć, które wymagały wiedzy specjalnej, tylko ustalenia poczynił w oparciu o opinie m.in. (...) w K.. Prawidłowo uznał, iż pokrzywdzony nie miał możliwości wyhamowania motocykla i uniknięcia zderzenia z samochodem oskarżonej, z uwagi na tylko 4 sekundowy czas, jaki miał na podjęcie decyzji i reakcję.

250 Również chybiony jest zarzut obrońcy oskarżonej, iżby Sąd I instancji naruszył przepisy art. 167 k.p.k. w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. poprzez nieprzeprowadzenie z urzędu uzupełniającego dowody z opinii biegłych celem ustalenia czy a jeśli tak to w jakim zakresie motocykl pokrzywdzonego poddawany był modyfikacjom silnika. Obrońca raczy nie zauważyć, iż Sąd Rejonowy przeprowadził dowód z opinii biegłego S. S. (2) znajdującej się na k. 95 - 94 (ujawniona na rozprawie k. 722), przy czym biegły dokonał oględzin przedmiotowych pojazdów i stwierdził, iż "przedmiotowy motocykl nie był poddawany modyfikacji celem zwiększenia jego mocy. Silnik fabryczny typowy, gaźnik fabryczny typowy i układ napędowy (przekładnia łańcuchowa) fabryczna typowa." (k. 104). Niewątpliwie zatem twierdzenie skarżącego, iż Sąd nie przeprowadził na tę okoliczność dowodu nie jest trafne. Natomiast w opinii uzupełniającej (...) w K. zawarto spostrzeżenie, iż "widoczny ślady masy uszczelniającej nie stanowi podstawy do ustalenia, jakie czynności: naprawcze czy zmieniające parametry silnika zostały wykonane w przedmiotowym motocyklu. (...) Opiniujący uważają, że na podstawie dokumentacji fotograficznej nie można wypowiedzieć się, czy motocykl pokrzywdzonego uległ wcześniejszym przeróbkom względem stanu fabrycznego mającym wpływ na jego parametry trakcyjne." (k. 765-766). Na tej podstawie twierdzenie obrońcy oskarżonej, iż biegli wskazali, że motocykl posiada ślady ingerencji w silnik, jest nieuprawnione i nie znajduje pokrycia w opiniach, a wprost przeciwnie z opinii biegłego S. wynika, iż nie było modyfikacji. Poza tym przeprowadzone postępowanie dowodowe, w tym opinie biegłych, nie wykazały, aby pokrzywdzony przekroczył prędkość przed zderzeniem.

251 Reasumując Sąd Rejonowy nie dopuścił się obraz prawa procesowego, jakie zarzucał mu obrońca oskarżonej. Także nie dokonał istotnych błędów w ustaleniach stanu faktycznego, poza tym dotyczącym posiadania przez pokrzywdzonego uprawnień do kierowania motocyklami.

252 Słusznie obrońca oskarżonej zauważył, iż Sąd I instancji błędnie przyjął, iż D. P. posiadał uprawnienia do kierowania przedmiotowym motocyklem o pojemności skokowej silnika 125cm³. Słusznie skarżący wskazał, iż pokrzywdzony posiadał tylko prawo jazdy do kierowania pojazdami kategorii B, które uzyskał 9.05.2013 r., nie posiadał innych uprawnień, jak i nie upłynął okres 3 lat, który zgodnie z art. 6 ust 3 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami pozwala na kierowanie motocyklami. Jednakże w okolicznościach tej sprawy, w świetle ustalonego prawidłowo stanu faktycznego, w tym faktu, iż pokrzywdzony jechał prawidłowo, co wynika z zeznań świadków M. S., M. W. (2) i R. K., fakt ten nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

253 Natomiast Sąd Rejonowy nie dopuścił się błędów przy ustaleniu, iż M. D. (1) podczas wykonywania manewru cofania miała możliwość prawidłowej obserwacji jezdni i pobocza dopiero, gdy samochód znajdował się na poboczu drogi głównej, ustawiony równolegle do linii oddzielającej pobocze od drogi. Jednakże skarżącemu nadal umykają wyjaśnienia oskarżonej, która podała, iż w ogóle nie widziała motocyklisty ani nikogo na jezdni ani na poboczu, co dowodzi niezbicie, iż nie obserwowała prawidłowo przedpola jazdy. Wyjaśnienia te znajdują potwierdzenie w zeznaniach B. D. i M. S., którzy również wskazali, iż oskarżona mówiła, iż nie widziała motocyklisty. Zatem ustalenie kiedy miała możliwość obserwacji, na tle jej wyjaśnień, z których wynika, iż nie obserwowała prawidłowo przedpola swojej jazdy, gdyż nie zauważyła nikogo, wykazuje, iż ustalenia od kiedy miała możliwość, jawią się tylko jako teoretyczne. Jednakże na podstawie przeprowadzonych dowodów Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił kiedy oskarżona mogła dopiero obserwować jezdnię i pobocze i wykazał na jakich dowodach opierał się w tej mierze. Sąd odwoławczy w pełni to podziela. Oczywistym jest, iż przeprowadzony przez Sąd I instancji eksperyment procesowy w tej sprawie służył tylko pomocniczo do sprawdzenia wersji podawanych przez świadków, jednakże nie sposób nie zauważyć, iż w czasie jego przeprowadzania panowały inne warunki w roślinności rosnącej przy drodze, bowiem wycięto część krzaków, ścięto trawy (o czym zeznał m.in. M. S.), eksperyment przeprowadzono innym pojazdem niż poruszała się oskarżona w czasie zdarzenia, po-mimo, to wykazał on, iż możliwość obserwacji, nawet w tym zmienionych warunkach była bardzo ograniczona, a wręcz niemożliwa. Z całą pewnością słusznie ustalono, iż oskarżona przed wjazdem na drogę główną (jej pobocze) nie miała możliwości obserwacji drogi głównej, przedpola jazdy, o czym zeznań B. D., a co przytoczono już wcześniej. Potwierdzają to również opinie z zakresu ruchu drogowego, które wskazał Sąd Rejonowy. Niewątpliwie zatem te ustalenia są prawidłowe i zasługują na pełna akceptacje Sądu odwoławczego. Prawidłowo również ustalono, że manewr cofania został wykonany przez oskarżoną w sposób nieprawidłowy, bowiem nie miała ona możliwości osobistej, ani przy pomocy osoby przybranej do pomocy w osobie męża obserwacji planowanego toru jazdy, co zostało trafnie wykazane przez Sąd I instancji oraz podano dowody, na podstawie których to ustalono. Myli się obrońca oskarżonej uważając, że M. D. (1) nie naruszyła zasad ruchu drogowego. Wbrew twierdzeniom skarżącego, o czym już pisano wcześniej, Sąd I instancji słusznie ustalił, iż oskarżona nie miała możliwość osobiście lub przy pomocy pasażera obserwowania w trakcie wykonywania manewru tak pobocza jak i jezdni drogi głównej na poszczególnych etapach wykonywania manewru, w szczególności jeszcze przed rozpoczęciem przyjętego przez biegłych momentu rozpoczęcia trwania stanu zagrożenia, gdyż przeprowadzone dowody i prawidłowo ocenione przez Sąd Rejonowy wykazały, iż takiej możliwości nie miała, a co najważniejsze z wyjaśnień oskarżonej wynika, iż nie obserwowała prawidłowo ani jezdni, ani pobocza, gdyż w ogóle nie zauważyła motocyklisty ani innego pojazdu.

254 Całkowicie chybionym jest teza obrońcy oskarżonej, iż droga główna, na którą wycofywała oskarżona nie cechuje się znacznym natężeniem ruchu. Już samo zapoznanie się z nagraniem z monitoringu z firmy (...) wykazuje, ile samochodów przejechało przez czas trwania tego nagrania po tej drodze, co ustalenie Sądu Rejonowego czyni w pełni zasadnym. Co więcej nie zmienia to w niczym faktu, iż manewr dokonany przez oskarżoną był nieostrożny, a wykonując go nie obserwowała prawidłowo przedpola jazdy. Podnoszenie przez obrońcę oskarżonego okoliczności, iż M. D. (1) wycofywała na pobocze a nie na jezdnie, nie zmienia faktu, iż dla uczestnika ruchu jadącego z kierunku, tak jak pokrzywdzony, jej manewr nie był czytelny (czas zagrożenia 4 sekundy) i nie mógł on wnioskować, czy pojazd wyjeżdżający tyłem z drogi podporządkowanej wjedzie na pobocze, czy też wjedzie na jezdnię.

255 Oczywistym jest, iż w tej sprawie nie sposób określić dokładnej prędkości z jaką poruszał się pokrzywdzony przed zdarzeniem, stąd min. przeprowadzono opinie z zakresu ruchu drogowego. Na ich podstawie, jak i zeznań M. S., M. W. (2) i R. K. można było ustalić prędkość motocykla kierowanego przez D. P. pomiędzy 50 km/h a 90 km/h. 50 km/h wynika z prędkości z jaka motocykl uderzył w samochód oskarżonej, zaś prędkość 90 km/h wynika z prędkości administracyjnie dopuszczalnej, jak i zeznań ww. świadków, którzy wskazali, iż pokrzywdzony jechał prawidłowo, z prędkością dopuszczalną na obserwowanych przez nich odcinkach jego jazdy. Poza tym nie odnaleziono na miejscu zdarzenia żadnych śladów, które wskazywałyby na prędkość większą. Na tej podstawie Sąd Okręgowy w pełni podziela ustalenia, wywody i ocenę dowodów w tym zakresie dokonaną przez Sąd Rejonowy.

256 Zarzut dotyczący rekcji motocyklisty jest również chybiony. Obrońca oskarżonej raczy nie przyjmować do wiadomości, iż D. P. miał 4 sekundy na podjęcie decyzji i wykonanie manewru obronnego po tym, jak miał możliwość zauważenia wyjeżdżającego z drogi podporządkowanej samochodu osobowego. Niewątpliwie nie mógł wiedzieć, czy będzie on wjeżdżał na jezdnię, czy na pobocze. Nie sposób zatem czynić mu zarzutu, że to on nie postarał się, nie przewidział co zrobi M. D. (1) i nie uniknął zderzenia. Sąd Rejonowy w tym zakresie dokonał prawidłowych ustaleń i wykazał na jakich dowodach się opierał czyniąc te ustalenia, co znajduje pełne poparcie Sądu odwoławczego.

257 Słusznie również Sąd I instancji uznał, iż nie było żadnych podstaw do przyjęcia, iż D. P. celowo uderzył w pojazd oskarżonej. Faktem jest, iż obrona przedstawiła uwiecznione na filmach niebezpieczne manewry wykonywane wcześniej przez pokrzywdzonego, stanowiące przykłady naruszania przepisów ruchu drogowego oraz reguł bezpieczeństwa w ruchu drogowym, które jednak nie miały odniesienia do stanu faktycznego niniejszej sprawy. Jak wynika z zeznań M. S., M. W. (2) i R. K. w tym dniu D. P. jechał prawidłowo, nie przekraczał prędkości, zatem nie sposób było ustalić na podstawie ww. filmów, zdjęć i wpisów, iż było inaczej, gdyż one dotyczyły zupełnie innych dni, innych sytuacji, jak słusznie wskazał Sąd I instancji. Z całą pewnością dowody te nie mogły stanowić dowody, który podważałby wiarygodność zeznań świadków M. S., M. W. (2) i R. K., jak i opinii (...) w K., co do zachowania pokrzywdzonego przed zderzeniem.

258 Konkludując Sąd Rejonowy, poza faktem nieposiadania przez D. P. do prowadzenia ww. motocykla uprawnień, prawidłowo ustalił stan faktyczny, jak i dokonał prawidłowej oceny dowodów, co czyniło apelacje obrońcy oskarżonej nie zasadną. Także subsumpcja prawna zachowania oskarżonej jest zasadna, gdyż niewątpliwie wyczerpała ona znamiona czynu z art. 177 § 2 kk.

259 Przechodząc do wymierzonych oskarżonej za ten czyn kary i środków karnych, należało jednocześnie odnieść się do apelacji pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej.

260 Niewątpliwie wymierzona oskarżonej za czyn z art. 177 § 2 kk kara 2 lat pozbawienia wolności w żadnym wypadku nie może zostać uznana za rażąco nadmiernie surową, jak i nadmiernie łagodną. Sąd Rejonowy prawidłowo wykazał, jakie okoliczności poczytał na niekorzyść oskarżonej, a jakie na jej korzyść, co Sąd Okręgowy podziela.

261 Wbrew twierdzeniu pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej słusznie Sąd I instancji zastosował wobec oskarżonej instytucję warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności na okres 4 lat próby. Zgodnie z art. 69 § 1 i 2 kk (wg stanu prawnego obowiązującego do 30.06.2015 r.) Sąd może warunkowo zawiesić wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności nie przekraczającej 2 lat, jeżeli jest to wystarczające dla osiągnięcia wobec sprawcy celów kary, a w szczególności zapobieżenia powrotowi do przestępstwa (§1). Zawieszając wykonanie kary, sąd bierze pod uwagę przede wszystkim postawę sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste, dotychczasowy sposób życia oraz zachowanie się po popełnieniu przestępstwa (§ 2). W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia dotyczące M. D. (1), jej trybu życia, wieku, właściwości i warunków osobistych, jak i rodzinnych, konsekwencji w jej życiu, zdrowiu, jakie wynikły na skutek tego czynu, co z całą pewnością wykazywało, iż należy wobec niej zastosować ww. instytucję. Nie sposób czynić oskarżonej zarzutu, iż nie udzielała pomocy pokrzywdzonemu na miejscu zdarzenia, który zmarł na miejscu na skutek doznanych obrażeń, zatem oskarżona nie mogła udzielać mu pomocy. Kara pozbawienia wolności orzeczona wobec oskarżonej z warunkowym zawieszeniem jej wykonania w warunkach tej sprawy oraz właściwości oskarżonej, niewątpliwe jest wy-starczająca dla osiągnięcia wobec niej celów kary, w tym zapobieżeniu powrotowi do przestępstwa, gdyż nie była ona dotychczas karana, a przypisany jej czyn jest przestępstwem nieumyślnym.

262 Także orzeczony wobec oskarżonej 7 letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym nie razi nadmierną surowością ani łagodnością. Sąd Rejonowy prawidłowo rozważył całokształt okoliczności zdarzenia, skale naruszonych zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowych przez oskarżoną, skutek tego naruszenia. Natomiast z cała pewnością orzeczenie tego zakazu na 10 lat raziłoby nadmierną surowością. Sąd w pełni podziela wysokość tego środka karnego orzeczonego przez Sąd Rejonowy.

263 Również wbrew twierdzeniu pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej Sąd I instancji słusznie nie zastosował wobec oskarżonej środka karnego w postaci podania wyroku do publicznej wiadomości. Od zaistnienia przedmiotowego zdarzenia upłynął już dłuższy czas, nie miał on znacznego oddziaływania na społeczeństwo, tylko na bliskich pokrzywdzonego i jego otoczenie, a nie na całą społeczność. Orzeczenie tego środka karnego stanowiłoby natomiast nadmierną represję wobec oskarżonej. Na tej podstawie Sąd Okręgowy nie orzekł go.

264 Konkludując nie znaleziono podstaw do uwzględnienia obu apelacji, stąd stosownie do treści art. 437 § 1 k.p.k. zaskarżony wyrok należało utrzymać w mocy.

265 Na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. oraz art. 2 ust 1 pkt 4 w zw. z art. 8 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych orzeczono o kosztach postępowania, tj. kosztach sądowych i wydatkach oskarżycielki posiłkowej, nie znajdując podstaw do zwolnienia oskarżonej z ich ponoszenia i uznając, iż zasada słuszności wskazuje, iż oskarżona powinna ponieść całość tych kosztów”.

266 Dowód: wyrok Sądu Okręgowego z uzasadnieniem – akta IV Ka 1886/18

267 Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

268 Wywiedzione apelacje skutkowały wydaniem orzeczenia o charakterze reformatoryjnym.

269 Zgodnie z art. 382 k.p.c. Sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Z kolei zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania.

270 Z przytoczonych regulacji wynika, że Sąd rozpoznający apelację orzeka na podstawie materiału zgromadzonego zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji, natomiast postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy, co oznacza, że wyrok Sądu drugiej instancji opiera się na jego własnych ustaleniach faktycznych i prawnych. Postępowanie apelacyjne jest kontynuacją postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Przyjęta przez kodeks postępowania cywilnego konstrukcja apelacji opiera się na idei apelacji pełnej. Zakreślone w drugiej instancji ramy postępowania obligują sąd do ponownego rozpoznania sprawy, a nie tylko do zbadania stanowisk stron zgłoszonych w apelacji [zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 21 sierpnia 2003 r., III CKN 392/01]. Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania [zob. uchwała Sądu Najwyższego (7) z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07].

271 Z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd drugiej instancji w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia [zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2021 r., I CSK 709/20].

272 Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji (art. 387 § 2¹ pkt 1 k.p.c.), oparte o zgromadzony w postępowaniu przed Sądem I instancji materiał dowodowy.

273 Ustalenia ten należało jednakże uzupełnić o fakty ustalone w oparciu o dowody powołane przez strony niniejszego postępowania, których Sąd Okręgowy nie uczynił podstawą faktyczną swojego rozstrzygnięcia. Dotyczy to szczegółowego przebiegu postępowania likwidacyjnego przed pozwanym ubezpieczycielem, co obrazują dowody z dokumentów załączone do akt sprawy oraz znajdujące się na załączonej do odpowiedzi na pozew płycie, zawierającej akta szkodowe. W tym kontekście szczególnie ważne dla rozstrzygnięcia było – co pominął Sąd Okręgowy – że powodowie zgłaszali ubezpieczycielowi szkodę trzykrotnie, przy czym dwa razy postępowanie likwidacyjne zakończyło się decyzją odmowną (z pouczeniem powodów o możliwości zakwestionowania decyzji na drodze postępowania sądowego, z czego powodowie nie skorzystali), a dopiero trzecie zgłoszenie szkody doprowadziło do wydania decyzji z 8 maja r. i 9 maja 2019 r., w których ubezpieczyciel przyjął swoją odpowiedzialność, ustalił wysokość świadczenie powodów oraz dokonał wypłaty z pomniejszają te świadczenia od 20%, z uwagi na przyjęty przez ubezpieczyciela stopień przyczynienia się D. P. do zdarzenia.

274 Zasygnalizować trzeba w tym miejscu, że ostatecznie, na etapie postępowania apelacyjnego przed Sądem orzekającym w niniejszej sprawie, ubezpieczyciel wycofał się ze swojego stanowiska przyjmującego 20% przyczynienia się D. P..

275 Ponadto ustalenia Sądu Okręgowego należało uzupełnić w zakresie motywów Sądu Rejonowego VII Zamiejscowego Wydziału Karnego w Pyrzycach w Stargardzie (sygn. akt VII K 204/16) oraz Sądu Okręgowego w Szczecinie (sygn. akt IV Ka 1886/18), rozpoznającego apelacje pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej K. P. (1) i obrońcy oskarżonej M. D. (1).

276 Uzupełniające ustalenia Sądu Apelacyjnego zostały przedstawione powyżej, w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia.

277 Wykonując prawnoprocesowy obowiązek własnej oceny zgromadzonego materiału procesowego Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy ocenił dowody będące podstawą dokonanych przez ten Sąd ustaleń faktycznych prawidłowo, ustalenia te nie są wadliwe i nie wykraczają poza zasadę swobodnej oceny dowodów, wyrażoną przez art. 233 § 1 k.p.c. Stąd też Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego rozstrzygnięcia, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania (art. 387 § 2¹ pkt 1 k.p.c.), obok ustaleń poczynionych samodzielnie przez Sąd Apelacyjny.

278 Nie budzi też wątpliwości Sądu odwoławczego materialnoprawna podstawa rozstrzygnięcia. Sąd odwoławczy przyjmując wywody prawne Sądu Okręgowego za własne stanowisko stwierdza, że i w tym przypadku wystarczające jest odwołanie do wyjaśnienia podstawy prawnej dokonanego przez Sąd Okręgowy (art. 387 § 2¹ pkt 2 k.p.c.). Odmienna ocena Sądu Apelacyjnego dotyczy jedynie podstawy prawnej zasądzenia odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia przez pozwanego ubezpieczyciela, co zostanie omówione niżej.

279 Jako że skuteczne zgłoszenie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę wyłącznie wtedy, gdy ustalony przez sąd pierwszej instancji stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń (tak: wyroki SN z 26 marca 1997 r., II CKN 60/97, OSNC 1997/9/128 czy z 24 czerwca 2020 r., IV CSK 607/18), analizę zarzutów apelacyjnych należało rozpocząć od weryfikacji ustalonego przez Sąd I instancji stanu faktycznego.

280 Powodowie zarzucili Sądowi I instancji naruszenie przepisu art. 327¹ k.p.c. poprzez brak wskazania podstaw oddalenia żądania powodów K. P. (1) i B. P. ponad kwotę 4.779,82 zł i jakiegokolwiek uzasadnienia tej decyzji, a jedynie ograniczenie się do wskazania, iż „żądanie zapłaty odszkodowania w pozostałym zakresie zostało oddalone w pkt II wyroku”.

281 Zgodnie z treścią tego przepisu uzasadnienie wyroku powinno zawierać: wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. W badanej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku – jakkolwiek w wielu aspektach lakoniczne – zawiera wszystkie powyższe elementy dotyczące zarówno wskazania podstawy faktycznej, jak i wyjaśnienia podstawy prawnej wydanego rozstrzygnięcia.

282 Sąd Okręgowy uznał zgodnie z twierdzeniami pozwu (por. uzasadnienie pozwu), że powodom z tytułu odszkodowania za koszy związane z pogrzebem ubezpieczyciel wypłacił 8.173,18 zł. Sąd ten zatem przyjął za prawdziwe fakty przytoczone przez powodów, które w materiale dowodnym nie znajdują jednak uzasadnienia. Powodowie nie wykazali bowiem, że pozwany tytułem refundacji udokumentowanych kosztów pogrzebu wypłacił stronie powodowej taką właśnie kwotę.

283 W tym miejscu należy odwołać się do dokumentów z postępowania likwidacyjnego pozwanego ubezpieczyciela, które zostały opisane powyżej, w ramach ustaleń dokonanych przez Sąd odwoławczy na etapie postępowania apelacyjnego. Kluczowe znaczenie ma decyzja z 8 maja 2019 r. dotycząca K. P. (1), ponieważ na jej rzecz ubezpieczyciel przyznał odszkodowanie związane z kosztami pogrzebu.

284 Z dokumentu tego wynika po pierwsze, że pozwany przyjął przyczynienie się zmarłego D. P. do zdarzenia i ocenił je na poziomie 20% (założenie to było podstawą obniżenia odszkodowania i zadośćuczynienia K. P. (1) o 20% i zarazem podstawą obniżenia zadośćuczynienia pozostałych powodów o 20%, co dokonano decyzjami wydanymi osobno w odniesieniu do każdego z powodów).

285 Za uzasadnioną kwotę poniesionych kosztów pogrzebu ubezpieczyciel uznał 12.953 zł. Natomiast zadośćuczynienie dla K. P. (1) zostało ustalone przez pozwanego na poziomie 24.700 zł. Kwota, którą uznał i wypłacił pozwany wynika z wyliczenia zsumowania kwot 12.953 zł i 24.700 zł oraz odjęcia 20% od wyliczonej sumy. Zatem kwota wypłacona powódce to łącznie 30.122,40 zł (w tym 10.362,40 zł tytułem odszkodowania oraz 19.760 zł tytułem zadośćuczynienia - tyle samo, ile wypłacono z tytułu zadość uczynienia powodowi B. P., rodzice otrzymali więc od ubezpieczyciela identyczną kwotę zadośćuczynienia).

286 Mimo tego, że uzasadnienie Sądu I instancji może się wydawać niejasne, uważna lektura uzasadnienia prowadzi do wniosku, że Sąd ten wskazał, że za udowodnione koszty odszkodowania przyjął kwotę 12.953 zł (uznaną przez ubezpieczyciela).

287 Sąd Apelacyjny podziela zarówno pogląd ubezpieczyciela, jak i Sądu Okręgowego, co do zasadności odszkodowania w tej wysokości i zarazem pogląd co do braku podstaw do uwzględnienia żądania powodów o zasądzenie odszkodowania ponad tą kwotę.

288 Błąd Sąd Okręgowego (który zasądził z tytułu kosztów pogrzebu 4.779,82 zł) był skutkiem przyjęcia za prawdziwe nieprawdziwego twierdzenia powodów, że pozwany tytułem odszkodowania wypłacił kwotę 8.173,18 zł – czemu przeczy wprost uzasadnienie decyzji z 8 maja 2019 r. dotyczącej K. P. (1).

289 Mimo powyższego uchybienia Sąd pierwszej instancji zbadał merytorycznie podstawę roszczenia i wskazał fakty, które stanowiły podstawę żądania pozwu w zakresie dochodzonego odszkodowania, a także odniósł się do zarzutów podniesionych przez powodów. Swoje stanowisko wyraził w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, które wbrew zarzutom strony powodowej spełnia wymogi przewidziane w art. 327¹ k.p.c.

290 Ponadto należy zwrócić uwagę, że w judykaturze trafnie wskazano, że powołanie się na naruszenie art. 327 ( 1) § 1 k.p.c. jest usprawiedliwione tylko wówczas, gdy z uzasadnienia orzeczenia nie daje się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwia kontrolę instancyjną. Inaczej rzecz ujmując, zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art. 327 ( 1) § 1 k.p.c. zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie toku wywodu, który doprowadził do jego wydania [vide O. M. Piaskowska [w:] M. Kuchnio, A. Majchrowska, K. Panfil, J. Parafianowicz, A. Partyk, A. Rutkowska, D. Rutkowski, A. Turczyn, O. M. Piaskowska, Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie procesowe. Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2023, art. 327 ( 1) , wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 18 listopada 2021 roku, I ACa 465/21, LEX nr 3343310; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 23 listopada 2021 roku, I ACa 469/21, LEX nr 3332656].

291 W ocenie Sądu Apelacyjnego taka sytuacja nie zachodzi, co wyjaśniono powyżej.

292 ***

293 Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżony został przez obie strony postępowania, a zatem przez rodziców K. P. (1) i B. P. oraz braci T. P., J. P. (1), K. P. (2), W. P., a także przez pozwane Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W..

294 Zarzuty skarżących stawiane w apelacji dotyczą zarówno naruszenia przepisów proceduralnych, jak i przepisów prawa materialnego.

295 Z uwagi na podniesiony przez obie strony zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. – skarżący podnieśli zarzuty dowolnej i sprzecznej z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym ocenę materiału dowodowego – Sąd Apelacyjny odniesie się do niego w zbiorczy sposób.

296 W kontekście podniesienia zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. należy przypomnieć, że w świetle ukształtowanej w praktyce i nauce wykładni normy art. 233 § 1 k.p.c. - nie może oznaczać naruszenia zasad oceny dowodów jedynie to, że określony dowód został oceniony niezgodnie z intencją skarżącego. Ocena dowodów należy bowiem do zasadniczych kompetencji jurysdykcyjnych (władzy) sądu orzekającego i nawet sytuacja, w której z treści dowodu (materiału dowodowego) można wywieść wnioski inne, niż przyjęte przez sąd, nie stanowi jeszcze o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. W orzecznictwie i literaturze wielokrotnie podkreślano, że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd wywodząc wnioski faktyczne z przeprowadzonych dowodów, uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Za naruszające normę art. 233 § 1 k.p.c. uznać należy też dokonanie oceny niekompletnej (a więc niewszechstronnej, pomijającej istotne dla poczynienia prawidłowych ustaleń fragmenty materiału procesowego). Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. konieczne jest jednak wskazanie przyczyn dyskwalifikujących rozumowanie sądu. W szczególności skarżący powinni wskazać, w jaki sposób Sąd naruszył opisane kryteria przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając, względnie wskazać, jakie dowody wskazujące na fakty istotne dla rozstrzygnięcia zostały przez Sąd pominięte.

297 W orzecznictwie akcentuje się, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby na podstawie tego materiału dowodowego w równym stopniu dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona [por. np. wyrok SA w Warszawie z 30 marca 2021 r., V ACa 73/21, LEX nr 3174770; wyrok SA w Lublinie z 10 lutego 2021 r., III AUa 635/20, LEX nr 3147549; wyrok SA w Szczecinie z 29 października 2020 r., I AGa 91/19, LEX nr 3118248].

298 Apelacje wywiedzione zarówno przez powodów, jak i pozwanego ubezpieczyciela, nie zawierają tego rodzaju zarzutów, które odpowiadałyby powyższym kryteriom prawnym (czym innym jest natomiast pominięcie przez Sąd Okręgowy części dowodów z dokumentów, podstawa faktyczna rozstrzygnięcia została jednakże uzupełniona w tym zakresie przez Sąd Apelacyjny, co zostało opisane powyżej).

299 Odnośnie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. zaznaczenia wymaga, że strony formułując zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w istocie nie kwestionują ustaleń faktycznych Sądu, lecz ponawiają w tym miejscu argumentację, która uzasadniać ma zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj. art. 446 k.c. Strony zarzucają bowiem błędną kwalifikację faktów istotnych dla rozstrzygnięcia w płaszczyźnie przepisów prawa materialnego (tak należy traktować kwestię dotyczącą przyjęcia przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienia odpowiednio zdaniem powodów na poziomie zaniżonym a zdaniem pozwanego na poziomie zawyżonym). Kwestia ta, jako nie dotycząca poprawności faktów ustalonych przez Sąd Okręgowy, a jedynie wyprowadzonych o oparciu o te fakty wniosków zostanie omówiona w dalszej części uzasadnienia (w ramach analizy przyjętej przez Sąd I instancji kwalifikacji prawnej zgłoszonych żądań).

300 Popełnione przez Sąd Okręgowy błędy, skutkujące błędnym ustaleniem stanu faktycznego, są natomiast efektem omówionego już wyżej bezpodstawnego przyjęcia przez Sąd Okręgowy za prawdziwe faktów przytoczonych przez powodów w pozwie dotyczących kwoty wypłaconego odszkodowania w wysokości 12.953 zł, podczas gdy z dowodów z zebranych w sprawie, w szczególności z decyzji z 8 maja 2019 r. dotyczącej K. P. (1) wynika, że kwota ta wynosiła 10.362,40 zł.

301 ***

302 Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne oceny Sądu pierwszej instancji (art. 387 § 2¹ pkt 2 k.p.c.), z wyjątkiem oceny roszczenia o zapłatę odsetek za opóźnienie od zasądzonych kwot, co zostanie umówione niżej. W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego, nie popełniając błędu w subsumpcji.

303 W pierwszym rzędzie należy odnieść się do zarzutu powodów naruszenia art. 446 § 1 k.c., co zdaniem powodów miałoby skutkować brakiem zasądzenia na rzecz powodów kwoty 8.173,18 zł stanowiącej pełne odszkodowanie z tytułu kosztów związanych z pogrzebem syna D. (rozumowanie powodów przedstawione w uzasadnieniu pozwu przedstawia się następująco: koszty pogrzebu wynoszą 21.126,18 zł, ubezpieczyciel wypłacił 12.953 zł, powodowie domagają się zasądzenia różnicy między tymi kwotami, tj. 8.173,18 zł w miejsce zasądzonej przez Sąd Okręgowy kwoty 4779,82 zł).

304 Powodowie w kontekście podniesionego zarzutu naruszenia art. 446 § 1 k.c. wskazywali więc na niewłaściwe jego zastosowanie przez Sąd I instancji, wyrażające się brakiem zasądzenia na rzecz K. P. (1) i B. P. kwoty 8.173,18 zł stanowiącej pełne odszkodowanie z tytułu kosztów związanych z pogrzebem syna D. P.. W tym zakresie podjąć należy następujące rozważania.

305 Pismem z 28 września 2016 r. pełnomocnik działający w imieniu powodów wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 21.126,18 zł tytułem odszkodowania za koszty związane z pogrzebem na rzecz K. i B. P.. Decyzją z 8 maja 2019 r. pozwany zakład ubezpieczeń przyjął odpowiedzialność za szkodę i ustalił na rzecz K. P. (1) następujące świadczenia: kwotę 24.700 zł tytułem zadośćuczynienia w związku ze śmiercią syna oraz kwotę 12.953 zł tytułem refundacji udokumentowanych kosztów pogrzebu. Łączna kwota ustalonych świadczeń wyniosła zatem 37.653 zł. Ubezpieczyciel poinformował, że ze zgromadzonego w aktach szkody materiału dowodowego wynika przyczynienie się osoby poszkodowanej do powstania szkody. W ocenie ubezpieczyciela uzasadniało to obniżenie wymienionych świadczeń odszkodowawczych o 20%, co odpowiada stopniowi przyczynienia. Po uwzględnieniu stopnia przyczynienia łączna suma świadczeń podlegających wypłacie wynosiła 30.122,40 zł.

306 Powodowie w toku postępowania likwidacyjnego, a następnie przed Sądem I instancji wskazywali, iż tytułem kosztów pogrzebu ponieśli wydatek rzędu 20.447,98 zł oraz tytułem ekshumacji i pochowaniem swojego wcześniej zmarłego syna P. w jednym grobie razem z D. P. w kwocie 678,20 zł. Powodowie do akt sprawy dołączyli faktury, przedstawiające poniesione przez nich wydatki.

307 Za uzasadnione wydatki związane z pogrzebem Sąd Apelacyjny (podobnie jak ubezpieczyciel) przyjął następujące kwoty: 7.020 zł (1/2 nagrobku), 260 zł (wieniec pogrzebowy), 498 zł (ubiór zmarłego), 3.015 zł (ubiór rodziny), 2.160 zł (usługa gastronomiczna – stypa). Wskazać należy, iż słusznie ubezpieczyciel uznał 1/2 kosztów nagrobka z uwagi na fakt, iż jest to nagrobek dla dwóch osób.

308 Natomiast za nieuzasadnione (nie pozostające w adekwatnym związku przyczynowym z czynem sprawcy – art. 361 § 1 k.c.) Sąd Apelacyjny uznał wydatki poniesione przez rodzinę w następujących kwotach: 503 zł (zakup zniczy i kwiatów w miesiącu czerwcu 2015), 514 zł (zakup zniczy i kwiatów w miesiącu lipcu 2015), 100 zł (zakup grysu), 125 zł (zakup grysu), 500 zł (trumna dziecięca i ekshumacja), 178,20 zł (opłata za nadzór nad przeprowadzoną ekshumacją, opłata za umieszczenie szczątków w grobie), rachunki za leki. Powyższe kwoty nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z zdarzeniem, nie są związane z pogrzebem D. P.. Poniesione opłaty za ekshumację były związane z swobodną decyzją i wolą powodów pochowania dwóch braci w jednym grobie, nie można uznać, iż koszty te były związane bezpośrednio z czynem sprawcy, za który odpowiedzialność ponosi pozwany ubezpieczyciel. Zakup zniczy i kwiatów za miesiące następujące po dacie pogrzebu również nie pozostają z adekwatnym związku przyczynowym z pogrzebem, w takim ujęciu brak byłoby momentu ostatecznego, w którym to pozwany przestałby być zobowiązany do ponoszenia opłat z tego tytułu. Zasadnie ubezpieczyciel uznał swoją odpowiedzialność jedynie co do połowy kosztów nagrobku, nagrobek został bowiem postawiony dla dwóch osób. Brak również podstawy do uwzględnienia wydatków za grys, który nie ma związku z pogrzebem.

309 Wskazać należy zatem, iż słusznie pozwany nie uwzględnił części dochodzonego przez powodów odszkodowania za koszty związane z pogrzebem. Nie wszystkie przedstawione przez powodów wydatki (i w ramach tego przedstawione faktury) pozostawały w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem wywołującym odpowiedzialność ubezpieczyciela. Zgodzić się należy z przyjętą przez pozwanego, a także przez Sąd I instancji (co można odczytać z treści uzasadnienia Sądu Okręgowego), kwotą 12.953 zł jako zasadnego odszkodowania z tytułu refundacji udokumentowanych kosztów pogrzebu.

310 Jak już wyżej wyjaśniano ubezpieczyciel po przyjęciu stopnia przyczynienia uznał, iż zasadnym jest wypłata środków w wysokości 30.122,40 zł, w tej kwocie zatem mieści się uzasadniona kwota kosztów pogrzebu pomniejszona o 20% (12.953 zł–20%=10.362,40 zł). Z treści decyzji z 8 maja 2019 r. wynika jednoznacznie, że na poczet odszkodowania wypłacono kwotę 10.362,40 zł. Zatem pozwany ubezpieczyciel jako dłużnik w ten sposób dał wyraz temu, na poczet jakiego długu spełnił świadczenie w tej wysokości, tym samym uznać należy, że z tytułu refundacji udokumentowanych kosztów pogrzebu pozwany wypłacił 10.362,4 zł, a nie 12.958 zł, jak to wskazała strona powodowa w pozwie, a w ślad za tym Sąd Okręgowy. Zgodnie z art. 451 § 1 k.c. dłużnik mający względem tego samego wierzyciela kilka długów tego samego rodzaju może przy spełnieniu świadczenia wskazać, który dług chce zaspokoić. Tak właśnie uczynił pozwany jednoznacznie określając w treści decyzji kwotę wypłaconego odszkodowania jako kwotę 12.953 zł pomniejszoną o 20%.

311 Wobec powyższego niezasadny okazał się zarzut naruszenia art. 446 § 1 k.c. postawiony przez stronę powodową, w którym to powodowie zarzucili brak zasądzenia na rzecz K. P. (1) i B. P. kwoty 8.173,18 zł. Na etapie postępowania apelacyjnego pozwany ubezpieczyciel wycofał się z zarzutu przyczynienia się D. P. do powstania lub zwiększenia szkody. Skoro zatem ubezpieczyciel wypłacił powodom 10.362,40 zł, Sąd Okręgowy - przyjmując za uzasadnione odszkodowanie w wysokości 12.953 zł - winien zasądzić z tego tytułu kwotę 2.590,60 zł. Tymczasem – na skutek omawianego błędu Sądu Okręgowego – zasądzona została kwota wyższa, wynosząca 4.779,82 zł. W tym stanie rzeczy brak było podstaw do zmiany zaskarżonego wyroku przez zasądzenie dalszej kwoty odszkodowania, wynoszącej zgodnie z żądaniem powodów 8.173,18 zł. W tym zakresie apelacja powodów K. P. (1) i B. P. podlegała oddaleniu.

312 ***

313 Kolejny zarzut, podnoszony w obu apelacjach, to zarzut naruszenia art. 446 § 4 k.c.

314 Sąd Apelacyjny mając na uwadze wskazywany w obu apelacjach art. 446 § 4 k.c. uznał, że odpowiednie kwoty zadośćuczynienia dla członków rodziny zmarłego – w szczególnych okolicznościach stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy, które zostały przez Sąd Okręgowy prawidłowo ustalone – odpowiadają kwotom przyznanym przez Sąd I instancji (uwzględniając kwoty już wcześniej wypłacone przez pozwanego ubezpieczyciela).

315 Sąd Okręgowy wyjaśnił w sposób szczegółowy jakimi czynnikami kierował się zasadzając zadośćuczynienie w takiej wysokości. Argumentacja podana przez ten Sąd jest przekonywująca i zasługuje na aprobatę. Ponadto Sąd ten oparł się na opiniach biegłych. Sąd pierwszej instancji odniósł się szczegółowo do traumatycznego przeżycia przez powodów śmierci dwudziestoletniego D. P. i wynikających z tego cierpień i krzywd oraz sytuacji osobistej i życiowej powodów, w szczególności rodziców zmarłego dziecka. Biorąc pod uwagę wszystkie rozważane przez Sąd Okręgowy czynniki stwierdzić należy jednoznacznie, iż zasądzona kwota nie jest wygórowana i nadmierna, jak również (w odniesieniu do braci zmarłego) nie jest zaniżona w stosunku do doznanych przez powodów krzywd, przeciwnie - jest odpowiednia w rozumieniu art. 446 § 4 k.c.

316 Sąd Apelacyjny miał przy tym na uwadze, że wysokość świadczenia z tytułu zadośćuczynienia jest kwestią ocenną i jako taka pozostaje w gestii dyskrecjonalnej władzy sędziego. Korygowanie przez Sąd drugiej instancji zasądzonego zadośćuczynienia może nastąpić tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie [tak m.in. wyroki SA w Lublinie z dnia 11 czerwca 2015r., I ACa 60/15, Legalis nr 1285239 oraz z dnia 2 czerwca 2015r., I ACa 19/15, Legalis nr 1285575; wyrok SA w Łodzi z dnia 15 maja 2015r,. I ACa 1696/14, Legalis nr 1326970; wyrok SA w Warszawie z dnia 5 maja 2015r., VI ACa 857/14, Legalis nr 1325828]. Ponadto zarzut niewłaściwego określenia wysokości zadośćuczynienia może być uwzględniony w sytuacji gdy nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie istotne kryteria wpływające na tę formę kompensaty. Uwzględnienie omawianego zarzutu może nastąpić także wtedy, gdyby Sąd uczynił jedno z wielu kryteriów, decydujących o wysokości zadośćuczynienia, elementem dominującym i przede wszystkim w oparciu o nie określił wysokość zadośćuczynienia. Korygowanie przez Sąd drugiej instancji zasądzonego zadośćuczynienia może być aktualne tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, czyli albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie [wyrok SA w Łodzi z dnia 6 maja 2015r., I ACa 1656/14, Legalis nr 1326967 oraz z dnia 8 maja 2015r., I ACa 1655/14, Legalis nr 1271262].

317 Żadna z okoliczności cytowanych w powyższych orzeczeniach nie zachodzi w niniejszej sprawie. Przyznane przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienie nie może zostać uznane za rażąco niskie (w stosunku do braci zmarłego) czy też rażąco wygórowane (w stosunku do rodziców). Nie ma zatem potrzeby, aby Sąd odwoławczy ingerował w wysokość zasądzonego zadośćuczynienia.

318 Nie należy jednak zapominać, że – jak wskazuje doktryna – zadośćuczynienie realizować ma trzy podstawowe funkcje: kompensacyjną, represyjną i prewencyjno-wychowawczą. Kompensacja krzywdy ma odmienny charakter niż kompensacja szkody majątkowej – polega na wynagrodzeniu cierpień, jakich doznał pokrzywdzony. Funkcja represyjna zadośćuczynienia oznacza, że jego wysokość powinna być dla sprawcy szkody adekwatną sankcją do popełnionego czynu i spowodowanej krzywdy. Funkcja prewencyjno-wychowawcza realizowana jest, jeśli wysokość zadośćuczynienia jest proporcjonalna do stopnia potępienia zachowania sprawcy krzywdy w odbiorze społecznym.

319 W przeciwieństwie do odszkodowania za szkodę majątkową wysokość zadośćuczynienia nie może być określona za pomocą obiektywnych kryteriów. Ustalenie wysokości zadośćuczynienia nie powinno następować w sposób mechaniczny, np. przez odwołanie do procentu uszczerbku na zdrowiu [vide wyrok SN z 5.10.2005 r., I PK 47/05].

320 W orzecznictwie wyrażany jest trafny pogląd, zgodnie z którym nie ma jednakowej gradacji (normy) wysokości zadośćuczynienia nawet w „podobnych" sprawach, albowiem z przepisu art. 446 § 4 k.c. wynika indywidualizacja krzywdy (szkody niemajątkowej) i w konsekwencji zadośćuczynienia, niemniej nawet oceniając sprawy „podobne” nie można przyjąć, że zasądzona kwota jest odpowiednia [vide wyrok Sądu Najwyższego z 13 lutego 2014 roku, I PK 262/13]. Taką argumentację podejmował pełnomocnik strony pozwanej, jednak bezskutecznie.

321 W odniesieniu do postawionego przez stronę powodową zarzutu naruszenia art. 446 § 4 k.c. Sąd Apelacyjny aprobuje stanowisko Sądu Okręgowego, iż wysokości zadośćuczynienia winna być odpowiednio niższa wobec braci zmarłego aniżeli wobec jego rodziców. Powodowie podnosili, iż Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powodów T. P., J. P. (1), K. P. (2) i W. P. zadośćuczynienie w zbyt niskiej wysokości w stosunku do rozmiaru rzeczywiście doznanej przez nich krzywdy oraz cierpień psychicznych w związku z tragiczną śmiercią ich brata. W ślad za stanowiskiem judykatury wskazać należy, iż na rozmiar krzywdy podlegającej naprawieniu, o którym mowa w przepisie art. 446 § 4 k.c., mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia moralne wywołane śmiercią osoby najbliższej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby najbliższej, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, wiek zarówno zmarłego, jak i pokrzywdzonego [vide postanowienie SN z 25.07.2024 r., I CSK 1400/23, LEX nr 3760989]. Wysuwa się zatem teza, która pozwala na miarkowanie rozmiaru krzywdy w oparciu o powyższe kryteria. W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy słusznie oparł się w swojej ocenie na opinii biegłego psychologa. Biegły przedstawił zakres doznanych szkód przez każdego z powodów oraz ich sytuacji osobistej będącej następstwem utraty członka rodziny. Biegły wykazał, że powódce K. P. (1) została wyrządzona największa krzywda na skutek śmierci syna i do tej pory towarzyszą jej cierpienia oraz depresja. Podobnie biegły odniósł się do sytuacji powoda B. P., który mimo tego, iż nie wykazywał zewnętrznych objawów związanych z przechodzoną żałobą, to przeżywał śmierć syna na równi ze swoją małżonką. Jednakże to na niego po śmierci syna spadło utrzymanie rodziny, zaopiekowanie się żoną, jak i dwójką pozostających jeszcze na utrzymaniu rodziców młodszych synów. Ponadto powodowie w pozwie wskazali, że rodzice – K. i B. P. – pokładali właśnie w zmarłym synu swoje nadzieje na pomoc w starości, przez co cios związany z jego śmiercią dotknął ich sposób bardzo drastyczny.

322 Jeśli chodzi o braci zmarłego, to Sąd Okręgowy wskazał, że jak wynika z dokumentów zgromadzonych w niniejszej sprawie oraz opinii biegłego psychologa bardzo przeżyli oni tragiczną śmierć brata. Ich krzywda nie przybrała jednakże aż takiego rozmiaru, jak krzywda rodziców, którzy utracili własne dziecko. Na etapie postępowania apelacyjnego akta sprawy wskazują, że obecnie bracia ułożyli swoje życie, są związani relacjami z parterkami, wychowują dzieci (z wyjątkiem K. P. (2), który nie założył rodziny), wszyscy bracia - w tym K. P. (2) - pracują zarobkowo, zarabiając na utrzymanie swoje i rodzin [por. twierdzenia powodów przedstawione we wnioskach o zwolnienie od kosztów sądowych złożonych na etapie postępowania apelacyjnego]

323 Podczas rozprawy apelacyjnej z 25 lutego 2025 r. pełnomocnik powodów podkreślał, iż w ocenie strony powodowej wysokość zadośćuczynienia przyznana braciom zmarłego jest zbyt niska w odniesieniu do przyznanego zadośćuczynienia dla rodziców na poziomie 150.000 zł. Podkreślał, że stosunek między tymi kwotami wynosi 1/5 (krzywda braci to 20% krzywdy rodziców), jest to zdaniem strony powodowej zdecydowana dysproporcja, biorąc pod uwagę tak samo wysokie cierpienia i krzywdy wyrządzone dla każdego z powodów. Taka argumentacja – opierające się na dysproporcji między kwotami zadośćuczynienia – jest jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego chybiona. Powodowie domagali się dla rodziców kwot po 150 000 zł, zaś dla braci kwot po100 000 zł, a zatem przyjęli proporcję zakładającą, że krzywda braci to 66,66% krzywdy rodziców. Sąd Apelacyjny zdecydowanie sprzeciwia się miarkowaniu krzywdy członków rodziny w jakichkolwiek proporcjach, nie sposób bowiem sprowadzać cierpienia członków rodziny do prostych matematycznych rachunków. Bezsens argumentacji strony powodowej można wyjaśnić, że posługując się proporcjami ustalonymi przez powodów można dojść do całkiem odmiennych wniosków. Gdyby bowiem przyjąć, że zadośćuczynienie dla braci zasadnie wyraża się kwotą 30 000 zł, to - przy założeniu przyjętej przez powodów proporcji na poziomie 66,66% - świadczenie rodziców z tego tytułu winno być obniżone do 45 000.

324 Wobec powyższych uwag Sad Apelacyjny aprobuje ustalone przez Sąd Okręgowy kwoty tytułem zadośćuczynienia (jako mieszczące się w gestii dyskrecjonalnej władzy sędziego), uznając ponoszony przez obie strony zarzut naruszenia art. 446 § 4 k.c. za nieuzasadniony.

325 ***

326 Zasadny okazał się natomiast podniesiony w apelacji pozwanej zarzut naruszenia art. 481 k.c., dotyczący początkowej daty zasądzonych odsetek za opóźnienie, choć z innych przyczyn, niż wskazane przez stronę skarżącą

327 Pozwany w apelacji podniósł wprawdzie zarzut naruszenia art. 481 k.c. i art. 476 k.c., jednakże jego argumentacja okazała się chybiona. Skarżący upatrywał naruszenia tych przepisów w zasądzeniu ustawowych odsetek za opóźnienie na rzecz K. P. (1), B. P., T. P., J. P. (1) i K. P. (2) od 30.12.2016, a w stosunku do W. P. od 27.04.2019 r., podczas gdy jego zdaniem odsetki winny być zasądzone od daty wyrokowania.

328 Z uzasadnienia Sądu Okręgowego wynika, że Sąd I instancji stanął na stanowisku, iż zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie za krzywdę, stają się wymagalne po wezwaniu odpowiedzialnego za naprawienie szkody do spełnienia świadczenia odszkodowawczego na rzecz pokrzywdzonego. Na tej podstawie, bez szerszego uzasadnienia, Sąd I instancji zasądził odsetki od daty żądanej przez powodów w pozwie.

329 Zgodzić należy się z tym, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, zastosowanie znajduje ogólna reguła wyrażona w art. 455 k.c., co oznacza, że roszczenie staje się wymagalne po wezwaniu dłużnika do spełnienia świadczenia.

330 Podobnie jak roszczenie o naprawienie szkody majątkowej, roszczenie o zadośćuczynienie powstaje z chwilą pojawienia się krzywdy, a staje się wymagalne niezwłocznie po wezwaniu osoby odpowiedzialnej do zapłaty (art. 455 k.c.). Wynika stąd wniosek, że odsetki za opóźnienie należą się za czas rozpoczynający się niezwłocznie po wezwaniu.

331 Odstępstwem od tej reguły są sytuacje, w których istnienie krzywdy lub jej rozmiar są na tyle trudne do ustalenia, że nie można czynić osobie odpowiedzialnej zarzutu, iż nie płaciła zadośćuczynienia przed datą prawomocności zasądzającego je wyroku. Wówczas dzień prawomocności wyroku jest zarazem dniem wymagalności roszczenia o zadośćuczynienie (obowiązek zapłaty odsetek za opóźnienie powstanie zaś w dniu następnym) (zob. Nazaruk Piotr (red.), Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, opublikowano: LEX/el. 2024)

332 Sąd Apelacyjny dostrzega, że w orzecznictwie zarysowały się dwa różne stanowiska jeżeli chodzi o kwestię, od jakiej daty należą się poszkodowanemu odsetki za opóźnienie w wypłacie świadczenia z tytułu zadośćuczynienia.

333 Zgodnie ze stanowiskiem wynikającym m.in. z wyroku Sądu Najwyższego z 30 października 2003 r., IV CK 130/02, czy też wyroku Sądu Najwyższego z 8 grudnia 1997 r., I CKN 361/97, odsetki od kwoty pieniężnej zasądzonej z tytułu zadośćuczynienia należą się od daty wyrokowania.

334 Odmienne stanowisko wskazuje z kolei, że odsetki od zadośćuczynienia należą się od dnia, w którym powinno ono być zapłacone - zasadniczo wyznaczonego przez wezwanie dłużnika do wykonania zobowiązania - art. 455 KC (np. w wyrok SN z 12 lipca 2002 r., V CKN 1114/00, wyrok SN z 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09).

335 Należy jednak mieć na uwadze, że sprawy, w których można byłoby uznać za słuszne stanowisko, iż odsetki od kwoty pieniężnej zasądzonej z tytułu zadośćuczynienia należą się od daty wyrokowania, nie dotyczą zadośćuczynienia za śmierć śmierci osoby bliskiej. Zasądzenie odsetek od daty wyrokowania można natomiast rozważać w sytuacji, gdy poszkodowany powód żąda zadośćuczynienia dla siebie za swoje własne obrażenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego krzywda związana ze śmiercią osoby bliskiej powstaje bowiem już w dacie śmierci. Roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia, jako nieterminowe, wymaga zatem skierowania do sprawcy wezwania do zapłaty, zaś ewentualne odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia biegną od terminu wyznaczonego w tym wezwaniu

336 Wobec powyższego niezasadne okazało się stanowisko pozwanego, który wskazywał, iż odsetki w niniejszej sprawie, w razie uznania roszczenia w zakresie zadośćuczynienia za uzasadnione, należą się od dnia wyrokowania.

337 W sprawie niniejszej powodowie nie kierowali jednak swoich roszczeń do sprawcy szkody M. D. (1), tylko do jej ubezpieczyciela z tytułu OC, tj. pozwanej.

338 M. D. (1), uznana winną nieumyślnego spowodowania śmierci D. P., posiadała w dniu zdarzenia ważne obowiązkowe ubezpieczenie OC wykupione u pozwanego – nr polisy (...), wobec czego pozwany ponosi odpowiedzialność za wyrządzoną przez nią szkodę w ramach zawartej umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

339 W rozpoznawanej sprawie powodowie nie wzywali w ogóle sprawcy do zapłaty, nie dochodzą bowiem od M. D. (1) żadnych roszczeń, zamiast tego zgłosili szkodę u pozwanego ubezpieczyciela.

340 Należy mieć zatem na uwadze regulacje ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2023 r. poz. 2500 z późn. zm.).

341 Zgodnie z art. 14 ww. ustawy:

342 1. Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie.

343 2. W przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania.

344 3. Jeżeli odszkodowanie nie przysługuje lub przysługuje w innej wysokości niż określona w zgłoszonym roszczeniu, zakład ubezpieczeń informuje o tym na piśmie osobę występującą z roszczeniem w terminie, o którym mowa w ust. 1 albo 2, wskazując na okoliczności oraz podstawę prawną uzasadniającą całkowitą lub częściową odmowę wypłaty odszkodowania, jak również na przyczyny, dla których odmówił wiarygodności okolicznościom dowodowym podniesionym przez osobę zgłaszającą roszczenie. Pismo zakładu ubezpieczeń powinno zawierać pouczenie o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej.

345 3a. W przypadku niewypłacenia przez krajowy zakład ubezpieczeń odszkodowania w terminie, o którym mowa w ust. 1 albo 2, lub niedopełnienia obowiązku, o którym mowa w ust. 3, organ nadzoru stosuje wobec krajowego zakładu ubezpieczeń środki nadzorcze określone w art. 362 ust. 1 pkt 1 lub 2 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, zwanej dalej "ustawą o działalności ubezpieczeniowej".

346 Wobec powyższych uwag Sąd Apelacyjny wskazuje, iż powodowie K. P. (1) oraz B. P. (dwoje powodów) pierwszy raz zgłosili szkodę (...) S.A. z siedzibą w W. pismem z 2 czerwca 2015 r. i wezwali zarazem do zapłaty na ich rzecz kwoty 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka, w terminie 30 dni od dnia doręczenia wezwania. W odpowiedzi na to pismo ubezpieczyciel poinformował powodów, że pomimo podjęcia szeregu czynności mających na celu ustalenie wszystkich istotnych okoliczności dotyczących zdarzenia nie było możliwe ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Przyczyną niemożności zaspokojenia roszczeń jest brak ustalonej odpowiedzialności (...). W chwili tej trwało śledztwo pod nadzorem prokuratury Rejonowej w Pyrzycach (Ds. 514/15/S). Wobec tego decyzją z 31 sierpnia 2015 r. ubezpieczyciel odmówił przyjęcia odpowiedzialności i wypłaty świadczeń na rzecz poszkodowanych. W decyzji odmownej poinformowano powodów o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze postępowania sądowego, z czego powodowie nie skorzystali.

347 Następnie pismem z 28 września 2016 r. działający w imieniu pięciu powodów pełnomocnik ponownie zgłosił szkodę, tym razem wzywając pozwanego do wypłaty: na rzecz K. P. (1) 250.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka; na rzecz B. P. 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć dziecka; na rzecz T. P. 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata; na rzecz J. P. (1) 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata; na rzecz K. P. (2) 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć brata; na rzecz K. i B. P. 21.126,18 zł tytułem odszkodowania za koszy związane z pogrzebem, w terminie 30 dni od doręczenia niniejszego wezwania. Ubezpieczyciel ponownie wskazał, iż brak jest ustalonej odpowiedzialności (...), toczyło się bowiem postępowanie karne przeciwko M. D. (1), która do końca procesu karnego, w obu instancjach, stała na stanowisku, że jest niewinna. Ubezpieczyciel informował, że powrót do sprawy będzie możliwy po uzyskaniu prawomocnego wyroku potwierdzającego odpowiedzialność (...) za skutki zdarzenia. W związku z powyższym 29 grudnia 2016 r. pozwany wydał decyzję odmowną. Ponownie powodowie zostali pouczeni o możliwości dochodzenie roszczeń na drodze postępowania sądowego i nie skorzystali z tego prawa.

348 Powodowie poczekali natomiast, aż zakończy się postępowanie karne w obu instancjach, po czym pełnomocnik powodów pismem datowanym na 22 marca 2019 r., zatytułowanym „Zgłoszenie szkody wraz z ostatecznym przedsądowym wezwaniem do zapłaty”, działając tym razem w imieniu sześciu uprawnionych (jako uprawniony dodatkowo wskazany został kolejny brat poszkodowanego - W. P.) raz jeszcze zgłosił szkodę, tym razem powołując się na wyrok Sądu Rejonowego w Stargardzie VII Zamiejscowy Wydział Karny w Pyrzycach z 1 sierpnia 2018 r. w sprawie II K 5204/16 oraz wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z 22 stycznia 2019 r. w sprawie IV Ka 1886/18. Postępowanie likwidacyjne wszczęte pismem datowanym na 22 marca 2019 r. zakończyło się przyznaniem przez ubezpieczyciela świadczeń na rzecz rodziców oraz czterech braci D. P. (powodów w niniejszej sprawie).

349 Oceniając wyżej opisany stan rzeczy Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że pozwany ubezpieczyciel początkowo słusznie odwoływał się do braku ustalonej odpowiedzialności (...). Niebagatelna w kontekście uznania odpowiedzialności ubezpieczyciela była sytuacja związana z toczącym się postępowaniem karnym. W toku postępowania zarówno przed Sądem I instancji, jak i II instancji, obrońca M. D. (1) oskarżonej o nieumyślnie naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w wyniku czego śmierć na miejscu poniósł kierujący motocyklem D. P., wnosił o uniewinnienie oskarżonej od popełnienia zarzuconego jej czynu. W postępowaniu tym aktywny udział brała K. P. (1) jako oskarżycielka posiłkowa. Na rozprawie apelacyjnej w sprawie niniejszej pełnomocnik pozwanych powodów ocenił, że proces karny był „zażarty”. Linia obrony M. D. (1) koncentrowała się m.in. wokół przyczynienia się D. P. do zdarzenia, badana była przez biegłych sądowych prędkość motocykla, którym poruszał się poszkodowany, analizowano kwestię prawidłowego użycia kasku ochronnego, ujawniona została kwestia braku po stronie D. P. prawa jazdy kategorii A, uprawniającego do prowadzenia motocykli. W postępowaniu karnym przesłuchano wielu świadków, badane były nagrania z zamontowanego na posesjach pobliskich wobec miejsca zdarzenia monitoringu, zabezpieczonego przez Policję. Do końca procesu, prowadzonego w dwóch instancjach, otwarta pozostawała kwestia uniewinnienia bądź uznania za winną M. D. (1).

350 Tym samym - po dokonaniu przez powodów zgłoszenia szkody pismami z 2 czerwca 2015 r. i 28 września 2016 r. - ubezpieczyciela nie wiązał termin trzydziestodniowy z art. 14 ust. 1 oraz dziewięćdziesięciodniowy z art. 14 ust. 2 powołanej wyżej ustawy, zasadnie ubezpieczyciel powoływał się bowiem na fakt, że „ ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego”.

351 W obliczu tego nie można przyjąć, że pozwany ubezpieczyciel pozostawał w opóźnieniu z zapłatą roszczeń z tytułu zadośćuczynienia od daty wskazanej w pozwie, to jest od 30 grudnia 2016 r. Po zgłoszeniu dokonanym 28 września 2016 r. ubezpieczyciel powołując się na nieustaloną odpowiedzialność sprawcy szkody wydał bowiem decyzję odmowną, z uwagi na nie ustaloną odpowiedzialność ubezpieczyciela, która miała być dopiero przesądzona w postępowaniu karnym. Decyzja ta kończyła postępowanie likwidacyjne rozpoczęte zgłoszeniem 28 września 2016 r. Powodowie pouczeni zostali o możliwości zaskarżenia tej decyzji do sądu, ale z prawa tego nie skorzystali, zamiast tego poczekali aż zakończy się postępowanie karne i ponownie zgłosili szkodę ubezpieczycielowi. Tym samym pozwany nie pozostaje w opóźnieniu po upływie 90 dni od zgłoszenia dokonanego 28 września 2016 r.

352 Dopiero po zakończeniu postępowania karnego i po zgłoszeniu szkody przez powodów pismem z 22 marca 2019 r. ubezpieczyciel przyjął swoją odpowiedzialność (przy założeniu przyczynienia się poszkodowanego w 20% do powstania szkody, z czego ostatecznie wycofał się w niniejszym postępowaniu) i ostatecznie ustalił i wypłacił świadczenia powodów decyzjami z 8 maja 2019 r. i 9 maja 2019 r.

353 Sąd Apelacyjny mając na uwadze dokonane na etapie postępowania apelacyjnego ustalenia faktyczne dotyczące przebiegu postępowań likwidacyjnych przyjął, że świadczenia te winny być wypłacone w terminie do 29 kwietnia 2019 r., co oznacza, że ubezpieczyciel pozostaje w opóźnieniu od 30 kwietnia 2019 r.

354 Powodowie nie złożyli dowodu doręczenia ubezpieczycielowi pisma datowanego na 22 marca 2019 r., jednakże pismem z 29 marca 2019 r. ubezpieczyciel potwierdził przyjęcie pisma z 22 marca 2019 r. (oraz poinformował, że ustosunkuje się do zgłoszonych roszczeń po otrzymaniu akt sprawy karnej). Za datę doręczenia tego pisma ubezpieczycielowi należy więc przyjąć dzień 29 marca 2019 r., zaś termin trzydziestodniowy (art. 14 ust. 1 wskazanej wyżej ustawy - w terminie tym było bowiem możliwe ustalenie odpowiedzialności sprawcy szkody po zapoznaniu się przez ubezpieczyciela z aktami sprawy karnej) rozpoczął swój bieg od 30 marca 2019 r. i upłynął 28 kwietnia 2019 r. (w niedzielę), co oznacza, że ubezpieczyciel winien swoje spełnić świadczenie 29 kwietnia 2019 r. (w poniedziałek). Odsetki powinny być zasądzone od dnia następnego, to jest od 30 kwietnia 2019 r.

355 Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok stosownie do art. 386 § 1 k.p.c. w zakresie objętym apelacją pozwanej w ten sposób, że odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonych na rzecz powodów kwot zasądził od 30 kwietnia 2019 r., oddalając zarazem apelację pozwanej w pozostałym zakresie i apelację powodów w całości, zgodnie z art. 385 k.p.c.

356 ***

357 O kosztach postępowania apelacyjnego, wywołanych apelacją pozwanej, orzeczono na podstawie art. 108 § 1 w zw. z art. 98 § 1, 1¹ i 3 k.p.c., zasądzając od pozwanej na rzecz każdego z powodów tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, wywołanych apelacją pozwanej, kwotę po 456,40 zł.

358 Pozwana jako wartość przedmiotu zaskarżenia wskazała kwotę 346.199,92 zł, na którą składają się: 69.999,92 zł tytułem zadośćuczynienia zasądzonego na rzecz K. P. (1), 70.000 zł tytułem zadośćuczynienia zasądzonego na rzecz B. P., 206.200 zł tytułem odsetek zasądzonych na rzecz każdego z powodów liczonych do dnia wyrokowania, to jest do dnia 4 stycznia 2024 r. Powództwo zostało zmienione w zakresie części roszczenia odsetkowego, Sąd Apelacyjny zmienił bowiem zaskarżony wyrok oddalając odsetki w stosunku do pięciorga powodów za okres od 30 grudnia 2016 r. do 20 kwietnia 2019 r., liczone od kwot: 128.050,70 zł w stosunku do K. P. (1), 130.240 zł w stosunku do B. P., 23.720 zł w stosunku do T., J. i K.. Ponadto Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok wobec W. P. oddalając powództwo w zakresie odsetek za okres od 27 kwietnia 2019 r. do 29 kwietnia 2019 r., liczonych od kwoty 23.720 zł. Łączna kwota oddalonych odsetek wynosi 53.783,27 zł. Mając na uwadze wskazaną w apelacji wartość przedmiotu zaskarżenia przyjąć trzeba zatem, że powodowie wygrali postępowanie apelacyjne wywołane apelacją pozwanej w 84% zaś pozwana w 16%.

359 Koszty strony powodowej obejmują koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8.100 zł, 84% z tej kwoty to 6.804 zł. Koszty strony pozwanej obejmują natomiast opłatę od apelacji w wysokości 17.310 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8.100 zł, 16% tych kwot to 4.065,60 zł. Różnica na rzecz powodów wynosi zatem 2.738,40 zł. Na rzecz każdego z powodów zasądzono od pozwanej 1/6 tej kwoty, mając na uwadze, że koszty procesu należne współuczestnikom materialnym podlegają zasądzeniu na ich rzecz w częściach równych [zob: uchwała SN z 16.11.2023 r., III CZP 54/23], a także to, że wygrywającym proces współuczestnikom, o których mowa w art. 72 § 1 pkt 1 k.p.c., reprezentowanym przez tego samego zawodowego pełnomocnika, sąd przyznaje zwrot kosztów w wysokości odpowiadającej wynagrodzeniu jednego pełnomocnika [zob: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2007 r., III CZP 130/06].

360 Orzekając o kosztach postępowania apelacyjnego wywołanych apelacją powodów Sąd Apelacyjny miał na uwadze art.102 k.p.c., w oparciu o który odstąpił od obciążenia powodów kosztami postępowania apelacyjnego wywołanymi apelacją powodów. Zgodnie z art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Przepis art. 102 k.p.c. stanowi wyjątek od zasady odpowiedzialności za wynik sprawy (w zakresie kosztów procesu) i wymaga do swego zastosowania wystąpienia okoliczności szczególnych, np. dotyczących stanu majątkowego czy też sytuacji życiowej strony. O tym, czy zachodzi „wypadek szczególnie uzasadniony” decyduje Sąd, oceniając okoliczności konkretnej sprawy. Zastosowanie tego przepisu powinno mieć miejsce wówczas, gdy zasady odpowiedzialności za wynik sprawy nie daje się pogodzić z zasadami słuszności.

361 W sprawie niniejszej za zastosowaniem art. 102 k.p.c. przemawiał rodzaj dochodzonych przez powodów roszczeń, związanych ze śmiercią osoby bliskiej. Sąd Apelacyjny miał przy tym na uwadze, że powodowie K. i B. P. wywiedli apelację jedynie w niewielkim zakresie dotyczącym zasądzenia kosztów pogrzebu w kwocie 8.173,18 zł zamiast 4.779,82 zł i tylko taką kwotę przegrali w niniejszym postępowaniu. Natomiast T., J., K. i W. P. domagali się zasądzenia na swoją rzecz kwot po 93.720 zł w miejsce zasądzonych kwot po 23.720 zł. Powodowie T., J., K. i W. P. złożyli w niniejszym postępowaniu wnioski o zwolnienie od kosztów sądowych w zakresie opłaty od apelacji, składając oświadczenia majątkowe na urzędowych formularzach. Sąd Apelacyjny mając wiedzę o ich stanie majątkowym, stosując art. 102 k.p.c. uwzględnił nie tylko charakter dochodzonych w niniejszym postępowaniu roszczeń, ale także trudną sytuację majątkową powodów T., J., K. i W. P., determinowaną przez osiągane przez nich dochody oraz ponoszone wydatki w związku z utrzymaniem rodziny. Całokształt okoliczności sprawy przemawiał zatem za odstąpieniem od obciążenia wszystkich powodów kosztami postępowania apelacyjnego, wywołanymi wywiedzioną przez nich apelacją.

362 Agnieszka Kądziołka

Powołane przepisy