Pelnora PrawoOtwórz aplikację

Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 12 czerwca 2026 r., I C 1055/24

Sąd
Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział
I Wydział Cywilny
Sygnatura
I C 1055/24
Data
Forma
Wyrok
Hasła
bezpodstawne wzbogacenie
Źródło
SAOS: System Analizy Orzeczeń Sądowych (ICM UW), dokument u źródła
Otwórz w aplikacji

Tekst

1 Sygn. akt I C 1055/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

2 Dnia 12 czerwca 2026 r.

3 Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny

4 w składzie:

5 Przewodniczący: sędzia Joanna Pąsik

6 Protokolant: Karol Rostkowski

7 po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 maja 2026 r. w Warszawie

8 sprawy z powództwa Ł. E.

9 przeciwko R. O. (1)

10 o zapłatę

11 1. zasądza od pozwanego R. O. (1) na rzecz powódki Ł. E. kwotę 1 137 500 zł (jeden milion sto trzydzieści siedem tysięcy pięćset złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

12 - od kwoty 910 000 zł od dnia 26 czerwca 2024 r. do dnia zapłaty;

13 - od kwoty 227 500 zł od dnia 26 lutego 2026 r. do dnia zapłaty;

14 2. oddala powództwo w pozostałej czści;

15 3. znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu.

16 Sygn. akt I C 1055/24

Uzasadnienie

17 W pozwie z dnia 28 maja 2014 roku wniesionym przeciwko R. O. (1) powódka Ł. E. wniosła o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 900 000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty.

18 Powódka wniosła również o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

19 W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, że strony były rodziną i przez kilkanaście lat żyły jak małżeństwo. W trakcie konkubinatu strony rozpoczęły budowę domu w W., pozwany kupił nieruchomość w D. pod bazę samochodową. Później dokupiona została działka. Pozwany prowadził działalność gospodarczą, a powódka zajmowała się prowadzeniem domu. Zdaniem powódki, obie nieruchomości, które pozwany nabył na swoją rzecz w trakcie trwania konkubinatu stanowiły wspólny dorobek stron. Jako podstawę prawną powódka wskazała przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu w związku z przysporzeniem majątkowym na rzecz pozwanego w postaci nabytych przez niego nieruchomości, a stanowiących wspólny dorobek stron, powstały w trakcie pozostawania przez strony w związku konkubenckim.

20 ( pozew – k. 2-6)

21 W odpowiedzi na pozew R. O. (1) wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.

22 W uzasadnieniu pozwany zakwestionował powództwo co do zasady jak i co do wysokości. Podniósł zarzut przedawnienia roszczenia. Pozwany przyznał, iż strony od lat 90. pozostawały ze sobą w nieformalnym związku konkubenckim, z którego to związku mają jedno dziecko – E. O.. Podniósł, iż powódka nie podejmowała pracy zarobkowej i nie przyczyniała się do powstawania majątku pozwanego, a całość inwestycji związana zarówno z nabyciem nieruchomości, wykończeniem domu, projektowaniem domu odbyła się tylko i wyłącznie w wyniku samodzielnych starań pozwanego. Nieruchomość w D. również miała zostać nabyta wyłącznie ze środków pozwanego i przeznaczona na prowadzenie przez pozwanego działalności gospodarczej. Pozwany stwierdził, że uiszczał i nadal uiszcza na rzecz powódki kwotę 1000 zł miesięcznie, a także kieszonkowe dla syna w wysokości 200 zł. Ponadto udzielał pomocy powódce w opłacaniu jej rachunków w mieszkaniu przy ul. (...) w N..

23 (odpowiedź na pozew – k. 56-66)

24 W piśmie z 19 grudnia 2025 r. powódka po ostatecznym zmodyfikowaniu powództwa wniosła o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty stanowiącej ½ wartości rynkowej trzech nieruchomości, nabytych w okresie trwania konkubinatu stron tj. kwoty w łącznej wysokości 2 181 000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty.

25 (I modyfikacja powództwa – k. 986-986v, II modyfikacja powództwa – k. 1069 i n.)

26 Strony przed zamknięciem rozprawy podtrzymały dotychczasowe stanowiska w całości.

27 (protokół z rozprawy – k. 1103-1104)

28 Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

29 Ł. E. i R. O. (1) poznali się w 1987 r. podczas pobytu na kontrakcie zagranicznym w Związku (...), w trakcie którego zajmowali się handlem. Początkowo strony utrzymywały relacje koleżeńskie, potem nawiązały romans. Powódka wówczas pozostawała w separacji z pierwszym mężem, która trwała od 1985 r. Samodzielnie wychowywała córkę E..

30 (zeznania powódki – k. 189-193, 823-826v, 995-996v, zeznania świadków: (...) G. – k. 191-193, A. C. - k. 193-194, E. R. - k. 253-256, N. C. - k. 312-313, Ł. G. - k. 315-317, E. X. - k. 683-685)

31 Po powrocie do Polski ich związek uległ początkowo pewnemu rozluźnieniu, chociaż nie tracili kontaktu i kontynuowali znajomość. Po pewnym czasie na początku lat 90 – tych pozwany zamieszkał z powódką przy ul. (...) w N. (wraz z jej rodziną). Powódka wykonywała pracę zarobkową m.in. w (...) od 1979 do 1994 r. i (...)(1987-1989), a także podczas wyjazdów zagranicznych do ZSRR i Turcji. Obie strony związku podejmowały działalność handlową za granicą w okresie transformacji ustrojowej i tuż przed. Przynosiła ona dochody w walutach obcych. Oboje w ZSRR zarabiali w dolarach, a także otrzymywali pensję częściowo w bonach dolarowych (...). W pewnym zakresie udało się je zaoszczędzić, jakkolwiek na przełomie lat 80-90 tych panowała duża inflacja, to oszczędności w dolarach USD mniej się dewaluowały. Strony od około 1992 zaczęły pozostawać w nieformalnym związku partnerskim, przypominającym rodzinę.

32 (zaświadczenie z (...) k. 135, zaświadczenie z (...) – k. 136-138, zeznania powódki – k. 189-193, 823-826v,995-996v, zeznania pozwanego k. 826 verte i nast., zeznania świadków: B. G. (1) - k. 191-193, E. R. - k. 253-256, N. C. - k. 312-313, E. X. - k. 683-685, zeznania świadka N. C. – k. 312-313, zeznania świadka Ł. G. – k. 314 v - 317)

33 Od około 1992 przez kilka lat strony zamieszkiwały w lokalu położonym przy ul. (...) w N., należącym do rodziców powódki. Mieszkanie stanowiło centrum życiowe stron. W trakcie ich związku lokal ten został wyremontowany. Prace budowlane przeprowadzali wykonawcy współpracujący z pozwanym, który zawodowo zajmował się budownictwem i wykańczaniem wnętrz. Materiały budowlane dostarczał pozwany.

34 (zeznania powódki – k. 189-193, 823-826v, 995-996v, zeznania pozwanego – k. 826v-830, zeznania świadków: E. R. – k. 253-256, N. C. - k. 312-313, Ł. G. - k. 315-317, O. G. - k. 586-600, R. A. - k. 601-607, B. A. - k. 608-613, A. O. – k. 614-622v, K. C. – k. 639 -640v, Ł. I. – k. 640v-642, E. X. – k. 683-685)

35 Wcześniej, bo 4 października 1989r. od Gminy A. została zakupiona przez R. O. (1) działka budowlana w I. , niedaleko U.. Działka położona jest w rodzinnych stronach pozwanego. Pozwany nabył działkę za środki zarobione w trakcie pracy w ZSRR. Pozwany miał tam rodziców, rodzeństwo, rozważał wówczas żeby tam powrócić, wybudować dom. Postanowił zainwestować pieniądze w działkę, skoro trafiła się okazja cenowa. Pozwany zapłacił za tę działkę 1 524 400 PLN (przed denominacją). Na gruncie usytuowany jest obecnie budynek mieszkalny jednorodzinny wolnostojący o powierzchni użytkowej ok. 110m2. Dom został ukończony ok. 1993 r. Powódka w tym domu pojawiła się po raz pierwszy w 1992 r., wówczas dom był w fazie wykończeniowej. Budowa domu realizowana była wspólnie z członkami rodziny pozwanego, min. braćmi. Pozwany planował wybudowanie tam domu dla siebie, rozważając przy tym pozostanie w rodzinnych stronach, jednak z uwagi na trudności w znalezieniu pracy pozwany zdecydował o wyjeździe do N.. Dom stanowił potem bazę wypadową na wakacje dla rodziny i znajomych stron. Strony nie zamieszkiwały na stałe w tym domu.

36 (decyzja – k. 174-175, odpis KW – k. 176-190, zeznania świadków: X. O. – k. 313-315, Ł. G. – k. 315-317, O. G. – k. 586-600, zeznania pozwanego – k. 826v-830)

37 Pozwany prowadził działalność gospodarczą w branży budowlanej od 1992 do 2004 r. Dysponował własnymi pracownikami, którzy wykonywali roboty budowlane przy należących do niego inwestycjach. Powódka nie była zaangażowana w prowadzenie działalności gospodarczej pozwanego. Przedsiębiorstwo pozwanego stopniowo rozwijało się, zapewniając rodzinie stabilne źródło utrzymania i przynosząc coraz większe dochody. Strony nie prowadziły wspólnego konta.

38 (decyzja o wykreśleniu wpisu z ewidencji działalności gospodarczej – k. 171, zeznania powódki – k. 189-193, 823-826v,995-996v, zeznania świadków: B. (1) - k. 191-193, E. R. - k. 253-256, N. C. - k. 312-313, E. X. - k. 683-685, O. G. – k. 586-600, zeznania pozwanego – k. 826v-830).

39 W środowisku rodzinnym i towarzyskim Ł. E. i R. O. (1) byli postrzegani jako para pozostająca we wspólnym pożyciu. Strony razem podejmowały decyzje dotyczące miejsca zamieszkania czy też planów życiowych w zakresie chociażby kontynuowania życia w niesformalizowanym związku (powódka wciąż była mężatką i w zasadzie nie podejmowała kroków, aby się rozwieść, co stanowiło problem dla tradycyjnej rodziny pozwanego). Strony mimo to chciały być razem, kontynuować wspólne życie i powiększyć rodzinę. Urodziło im się jedno dziecko – E. O. (ur. w (...) r.). E. O. jest osobą niepełnosprawną od urodzenia. Syn stron ma wadę genetyczną, wymagał opieki i rehabilitacji, którą głównie wykonywała powódka, podejmując decyzję o pozostaniu w domu i niepodejmowaniu na nowo pracy zarobkowej. Przed urodzeniem E. O. strony miały jeszcze dwójkę dzieci, które zmarły krótko po urodzeniu w 1995 r. i 1996 r., co spowodowało u Ł. E. depresję. Po narodzinach syna E. powódka zdecydowała się nie wracać do pracy zawodowej i zajęła się prowadzeniem gospodarstwa domowego i opieką nad niepełnosprawnym dzieckiem. Prowadziła dom, przygotowywała posiłki, sprzątała, prała, co umożliwiało pozwanemu skupienie się na sprawach zawodowych. Pozwany utrzymywał rodzinę finansowo, zaś powódka przeszła na rentę. Przez kilka lat taki układ odpowiadał obojgu.

40 (odpisy skrócone aktów urodzenia – k. 16-18, orzeczenie o stopniu niepełnosprawności – k. 142-143, 381, zaświadczenia lekarskie E. O. – k. 144-145, zaświadczeni z ZUS k. 30-31, zeznania świadków: A. C. - k. 193-194, E. R. - k. 253-256, K. C. - k. 639v-640v, B. (1) – k. 191-193,Ł. I. - k. 640v-642)

41 W drugiej połowie lat 90., kiedy już rodzina się powiększała, strony zaczęły myśleć o zakupie działki i budowie domu. (...) E. i R. O. myśleli także o ślubie, ale tu podstawowym problemem było trwające nadal wcześniejsze małżeństwo powódki. W dniu 3 marca 1999 r. R. O. (1) kupił nieruchomość położoną we wsi W. , gmina O., stanowiącą działkę oznaczoną numerem ewidencyjnym (...) o obszarze 954 m2 za kwotę 106 000 zł. Jedynym właścicielem działki stał się R. O. (1), cenę zapłacił z dochodów osiągniętych ze swojej działalności gospodarczej. Dochód osiągnięty w 1999 r. przez R. O. (1) z tytułu działalności gospodarczej w zakresie usług remontowo-budowlanych wynosił (...) zł. Mimo formalnego nabycia nieruchomości w W. w 1999 r. na pozwanego, powódka traktowała nieruchomość jako wspólny dorobek wieloletniego już wówczas związku. Budowa domu była przeprowadzona przez pozwanego i jego firmę. Prace wykonywali zatrudniani przez niego pracownicy i podwykonawcy, którym płacił. Przy realizacji inwestycji uczestniczyła również projektantka Z. N., która sporządzała projekty domu oraz współpracowała z pozwanym przy wykończeniu domu. Po zakończeniu budowy ok. 2000 roku strony przeprowadziły się do W. wraz z synem. Na jakiś czas dom ten stał się ich centrum potrzeb życiowych. Powódka bardzo się cieszyła, zdarzało jej się zapraszać koleżanki i pokazywać im jak urządzono dom. E. O. uczęszczał do przedszkola w O., nieopodal miejsca zamieszkania, natomiast powódka zajmowała się jego wychowaniem i prowadzeniem gospodarstwa domowego. W tym czasie strony funkcjonowały jako rodzina, prowadząc wspólne gospodarstwo domowe. Powódka wykonywała codzienne obowiązki związane z prowadzeniem domu i opieką nad synem, pozwany zajmował się prowadzeniem przedsiębiorstwa. Uzyskiwane z tej działalności dochody stanowiły podstawowe źródło utrzymania rodziny. Ponadto z uwagi na problemy zdrowotne powódka otrzymywała rentę w wysokości 1000 zł miesięcznie. Z czasem sprawy między konkubentami psuły się coraz bardziej, pozwany coraz częściej nadużywał alkoholu.

42 (umowa sprzedaży – k. 68-70, odpis KW – k. 11-14, zeznania świadków: A. R. - k. 256-258, X. O. - k. 313-315, Ł. G. - k. 315-317, Z. N. – k. 382-385, A. O. – k. 614-622v, K. C. – k. 639v-640, Ł. I. – k. 640v-642, E. X. – k. 683-68, B. A. – k. 608 i n., R. A. – k. 601 i n. , O. G. k. 583 i n., A. C. – k. 193 i n., R. G. (1) – k. 191 i n., ponadto zeznania stron, decyzja Naczelnika Urzędu Skarbowego – k. 71-72)

43 Pomiędzy stronami układało się coraz gorzej, dochodziło do kłótni, co w dużej mierze powodowało, że w 2003 r. Ł. E. zdecydowała się przyjeżdżać do swego lokalu przy ul. (...) w N.. We wrześniu 2003 r. gdy powódka pojawiła się ponownie przy ul. (...) w N., zobaczyła, że jej dawny lokal nr (...) zajmuje jej siostra X. G. ze swoim synem. Powódka wraz z R. O. (1), który jej towarzyszył, zadzwonili po ślusarza. Została także wezwana policja i policjant oddal klucze do w/w lokalu Ł. E.. Następnie R. O. (1) z pracownikami od jesieni 2003 r. wykonywał tam remont i finansował go, aby powódka mogła w dalszej perspektywie zamieszkać tam z synem E.. Na czas remontu powódka z synem pomieszkiwała jeszcze w W..

44 (zeznanie X. G. z akt sprawy IV C 640/04 SR dla m.st. Warszawy, k. 82 verte, zeznanie świadka J. A. z w/w spray – k. 74 v i nast., E. R. – k. 64 i nast. w/w akt, B. A. – k. 608 i n. akt niniejszych, R. A. – k. 601 i n. akt niniejszych, A. O. – k. 614-622v )

45 W pozwie z 26 kwietnia 2004 r. X. G. wniosła o przywrócenie utraconego przez nią na skutek naruszenia przez pozwanych Ł. E. i R. O. posiadania lokalu mieszkalnego przy ul. (...) w N. oraz o zakazanie pozwanym dokonywania dalszych naruszeń posiadania powódki. W pozwie wskazała, że pozwani z ich wspólnym synem wyprowadzili się z mieszkania przy ul. (...) na wiosnę 2001 r. do nowo wybudowanego domu w W..

46 (pozew k. 2-4 w aktach sprawy SR dla m.st. Warszawy IV C 640/04)

47 W dniu 7 kwietnia 2004 r. Ł. E. zgłosiła na Komisariacie Policji N. odcięcie dopływu wody na ul. (...) w N.. Natomiast w dniu 14 kwietnia 2004 r. w/w Komisariat wystawił zaświadczenie, że 20 stycznia 2004 r. B. E. zgłosiła uszkodzenie zamków w drzwiach w dniu 23/26 stycznia 2004 r. w tym samym lokalu. W marcu i maju 2004 r. na Ł. E. wystawiono dwa rachunki za awaryjne otwarcie drzwi i wymianę zasuwy A. w drzwiach lokalu przy ul. (...) w N.. Z akt sprawy IV C 640 - prawomocnie zakończonej - wynika, iż na rozprawie z 21 września 2004 r. świadek E. C. (1) zeznał, że w lecie 2003 r. w przedmiotowym lokalu mieszkała Ł. E., a X. G. tylko widywał czasami; natomiast R. O. (1) nie mieszkał w tym lokalu od ok. półtora/dwóch lat. Po powrocie z urlopu we wrześniu 2003 r. Ł. E. zastała mieszkanie zamknięte i nie została wpuszczona (co spowodowało wezwanie policji), świadek ten na koniec zeznał, że od maja 2004 r. w lokalu mieszka Ł. E. z synem. Z protokołu zeznań świadka E. C. (2), znajdujących się w w/w sprawie wynika, że w 2003 r. mieszkała w lokalu przy ul. (...) (...) E. z synem, a R. O. mieszkał wcześniej, w 2003 r. już nie. E. R. (córka powódki) zeznała natomiast w powyższym procesie na rozprawie 2004 r., że „moja matka mieszka na A. cały czas (…) „w 2003 r. też tam mieszkała (…) syn też (…) u ojca przebywa w weekendy”, „chodził do przedszkola we N. i jakiś okres w O.”, (…) ”w czasie remontu mama przebywała u p. O.(…) przebywała i tu i tu(…)”, „przez cały 2001,2002,2003 r. brat nocował z mamą na A.”; „remont na A. prowadził p. O.”. Wg zaświadczenia z Gminnego Przedszkola w D. (gmina O.), E. O. od 1 października 2002 r. do 25 czerwca 2004 r. uczęszczał tamże do przedszkola.

48 (akta sprawy SR dla m.st. Warszawy IV C 640/04 –zaświadczenie z policji – k. 43-44, rachunki k. 47 i 49, zeznania świadka E. C. (1) – k. 60-60v, zeznania świadka E. C. (2) – k. 61-62v, zeznania świadka E. R. – k. 63-64v, zaświadczenie – k. 67, ponadto zaświadczenie z k. 24 akt niniejszych).

49 Na rozprawie z 31 stycznia 2005 r. w sprawie IV C 640/04 X. G. zeznała, że: „Ł. E. mieszkała na A. do wiosny 2001 r., później przeprowadziła się do W.; 15 września 2003 r. siostra z konkubentem i ślusarzem włamali się do mieszkania, a policjant oddał klucze Ł. E. i jej konkubentowi; później nikt nie mieszkał w tym lokalu i zaczął się remont; remont skończył się w czerwcu/lipcu 2004 r. i zamieszkała tam Ł. E. z dzieckiem. Natomiast Ł. E. w tamtym procesie na rozprawie z 31 stycznia 2005 r. zeznała, że nigdy nie wyprowadzała się z tego lokalu (przy ul . (...)), a R. O. nie mieszka na A. od czterech lat, było to w 2001 r. jesienią - jej związek z R. O. rozpadł się około 4 lata temu. Prawomocnym wyrokiem z 24 maja 2005 r. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy przywrócił X. G. utracone przez nią posiadanie lokalu przy ul. (...). Sąd ustalił i napisał w uzasadnieniu wyroku, że na przełomie 2003 r. i 2004 r. Ł. E. i R. O. (1) przeprowadzili gruntowny remont. W okresie remontu Ł. E. mieszkała w W. u R. O. (2). Do lokalu nr (...) wprowadziła się wiosną 2004 r.

50 (akta sprawy SR dla m.st. Warszawy IV C 640/04 –zeznania X. G. – k. 82v, zeznania Ł. E. – k. 80-90v, wyrok – k. 115, uzasadnienie wyroku – 118-128)

51 W powyższym okresie - kiedy związek stron już coraz bardziej szwankował, a ich relacje się rozluźniały - około 2003 r. pozwany nabył nieruchomość położoną w D. , początkowo pod bazę samochodową Na działce usytuowany jest teraz budynek mieszkalny o powierzchni użytkowej 110,80m2. Budynek wykorzystywany był jako hotel pracowniczy. Budynek został wyremontowany w 2005 r. już po zakończeniu związku stron. Strony nigdy razem tam nie mieszkały, ani nie użytkowały w inny sposób na potrzeby rodziny owej nieruchomości.

52 (zeznania pozwanego – k. 826v-830, odpis z KW k. 9 i nast. stanowisko powódki o nabyciu w/w nieruchomości w 2003 r. z przeznaczeniem pod bazę samochodową – k. 4, opinia biegłego k. 1038 i nast. )

53 W dniu 27 maja 2004 r. Ł. E. (podając jako adres zamieszkania ul. (...) w N.) złożyła do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy wniosek o dział spadku po swoim ojcu i zniesienie współwłasności. Wniosła mianowicie o ustalenie, że w skład spadku po zmarłym R. H. wchodzi udział ½ w nieruchomości lokalowej objętej (...) w N. przy ul. (...) na parterze o powierzchni 103,9 m.kw. oraz o dokonanie działu spadku i zniesienia współwłasności w ten sposób, aby część przedmiotowej nieruchomości lokalowej stanowiącą samodzielny lokal nr (...) o pow. 35 m2 przyznać na wyłączną własność Ł. E. ze stosownymi dopłatami wartości udziałów spadkowych. W trakcie tego postępowania Ł. E. zeznała 4 listopada 2004 r., że po śmierci swego ojca w 1996 r. cały czas zamieszkuje wraz z synem w lokalu przy ul. (...), który miałby być wyodrębniony i przeszedł on w ostatnim czasie remont, który wykonywał jej konkubent – R. O. (1). Dodała, że od roku już nie żyje w konkubinacie. W trakcie tego samego postępowania R. O. (1) zeznał, iż mieszkał na A. (...) w latach 1993-2003 (w lokalu numer (...)), gdy w tym czasie lokal nr (...) był remontowany; ten remont był finansowany przez Ł. E.; zwracała mu koszty wydane na materiały budowlane, robociznę wykonywał natomiast we własnym zakresie. Na rozprawie w dniu 6 sierpnia 2008 r. Ł. E. zeznała, że cały czas mieszka w lokalu nr (...) przy A. w N. i od 6 lat nie jest związana z R. O. (1); nie ma żadnego innego mieszkania, w którym mogłaby zamieszkać. Prawomocnym postanowieniem z 25 listopada 2008 r. sąd dokonał podziału majątku dorobkowego i działu spadku w ten sposób, że całą nieruchomość lokalową przy ul. (...) przyznał w częściach ułamkowych W. H., W. C. i X. G. (odpowiednio w udziałach 16/24, 4/24 i 4/24). Sąd jednocześnie zasądził na rzecz Ł. E. od W. H. tytułem spłaty kwotę 23 473,79 zł, zaś od (...) i X. G. kwoty po 26 975,83 zł. Sąd jednocześnie nakazał Ł. E. opuszczenie lokalu nr (...) znajdującego się w wyżej opisanej nieruchomości przy ul. (...) w N.. W uzasadnieniu postanowienia sąd zamieścił ustalenia, że konflikt pomiędzy Ł. E. a jej matką i siostrami uniemożliwia dalsze wspólne korzystanie z nieruchomości. W latach 2003-2004 Ł. E. przeprowadziła remont lokalu nr (...). Koszty tego remontu były wykonywane przez pracowników firmy budowlanej jej konkubenta R. O. (1). Według sądu Ł. E. i R. O. pozostawiali w nieformalnym związku w latach 1993-2003 r. Ponadto sąd ustalił, że wartość rynkowa wchodzącej w skład spadku nieruchomości lokalowej według stanu na dzień otwarcia spadku wynosi 366 000 zł. Wartość nakładów poczynionych po 1995 r. przez Ł. E. na lokal nr (...) należało oszacować na kwotę 26 640 zł, a łącznie (…) na sumę 40 700 zł.

54 (akta sprawy SR dla m.st. Warszawy II Ns 57/06: wniosek – k. 1-2, zeznania Ł. E. na rozprawie z 4 listopada 2004 r. – k. 23v, zeznania R. O. (1) – k. 353-355, zeznania Ł. E. na rozprawie z 6 sierpnia 2008 r. – k. 644-645, postanowieni k. 667, uzasadnienie postanowienia z 25 listopada 2008 r. – k. 680-689, postanowienie oddalające apelację k. 715)

55 Ł. E. otrzymała powyższe spłaty finansowe ( bezsporne, zeznania stron). Wobec dalszego zajmowania lokalu nr (...) przy ul(...), pozwem z dnia 6 lipca 2010 r. W. H., W. C. i X. G. wniosły o nakazanie pozwanym Ł. E. i E. O. opuszczenie, opróżnienie z osób i rzeczy oraz wydanie w posiadanie powódkom pomieszczeń oznaczonych jako lokal nr (...) w nieruchomości przy (...) w N.. Prawomocnym postanowieniem z 13 sierpnia 2010 r. sąd odrzucił pozew co do Ł. E., z uwagi na fakt, iż sąd w postępowaniu II Ns 57/06 nakazał już Ł. E. opuszczenie przedmiotowego lokalu. Postanowieniem z 28 kwietnia 2011 r. sąd umorzył postępowanie względem drugiego pozwanego wobec cofnięcia pozwu dokonanego po wyprowadzce Ł. E. z synem E..

56 (akta sprawy SR dla m.st. Warszawy II C 360/10 – pozew – k. 2-5, postanowienie z 13 sierpnia 2010 r. – k. 16, postanowienie z 28 kwietnia 2011 r. – k. 82)

57 Pozwany przez dłuższy czas zapewniał powódkę, że zakupi dla niej odrębne mieszkanie. Ostatecznie jednak do zakupu nie doszło. Po postępowaniach sądowych powódka zmuszona była opuścić mieszkanie przy ul. (...). Następnie wynajęła mieszkanie na L., w którym zamieszkała z synem. Początkowo pozwany pokrywał koszty wynajmu, ale po kilku latach zaprzestał takiej pomocy finansowej. Obecnie powódka zamieszkuje u córki przy ul. (...) w N., zaś syn jest dorosły i mieszka odrębnie w lokalu kupionym mu przez pozwanego.

58 (zeznania świadków: B. G. (2) – k. 191-193, E. R. – k. 253-256, X. O. – k. 313-315, E. X. – k. 683-685, zeznania pozwanego – k. 826v-830)

59 Po zakończeniu konkubinatu pozwany pozostał właścicielem oraz posiadaczem wszystkich nieruchomości – w W., I. i D.. Pozwany w przeszłości i teraz utrzymuje regularne kontakty z synem E., płacił alimenty w wysokości 1600 zł, zabierał go na weekendy, a także – jak zaznaczono wyżej - zakupił synowi w 2018 r. mieszkanie w N. na Ł. za kwotę około 310 000 zł.

60 (zeznania pozwanego – k. 826v-830)

61 Ł. E. od 2003 r. znajduje się pod opieką psychiatry, początkowo z rozpoznaniem zaburzeń lękowo-depresyjnych, później przedłużających się zaburzeń adaptacyjnych związanych z bardzo trudną sytuacją życiową po rozstaniu z partnerem. Pozostaje również pod opieką neurologa (rozpoznanie – padaczka) i ortopedy.

62 (dokumentacja medyczna – k. 333-374)

63 Aktualna wartość rynkowa nieruchomości w I. wg stanu na dzień 30 czerwca 2004 r. wynosi 407 000 zł.

64 (operat szacunkowy – k. 871-883, uzupełniająca opinia biegłej – k. 951-954, zaktualizowany operat szacunkowy – k. 1024-1036)

65 Aktualna wartość rynkowa nieruchomości w W. wg stanu na dzień 30 czerwca 2004 r. wynosi 2 275 000 zł.

66 (operat szacunkowy – k. 885-898, uzupełniająca opinia biegłej – k. 951-954, zaktualizowany operat szacunkowy – k. 1009-1022)

67 Aktualna wartość rynkowa nieruchomości w D. określona wg stanu na dzień 30 czerwca 2004 r. wynosi 1 680 000 zł.

68 (operat szacunkowy – k. 889-910, uzupełniająca opinia biegłej – k. 951-954, zaktualizowany operat szacunkowy – k. 1038-1051)

69 Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się na każdorazowo wyżej wskazanych, zgromadzonych w aktach sprawy dowodach z dokumentów, których prawdziwość i wiarygodność nie wzbudziła wątpliwości Sądu. Korelują one z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Powyższe dokumenty nie budziły żadnych wątpliwości Sądu, albowiem nie nosiły żadnych śladów przerobienia, podrobienia czy innej ingerencji.

70 Sąd dokonywał również ustaleń na podstawie akt sprawy IV C 640/04, II Ns 57/06 i II C 360/10 Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy. Akta te pozwoliły na bardzo dokładne i obszerne przeanalizowanie okoliczności dotyczących remontu mieszkania na ul. (...), miejsca zamieszkania powódki w latach 2000-2004, a także ustalenia czasu trwania konkubinatu. Sąd miał przy tym na uwadze, że ustalenia poczynione w innych postępowaniach nie korzystają z mocy wiążącej w niniejszej sprawie, jednakże dokumenty zgromadzone w tamtych aktach, w szczególności protokoły rozpraw i składane przez strony zeznania, stanowią pełnowartościowy materiał dowodowy podlegający ocenie w niniejszym postępowaniu.

71 Stan faktyczny sąd ustalił także na podstawie zeznań stron oraz licznych świadków przesłuchanych w toku niniejszego procesu. Uwzględniając charakter dochodzonego roszczenia, dotyczącego rozliczeń majątkowych po wieloletnim konkubinacie, sąd miał na uwadze, że znaczna część zdarzeń miała miejsce kilkanaście lat wcześniej. Ponadto strony nie prowadziły wspólnych rozliczeń finansowych, nie dokumentowały wzajemnych świadczeń ani nie zawierały porozumień regulujących kwestie majątkowe. Z tego względu zasadnicze znaczenie miały dowody osobowe, które wymagały szczególnie wnikliwej oceny przez pryzmat ich wzajemnej spójności, zgodności z dokumentami oraz zasad doświadczenia życiowego.

72 Sąd dał wiarę zeznaniom powódki jedynie częściowo. Jej relacja była wiarygodna w zakresie dotyczącym przebiegu związku stron, wspólnego prowadzenia gospodarstwa domowego, urodzenia i wychowywania syna E., jego stanu zdrowia, podziału obowiązków pomiędzy stronami oraz sposobu funkcjonowania rodziny. W tym zakresie zeznania powódki korespondowały z zeznaniami świadków B. G. (1), A. C., E. R., N. C., A. R., K. C., Ł. I. oraz E. X..

73 Nie budziło również wątpliwości sądu, że po urodzeniu syna powódka zaprzestała aktywności zawodowej, przejmując na siebie obowiązki związane z prowadzeniem gospodarstwa domowego oraz codzienną opieką nad niepełnosprawnym dzieckiem. Okoliczność ta była konsekwentnie wskazywana przez osoby obserwujące pożycie stron na przestrzeni lat, a także częściowo znajdowała potwierdzenie w zeznaniach samego pozwanego. Zgromadzony materiał dowodowy pozwala zatem na przyjęcie, że w okresie wspólnego zamieszkiwania najpierw przy ul. (...), a później w W. strony funkcjonowały według tradycyjnego podziału ról – pozwany zajmował się prowadzeniem działalności gospodarczej i uzyskiwaniem dochodów na potrzeby rodziny, natomiast powódka prowadziła gospodarstwo domowe oraz sprawowała opiekę nad synem, umożliwiając tym samym pozwanemu skupienie się na pracy zarobkowej.

74 Jednocześnie sąd odmówił waloru wiarygodności zeznaniom powódki w tej części, w której twierdziła, że współfinansowała zakup nieruchomości w I. z własnych oszczędności, przekazując na ten cel swoje oszczędności, a także w zakresie, w jakim wywodziła swój udział w nieruchomości w D.. Twierdzenia te nie znalazły dostatecznego potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym. Żaden z przeprowadzonych dowodów nie pozwalał na ustalenie, aby powódka uczestniczyła bezpośrednio w sfinansowaniu zakupu działki w I. (albo przekazała na ten cel skonkretyzowaną sumę swoich własnych pieniędzy) czy też nieruchomości w D., a poza tym materiał dowodowy stawiał pod znakiem zapytania trwanie wówczas konkubinatu, a mianowicie wynikało z niego raczej, że pozwany z pomocą rodziny i swoich oszczędności budował dom w I. zanim zacieśnił się jego luźny jeszcze wtedy związek z powódką i zanim zdecydowali o stworzeniu prawdziwej rodziny, natomiast nieruchomość w D. nabywał z kolei w schyłkowej fazie relacji z powódką i bynajmniej nie na potrzeby rodziny tworzonej z powódką, która już wówczas praktycznie nie istniała (co sąd szczegółowo rozwinie jeszcze w dalszej części uzasadnienia). Świadkowie powołani przez powódkę posiadali w tym zakresie wiedzę pochodzącą przede wszystkim z jej relacji, nie uczestniczyli natomiast w czynnościach związanych z nabyciem nieruchomości, ani nie dysponowali własną miarodajną wiedzą co do źródła środków finansowych przeznaczonych na ich zakup.

75 Na ocenę wiarygodności zeznań powódki wpływała również ich niekonsekwencja w zakresie określenia momentu ustania konkubinatu. W toku niniejszego postępowania powódka wskazywała, że strony rozstały się dopiero w okolicach czerwca 2004 r., wiążąc rozpad związku z nawiązaniem przez pozwanego relacji z inną kobietą. Tymczasem w sprawie prowadzonej przed Sądem Rejonowym dla m.st. Warszawy pod sygn. IV C 640/04 w styczniu 2005 r. powódka zeznała, że jej związek z pozwanym rozpadł się około cztery lata wcześniej, wskazując tym samym rok 2001(zeznanie k. 644 i następne). Analogicznie podczas przesłuchania w sprawie II Ns 57/06 o dział spadku w 2008 r. podała, że od sześciu lat nie pozostaje z pozwanym w związku, a na rozprawie w listopadzie 2004 r. zeznała wprost, że „od roku nie żyję już w konkubinacie” (k. 23 i nast. w/w akt). Podobnie zeznał wtedy R. O. (1): „w latach 1993-2003 funkcjonowaliśmy jako regularne małżeństwo” (k. 355). Rozbieżności te pozostają również w pewnym napięciu z pozostałym materiałem dowodowym, obejmującym dokumenty z wcześniejszych postępowań oraz zeznania świadków dotyczące miejsca zamieszkania stron po 2001 r. W konsekwencji twierdzenia powódki dotyczące chronologii rozpadu związku nie mogły stanowić samodzielnej podstawy ustaleń faktycznych w tym procesie i wymagały weryfikacji przy pomocy pozostałych dowodów. Sąd nie uznał za wiarygodne wyjaśnień, że powódka w tamtych postępowaniach zeznawała celowo nieprawdę, aby uzyskać dla siebie korzystne rozstrzygnięcia. Przeciwnie – zdaniem sądu w tamtych postępowaniach toczących się niedługo po opisywanych wydarzeniach, niejako „na świeżo” powódka zeznawała prawdę, a w niniejszym procesie starała się (kalkulacyjnie) wydłużyć w swoich zeznaniach okres trwania konkubinatu aż do czerwca 2004 r., aby odeprzeć zarzut przedawnienia roszczenia, zgłoszonego do sądu w pozwie złożonym dopiero w dniu 28 maja 2014 r. Nawet świadkowie, zeznający w sprawie o dział spadku czy przywrócenie posiadania nierzadko zeznawali o zakończeniu związku mniej więcej w 2003 r., a nie sposób uznać że wszyscy oni (pouczeni o odpowiedzialności karnej za składanie przed sądem fałszywych zeznań) uczestniczyli w „misji” (strategii procesowej) Ł. E. celowego podawania wtedy nieprawdy. I tak w sprawie IV C 640/04 o przywrócenie posiadania świadek E. C. (1) zeznał „w lecie (2003 r.) mieszkała tam p. Ł.” (na ul. (...)), „ pan R. nie mieszka w tym mieszkaniu od ok. półtora – dwóch lat”. Świadek E. C. (2) także zeznała, że „w 2003 r. mieszkała w tym mieszkaniu (na ul. (...)) p. Ł. z synem. Pozwany (R. O.) mieszkał tam wcześniej , w 2003 r. już nie”. Nawet córka Ł. R. w w/w sprawie zeznała wprost, że „moja matka mieszka na ul. (...), cały czas tam mieszka. W 2003 r. też tam mieszkała (…) syn też (…) u ojca przebywa w weekendy”. Chodził do przedszkola we N. i jakiś okres w O.” (przebywał wtedy u ojca). „ W czasie remontu mama przebywała u p. O. (…). W czasie remontu matka przebywała i tu i tu (tzn. na ul. (...) w W.). Do tych wątków i niespójności dotyczących daty ustania wspólnego pożycia stron sąd powróci w rozważaniach omawiając kwestię przedawnienia roszczenia powódki zgłoszonego w niniejszej sprawie.

76 Sąd jedynie częściowo podzielił również stanowisko prezentowane przez pozwanego. Na wiarę zasługiwały jego zeznania dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej, organizacji procesu budowlanego poszczególnych inwestycji, zatrudniania pracowników oraz formalnego nabycia wszystkich spornych nieruchomości wyłącznie do jego majątku. Okoliczności te znajdowały pełne potwierdzenie w dokumentach urzędowych, aktach notarialnych, księgach wieczystych, dokumentacji podatkowej oraz w zeznaniach świadków uczestniczących w realizacji inwestycji i pracach budowlanych.

77 Nie zasługiwały natomiast na pełną aprobatę twierdzenia pozwanego zmierzające do całkowitego pomniejszenia znaczenia wkładu powódki w funkcjonowanie rodziny. Pozwany konsekwentnie eksponował fakt, że to on finansował wszystkie inwestycje oraz utrzymywał rodzinę, pomijając jednak okoliczność, iż przez wiele lat powódka przejęła wyłącznie na siebie obowiązki związane z prowadzeniem gospodarstwa domowego oraz codzienną opieką nad wspólnym, niepełnosprawnym dzieckiem. Okoliczności te zostały zgodnie potwierdzone przez większość przesłuchanych świadków i nie były skutecznie podważone przez pozwanego. Zdaniem sądu nie sposób abstrahować od ekonomicznego znaczenia pracy fizycznej świadczonej przy wykonywaniu obowiązków domowych osobiście przez powódkę latami na rzecz rodziny. Jej zaangażowanie umożliwiało pozwanemu pełne skoncentrowanie się na prowadzeniu przedsiębiorstwa budowlanego oraz osiąganiu dochodów, które następnie przeznaczane były między innymi na finansowanie inwestycji realizowanych w okresie trwania konkubinatu.

78 Za wiarygodne Sąd uznał zeznania świadków B. G. (1), A. C., E. R., A. R., N. C., K. C., Ł. I. oraz E. X. w zakresie, w jakim opisywali sposób funkcjonowania stron jako rodziny, wspólne zamieszkiwanie, prowadzenie gospodarstwa domowego, podział obowiązków oraz opiekę powódki nad synem. Relacje tych świadków były wzajemnie zgodne, logiczne i odpowiadały zasadom doświadczenia życiowego. Świadkowie zgodnie wskazywali, że strony były postrzegane jako trwały związek partnerski, wspólnie planowały przyszłość, podejmowały decyzje dotyczące miejsca zamieszkania oraz budowy domu w W., natomiast po narodzinach syna E. to powódka sprawowała nad nim codzienną opiekę.

79 Sąd miał jednak na uwadze, że znaczna część wiedzy tych świadków dotyczącej finansowania poszczególnych inwestycji pochodziła wyłącznie z przekazu uzyskanego od powódki. Żaden z nich nie uczestniczył przy zawieraniu umów nabycia nieruchomości ani nie posiadał bezpośredniej wiedzy o przepływach finansowych pomiędzy stronami. Z tego względu ich zeznania nie mogły stanowić wystarczającej podstawy do ustalenia, iż powódka finansowała zakup nieruchomości (np. w I. bądź D.) ze środków własnych.

80 Na wiarę zasługiwały również zeznania świadków X. O., Ł. G. oraz O. G., jednak wyłącznie w zakresie, w jakim znajdowały potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, w szczególności dokumentach urzędowych oraz dokumentach zgromadzonych w aktach wcześniejszych postępowań sądowych. Sąd miał na uwadze, że wskazani świadkowie pozostają z pozwanym w bliskich relacjach rodzinnych, co nakazywało zachowanie ostrożności przy ocenie ich wypowiedzi. Sam fakt pokrewieństwa nie może jednak prowadzić do automatycznej dyskwalifikacji ich zeznań. Istotne znaczenie ma bowiem ich zgodność z innymi dowodami oraz wewnętrzna spójność. Świadkowie ci konsekwentnie wskazywali, że nieruchomość w I. została zakupiona przez pozwanego jeszcze w 1989 r., a więc przed rozpoczęciem wspólnego życia stron (co koresponduje z decyzją z k. 174 akt). . Z ich zeznań wynikało również, że budowa domu realizowana była na początku lat 90- tych systemem gospodarczym przede wszystkim przez pozwanego przy znacznym zaangażowaniu członków jego rodziny, którzy wykonywali część prac we własnym zakresie. Pozwany nie tworzył jeszcze wtedy skonsolidowanego związku quasi małżeńskiego z powódką, nie mieszkali razem, nie mieli dzieci, ich relacja (romans) nawiązana w trakcie wyjazdów do ZSRR uległa po przyjeździe do kraju czasowemu rozluźnieniu. Powódka mieszkała w N. na ul. (...) ze swoją córką, zaś pozwany pragnąc wrócić w rodzinne strony nabył ziemię i zaczął się budować na G.. Powódka pierwszy raz odwiedziła I. gdy dom był już praktycznie na ukończeniu (gdyż w międzyczasie zeszli się z pozwanym i zacieśnili relację). Strony nigdy nie zamieszały w I., zdecydowały się stworzyć swoje centrum życiowe początkowo w N. przy ul. (...), a następnie w W.. Relacje w/w świadków pozostają zgodne z treścią decyzji administracyjnej dotyczącej nabycia działki, odpisem księgi wieczystej oraz okolicznością, iż dom położony był w rodzinnych stronach pozwanego, gdzie początkowo planował powrócić (zanim na dobre zdecydował o związaniu się z powódką i stworzeniu z nią nieformalnej komórki rodzinnej). W tym zakresie brak było podstaw do kwestionowania tych zeznań. Jednocześnie sąd z ostrożnością podszedł do tej części zeznań wskazanych świadków, w której starali się oni wykazać całkowity brak jakiegokolwiek wkładu powódki w budowanie wspólnego dorobku stron, również w późniejszych latach, gdy na świecie pojawiły się dzieci stron, z których tylko jedno przeżyło. Twierdzenia te pozostają bowiem w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym (zeznaniami innych świadków), z którego jednoznacznie wynika, że przez wiele lat powódka faktycznie prowadziła gospodarstwo domowe, wychowywała wspólnego syna oraz sprawowała nad nim stałą opiekę, podczas gdy pozwany koncentrował się na prowadzeniu swojej działalności gospodarczej. W tym zakresie Sąd uznał, iż świadkowie, jako osoby bliskie pozwanemu, zamieszkujący poza N. i W., mieli ograniczoną wiedzę o codziennym funkcjonowaniu stron oraz naturalną skłonność do eksponowania okoliczności korzystnych dla członka swojej rodziny.

81 Za wiarygodne sąd uznał również zeznania świadków R. A., B. A., A. O. oraz Z. N.. Świadkowie ci uczestniczyli w wykonywaniu prac budowlanych bądź projektowych przy inwestycjach realizowanych przez pozwanego i nie byli zainteresowani wynikiem niniejszego postępowania. Ich relacje były rzeczowe, wyważone i ograniczały się do okoliczności, które rzeczywiście zapamiętali. Zgodnie wskazywali oni, że inwestycje były organizowane przez pozwanego, to on zlecał wykonanie robót, dostarczał materiały budowlane oraz rozliczał wykonawców. Okoliczności te pozostają całkowicie zgodne z pozostałym materiałem dowodowym, potwierdzając, że pozwany osobiście nadzorował realizowane inwestycje i płacił pracownikom budowlanym. Jednocześnie świadkowie ci nie posiadali dokładnej wiedzy dotyczącej źródła środków finansowych przeznaczonych na zakup nieruchomości ani zasad wzajemnych rozliczeń pomiędzy stronami.

82 Na podstawie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego sąd doszedł do przekonania, że powódka wykazała swój rzeczywisty wkład w tworzenie wspólnego dorobku stron poprzez osobiste starania w postaci wieloletniego prowadzenia gospodarstwa domowego oraz sprawowania codziennej opieki nad niepełnosprawnym synem. Materiał dowodowy nie pozwalał jednak na przyjęcie, aby wykazała ona udział w finansowaniu wszystkich nieruchomości objętych pozwem, nabytych przez pozwanego do swojego majątku, ani aby wszystkie one zostały nabyte wówczas gdy strony pozostawały w konkubinacie – na potrzeby wspólnej rodziny (co sąd rozwinie w dalszej części uzasadnienia).

83 Ponadto podstawę ustaleń dotyczących wartości nieruchomości stanowiła opinia biegłego ds. wyceny nieruchomości, który dysponował wymaganą wiedzą specjalną. Operaty szacunkowe były jasne, kompletne i nie zawierały sprzeczności, a także zostały sporządzone przez osobę posiadającą fachową wiedzę w ww. materii. Opinia (gówna i uzupełniająca – k. 871 i nast. oraz k. 1009 i nast.) w pełni odnosiły się do zagadnień będących jej przedmiotem, a wnioski biegłego nie budziły wątpliwości w świetle zasad wiedzy oraz doświadczenia życiowego.

84 Sąd zważył, co następuje:

85 Powództwo należało uwzględnić w części.

86 W niniejszej sprawie powódka (po zmodyfikowaniu żądania) dochodziła od pozwanego zapłaty łącznie kwoty 2 181 000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty tj. kwoty stanowiącej ½ wartości rynkowej trzech nieruchomości, nabytych w okresie trwania konkubinatu. Swoje roszczenie oparła o art. 405 k.c.

87 Na wstępie należy wskazać, że w doktrynie i orzecznictwie od lat analizowana jest kwestia, według jakich optymalnie zasad powinny następować rozliczenia konkubinatu. Konkubinat jest prawnie nieuregulowaną trwałą wspólnotą życiową, której cechą charakterystyczną jest między innymi wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 20 stycznia 2016 r., ACa 1055/15, LEX nr 1994440, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 23 lutego 2007 r., OSAB 2007/1/10). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 grudnia 1997 roku (II CKN 485/97, LEX nr 583765) wskazał, że konkubinat jest prawnie nieuregulowaną trwałą wspólnotą życiową mężczyzny i kobiety. Wynika z tego, że cechy charakterystyczne konkubinatu to: 1/ związek mężczyzny i kobiety, 2/ trwałość tego związku, 3/ pożycie jak w małżeństwie, 4/ brak zdarzenia prawnego regulującego ten związek. Zewnętrznym przejawem wymienionej trwałości i pożycia są: współżycie fizyczne, wspólne zamieszkiwanie i wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego. Kryteria te w rozważanej sprawie zostały spełnione, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia.

88 Problematyka rozliczenia konkubinatu należy niewątpliwie do spornych w praktyce sądowej, bowiem przepisy prawa wprost kwestii tej nie regulują. Judykatura stoi na utrwalonym stanowisku o niedopuszczalności stosowania do takich rozliczeń ani wprost, ani w drodze analogii przepisów o podziale majątku wspólnego małżonków. Oznaczałoby to bowiem zrównanie w pewnym zakresie małżeństwa i konkubinatu, do czego brak podstawy prawnej (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1986 r., sygn. akt III CZP 79/85, OSNC 1987, nr 1, poz. 2, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 r., sygn. akt IV CKN 32/00, OSNC 2000, Nr 12, poz. 222, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2004 r., sygn. akt II CK 47/04, LEX nr 255633, postanowienie Sądu Najwyższego z 9 listopada 2021, V CSK 63/21). Kategorycznie wyklucza się z tych samych przyczyn możliwość stosowania przepisów o wspólności ustawowej i podziale dorobku małżonków (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 r., sygn. akt IV CKN 32/00, OSNC 2000, nr 12, poz. 222). Podkreśla się, że ochrona interesów majątkowych konkubentów w ich wzajemnych stosunkach nie powinna być intensywniejsza niż ochrona małżonków w analogicznych stanach faktycznych. Oznaczałoby to bowiem naruszenie bezspornych preferencji prawnych przyznanych związkom małżeńskim formalnie zawartym (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 1969 r., sygn. akt III CZP 71/69, OSNC 1970, nr 6, poz. 99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1985 r., sygn. akt III CZP 7/85, OSNC 1985, nr 11, poz. 170).

89 Za odosobnione i poddane krytyce w literaturze uznano również stanowisko zajęte w uchwale z 30 stycznia 1986 r., III CZP 79/85, OSNCP 1987, Nr 1, poz. 2), iż nakłady jednego z konkubentów na majątek drugiego powinny być rozliczane według przepisów o zniesieniu współwłasności. Wyjątek w tym zakresie dotyczy sytuacji, w której konkubenci rzeczywiście nabyli określone przedmioty majątkowe na współwłasność (postanowienie Sądu Najwyższego z 9 listopada 2021, V CSK 63/21, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2022 r., II CSKP 274/22).

90 Wobec powyższego konieczne jest poszukiwanie podstaw rozliczeń w obrębie określonych instytucji prawa cywilnego. Wymaga to każdorazowo uwzględnienia konkretnych okoliczności sprawy oraz specyfiki wynikającej ze splotu stosunków osobisto-majątkowych, ukształtowanych w ramach danego związku. Wszystkie rozliczenia na gruncie prawa cywilnego powinny być bowiem dokonywane na podstawie przepisów odpowiednich do treści stosunków ukształtowanych w relacjach między określonymi podmiotami. W związku z powyższym rozliczenie konkubinatu może następować w oparciu o różne podstawy prawne (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 7 czerwca 2024 r., sygn. akt I ACa 239/23).

91 W orzecznictwie niemal jednolicie przyjmuje się, że do rozliczenia nakładów dokonanych przez konkubentów na majątek jednego z nich, mają również zastosowanie przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu (por. uzasadnienia uchwał Sądu Najwyższego: z 30 września 1966 r., III PZP 28/66; z 30 stycznia 1970 r., III CZP 62/69; z 27 czerwca 1996 r., III CZP 70/96; wyroki Sądu Najwyższego: z 20 grudnia 2022 r., II CSKP 274/22, LEX nr 3457750, z 7 maja 2009 r., IV CSK 27/09; z 16 maja 2000 r., V CKN 32/00; z 21 listopada 1997 r., I CKU 155/97; z 26 czerwca 1974 r., III CRN 132/74, postanowienie Sądu Najwyższego z 9 listopada 2021, V CSK 63/21). Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem nauki i judykatury przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu należy stosować wtedy, gdy brak innej podstawy prawnej, na jakiej możliwe byłoby przywrócenie równowagi majątkowej, naruszonej bez prawnego uzasadnienia, jak również wtedy, gdy inne środki połączone są z większymi trudnościami (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 1995 r. III CZP 46/95, OSNC 1995/7-8/114). Rozliczenia pomiędzy byłymi konkubentami mogą przybierać postać rozliczeń wyrównawczych, związanych z przyczynieniem się przez jednego z członków nieformalnej wspólnoty osobisto-majątkowej do powiększenia majątku drugiego z nich. W szczególności, jak wyżej wskazano, przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu mają zastosowanie, gdy brak umownej lub deliktowej podstawy uwzględnienia roszczenia o zwrot nakładów dokonanych na majątek jednego z konkubentów przez drugiego partnera, chyba że szczególne okoliczności faktyczne sprawy wskazują na istnienie innej podstawy prawnej tych rozliczeń (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1966 r. III PZP 28/66, OSNCP 1967/1/1, z dnia 30 stycznia 1970 r. III CZP 62/69, niepubl. z dnia 27 czerwca 1996 r. III CZP 70/96, OSNC 1996/11/145 oraz z dnia 26 czerwca 1974 r. III CRN 132/74, niepubl. i z dnia 16 maja 2000 r. V CKN 32/00, OSNC 2000/12/222).

92 W ostatnich latach w judykaturze jednoznacznie utrwaliło się, że brak jest podstaw do stosowania odpowiednio przepisów o stosunkach majątkowych małżeńskich. W orzeczeniu z dnia 7 czerwca 2024 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie (za sygn. akt I ACa 239/23) uznał, iż „przeważa pogląd co do kazuistycznej oceny relacji konkubentów. Stąd jeśli między partnerami w takim związku powstają stosunki prawnomajątkowe, prawa i obowiązki stąd wynikające oceniać należy na podstawie przepisów właściwych dla tych stosunków. Możliwe jest więc stosowanie przepisów o zniesieniu współwłasności z ograniczeniem jednak jedynie do rzeczy nabytych przez konkubentów na współwłasność, przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, o spółce cywilnej, o umowie o pracę, o roszczeniach uzupełniających, przewidzianych w art. 224-231 k.c., gdy jedno z konkubentów łożyło na majątek odrębny drugiego. Stosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu jest możliwe dopiero w ostatniej kolejności. W szczególności przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu mają zastosowanie, gdy brak umownej lub deliktowej podstawy uwzględnienia roszczenia o zwrot nakładów dokonanych na majątek jednego z konkubentów przez drugiego partnera, chyba że szczególne okoliczności faktyczne sprawy wskazują na istnienie innej podstawy prawnej tych rozliczeń”.

93 I dalej w w/w orzeczeniu, w którym oceniano nader podobny stan faktyczny z niepracującą zawodowo konkubiną, która zajmowała się dziećmi i domem, podczas gdy pracował zarobkowo konkubent (prowadząc działalność gospodarczą), sąd wskazał, że „dokonał adekwatnego wyboru podstawy prawnej rozliczeń partnerów, które w ocenie Sądu mogły zostać rozliczone w oparciu o przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia art. 405 k.c., który stanowi, że kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przyjmując zatem koncepcję zakładającą stosowanie w niniejszej sprawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu sąd podzielił stanowisko wyrażone m.in. w wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 9 kwietnia 2010 r., I ACa 222/10, LEX nr 603924, że „Nieodpłatne wykonywanie pracy na rzecz drugiego skutkuje jego bezpodstawnym wzbogaceniem o wartość majątkową, jaka z jego majątku nie wyszła, i jako uzyskana bez podstawy prawnej korzyść, co do zasady podlega zwrotowi (art. 405 k.c.). Przyjęcie, że nakład pracy jednej ze stron na rzecz drugiej został zrównoważony przez korzyść wynikającą z zamieszkiwania przez nią w cudzym domu jest uzasadnione jedynie w sytuacji, gdy rozmiar poczynionych przez tą stronę nakładów na rzecz właściciela domu nie był znaczny.” Z powyżej wskazanych względów brak było podstaw do uznania, że poniesione przez powódkę nakłady zostały wyrównane na skutek zamieszkiwania przez nią w domu stanowiącym wyłączną własność pozwanego. Sąd miał bowiem na uwadze fakt wkładu powódki w powiększenie majątku pozwanego, długotrwałość związku stron oraz ścisłą ich więź, której owocem było troje wspólnych dzieci, uznając to za dowód uznania przez pozwanego, że powódka ma moralne prawo, by czuć się co do zasady współwłaścicielką dorobku gromadzonego przez nich wspólną pracą”.

94 W w/w sprawie dla Sądu Apelacyjnego w Szczecinie bezspornym „był także fakt głównego ciężaru jaki spoczywał na powódce w wychowaniu dzieci oraz utrzymania ogniska domowego, a przez to umożliwienie pozwanemu pracy nad rozwojem firmy. Niemniej nie można było uznać jakoby jej rola była kluczowa w jej funkcjonowaniu, a co za tym idzie, aby uzasadniało to w realiach sprawy zastosowanie przepisów o spółce cywilnej i traktowanie powódki jako wspólnika pozwanego. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem orzecznictwa o rozliczeniu konkubinatu na podstawie art. 860 k.c. i n. (umowa spółki cywilnej) najczęściej można mówić w sytuacji, gdy konkubenci przez czas trwania związku prowadzili wspólny biznes (mieli zawartą umowę), w ramach której mieli mniej więcej równe pozycje – wspólnie decydowali o bieżących jak i strategicznych kwestiach”.

95 I dalej SA w Szczecinie w uzasadnieniu powyższego wyroku wskazał, iż „ spór sprowadzał się zatem do ustalenia nakładów jednego z konkubentów (powódki) na składnik majątkowy drugiego z nich (pozwanego). Pozwany był bowiem właścicielem domu w M. oraz kilkunastu samochodów, które zostały nabyte w trakcie trwania konkubinatu. Zgodnie z ustaleniami dokonanymi przez Sąd majątek pozwanego powstał głównie z uzyskiwanych przez niego dochodów z działalności gospodarczej w której swój udział m.in. w postaci pracy wykonywanej nieodpłatnie w związku z prowadzeniem gospodarstwa domowego miała również powódka (…) ustanie związku konkubenckiego stało się źródłem roszczenia na podstawie art. 410 § 2 k.c. o zwrot świadczenia, które przez rozpad związku stało się nienależne (gdyż podstawa świadczenia odpadła). Zgodnie bowiem z treścią art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne , jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. (…) Jeżeli zatem celem świadczenia w postaci pracy wykonywanej na rzecz pozwanego w związku z prowadzeniem przez niego działalności gospodarczej, było pozostawanie stron w nieformalnym związku partnerskim, to jego brak (utrudniający kontynuowanie związku) wskazuje na istnienie miedzy stronami porozumienia woli odnoszącego się do podstawy tego świadczenia, a roszczenie znajduje w tym zakresie podstawy w treści art. 410 § k.c.”

96 Powołując się w dalszym ciągu na – trafne zdaniem tut. Sądu - rozważania Sądu Apelacyjnego w Szczecinie odnoszące się do nader zbliżonej sytuacji rodzinnej, należy zaakcentować, że sąd ów stwierdził, że „ stosunki majątkowe pomiędzy stronami jako konkubentami było ukształtowane w ten sposób, że gospodarowali oni i pomnażali majątek wspólnym wysiłkiem. Celem, dla którego powódka pomagała pozwanemu, było pozostawanie stron w nieformalnym związku partnerskim cechującym się trwałością. Warto podkreślić, że powódka nie czyniłaby tego, gdyby wiedziała, że ustanie wspólne pozycie stron, co więcej do końca miała nadzieję, że strony sformalizują związek (…) Tym samym pozwany przyznał, że z chwilą, kiedy powódka zaszła w ciążę jego postrzeganie tej relacji uległo zmianie, można powiedzieć, że w sposób dorozumiany potwierdził, że razem z powódką chciał wspólnie zamieszkiwać i gospodarować, niestety wobec narastającego konfliktu interesów związek stron po kilkunastu latach i doczekaniu się dwójki córek, nie przetrwał próby czasu. Skoro zatem cel świadczenia, tj. pozostawanie stron w związku partnerskim, odpadł – pozwany bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powódki o odpowiednią część wartości tych składników majątkowych, które nabył wprawdzie we własnym imieniu i za środki finansowe wprawdzie samodzielnie zarobione, ale których zarobienie ułatwiła mu okoliczność, że powódka przejęła na siebie ciężar opieki i wychowania dzieci i zajmowania się gospodarstwem domowym oraz udzielała pozwanemu pomocy przy prowadzeniu jego działalności (…). W ocenie Sądu środki finansowe, za które pozwany zakupił grunt, na którym wybudowała dom w M. nie pochodzą wbrew jego twierdzeniem wyłącznie z jego własnej pracy. Z całą pewnością osobistą pracą jaką powódka wnosiła na prowadzenie domu i wychowywanie dzieci stron przyczyniała się ona do powiększenia majątku przez pozwanego. Dzięki temu, że powódka zaakceptowała taki sposób rozłożenia obowiązków pomiędzy stronami związany z prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci pozwany mógł bez przeszkód pracować i dzięki tej pracy uzyskać środki finansowe na rozwój swojej działalności, czy też wybudować i urządzić dom w M., w którym mieszka do dziś”. Finalnie sąd w Szczecinie stwierdził, że zasadnie zastosowano w sprawie przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu i że – w realiach sprawy - należało przyjąć, że powódka uczestniczyła w połowie w budowaniu majątku stron.

97 Sąd w tej sprawie celowo szeroko przytacza, a nawet dodatkowo wytłuszcza rozważania sądu z w/w sprawy, jako że cechuje się ona bardzo podobnym stanem faktycznym i siła rzeczy konkluzje obu sądów również musiały być zbliżone.

98 Wracając do orzeczenia ze sprawy (podobnej) o sygn. akt I A Ca 239/23 warto jeszcze zacytować, iż Sąd Apelacyjny w Szczecinie zauważył, że „same strony nawet nie twierdziły, że nabywały jakiekolwiek składniki majątkowe na współwłasność. Przeciwnie były zgodne co do nabywania poszczególnych składników przez pozwanego. Zresztą powódka nie pracowała, nie posiadała własnych dochodów (…)”. Ostatecznie SA w Szczecinie ocenił, że trafnie Sąd I instancji w takiej sytuacji przyjął, że „świadczenia powódki stały się świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c. z chwilą odpadnięcia ich celu, jakim było wspólne pożycie stron (condictio causa data causa data no secuta) (…) chodzi tu o sytuacje, gdy świadczący spełnił świadczenie ze względu na prawny lub gospodarczy skutek, który miał w przyszłości zaistnieć jako cel świadczenia, albo dążąc do uzyskania innego pożądanego zachowania przyjemcy, o czym wiedział i co akceptował przyjmujący świadczenie, najpóźniej w momencie świadczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2006 r., II CK 342/05, OSNC 2006, nr 10, poz. 170, z glosami W. Dubisa, OSP 2006, z. 10, poz. 113, M. Olechowskiego, OSP 2007, z. 4, poz. 50, P. Księżaka, M. Praw. 2007, nr 10, s. 574, M. Gutowskiego, Palestra 2008, nr 1–2, s. 288, i W. Borysiaka, PS 2009, nr 3, s. 123). W wyroku z dnia 15 kwietnia 2015 r., IV CSK 456/14, Sąd Najwyższy wskazał, że do powstania obowiązku zwrotu świadczenia nienależnego z tej przyczyny dochodzi w sytuacji, w której jeden z podmiotów (zubożony) świadczy na rzecz drugiego (wzbogaconego) po to, aby wzbogacony zachował się w określony, oczekiwany przez zubożonego sposób, mimo braku prawnego obowiązku takiego postępowania odbiorcy, a wzbogacony odmawia następnie spełnienia własnego świadczenia. Przesłanka nieosiągnięcia „zamierzonego celu świadczenia” jest zatem spełniona wtedy, gdy celem tego świadczenia było otrzymanie przez dającego świadczenia ekwiwalentnego, do którego spełnienia odbiorca nie był prawnie zobowiązany; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 czerwca 2016 r., V CSK 581/15, LEX nr 2107108, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2002 r., IV CKN 581/00, OSNC 2002, nr 11, poz. 135), a cel ten nie został osiągnięty (powołany wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2016 r., III CNP 18/15, zgodnie z którym: „Kondykcja ta zachodzi wówczas, gdy w chwili dokonania świadczenia nie istniała podstawa prawna tego świadczenia, jednak miała ona zrealizować się w przyszłości. Powstanie podstawy prawnej ma wynikać z osiągnięcia zamierzonego celu świadczenia. Celem tym może być dowolny stan faktyczny uzgodniony albo przynajmniej znany obu stronom”). Dla zastosowania więc omawianej kondykcji istotne jest to, że zarówno świadczący, jak i przyjmujący świadczenie mają świadomość i akceptują cel świadczenia, co zakłada istnienie między nimi porozumienia określanego jako „porozumienie woli” albo „porozumienie co do podstawy prawnej świadczenia” – niebędącego czynnością prawną – z którego wynika, że odbiorca świadczenia otrzymuje świadczenie tylko ze względu na oczekiwany cel, z reguły spełnienie świadczenia wzajemnego (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 stycznia 2002 r., IV CKN 581/00; z dnia 17 stycznia 2002 r., III CKN 1500/00; z dnia 21 czerwca 2011 r., I CSK 533/10; z dnia 14 listopada 2013 r., II CSK 104/13; zgodnie z którym: „Cel świadczenia musi być objęty porozumieniem stron co do podstawy świadczenia; odbiorca świadczenia powinien znać cel świadczącego i przez przyjęcie świadczenia uzewnętrznić jego aprobatę”; z dnia 15 kwietnia 2015 r., IV CSK 456/14; z dnia 9 października 2015 r., IV CSK 772/14). Jak wyżej wskazano, porozumienie co do podstawy prawnej świadczenia ma istotne znaczenie. Sprawia ono przede wszystkim, że w razie nieosiągnięcia zamierzonego celu świadczenia powstaje roszczenie o jego zwrot (art. 410 § 2), mimo że świadczący wiedział o braku zobowiązania”.

99 Dalej SA w Szczecinie podsumował (trafnie zdaniem sądu tutejszego), iż „z okoliczności sprawy wynika, że powódka czyniąc nakłady (pomoc w prowadzeniu domu, w wychowaniu wspólnych dziecci) działała w przekonaniu i w porozumieniu z pozwanym, że wybudowany dom, że rozwijana działalność gospodarcza, będą służyć zaspokojeniu wspólnych potrzeb rodziny, którą mieli stworzyć. Powódka nie czyniłaby tego rodzaju nakładów, gdyby miała świadomość, że nie dojdzie do zawarcia związku małżeńskiego, że dojdzie do rozstania stron. Należy przy tym zauważyć, że strony miały dzieci, co tym bardziej wskazywało na założenie rodziny, na sformalizowanie związku”.

100 W dalszej kolejności SA w Szczecinie zaznaczył, iż pozwany „formułował zarzuty dotyczące braku uwzględnienia przez Sąd, że powódka przez cały okres konkubinatu nie pracowała (miało to miejsce jedynie przez początkowe trzy miesiące związku stron oraz później przez okres 3-4 miesięcy), nie uzyskiwała jakichkolwiek dochodów, co oznacza, że pozwany nie ograniczał się do udostępnienia jej mieszkania, ale ponosił wydatki na jej utrzymanie, na studia, na opiekę stomatologiczną, na kurs prawa jazdy, na wyjazdy powódki, ponosił opłaty za telefon, co w całości rekompensowało nakłady powódki na majątek pozwanego. Zarzutów tych nie sposób jednak podzielić. Celem tych świadczeń było bowiem niewątpliwie zapewnienie właściwych warunków bieżącego funkcjonowania wspólnocie konkubenckiej. Wydatki te związane były ze zwykłymi potrzebami konkubentów, zatem cel tych wydatków był na bieżąco osiągany w trakcie konkubinatu - służyły one zaspokajaniu bieżących podstawowych potrzeb konkubentów, w szczególności ich potrzeb mieszkaniowych. Ustanie konkubinatu nie zniweczyło tego celu w odniesieniu do okresu trwania konkubinatu”. Pozwany – jak kontynuował sąd w Szczecinie – „zdaje się wychodzić z założenia, że po ustaniu konkubinatu strony powinny skrupulatnie zliczyć wydatki poniesione na wspólne życie w czasie jego trwania i w dalszej kolejności odjąć od wartości wypracowanego przez strony majątku. Takie rozumowanie należy uznać za błędne, ponadto nie znajduje oparcia w przepisach prawa ani akceptacji w orzecznictwie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18.01.2017 r., V CSK 198/16). W wyroku tym Sąd Najwyższy wskazał, że konkubent będący dysponentem mieszkania, nie będzie mógł w typowych przypadkach skutecznie dochodzić od swojego byłego partnera zwrotu korzyści majątkowej odniesionej z tytułu używania mieszkania w czasie trwania konkubinatu, przez ten czas był, bowiem osiągnięty cel tego świadczenia, a mieszkanie zaspakajało potrzeby obojga konkubentów. Udostępnianie mieszkania partnerowi z faktycznego związku jest świadczeniem służącym zaspokajaniu zwykłych potrzeb wspólnoty konkubenckiej. W konsekwencji tego rodzaju żądanie mogłoby dotyczyć jedynie wynagrodzenia za bezumowne korzystanie po ustaniu konkubinatu. Niezależnie od tego zauważenia wymaga, że w specyficznym układzie wzajemnych relacji stron, pozwany niejako w zamian za dostarczenie mieszkania i środków utrzymania uzyskiwał świadczenia powódki w postaci szeroko pojętego prowadzenia domu, gospodarstwa domowego, wychowania i opieki nad dzieckiem, ale też dzięki tym działaniom powódki mógł niemal w całości poświęcić się pracy zawodowej, rozwijać własną działalność gospodarczą pozwalającą na generowanie większych zysków, pomnożyć swój majątek poprzez wybudowanie domu. Nie zaistniał więc stan, w którym wzajemne świadczenia stron niejako równoważyłyby się”.

101 W okolicznościach w/w sprawy sąd zatem uznał, że majątek powstał – w zasadniczej większości – dzięki staraniom obojga konkubentów – pozwanego poprzez prowadzenie działalności gospodarczej, a powódki poprzez pomoc w rozwoju aktywności zawodowej pozwanego poprzez faktyczne całościowe przejęcie obowiązków związanych z prowadzeniem domu i zajmowaniem się dziećmi. Mając zaś na uwadze niemal tożsame realia życia konkubentów Ł. E. i R. O. (1) sąd w tym składzie w sprawie niniejszej także nie mógł zignorować wyżej przytoczonych ustaleń i konkluzji ze sprawy I ACa 239/23.

102 Warto dodać, że postanowieniem z dnia 5 czerwca 2025 r. wydanym pod sygn. akt I CSK 969/25 Sąd Najwyższy wprawdzie odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej od wyroku wydanego w sprawie I ACa 239/23 (uznając, że w sprawie nie występuje istotne zagadnienie prawne), jednak w uzasadnieniu w/w postanowienia klarownie wybrzmiało, że w orzecznictwie niemal jednolicie przyjmuje się, iż do rozliczenia konkubinatu w tym nakładów dokonanych przez konkubentów na majątek jednego z nich, mają zastosowanie przepisy o bezpodstawowym wzbogaceniu. Sąd Najwyższy stwierdził, że „ analizując motywy zaskarżonego orzeczenia, uznać należy, że Sąd drugiej instancji trafnie ocenił, że świadczenia powódki stały się świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c., w chwili odpadnięcia ich celu, jakim było wspólne życie. Jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny, czyniąc nakłady (pomoc w prowadzeniu domu, w wychowaniu dzieci, pomoc w prowadzonej działalności gospodarczej itd.), powódka działała w przekonaniu i w porozumieniu z pozwanym, że wybudowany dom oraz rozwijana działalność gospodarcza będą służyć zaspokojeniu wspólnych potrzeb rodziny, którą mieli stworzyć. Powódka nie czyniłaby bowiem tego rodzaju nakładów, gdyby miała świadomość, że nie dojdzie do zawarcia związku małżeńskiego, i dojdzie do rozstania stron. Należy zauważyć, że strony miały dzieci, co tym bardziej wskazywało na chęć założenia rodziny oraz sformalizowanie związku”.

103 W doktrynie (vide np. A. Ohanowicz, w: System prawa cywilnego, t. III, cz. 1, s. 478) i orzecznictwie (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2000 r., III CKN 542/98, LexisNexis nr 402146; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2001 r., II CKN 507/2000, LexisNexis nr 352690, OSP 2002, Nr 1, poz. 3 z glosą M. Nazara oraz z glosą M. Pyziak-Szafnickiej, OSP 2002, Nr 11, poz. 140; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2002 r., IV CKN 786/2000, LexisNexis nr 388715; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 2005 r., IV CK 91/2005, LexisNexis nr 1630367; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 sierpnia 2007 r., V CSK 152/2007, LexisNexis nr 1536113; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2009 r., II CSK 242/2009, LexisNexis nr 2300291, OSNC-ZD 2010, Nr 3, poz. 74; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2009 r., V CSK 71/2009, IC 2011, nr 5, s. 34 i 41, LexisNexis nr 2099968, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2022 r., II CSKP 274/22,) tradycyjnie przyjmuje się, że zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje w razie spełnienia następujących przesłanek: wzbogacenia, zubożenia, związku między wzbogaceniem i zubożeniem oraz braku podstawy prawnej wzbogacenia, choć prezentowane jest także stanowisko eliminujące zubożenie i związek między zubożeniem a wzbogaceniem) jako konieczną przesłankę roszczenia z art. 405 i n. (vide P. Księżak, w: Kodeks cywilny, s. 286 i n.)), choć ten ostatni pogląd nie wydaje się prawidłowy.

104 Mając całokształt powyższych wywodów na uwadze należało w ocenie sądu stwierdzić, że świadczenia powódki stały się świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c. z chwilą odpadnięcia ich celu, jakim było wspólne pożycie stron (condictio causa data causa non secuta, por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 stycznia 2017 r. V CSK 198/16 LEX nr 2255438, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2016 r., III CNP 18/15 wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2014 r., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r., II CSK 104/13).

105 Z okoliczności niniejszej sprawy wynika, że powódka czyniąc przez lata swoje nakłady (w postaci prowadzenia domu, wykonywania domowych obowiązków i wychowania wspólnego dziecka) działała w przekonaniu i w porozumieniu z pozwanym, że wybudowany dom, że rozwijana przez niego działalność gospodarcza, będą służyć zaspokojeniu wspólnych potrzeb rodziny, którą tworzyli. Powódka nie czyniłaby tego rodzaju nakładów, gdyby miała świadomość, że dojdzie do rozstania stron. Wprawdzie sytuacja z ewentualnym zawarciem ponownego związku małżeńskiego przez powódkę z pozwanym była skomplikowana, gdyż powódka była w dalszym ciągu mężatką (po opuszczeniu w latach 80tych z niepełnoletnią córką męża alkoholika), a uregulowanie sytuacji prawnych z osobami nadużywającymi alkoholu nie należy raczej do najłatwiejszych. Z materiału dowodowego (miedzy innymi zeznań licznych przesłuchanych świadków) wynikało jednak, że strony procesu chciały mimo tego kontynuować swój związek, utrwalać go, o czym świadczyło chociażby decydowanie się na kolejne dzieci, z których dwoje niestety zmarło. Niewątpliwie Ł. E. z R. O. tworzyli od pewnego momentu w sensie faktycznym rodzinę w pełnym tego słowa znaczeniu, cechującą się wszystkimi więziami, które są charakterystyczne dla małżeństw, czyli więzią gospodarczą (wspólne zamieszkiwanie i utrzymywanie się z pieniędzy zarobionych przez pozwanego), więzią fizyczną (pożycie skutkujące narodzinami potomstwa) i więzią duchową (istniejące jeszcze wówczas uczucie pomiędzy stronami). Do wątku związanego z datami istnienia tej rodziny sąd powróci jeszcze w dalszej części uzasadnienia.

106 W okolicznościach niniejszej sprawy same strony nawet nie twierdziły, że nabywały jakiekolwiek składniki majątkowe na współwłasność. Przeciwnie, były zgodnie co do nabywania poszczególnych składników przez pozwanego. Powódka co prawda pracowała przez kilka lat w konkubinacie, zaś później otrzymywała rentę. Jednak strony nie dysponowały wspólnymi kontami, wspólnymi środkami pieniężnymi. Renta powódki nie pozwalała jej czynić oszczędności w dużym rozmiarze. Żadna ze stron nie wskazywała też na zawarcie jakiejkolwiek umowy, w ramach której doszłoby do przesunięcia pomiędzy ich majątkami. Strony nie zawarły wspólnie jakiejkolwiek umowy nabycia nieruchomości, powódka nie była współwłaścicielem jakiejkolwiek nieruchomości. Jak wyżej wskazano, zajmowała się przede wszystkim domem i dzieckiem, ale to umożliwiało skupienie się pozwanemu na aktywności zawodowej i rozwijaniu firmy, która z czasem zaczęła przynosić bardzo duże dochody ( o czym świadczą złożone do akt PIT-y z okresu nabycia działki i budowy domu w W.). Niewątpliwie źródłem dobrego prosperowania firmy był majątek pomnażany przez pozwanego i jego umiejętności przy kolejnych decyzjach biznesowych, ale praca osobista powódki w gospodarstwie domowym i przy wychowywaniu niepełnosprawnego syna pozwalała pozwanemu zajmować się na pełną skalę prowadzonym biznesem.

107 Pozwany formułował zarzuty, że powódka przez cały okres konkubinatu nie pracowała (jedynie na początku konkubinatu) i nie uzyskiwała (poza skromną rentą) dochodów, co oznacza, że pozwany udostępniał jej mieszkanie oraz ponosił wydatki na utrzymanie powódki, wspólnego syna, a także córki powódki, której pomógł np. sfinansować wesele. Zarzutów o braku przyczyniania się powódki na potrzeby rodziny nie sposób jednak podzielić. Celem tych świadczeń było bowiem niewątpliwie zapewnienie właściwych warunków bieżącego funkcjonowania wspólnocie konkubenckiej. Wydatki te związane były ze zwykłymi potrzebami konkubentów - służyły one zaspokajaniu bieżących podstawowych potrzeb konkubentów. Udostępnianie mieszkania partnerowi z faktycznego związku jest naturalnie występującym świadczeniem służącym zaspokajaniu zwykłych potrzeb wspólnoty konkubenckiej. Niezależnie od tego zaznaczenia wymaga, że w specyficznym układzie wzajemnych relacji stron, ustalonych dobrowolnie, a przynajmniej bez akcentowanego sprzeciwu pozwanego, któremu było po prostu wygodnie, że konkubina zajmuje się domem i chorym dzieckiem (zresztą własne kłopoty ze zdrowiem także utrudniały jej powrót do pracy zarobkowej) - pozwany niejako w zamian za dostarczenie mieszkania i środków utrzymania uzyskiwał świadczenia powódki w postaci prowadzenia domu, gospodarstwa domowego, wychowania i opieki nad dzieckiem, ale też dzięki tym działaniom powódki mógł niemal w całości poświęcić się pracy zawodowej, rozwijać własną działalność gospodarczą pozwalającą na generowanie większych zysków, co pozwoliło mu pomnożyć swój majątek poprzez np. wybudowanie domu. Należy mieć też na uwadze szczególne okoliczności tej konkretnej sprawy. Niepełnosprawny syn wymagał stałej opieki, którą faktycznie w całości wykonywała powódka. W przypadku, gdyby nie starania powódki opiekę tę wraz z nią sprawować musiałby pozwany, co w sposób istotny ograniczyłoby jego aktywność zawodową, możliwość prowadzenia przez niego firmy, a w konsekwencji i wysokość uzyskiwanych dochodów i możliwość pomnażania majątku. Ewentualnie pozwany (być może wspólnie z powódką, o ile pozwoliłoby jej zdrowie) musiałby finansować niebagatelne koszty codziennej zawodowej opiekunki (opiekuna) syna tudzież specjalistycznego żłobka/przedszkola. Kwestią wtórną natomiast pozostaje udział powódki w powiększeniu majątku pozwanego.

108 Zgodnie z art. 411 k.c., nie można żądać zwrotu świadczenia: 1) jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej; 2) jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego; 3) jeżeli świadczenie zostało spełnione w celu zadośćuczynienia przedawnionemu roszczeniu; 4) jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna.

109 Wskazać należy, że w realiach sprawy niezrozumiałe społecznie byłoby wymaganie od powódki uprzedniego zastrzeżenia obowiązku zwrotu świadczenia. Nie można też przyjąć, że powódka wiedziała, że spełnia świadczenie nienależne, skoro strony realizowały wspólny projekt życiowy. Nieosiągnięcie wspólnego celu życiowego uzasadnia więc roszczenie o zwrot świadczenia na podstawie art. 410 § 2 k.c., mimo że świadczący wiedział o braku zobowiązania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 listopada 2013 r., II CSK 104/13, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2022 roku, II CSKP 274/22, LEX nr 3457750).

110 Można uznać, że konkubent będący właścicielem domu, w którym realizowany jest związek, nie może skutecznie dochodzić od drugiego zwrotu korzyści majątkowej odniesionej z tytułu wspólnego zamieszkiwania w czasie trwania konkubinatu. W tym okresie strony realizują wspólny, znany im, cel świadczenia, polegający na wspólnym zamieszkaniu. Udostępnienie mieszkania w tym zakresie jest świadczeniem służącym zaspokajaniu potrzeb wspólnoty konkubenckiej (por. wyrok SN z 18 stycznia 2017 r., I CSK 198/16). Wzajemne świadczenia stron w ramach konkubinatu skutkowały bowiem nie tylko wspólnym prowadzeniem gospodarstwa domowego, w którym pozwany udostępniał mieszkanie i dostarczał środków utrzymania, natomiast powódka zajmowała się domem i dzieckiem, ale strony w trakcie konkubinatu takim wspólnym działaniem (pracą zawodową pozwanego i pracą fizyczną w gospodarstwie domowym powódki) wypracowały wspólnie znaczny majątek stanowiący własność pozwanego, z którego obecnie jedynie on korzysta. W tym kontekście nie mogła odnieść skutku argumentacja pozwanego, że tylko on pracował, że była to praca zawodowa, że dostarczał środków utrzymania dla swojego syna, konkubentki i przez kilka lat jej córki. Również powódka realizowała swoje świadczenie. Były to starania o utrzymanie całego domu i to we wszystkich jego aspektach, był to trud związany z opieką i wychowaniem niepełnosprawnego syna. Syn stron E., z uwagi na chorobę wymagał stałej opieki, a tym samym ten trud wykraczał i to w sposób diametralny poza ramy opieki i wychowania dziecka zdrowego. To właśnie dzięki tym staraniom osobistym powódki pozwany mógł w pełni poświęcić się prowadzeniu działalności gospodarczej. To dzięki takiej możliwości nie tylko posiadał dochody pozwalające na utrzymanie siebie i rodziny, ale jego majątek ulegał powiększeniu, co nie byłoby możliwe bez udziału powódki. Zasady więc współżycia społecznego nie tylko nie pozwalają na uznanie, że uwzględnienie powódki w rozliczeniach wypracowanego majątku byłoby z nimi sprzeczne, ale wręcz nakazują roszczenia te uwzględnić, bowiem w przeciwnym wypadku doszłoby do sytuacji, w której pozwany uzyskałby kosztem powódki znaczne przysporzenie. To właśnie względy uczciwości nakazują uwzględnić wkład powódki w proces pomnażania przez pozwanego własnego majątku.

111 W niniejszej sprawie niewątpliwie powódka udowodniła zgromadzonym na przestrzeni wielu lat postępowania materiałem dowodowym, że to na niej spoczywał główny ciężar wychowywania wspólnego dziecka oraz organizowania „ogniska domowego”, przez co pozwany miał w tym czasie możliwość swobodnego skupienia się na rozwoju swojej firmy. Zatem spór sprowadzał się w dalszej kolejności do ustalenia nakładów powódki na składnik (składniki) majątku konkubenta. Pozwany stał się bowiem jedynym właścicielem domu w I., W. i D.. Zgodnie z ustaleniami dokonanymi przez Sąd majątek pozwanego powstał głównie z uzyskiwanych przez niego środków finansowych z działalności gospodarczej, kontynuowanej z sukcesami częściowo dzięki pomocy powódki odciążającej pozwanego znacząco z obowiązów domowych.

112 Zważając na fakt, że w sprawie doszło do czynienia znaczących nakładów (w postaci opisanej wyżej pracy osobistej powódki) na majątek drugiego z konkubentów, a świadczenie to nie zostało pochłonięte korzyściami wynikającymi ze związku, a nadto wykraczało poza zaspokajanie zwykłych, życiowych potrzeb, ustanie związku konkubenckiego stało się źródłem roszczenia na podstawie art. 410 § 2 k.c. o zwrot świadczenia, które przez rozpad związku stało się nienależne (gdyż podstawa świadczenia – w postaci tworzenia wspólnej rodziny - odpadła). Zgodnie bowiem z treścią art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Cel świadczenia jest to „celowe i świadome przysporzenie na rzecz majątku innej osoby, które z punktu widzenia odbiorcy można przyporządkować jakiemuś zobowiązaniu, choćby w ogóle lub jeszcze nieistniejącemu albo nieważnemu” (vide Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 09.08.2016 r. II CSK 760/15 LEX nr 2107094). Z kolei „nieosiągnięcie celu świadczenia zachodzi wszędzie tam, gdzie celem świadczenia było otrzymanie zamierzonego ekwiwalentnego świadczenia od odbiorcy, który nie był zobowiązany do jego spełnienia i cel ten nie został osiągnięty” (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2006 r., II CK 342/05). Sąd Najwyższy stwierdził, że nieosiągnięcie celu świadczenia (condictio ob rem z art. 410 §2 k.c.) nie zachodzi, jeżeli cel, który świadczący miał na względzie spełniając świadczenie wynika z istotnych postanowień umowy (porozumienia) który zawarł z odbiorcą świadczenia. Ma natomiast miejsce wszędzie tam, gdzie celem świadczenia było otrzymanie zamierzonego ekwiwalentnego świadczenia od odbiorcy, który nie był zobowiązany do jego spełnienia i cel ten nie został osiągnięty. Celem świadczenia nie jest porozumienie składające się na treść czynności prawnej, lecz porozumienie tylko co do podstawy prawnej świadczenia. Jako przykłady zastosowania conditio ob rem wskazać można na przeświadczenie, tj. świadczenie spełnianie w oczekiwaniu, że w przyszłości powstanie stosunek prawny stanowiący jego podstawę oraz skłanianie odbiorcę do określonego zachowania, co do którego osoba ta nie chcę lub nie może się prawnie zobowiązać (vide: wyrok Sądy Najwyższego z dnia 13 października 2010 r. V CSK 483/10). Takim przykładem jest np. świadczenie na rzecz konkubenta w oczekiwania dalszego trwania związku partnerskiego (por. M. Sobczyk Rozliczenia między stronami związków partnerskich na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, Kwartalnik Prawa prywatnego” 2015, nr 2 s.381. i n.). Dodać można także, że celem tym może być dowolny stan faktyczny uzgodniony albo przynajmniej znany obu stronom, zwłaszcza może być to cel prawny lub gospodarczy (vide: wyrok Sądu najwyższego z dnia 30 stycznia 2011 V CSK 483/10 LEX nr 1102551). Jeżeli więc celem świadczenia w postaci pracy wykonywanej na rzecz pozwanego w związku z prowadzeniem przez niego działalności gospodarczej, było pozostawanie stron w nieformalnym związku partnerskim, to jego brak (utrudniający kontynuowanie związku) wskazuje na istnienie między stronami porozumienia woli odnoszącego się do podstawy tego świadczenia, a roszczenie znajduje w tym zakresie podstawy w treści art. 410 § 2 k.c.

113 Stosunki majątkowe pomiędzy stronami jako konkubentami były ukształtowane w ten sposób, że gospodarowali oni i pomnażali majątek wspólnym wysiłkiem. Strony pozostawały w nieformalnym związku partnerskim cechującym się trwałością. Warto podkreślić, że powódka nie czyniłaby tego, gdyby wiedziała, że ustanie wspólne pożycie stron i zostanie sama z małym dzieckiem bez partnera z koniecznością zapewnienia sobie innego lokum. Świadkowie jednoznacznie twierdzili, iż strony rozważały przez lata na poważnie zamiar zawarcia małżeństwa (część świadków wskazywała, że pozwany to obiecał powódce, a potem nie dopełnił obietnicy, część z kolei wskazywała brak rozwodu powódki jako główną przyczynę niezawarcia małżeństwa stron), niezależnie od tego przez lata zachowywali się jak małżonkowie i funkcjonowali jak pełnoprawna rodzina. Ponadto strony doczekały się ogółem trojga potomków, a śmierć dwójki dzieci była dramatem życiowym i traumą (przede wszystkim dla powódki jako matki, która je urodziła). Można więc wywnioskować, że oboje – Ł. E. i R. O. (1) - byli w zgodzie i porozumieniu przez wiele lat, że chcą wspólnie zamieszkiwać, gospodarować i wychowywać dziecko, niestety wobec narastającego konfliktu związek stron - po latach - nie przetrwał próby czasu. Skoro zatem cel świadczenia, tj. pozostawanie stron w związku partnerskim, odpadł – pozwany bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powódki o odpowiednią część wartości tych składników majątkowych, które nabył wprawdzie we własnym imieniu i za środki finansowe wprawdzie samodzielnie zarobione, ale których zarobienie ułatwiła mu znacząco okoliczność, że powódka przejęła na siebie ciężar opieki i wychowania dziecka oraz zajmowania się gospodarstwem domowym.

114 W ocenie sądu środki finansowe, za które pozwany zakupił grunt, na którym wybudował dom w W. nie pochodzą wbrew jego twierdzeniom wyłącznie z jego własnej pracy. Z całą pewnością osobistą pracą jaką powódka wnosiła w prowadzenie domu i wychowanie dziecka stron, przyczyniała się ona do powiększenia majątku przez pozwanego. Dzięki temu, że powódka zaakceptowała taki sposób rozłożenia obowiązków pomiędzy stronami związany z prowadzeniem domu i wychowaniem dziecka pozwany mógł bez przeszkód pracować i dzięki tej pracy uzyskać środki finansowe na rozwój swojej działalności, a także wybudować i urządzić dom w W.. Nie ulega wątpliwości, że powódka wspierała pozwanego ponosząc praktycznie cały ciężar utrzymania i prowadzenia domu oraz wychowania ich dziecka, które co istotne potrzebowało opieki w zasadzie całodobowo, ze względu na jego stan zdrowia. Pozwany błędnie twierdził, że powódka nie chciała pracować w trakcie trwania ich konkubinatu, albowiem powódce na pracę nie pozwalał stan zdrowia (przeszła na rentę), a dodatkowo śmierć dwojga dzieci skutkowała - co w pełni zrozumiałe - powstaniem depresji u powódki, co również utrudniało jej prężne i aktywne funkcjonowanie na niwie zawodowej.

115 Co do zasady sąd zatem podzielił stanowisko, że w realiach niniejszej sprawy powódce należy się obecnie połowa majątku zgromadzonego w okresie trwania wspólnego związku stron dzięki ich wspólnym wysiłkom.

116 Jednakowoż sąd musiał w następnej kolejności zbadać zasadność zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczenia wysuniętego po raz pierwszy w pozwie złożonym do sądu 28 maja 2014 r. (data prezentaty). Zgodnie z art. 118 k.c. (w brzmieniu obowiązującym na datę wniesienia pozwu) jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia przedawniały się na ogólnych zasadach.

117 Pozwany – jak wspominano - podniósł zarzut przedawnienia dochodzonego przez powódkę roszczenia. Zarzut ten, rozpatrywany wyłącznie z punktu widzenia upływu czasu, należało uznać co do zasady za uzasadniony. Sąd ustalił bowiem, że konkubinat łączący strony zakończył się już raczej w 2003 r., a na pewno są poważne wątpliwości czy trwał do 28 maja 2004 r. (czyli terminu przypadającego10 lat przed wniesieniem pozwu). Okoliczność ta wynika w szczególności z analizy całokształtu materiału dowodowego, w tym twierdzeń i zeznań składanych przez strony w innych postępowaniach, szczegółowo omówionych we wcześniejszej części uzasadnienia. Warto pokrótce przypomnieć, że w dniu 7 kwietnia 2004 r. Ł. E. zgłosiła na Komisariacie Policji N. N. odcięcie dopływu wody na ul. (...) w N.. Natomiast w dniu 14 kwietnia 2004 r. w/w Komisariat wystawił zaświadczenie, że 20 stycznia 2004 r. Ł. E. zgłosiła uszkodzenie zamków w drzwiach w dniu 23/26 stycznia 2004 r. w tym samym lokalu. W marcu i maju 2004 r. na Ł. E. wystawiono dwa rachunki za awaryjne otwarcie drzwi i wymianę zasuwy A. w drzwiach lokalu przy ul. (...) w N.. Z akt sprawy IV C 640 - prawomocnie zakończonej - wynika, iż na rozprawie z 21 września 2004 r. świadek E. C. (1) zeznał, że w lecie 2003 r. w przedmiotowym lokalu mieszkała Ł. E., natomiast R. O. (1) nie mieszkał w tym lokalu od ok. półtora/dwóch lat. Po powrocie z urlopu we wrześniu 2003 r. Ł. E. zastała mieszkanie zamknięte i nie została wpuszczona (co spowodowało wezwanie policji), świadek ten na koniec zeznał, że od maja 2004 r. w lokalu mieszka Ł. E. z synem. Z protokołu zeznań świadka E. C. (2), znajdujących się w w/w sprawie wynika, że w 2003 r. mieszkała w lokalu przy ul. (...) Ł. E. z synem, a R. O. mieszkał wcześniej, w 2003 r. już nie. E. R. (córka powódki) zeznała natomiast w powyższym procesie na rozprawie 2004 r., że „moja matka mieszka na A. cały czas (…) „w 2003 r. też tam mieszkała (…) syn też (…) u ojca przebywa w weekendy”, „chodził do przedszkola we N. i jakiś okres w O.”, (…) ”w czasie remontu mama przebywała u p. O.(…) przebywała i tu i tu(…)”, „przez cały 2001,2002,2003 r. brat nocował z mamą na A.”; „remont na A. prowadził p. O.”. (akta sprawy SR dla m.st. Warszawy IV C 640/04 –zaświadczenie z policji – k. 43-44, rachunki k. 47 i 49, zeznania świadka E. C. (1) – k. 60-60v, zeznania świadka E. C. (2) – k. 61-62v, zeznania świadka E. R. – k. 63-64v).

118 Jak wskazywano wcześniej sąd nie mógł dać wiary twierdzeniom strony powodowej, że wówczas zeznawała ona celowo nieprawdę, aby wygrać tamto postępowanie (zaś prawdę dopiero zeznawała w niniejszym procesie, iż związek trwał praktycznie do końca wiosny 2004 r.), ponieważ to tłumaczenie stanowiło tylko nieudolną próbę odparcia zarzutu przedawnienia, mając na uwadze stanowcze i zgodne zeznania tylu osób z w/w sprawy. Warto zaznaczyć, że tamte zeznania były składane po upływie niewielu lat, co wskazuje na lepszą pamięć osób wówczas zeznających.

119 Powódka w toku niniejszego postępowania przedstawiała niejednolite stanowisko co do daty definitywnego rozstania z pozwanym, jednak zebrany materiał dowodowy (z kilku postępowań) prowadził do wniosku, że faktyczne ustanie wspólnego pożycia nastąpiło już co najmniej w 2003 r. W ocenie Sądu, właśnie z tym momentem należało wiązać wymagalność roszczenia o rozliczenie nakładów i przesunięć majątkowych dokonanych przez strony w czasie trwania konkubinatu. Dopiero bowiem definitywne ustanie związku aktualizowało potrzebę ostatecznego rozliczenia wzajemnych świadczeń i pozwalało powódce na wystąpienie z roszczeniem wobec pozwanego. Skoro zatem Sąd przyjął, że roszczenie stało się wymagalne w 2003 r., termin jego przedawnienia upłynął przed wniesieniem przez powódkę pozwu w 2014 r.

120 Pomimo powyższego Sąd nie uwzględnił podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia. W ocenie Sądu, uwzględnienie tego zarzutu w szczególnych okolicznościach niniejszej sprawy prowadziłoby do rezultatu sprzecznego z zasadami współżycia społecznego, a tym samym korzystanie przez pozwanego z uprawnienia wynikającego z upływu terminu przedawnienia należało ocenić przez pryzmat art. 5 k.c. Sąd miał przy tym na uwadze, że zastosowanie art. 5 k.c. w odniesieniu do zarzutu przedawnienia powinno mieć charakter wyjątkowy. Ocena taka wymaga każdorazowo uwzględnienia całokształtu okoliczności konkretnej sprawy, w tym przyczyn opóźnienia w dochodzeniu roszczenia, charakteru relacji łączącej strony oraz sytuacji, w której znalazła się powódka.

121 W niniejszej sprawie wystąpił jednak taki szczególny splot okoliczności, który uzasadniał odmowę uwzględnienia zarzutu przedawnienia. Przede wszystkim sąd wziął pod uwagę charakter związku łączącego strony oraz ustalony w czasie jego trwania podział obowiązków. Powódka przez wiele lat prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, a po urodzeniu wspólnego syna, który z uwagi na wadę genetyczną i niepełnosprawność wymagał zintensyfikowanej opieki i rehabilitacji, w istotnym zakresie poświęciła się sprawowaniu nad nim codziennej pieczy. W tym samym czasie pozwany prowadził działalność gospodarczą i osiągał dochody stanowiące podstawę utrzymania rodziny.

122 Po zakończeniu związku sytuacja życiowa i finansowa powódki uległa istotnemu pogorszeniu. Powódka nie posiadała własnej nieruchomości, podczas gdy majątek, które powstał lub został nabyty w okresie wieloletniej relacji stron, pozostał własnością wyłącznie pozwanego. Powódka po rozstaniu i utracie lokalu przy ul. (...) (na skutek konfliktu z matka i siostrą) musiała poszukiwać miejsca zamieszkania dla siebie i wspólnego z pozwanym syna, a jej możliwości samodzielnego zapewnienia sobie stabilnej sytuacji mieszkaniowej były ograniczone. Zaznaczyć należy przy tym na plus pozwanego, że w początkowym okresie płacił czynsz za wynajem lokalu byłej konkubinie z synem. Powódka nie wykonywała już pracy zawodowej, utrzymywała się z niewysokiego świadczenia rentowego, a równocześnie nadal sprawowała codzienną opiekę nad niepełnosprawnym synem. Istotne znaczenie miało również zachowanie i obietnice pozwanego po ustaniu związku. Z materiału dowodowego (zeznań kilkorga świadków) wynika, że pozwany zapewniał powódkę, iż zakupi dla niej mieszkanie, w którym mogłaby zamieszkać wraz z synem. Okoliczność ta była przedmiotem zeznań powódki i znajdowała potwierdzenie w relacjach innych osób. Powódka mogła zatem pozostawać w uzasadnionym przekonaniu, że jej sytuacja mieszkaniowa oraz sytuacja wspólnego syna zostaną przez pozwanego w określony sposób zabezpieczone bez konieczności niezwłocznego występowania na drogę sądową.

123 Nie można zatem abstrahować od tego, że przez pewien czas po zakończeniu związku pomiędzy stronami nadal istniały określone relacje i ustalenia dotyczące zabezpieczenia potrzeb powódki i ich wspólnego syna, z których potem pozwany częściowo się wycofał, kupując lokal owszem synowi (co było godnym docenienia ojcowskim gestem z jego strony), ale powódkę pozostawiając całkowicie bez (obiecanego pierwotnie) wsparcia materialnego. Takie wsparcie powódki –wobec bardzo dobrej sytuacji finansowej pozwanego i przez wzgląd na wspólnie spędzonych wiele lat – byłoby uzasadnione. Tym bardziej zważywszy na stan zdrowia powódki i jej stan psychiczny pogarszający się zarówno po utracie dzieci, jak i po rozstaniu z pozwanym. Pozwany uczestniczył w kosztach utrzymania syna, a przez pewien okres rzeczywiście również finansował czynsz za wynajmowane przez powódkę mieszkanie. Jednocześnie składał powódce deklaracje dotyczące zapewnienia jej odrębnego lokalu mieszkalnego. Dopiero w sytuacji, gdy okazało się, że pozwany ostatecznie nie zamierza nabyć dla powódki mieszkania, a jej sytuacja mieszkaniowa nie została w sposób trwały zabezpieczona, powódka zdecydowała się wystąpić z roszczeniem o rozliczenie majątkowe stron. W ocenie Sądu okoliczność ta ma zasadnicze znaczenie dla oceny przyczyn, dla których powódka nie wystąpiła z niniejszym roszczeniem bezpośrednio po zakończeniu konkubinatu, tylko opóźniło się to o wiele lat.

124 Sąd nie podzielił zatem stanowiska, zgodnie z którym wieloletnie opóźnienie w dochodzeniu roszczenia powinno być oceniane w oderwaniu od zachowania samego pozwanego po rozstaniu stron. Powódka – mamiona niezrealizowanymi obietnicami przez pozwanego - przez wiele lat pozostawała w szczególnej sytuacji życiowej: borykała się z kłopotami ze zdrowiem, przebywając na rencie, bez możliwości podjęcia pracy zarobkowej, umożliwiającej zgromadzenie oszczędności, ponadto w wyniku konfliktów rodzinnych i rozstrzygnięcia sądu o eksmisji straciła mieszkanie, które przez wiele lat zajmowała. Spłata otrzymana w wyniku działu spadku po ojcu została zaś przez powódkę przeznaczona po prostu na palące bieżące potrzeby w postaci utrzymania siebie i syna, jego rehabilitację, leki oraz edukację. Finalnie powódka obecnie nie ma możliwości zapewnienia sobie własnym sumptem lokalu i mieszka u córki.

125 Z tego względu sąd uznał, że w niniejszej sprawie zachodzi ten szczególny przypadek przemawiający – ze względu na zasady współżycia społecznego - za nieuwzględnieniem zarzutu przedawnienia, pomimo poważnych wątpliwości czy powódka zgłosiła roszczenie przed upływem 10 lat od ustania związku.

126 W konsekwencji Sąd uznał, że podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia w konkretnych okolicznościach niniejszej sprawy stanowiło wykonanie prawa podmiotowego sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Z tego względu, działając na podstawie art. 5 k.c., Sąd odmówił udzielenia ochrony prawnej temu zarzutowi.

127 Jednocześnie podkreślenia wymaga, że rozstrzygnięcie to ma charakter wyjątkowy i wynika z całokształtu indywidualnych okoliczności sprawy, a nie z samego faktu trudnej sytuacji materialnej powódki. Decydujące znaczenie miało łączne wystąpienie kilku przesłanek: wieloletniego związku stron, szczególnego podziału obowiązków rodzinnych, konieczności sprawowania przez powódkę opieki nad niepełnosprawnym synem, jej ograniczonej możliwości samodzielnego zabezpieczenia sytuacji finansowej, braku własnego mieszkania oraz zachowania pozwanego po rozstaniu, w tym składanych powódce zapewnień dotyczących nabycia dla niej lokalu mieszkalnego, które relacjonowali świadkowie.

128 W tych konkretnych okolicznościach uwzględnienie zarzutu przedawnienia byłoby sprzeczne z zasadami słuszności i prowadziłoby do udzielenia ochrony prawnej zachowaniu pozwanego, które – oceniane w całokształcie relacji łączącej strony zarówno w trakcie, jak i po zakończeniu konkubinatu – nie zasługiwało na taką ochronę.

129 Po przyjęciu założenia, że zarzut przedawnienia nie zasługiwał na uwzględnienie, Sąd w dalszej kolejności przystąpił do oceny, który ze składników majątkowych wskazywanych przez powódkę w pozwie w istocie został nabyty w trakcie trwania związku stron, na wspólne potrzeby tworzonej przez nich rodziny i dzięki wspólnym wysiłkom stron (pozwanego poprzez wkład finansowy, a powódki poprzez nakład pracy osobistej).

130 Sąd – po zanalizowaniu całokształtu materiału dowodowego – nie miał żadnych wątpliwości, że roszczeniem powódki zasługującym na uwzględnienie jest to dotyczące nieruchomości w W., a więc nieruchomości stanowiącej przez kilka lat rzeczywiste centrum życiowe stron (co potwierdzili liczni świadkowie, których zeznania zostały omówione szczegółowo we wcześniejszej części uzasadnienia). Powódka zamieszkiwała w W. wraz z pozwanym i synem, prowadzili tam codzienne życie przez kilka lat, powódka zajmowała się gospodarstwem domowym oraz sprawowała codzienną opiekę nad dzieckiem, podczas gdy pozwany zajmował się działalnością zawodową i łożył na utrzymanie całej trójki, wspomagając też finansowo dorosłą córkę powódki. Tworzyli bez dwóch zdań rodzinę pomimo braku formalnego zawarcia związku małżeńskiego. Ta nieruchomość została nabyta – jak ustalono – na potrzeby stworzonej przez strony rodziny, już po narodzinach dziecka, aby umożliwić mu jak najlepszy rozwój z udziałem obojga rodziców, którzy jeszcze wtedy chcieli być razem i planowali dalsze wspólne życie. To, że całość transakcji sfinansował wyłącznie pozwany nie miało znaczenia – w świetle szeroko przywołanych uprzednio wywodów Sądu Apelacyjnego w Szczecinie (I A Ca 239/23) i Sądu Najwyższego (I CSK 969/25), które sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela. Nie chodzi zatem o roszczenie oparte wyłącznie na ogólnikowym twierdzeniu o wieloletnim konkubinacie, lecz o rozliczenie konkretnej korzyści majątkowej, która powstała – jak ustalono – rzeczywiście w okresie tworzenia rodziny przez konkubentów, na potrzeby tej rodziny i pozostawała w ścisłym związku również z osobistym wkładem powódki w funkcjonowanie rodziny w owym czasie (tzn. w okresie nabycia działki w W. i budowy domu tamże). W ocenie Sądu uwzględnienie w tych okolicznościach zarzutu przedawnienia prowadziłoby do sytuacji, w której pozwany, pozostając właścicielem nieruchomości w W. stanowiącej efekt wspólnego wysiłku i zaangażowania stron w okresie ich związku, mógłby skutecznie uchylić się od rozliczenia z powódką wyłącznie z powołaniem się na upływ czasu, co nie jawiłoby się jako sprawiedliwe.

131 Mając na uwadze powyższe rozważania, w celu ustalenia aktualnej wartości nieruchomości gruntowej zabudowanej w W. sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu wyceny nieruchomości. Stronom nie udało się podważyć tej opinii, a sąd z urzędu nie dostrzegł w niej braków dyskwalifikujących, uznając ją za fachowo sporządzoną przez osobę posiadającą wiedzę z wymaganej dziedziny. Na podstawie powyższej opinii sąd ustalił aktualną wartość rynkową nieruchomości w W. określoną według jej stanu na dzień 30 czerwca 2004 r. (zgodnie z tezą poprzedniego sędziego referenta), czyli w okresie zbliżonym do definitywnego ustania związku stron. W pierwszej opinii wynosiła ona 1 820 000 zł, a następnie w toku procesu biegła zaktualizowała swoją wycenę do wartości 2 275 000 zł. O kolejną aktualizację operatu strony zgodnie nie wnosiły (k. 1103). Uznając zatem, że powódka w równym stopniu z pozwanym przyczyniła się do powstania tego akurat składnika jego majątku, sąd stwierdził, iż powódce – na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu - należy się zwrot połowy wartości powyższej nieruchomości tj. kwota 1 137 500 zł.

132 Materiał dowodowy nie pozwalał jednak na przyjęcie, aby powódka wykazała nakład swojej pracy osobistej, zaangażowania czy też nakładów finansowych na pozostałe nieruchomości objęte pozwem (nabyte przez pozwanego do swojego majątku), ani że wszystkie one zostały zakupione wówczas gdy strony pozostawały faktycznie w rzeczywistym trwałym konkubinacie – na wspólne potrzeby rodziny.

133 W odniesieniu do nieruchomości położonej w I. zgromadzone dowody nie potwierdziły wywodów powódki o sfinansowaniu zakupu działki z jej oszczędności odłożonych z pracy w ZSRR ani o uczestniczeniu w realizacji tej inwestycji od początku. W szczególności powódka nie udowodniła, aby środki przeznaczone na nabycie działki lub wybudowanie znajdującego się na niej domu pochodziły, choćby częściowo, z jej majątku bądź stanowiły rezultat wspólnych nakładów stron w takim zakresie, który uzasadniałby przyjęcie, że pozwany uzyskał korzyść majątkową jej kosztem. Bezspornym pozostawało, że działka została nabyta przez pozwanego w 1989 r., a zatem jeszcze na wczesnym etapie znajomości stron (decyzja Naczelnika Miasta i Gminy - k. 174). Owszem romans stron rozpoczął się i trwał przez okres ich pobytu w ZSRR, jednak potem związek się rozluźnił (pozwany wrócił w rodzinne strony z zamiarem zbudowania domu, powódka z córką mieszkała w N. i pracowała aż do 1994 r. w (...)). Ponowne zacieśnienie stosunków nastąpiło ok. 1992 -1993 r., wtedy też powódka pierwszy raz odwiedziła I., gdy dom był na ukończeniu. Zgromadzony materiał dowodowy, w tym przede wszystkim w/w dokument dotyczący nabycia nieruchomości, jak również zeznania członków rodziny pozwanego w charakterze świadków (X. O., Ł. G. i O. G.), uzasadniał konkluzję, że środki przeznaczone na zakup działki pochodziły z zarobków pozwanego, a dom był budowany z pomocą rodziny systemem gospodarczym jeszcze zanim powódka na trwałe zagościła w życiu powoda, zanim podjęli decyzję o zamieszkaniu razem w N. przy ul. (...), zanim zaczęły rodzić się ich dzieci i rodzina się „zcementowała” (jakkolwiek bez formalnego dokumentu). Jednocześnie brak było obiektywnych dowodów potwierdzających wywody powódki, iż faktycznie przekazała ona pozwanemu własne oszczędności przywiezione z ZSRR na zakup tej nieruchomości w I. bądź finansowanie na niej budowy domu. Twierdzenia koleżanek powódki przesłuchanych w charakterze świadków – na przykład R. G. (2) o „wyjęciu (przez powódkę) 6000 dolarów na zakup tej działki” (w I.) nie znalazły potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym, a pozwany konsekwentnie temu zaprzeczał. Zeznania świadka Ł. I. o tym, że „powódka dawała pieniądze na oba domy” także pozostały dosyć ogólnikowe i nieskonkretyzowane. Jednocześnie zeznała ona, że „nie byłam świadkiem przekazywania pieniędzy. Wiem, że miała sporo pieniędzy i razem inwestowali te pieniądze. Wiem to od powódki”, co nie pozwoliło na poczynienie miarodajnych ustaleń w tym zakresie. Także dosyć lakoniczne zeznania świadka E. X., że powódka „pieniądze zarobione w Związku (...) przeznaczyła na budowę domu w górach w I.” nie okazały się wystarczające do ustalenia ile dokładnie, kiedy dokładnie powódka mogła przekazać w ramach nakładu finansowego na ową nieruchomość - w sytuacji gdy pozwany temu zaprzeczał i powołał kilkoro świadków, którzy zeznali, że to on sam finansował budowę domu na swojej działce w I..

134 Powódka w swoich zeznaniach twierdziła, że posiadała oszczędności zgromadzone w okresie wcześniejszej pracy zawodowej oraz wyjazdów zagranicznych, a część tych środków miała zostać przeznaczona na inwestycję w I.. Według jej słów przekazała ok. 200 000 zł „na tamte pieniądze”, oprócz tego powódka twierdziła, że ofiarowała pozwanemu na budowę działki w I. kilka tysięcy dolarów (5-6 tysięcy) w 1995 r., przy czym sam pozwany i kilkoro świadków z jego rodziny twierdziło, że dom powstał wcześniej (na początku lat 90-tych, a nie w połowie). Sam fakt ewentualnego posiadania przez powódkę środków pieniężnych zaoszczędzonych z pracy za granicą (w dodatku niepotwierdzony jakimikolwiek wyciągami z banku, kopiami przelewów czy innymi miarodajnymi dokumentami), nie był jednak wystarczający do przyjęcia, że środki te zostały rzeczywiście przekazane pozwanemu na nabycie działki lub realizację budowy. Powódka, na której w tym zakresie spoczywał ciężar dowodu, nie przedstawiła wystarczających dowodów pozwalających na ustalenie wysokości przekazanych środków, momentu ich przekazania, odbiorcy tych środków ani celu na jaki miały zostać przeznaczone. Świadkowie powołani przez strony nie dysponowali bezpośrednią szczegółową wiedzą dotyczącą rozliczeń finansowych pomiędzy konkubentami na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych . Żaden z nich nie uczestniczył przy przekazywaniu środków czy to na zakup działki czy przy dokonywaniu rozliczeń związanych z finansowaniem budowy. Część świadków posiadała w tym zakresie informacje uzyskane wyłącznie od powódki, a więc ich relacje nie mogły samodzielnie stanowić podstawy do ustalenia rzeczywistego i określonego co do wysokości udziału powódki w finansowaniu w/w inwestycji. Nakład inny niż finansowy tzn. osobistej pracy powódki przy prowadzeniu gospodarstwa domowego także w owym okresie nie został zgromadzonym materiałem wykazany (odmiennie niż przy inwestycji w W., która powstała w czasie rzeczywistego wspólnego życia stron i tworzenia „pełnoskalowej” rodziny wraz z małoletnim synem).

135 Istotne znaczenie dla oceny tego żądania miała również chronologia realizacji inwestycji. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że działka została nabyta w 1989 r., a budowa domu była prowadzona przede wszystkim na przełomie lat 80. i 90. Powódka pojawiła się w I. po raz pierwszy dopiero w okolicach 1992 r., kiedy budynek znajdował się już w fazie wykończeniowej. Okoliczność ta znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadków posiadających wiedzę o przebiegu budowy, w szczególności członków rodziny pozwanego, którzy wskazywali, że uczestniczyli w realizacji inwestycji. Nie sposób zatem przyjąć, aby sam fakt późniejszego okazyjnego korzystania przez strony z tego domu, przede wszystkim jako miejsca wypoczynku i pobytów wakacyjnych, świadczył o tym, że powódka ma roszczenie związane z tą nieruchomością. Nie można również tracić z pola widzenia, że nieruchomość w I. była położona w rodzinnych stronach pozwanego, zaś z materiału dowodowego wynika, iż pierwotnie zamierzał on tam powrócić (już po przyjeździe z ZSRR) i związać z tym miejscem swoje życie. Dlatego właśnie tam nabył ziemię. Budowa domu była realizowana przy znacznym zaangażowaniu i pomocy jego rodziny. Dopiero później pozwany, wobec trudności ze znalezieniem zatrudnienia w rodzinnych stronach, związał swoje życie zawodowe z N. i zamieszkał tam z powódką, ponieważ nie mógł o niej zapomnieć i znajomość z nią przetrwała, a w 1992r. strony podjęły decyzję o wspólnym zamieszkiwaniu, zacieśniając swój związek. Sam dom w I. nie stanowił natomiast nigdy centrum wspólnego życia stron ani miejsca, w którym prowadzili oni na stałe wspólne gospodarstwo domowe. Pełnił przede wszystkim funkcję miejsca okresowych rekreacyjnych pobytów i wypoczynku.

136 Odmiennie natomiast przedstawiała się sytuacja nieruchomości położonej w W.. To właśnie ten dom stanowił przez kilka lat centrum życia konkubentów i ich wspólnego dziecka, został nabyty i wybudowany w okresie trwania - od kilku wówczas lat - stabilnego zaawansowanego konkubinatu, celem zabezpieczenia wspólnych rodzinnych potrzeb, a zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że w tym czasie strony realizowały przyjęty przez siebie podział obowiązków, w którym powódka znacząco i regularnie partycypowała - wprawdzie nie finansowo, ale nakładem pracy osobistej – w funkcjonowaniu rodziny i dla jej dobra. Pozwany rozwijał działalność gospodarczą i osiągał dochody finansujące inwestycję, natomiast powódka przejęła na siebie obowiązki związane z prowadzeniem domu oraz wychowaniem dziecka. W ocenie sądu okoliczności te pozwalają na przyjęcie, że powódka miała rzeczywisty, wymierny wkład w powstanie korzyści majątkowej uzyskanej przez pozwanego w związku z nabyciem i zabudową nieruchomości w W., czego nie sposób było natomiast stwierdzić w odniesieniu do pozostałych nieruchomości objętych żądaniem pozwu.

137 W konsekwencji Sąd uznał, że w odniesieniu do nieruchomości w I. nie zostało wykazane, aby pozwany uzyskał korzyść majątkową kosztem powódki. Powódka nie udowodniła ani bezpośredniego wkładu finansowego w nabycie działki i budowę domu, ani też takiego zakresu osobistych świadczeń związanych z realizacją tej konkretnej inwestycji, który pozwalałby na ustalenie powstania po stronie pozwanego bezpodstawnego wzbogacenia jej kosztem – przy przedmiotowej nieruchomości. W tym zakresie samo późniejsze wieloletnie pozostawanie przez strony w związku nieformalnym nie mogło zastąpić dowodu co do istnienia przesunięcia majątkowego pomiędzy nimi. Powódka była zobowiązana wykazać, że doszło do wzbogacenia pozwanego konkretną korzyścią osiągniętą jej kosztem, czego w odniesieniu do nieruchomości w I. nie uczyniła. Z tych przyczyn roszczenie obejmujące rozliczenie wartości tej nieruchomości podlegało oddaleniu jako nieudowodnione.

138 Również w przypadku nieruchomości położonej w D. materiał dowodowy nie pozwalał na ustalenie, iż nabycie tego składnika majątkowego pozostawało w adekwatnym związku z wkładem powódki w pomnażanie majątku stron i służyłoby dobru rodziny tworzonej przez strony. Przede wszystkim w okresie nabycia tej działki (pod bazę samochodową w 2003 r. – jak sama powódka wskazała w pozwie - k. 4, czyli nie w celu np. zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych stron i ich syna), związek stron już praktycznie nie funkcjonował i chylił się ku zakończeniu, o ile w ogóle jeszcze istniał (vide: omówione szczegółowo we wcześniejszej części niniejszego uzasadnienia zeznania świadków z innych spraw - o przywrócenie posiadania i o dział spadku, co do których nie zachodzi potrzeba ich ponownego przytaczania). Materiał dowodowy zgromadzony zarówno w sprawie niniejszej, jak i w aktach dołączonych spraw wskazywał wyraźnie na poważne wątpliwości co do trwania związku aż do 2004 r., uwidaczniając raczej, że już w 2003 r. strony tak naprawdę nie były ze sobą (co skłoniło sąd do dosyć szerokiego omówienia wcześniej wątku związanego z zarzutem przedawnienia). Tym samym nabywanie czy inwestowanie w tym okresie w kolejną nieruchomość przez pozwanego nie mogło siłą rzeczy mieć na celu służenia potrzebom rodziny tworzonej (wcześniej) akurat z powódką. Sam pozwany zeznał, ż dom w D. wyremontował dopiero 2005 r. Wprawdzie z odpisu z KW złożonego do akt wynika, ż nabył działkę wcześniej, ale i tak było to w schyłkowej fazie konkubinatu z powódką i bardziej w związku z prowadzoną przez siebie działalnością gospodarczą – w celu jej rozwijania , a nie aby zaspokoić potrzeby rodziny tworzonej z ówczesną konkubiną (powódką).

139 Zatem co do nieruchomości w D. należy wskazać, iż powódka nie wykazała zgromadzonym materiałem (art 6 k.c.) , aby doszło w tym wypadku do uzyskania przez pozwanego korzyści majątkowej jej kosztem, ani aby środki przeznaczone na nabycie lub późniejsze zagospodarowanie, wyremontowane, rozbudowanie tej nieruchomości (w 2005 r.) pochodziły z majątku powódki bądź stanowiły rezultat jej wkładu w taki sposób, który uzasadniałby dokonanie obecnie rozliczenia pomiędzy stronami. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że nieruchomość w D. została nabyta w schyłkowej fazie konkubinatu, kiedy stron nie łączyły już wspólne życiowe cele ani chęć kontynuowania związku, a znajdujący się na niej budynek był wykorzystywany przez pozwanego na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej, jako hotel pracowniczy, zaś sama powódka w pozwie jako cel nabycia wskazała bazę samochodową. Charakter tej inwestycji odróżniał ją zatem zasadniczo od nieruchomości w W.. Nie została ona nabyta w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych stron i ich rodziny ani nie stanowiła miejsca, w którym strony wspólnie kiedykolwiek mieszkały i prowadziły gospodarstwo domowe.

140 Powódka nie wykazała, aby przekazała pozwanemu jakiekolwiek konkretne środki pieniężne przeznaczone na zakup tej nieruchomości. Nie przedstawiła również dowodów pozwalających ustalić, aby uczestniczyła w finansowaniu późniejszych prac remontowych związanych z tą nieruchomością. Twierdzenia o wspólnym charakterze majątku stron, rozumianym jako rezultat wieloletniego pozostawania w konkubinacie, nie mogły same przez się prowadzić do uwzględnienia roszczenia związanego z nieruchomością akurat w D.. Jak już wyżej wskazano, samo pozostawanie w związku nieformalnym nie powoduje powstania wspólności majątkowej pomiędzy konkubentami i nie uzasadnia domniemania, że każdy składnik majątkowy nabyty przez jedną ze stron został sfinansowany ze wspólnych środków lub kosztem drugiego konkubenta.

141 Sąd miał również na uwadze moment nabycia tej nieruchomości. Została ona według twierdzeń powódki zakupiona w 2003 r. (k.4), a więc w okresie, w którym relacje pomiędzy stronami – jak wynikało z wcześnie omówionych zeznań świadków - rozluźniły się i nie miały już zbyt stabilnego charakteru. Z odpisu z KW (k. 9- 10) wynika wprawdzie, że umowa sprzedaży będąca podstawą wpisu pozwanego do KW jako właściciela tej działki pochodziła z 2001 r. Z materiału dowodowego, w szczególności z dokumentów i zeznań składanych przez świadków i strony w tym procesie, a także w innych postępowaniach, wynika, że już w tym czasie strony pozostawały w coraz większym konflikcie, ich wspólne pożycie ulegało stopniowemu pogorszeniu, a kwestia wspólnego miejsca zamieszkania oraz dalszego funkcjonowania związku była niejednoznaczna i niepewna. Powódka sama w innych postępowaniach różnie określała moment definitywnego zakończenia związku z pozwanym, wskazując niekiedy, że nastąpiło ono już około 2001 r. lub 2002 r. Okoliczności te dodatkowo nie pozwalają na przyjęcie, że w okolicach 2001 – 2003 r. strony w sposób porównywalny jak w okresie budowy domu w W. wspólnie tworzyły majątek przeznaczony dla potrzeb prowadzonej przez nie rodziny.

142 Nie bez znaczenia pozostaje również to, że nabycie nieruchomości w D. pozostawało w związku z aktywnością gospodarczą pozwanego. Pozwany prowadził działalność w branży budowlanej, osiągał z tego tytułu dochody i rozwijał z sukcesami swoje przedsiębiorstwo. Wykorzystanie nieruchomości jako hotelu pracowniczego wskazuje, że inwestycja miała przede wszystkim charakter gospodarczy i była związana z organizacją oraz poszerzaniem działalności prowadzonej przez pozwanego. Powódka nie uczestniczyła natomiast w prowadzeniu tego przedsiębiorstwa i nie wykazała, aby podejmowała czynności związane z zakupem, organizacją lub późniejszym wykorzystaniem akurat tej nieruchomości. Również zeznania świadków nie dostarczyły podstaw do poczynienia odmiennych ustaleń. W przeciwieństwie do nieruchomości w W., co do której świadkowie byli w stanie opisać sposób funkcjonowania konkubentów, ich zamieszkiwanie w domu oraz podział obowiązków rodzinnych, relacje dotyczące nieruchomości w D. miały charakter bardzo lakoniczny. Świadkowie zasadniczo wskazywali jedynie na fakt istnienia tej nieruchomości oraz jej wykorzystywanie przez pozwanego, nie posiadając jednak wiedzy o źródle środków przeznaczonych na jej zakup ani o ewentualnym jakimkolwiek wkładzie powódki w tę inwestycję.

143 W szczególności brak było podstaw do ustalenia, że osobiste starania powódki związane z prowadzeniem gospodarstwa domowego i opieką nad synem pozostawały w takim związku z nabyciem nieruchomości w D., jaki Sąd ustalił w odniesieniu do domu w W.. Nieruchomość w W. stanowiła bowiem przez kilka lat bezpośrednie centrum życia rodzinnego stron, podczas gdy nabyty później D. służył przede wszystkim celom gospodarczym pozwanego, a dodatkowo pozwany wówczas coraz częściej myślał o zakończeniu związku z powódką, ponieważ wspólne życie nie układało się im coraz bardziej, nasilały się konflikty i awantury. Sam fakt, że powódka w przeszłości przez wiele lat prowadziła gospodarstwo domowe i wychowywała dziecko pozwanego, nie oznacza, że każdy później nabyty przez pozwanego składnik majątku pozostawał automatycznie rezultatem jej osobistego wkładu.

144 Powódka nie wykazała zatem istnienia konkretnego przesunięcia majątkowego pomiędzy nią a pozwanym, które mogłoby uzasadniać przyjęcie, że pozwany uzyskał przy działce w D. korzyść majątkową kosztem powódki. Nie udowodniła ani przekazania własnych środków na zakup nieruchomości, ani dokonania konkretnych nakładów na tę inwestycję, ani też istnienia związku pomiędzy jej osobistymi świadczeniami na rzecz rodziny a nabyciem przez pozwanego nieruchomości przeznaczonej na cele prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. W konsekwencji Sąd uznał, że roszczenie powódki dotyczące rozliczenia nieruchomości położonej w D. nie zostało udowodnione i w tej części również podlegało oddaleniu.

145 Z powyższych względów Sąd zasądził na rzecz powódki kwotę 1 137 500 zł (jako połowę ustalonej przez biegłą wartości nieruchomości w W.) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 910 000 zł od dnia 26 czerwca 2024 r. (udzielenia odpowiedzi pozwanego na I modyfikację powództwa) do dnia zapłaty oraz od kwoty 227 500 zł od dnia 26 lutego 2026 r. (udzielenie odpowiedzi pozwanego na II modyfikację powództwa) do dnia zapłaty, o czym orzekł w pkt 1 wyroku.

146 W pozostałym zakresie Sąd powództwo oddalił o czym orzekł w pkt 2 sentencji wyroku.

147 O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu.

148 W niniejszej sprawie, żądanie powódki zostało uwzględnione w około 52%, zaś pozwany wygrał w pozostałej części. Sąd uznał, że strony proporcjonalnie poniosły koszty postępowania, co skutkowało zniesieniem kosztów między stronami, o czym Sąd postanowił jak w sentencji w punkcie 3.

Powołane przepisy