Pelnora PrawoOtwórz aplikację

Uzasadnienie orzeczenia Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 22 czerwca 2026 r., III Ca 1940/24

Sąd
Sąd Okręgowy w Łodzi
Wydział
III Wydział Cywilny Odwoławczy
Sygnatura
III Ca 1940/24
Data
Forma
Uzasadnienie
Źródło
SAOS: System Analizy Orzeczeń Sądowych (ICM UW), dokument u źródła
Otwórz w aplikacji

Tekst

1 Sygn. akt III Ca 1940/24

Uzasadnienie

2 Wyrokiem z dnia 24 lipca 2024 r., wydanym w sprawie (...), po rozpoznaniu sprawy z powództwa X. X. i O. X. przeciwko F. P64 G. X. spółce komandytowej z siedzibą

3 w G., przy udziale interwenienta ubocznego po stronie pozwanej (...) S.A. z siedzibą w W., Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi oddalił powództwo oraz zasądził od powodów solidarnie na rzecz pozwanego kwotę 3 617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

4 Powodowie, w swej apelacji zaskarżyli powyższe orzeczenie w całości, zarzucając:

5 1. Naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353¹ k.c. i art. 385 § 2 k.c. poprzez przyjęcie, sprzecznych z treścią art. 65 k.c. oraz art. 385 § 2 k.c. reguł wykładni oświadczenia woli zawartego w § 8 ust. 3 pkt. 1 umowy deweloperskiej z dnia 19 lutego 2020 r.

6 2. Naruszenie art. 471 k.c. poprzez jego niezastosowanie przyjmując brak winy Pozwanej, podczas gdy Pozwana nie przedstawiła jakiegokolwiek dowodu obalającego twierdzenia Interwenienta Ubocznego, że opóźnienie w realizacji przyłącza energetycznego powstało na skutek zmian w warunkach przyłączeniowych i zmian w umowie przyłączeniowej dokonanych na wniosek Pozwanej, które spowodowały konieczność dokonywania zmian w projekcie oraz zatwierdzenia nowego planu przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, tym samym nie obaliła domniemania winy wynikającego z art. 471 k.c.

7 3. Naruszenie art. 471 k.c. w zw. z art. 474 k.c. poprzez przyjęcie, że art. 474 k.c. nie ma zastosowania w niniejszej sprawie, gdyż Pozwana nie miała możliwości wyboru podmiotu mogącego zrealizować przyłącze energetyczne, podczas gdy brak możliwości takiego wyboru nie ma znaczenia z punktu widzenia odpowiedzialności kontraktowej.

8 4. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. polegające na:

9 a. błędnym ustaleniu, że zapis § 8 ust. 3 pkt. 1 umowy deweloperskiej z dnia 19 lutego 2020 r. przewidujący zapłatę kary umownej należało rozumieć jako odpowiedzialność za zachowanie zawinione przez Dewelopera, podczas gdy tak przyjęta interpretacja jest po pierwsze sprzeczna ze zgodnymi ustaleniami stron, ustalonymi na podstawie ich zachowań po zawarciu umowy deweloperskiej i potwierdzonymi podczas ich przesłuchania, jak również sprzeczna z rozumieniem tego zapisu przez adresata oświadczenia woli, jak również regułą interpretacyjną wyrażaną w art. 385 § 2 k.c. oraz z zasadą in dubio contra proferentem;

10 b. błędnym ustaleniu braku winy Pozwanej, przyjmując, że Pozwana zawarła

11 z (...) S.A. umowę na wykonanie przyłącza energetycznego

12 w odpowiednim czasie, podczas gdy zgromadzone dowody wskazują, że taka umowa nie została zawarta przez Pozwaną;

13 c. błędnym ustaleniu braku winy Pozwanej podczas, gdy Pozwana nie przedstawiła żadnego dowodu celem obalenia domniemania z art. 471 k.c., w tym nie przeprowadziła żadnego dowodu celem obalenia twierdzeń i dowodów przedstawionych przez Interwenienta Ubocznego wskazujących, że opóźnienie w realizacji przyłącza energetycznego powstało na skutek zmian w warunkach przyłączeniowych i zmian w umowie przyłączeniowej dokonanych na wniosek Pozwanej, które spowodowały konieczność dokonywania zmian w projekcie oraz zatwierdzenia nowego planu przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków jak również korzystała z pomocy Interwenienta Ubocznego przy wykonywaniu umowy, a brak jej terminowego wykonania jak sama stwierdziła wynikał z winy tegoż właśnie Interwenienta.

14 W związku ze zgłoszonymi zarzutami skarżący wnieśli o zmianę zaskarżanego wyroku poprzez zasadzenie od Pozwanej na rzecz Powodów wspólnie do niepodzielnej ręki kwoty 37.888,41 zł z odsetkami ustawowymi liczonymi od kwoty 32.268,85 zł od dnia 17 listopada 2022 r. a od kwoty 5.619,56 zł od dnia 3 marca 2023 r. do dnia zapłaty, zasądzenie od Pozwanej na rzecz Powodów kosztów sądowych w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie I i II instancyjne według norm przepisanych.

15 W odpowiedziach na apelację pozwany, jak i interwenient uboczny, wnieśli o jej oddalenie w całości i zasądzenie od powodów na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych w wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

16 Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

17 Apelacja nie jest zasadna.

18 Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia nie są obarczone błędem i znajdują pełne oparcie w materiale dowodowym zgromadzonym w toku postępowania. Sąd Odwoławczy przyjmuje zatem wskazane ustalenia za własne.

19 Zarzut naruszenia przepisu art. 233 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że - co do zasady - Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 roku, I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 roku, I CKN 1114/99, Lex nr 51634, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000 roku, I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 roku, sygn. akt IV CKN 1316/00, Lex nr 80273).

20 Dokonując analizy treści zgłoszonego zarzutu, jak i też jego uzasadnienia Sąd Okręgowy nie stwierdził, aby strona powodowa zdołała podważyć logiczną poprawność oraz zgodność z zasadami doświadczenia życiowego wniosków wyprowadzonych przez Sąd I Instancji. Istotnym jest wskazanie, że przyczyny, które spowodowały opóźnienie w realizacji umowy zawartej przez pozwaną z powodami, zaistniały niezależnie od działania bądź zaniechania pozwanej spółki, a to w toku wykonywania dokumentacji projektowej, które to wykonanie na zlecenie (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. realizował O. B..

21 Tym samym, zgodnie z treścią umowy z dnia 31 marca 2020 roku o wykonanie dokumentacji projektowej na O. B., jako profesjonaliście w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, spoczywał obowiązek opracowania dokumentacji projektowo – kosztorysowej, w tym przygotowania projektu budowlanego. Powinność ta wynika wprost z § 1 pkt 1 umowy zawartej między świadkiem, a (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W.. Już tylko z tego względu wątpliwym pozostaje próba przeniesienia odpowiedzialności za przestoje na etapie prac projektowych z wykonawcy umowy (O. B.) na pozwaną spółkę. Wszakże to nie deweloper zobligowany był do opracowania i przygotowania kompletnej dokumentacji wymaganej do realizacji projektu. To rolą profesjonalisty (w tym przypadku O. B.) pozostawała niezwłoczna ocena projektu pod kątem wszystkich niezbędnych warunków, w tym technicznych, a następnie wprowadzenie ewentualnych korekt umożliwiających sprawne i terminowe wykonanie prac. W konsekwencji następcze usprawiedliwianie przez O. B. niemożności dotrzymania terminu (pierwszy wariant projektu odrzucony przez świadka jako projektanta, drugi wariant wymagający uzgodnień z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków) wadliwościami materiału uzyskanego od pozwanej spółki nie znajduje większego uzasadnienia. Ponownie należy podkreślić, że to na świadku O. B. spoczywał obowiązek przygotowania dokumentacji projektowej, a nie na deweloperze. Co więcej, gdyby projektant nie otrzymał przygotowanych uprzednio dokumentów zmuszony byłyby do zaangażowania własnych środków i czasu celem opracowania projektu od podstaw, co niewątpliwie wpłynęłoby na istotne przesunięcie terminu realizacji. W analogiczny sposób należy odnieść się do sygnalizowanej przez skarżącego kwestii dotyczącej wystąpienia przez pozwaną spółkę z wnioskiem o wydanie decyzji do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, co miało uniemożliwić podjęcie czynności przez O. B.. W tym przypadku również standardy podwyższonego miernika staranności spoczywały na podmiocie odpowiedzialnym za przygotowanie dokumentacji projektowej, a więc nie deweloperze. Przyjmując jednak ten tok rozumowania, należy wskazać, że od chwili uczynienia wzmianki o tej przeszkodzie przez O. B. do momentu uzyskania decyzji Wojewódzkiego Urzędu Ochrony zabytków upłynął okres około 4,5 miesiąca. Skoro zaś w ramach umowy o przyłączenie z dnia 28 stycznia 2020 roku zastrzeżono termin jej wykonania na dzień 10 czerwca 2021 roku, a więc niemalże 7 miesięcy przed uzgodnionym maksymalnym terminem zawarcia umowy przyrzeczonej między powodem a deweloperem, to tego rodzaju opóźnienie, nawet jeśli przyjąć je za wynikające z zawinionego działania pozwanej spółki, nie wpływałoby na naruszenie terminu zawarcia umowy przyrzeczonej.

22 Mając na uwadze powyższe, przeprowadzona przez Sąd I Instancji ocena materiału dowodowego w tej mierze spełnia kryteria wynikające z art. 233 § 1 k.p.c. i nie może być postrzegana w kontekście przekroczenia granic oceny swobodnej prowadzącej ku dowolności. Przeprowadzone postępowanie dowodowe potwierdza, że główną przyczyną braku dotrzymania terminu zawarcia umowy przyrzeczonej pozostawało opóźnienie w realizacji umowy o przyłączenie przez przedsiębiorstwo energetyczne (około 9 miesięcy), co nie może obciążać pozwanej spółki.

23 W ocenie Sądu Okręgowego, zarzuty apelacji wymierzone w konkluzję Sądu pierwszej instancji dotyczącą braku zawinienia pozwanego dewelopera za zaistniałe opóźnienie okazały się całkowicie nieuzasadnione. W świetle art. 471 k.c. na dłużniku spoczywa domniemanie winy w niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu zobowiązania, co oznacza, że chcąc uwolnić się od odpowiedzialności odszkodowawczej (w tym od obowiązku zapłaty kary umownej), musi on wykazać, iż opóźnienie jest następstwem okoliczności, za które odpowiedzialności nie ponosi. Ocena ta musi być dokonywana przez pryzmat art. 355 § 2 k.c., a więc z uwzględnieniem zawodowego charakteru działalności dewelopera i wymogu najwyższej, profesjonalnej staranności. Ponadto, stosownie do brzmienia art. 474 k.c., dłużnik odpowiada za działania i zaniechania osób, z których pomocą zobowiązanie wykonywa, jak za własne działanie lub zaniechanie. W orzecznictwie ugruntował się pogląd, że deweloper – jako podmiot profesjonalny – co do zasady ponosi ryzyko kontraktowe związane z działaniami przedsiębiorstw przesyłowych, w tym operatorów sieci energetycznych. Wynika to z faktu, że doprowadzenie mediów do nieruchomości stanowi integralną i konieczną część składową procesu budowlanego, za której prawidłowe zaplanowanie i koordynację odpowiada wyłącznie deweloper. Wskazana zasada odpowiedzialności na podstawie art. 474 k.c. w zw. z art. 471 k.c. nie ma jednak charakteru absolutnego. Deweloper może obalić wspomniane domniemanie winy, jeżeli udowodni, że podjął wszelkie możliwe, terminowe i merytorycznie poprawne czynności zmierzające do wykonania przyłącza, a zaistniała zwłoka podmiotu trzeciego nosiła znamiona niedających się przewidzieć ani przezwyciężyć barier administracyjno-prawnych, pozostających całkowicie poza sferą wpływu i kontroli dłużnika. Sąd Okręgowy zważył, że w realiach niniejszej sprawy pozwany deweloper wymogowi temu w pełni sprostał. Jak wynika z ustalonego stanu faktycznego, pozwany zawarł umowę o przyłączenie do sieci elektroenergetycznej z (...) S.A. w dniu 28 stycznia 2020 roku. Moment ten wyprzedzał o blisko dwa lata ostateczny termin zawarcia umowy przeniesienia własności lokali, określony w umowie deweloperskiej na dzień 31 grudnia 2021 roku. Pierwotny termin wykonania przyłącza przez operatora ustalono na 18 miesięcy, co oznacza, że inwestycja ta miała zostać sfinalizowana do dnia 10 czerwca 2021 roku – a więc na ponad pół roku przed terminem oddania mieszkań powodom. Co istotne, umowa deweloperska z powodami została podpisana 19 lutego 2020 roku, czyli niespełna miesiąc po zakontraktowaniu przyłącza u dysponenta sieci. W tych okolicznościach nie sposób zarzucić pozwanemu braku należytej staranności czy też zbyt późnego podjęcia procedury przyłączeniowej. Planując harmonogram prac, pozwany zachował bezpieczny, wielomiesięczny margines czasowy na wypadek standardowych opóźnień, spełniając tym samym kryteria planistyczne wymagane od profesjonalnego uczestnika obrotu gospodarczego. Pozwany miał pełne, racjonalne podstawy do założenia, że termin przewidziany w umowie z powodami zostanie dotrzymany. Dalszy rozwój wypadków i zaniechania ze strony (...) S.A. nie mogą obciążać pozwanego na podstawie art. 474 k.c., albowiem dłużnik wykazał również pełną i aktywną staranność w fazie następczej (w toku realizacji umowy). Pozwany, kiedy okazało się iż planowany termin realizacji umowy z powodami jest zagrożony, nie zachował postawy biernej. Przeciwnie – identyfikując przyczyny opóźnienia leżące po stronie operatora i wyłonionego przez niego projektanta stacji TRAFO, podjął niezwłoczne działania interwencyjne. Przejawem tego było doprowadzenie przez pozwanego w styczniu 2021 roku do trójstronnego spotkania koordynacyjnego z udziałem Wojewódzkiego Konserwatora Ochrony Zabytków oraz projektanta działającego na zlecenie (...). Działanie to, nakierowane na usunięcie przeszkód o charakterze konserwatorsko-architektonicznym i przyspieszenie procesu decyzyjnego podmiotów niezależnych od dewelopera wskazuje, że pozwany wyczerpał wszelkie dostępne mu instrumenty faktyczne i prawne w celu przymuszenia monopolisty do terminowego wywiązania się z umowy. Skoro deweloper podjął czynności zabezpieczające proces budowlany z zauważalnym wyprzedzeniem, a następnie aktywnie angażował się w rozwiązywanie kwestii administracyjnych blokujących działania operatora sieci, to zaistniałe ostatecznie opóźnienie w wykonaniu przyłącza przez (...) S.A. stanowiło okoliczność, za którą pozwany winy nie ponosi w rozumieniu art. 471 k.c.. Przypisanie mu w tej sytuacji odpowiedzialności na zasadzie art. 474 k.c. stanowiłoby nadużycie i de facto kreowało odpowiedzialność na zasadzie ryzyka absolutnego, czego konstrukcja odpowiedzialności kontraktowej w polskim prawie cywilnym nie przewiduje.

24 W dalszej kolejności, omówienia wymaga kwestia zasady odpowiedzialności za nieterminowe wykonanie umowy, na gruncie jej ustaleń dotyczących kary umownej.

25 Wywiedziony w apelacji zarzut naruszenia dyrektyw wykładni oświadczeń woli, w tym reguł wynikających z art. 65 k.c., art. 385 § 2 k.c. oraz zasady in dubio contra proferentem, opiera się na błędnym założeniu, jakoby użycie w treści umowy pojęcia „opóźnienie” automatycznie kreowało po stronie pozwanego dewelopera odpowiedzialność o charakterze absolutnym (gwarancyjnym), oderwaną od przesłanki winy. Kara umowna uregulowana w art. 483 § 1 k.c. stanowi zryczałtowane odszkodowanie za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania niepieniężnego. Konstrukcja ta nierozerwalnie wiąże się z ogólnymi zasadami odpowiedzialności kontraktowej określonymi w art. 471 k.c. Stosownie do dyspozycji tego przepisu, dłużnik zobowiązany jest do naprawienia szkody, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W konsekwencji, zakres odpowiedzialności z tytułu kary umownej pokrywa się z zakresem ogólnej odpowiedzialności dłużnika z art. 471 k.c., co oznacza, że przesłanką obowiązku jej zapłaty jest wina dłużnika, a dłużnik może uchylić się od tego obowiązku, obalając domniemanie swojej winy. Sąd Odwoławczy dostrzega podnoszoną przez skarżącego okoliczność, że w treści § 8 ust. 3 pkt 1 umowy strony posłużyły się terminem „opóźnienie”, a nie pojęciem „zwłoka”, które w języku prawnym i kodeksowym wprost oznacza opóźnienie zawinione. Wbrew jednak intencji apelującego, sam fakt użycia słowa „opóźnienie” w tekście umowy deweloperskiej nie jest wystarczający do przyjęcia, że deweloper rozszerzył swoją odpowiedzialność i przyjął na siebie ryzyko związane z działaniem siły wyższej czy niezależnych od niego podmiotów trzecich. W judykaturze za ugruntowany należy uznać pogląd, że zastrzeżenie kary umownej za „opóźnienie” (tzw. opóźnienie proste) jest dopuszczalne w ramach swobody umów, lecz modyfikacja taka – jako rozszerzająca odpowiedzialność dłużnika na zasadzie ryzyka – musi wynikać z treści umowy w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości interpretacyjnych. (por. wyrok SN z dnia 6 października 2010 r., sygn. akt II CSK 180/10). Wprowadzenie odpowiedzialności o charakterze gwarancyjnym nakłada na dłużnika surowe obowiązki, dlatego nie można ich domniemywać wyłącznie z faktu posłużenia się potocznym lub nieprecyzyjnym sformułowaniem „opóźnienie”. Jeśli z całokształtu postanowień umownych nie wynika wprost, że dłużnik odpowiada także za opóźnienie niezawinione (np. poprzez wyraźne wskazanie, że „deweloper zapłaci karę umowną bez względu na przyczynę opóźnienia”), postanowienie to należy interpretować zgodnie z ogólną regułą art. 483 k.c. w zw. z art. 471 k.c., czyli jako odpowiedzialność opartą na zasadzie winy. W niniejszej sprawie umowa deweloperska z dnia 19 lutego 2020 r. takich jednoznacznych klauzul rozszerzających odpowiedzialność pozwanego nie zawierała. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 385 § 2 k.c. oraz zasady in dubio contra proferentem (nakazującej tłumaczyć wątpliwości na korzyść konsumenta), Sąd Okręgowy zważył, że reguły te znajdują zastosowanie wyłącznie wówczas, gdy tekst umowy jest obiektywnie wieloznaczny, a standardowe metody wykładni językowej, systemowej i funkcjonalnej nie pozwalają na ustalenie jednoznacznego sensu oświadczeń woli. W analizowanym przypadku taka sytuacja nie zachodzi. Skoro prawo cywilne jednoznacznie wiąże instytucję kary umownej z reżimem odpowiedzialności opartej na winie, to interpretacja § 8 ust. 3 pkt 1 umowy dokonana przez Sąd pierwszej instancji była jedyną prawidłową. Konsumencki status powoda nie może stanowić podstawy do kreowania w drodze wykładni takich praw lub obowiązków stron, które wprost redefiniowałyby ustawowe i utrwalone konstrukcje prawne (jaką jest zależność między art. 483 k.c. a art. 471 k.c.), o ile nie zostało to wyraźnie wyartykułowane w tekście dokumentu.

26 Mając na uwadze powyższe, na mocy art. 385 k.p.c., apelacja powodów jako bezzasadna podlegała oddaleniu.

27 O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z wyrażoną w art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik sporu i zasądził od przegrywających spór powodów solidarnie na rzecz pozwanej kwotę 1 800 zł. Na kwotę tą złożyło się jedynie wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego, ustalone stosownie do § 2 pkt 5) w zw. z § 10. ust. 1 pkt 1) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie.

28 Odnosząc się do wniosku interwenienta ubocznego o przyznanie kosztów postępowania apelacyjnego należy wskazać, iż Sąd może przyznać koszty interwencji od przeciwnika zobowiązanego do zwrotu kosztów na rzecz interwenienta ubocznego, jeżeli przyczynił się do rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy (postanowienie SN z 23.02.2012 r., V CZ 141/11, LEX nr 1215162). W przedmiotowej zaś sprawie argumenty przedłożonego przez interwenienta ubocznego są tożsame ze stanowiskiem strony pozwanej, brak jest więc podstaw do konstatacji, iż jego udział w postępowaniu apelacyjnym przyczynił się do rozstrzygnięcia sprawy na korzyść strony pozwanej, do której przecież przystąpił. W tej sytuacji, w oparciu o art. 107 k.p.c. Sąd oddalił jego wniosek jako bezzasadny.

Powołane przepisy