Pelnora PrawoOtwórz aplikację

Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2026 r., I KZP 26/26

Sąd
Sąd Najwyższy
Sygnatura
I KZP 26/26
Data
Forma
Postanowienie
Źródło
Sąd Najwyższy: Web API (repozytorium2.sn.pl)
Informacja o źródle
Orzeczenia Sądu Najwyższego pochodzą od Sądu Najwyższego i zostały pobrane z serwera repozytorium2.sn.pl za pośrednictwem Web API Sądu Najwyższego. Pelnora przetworzyła te informacje: zmieniła ich format, wyodrębniła metadane, powiązała orzeczenia z przepisami, sklasyfikowała dokumenty i prezentuje fragmenty tekstu w wynikach wyszukiwania. Sąd Najwyższy nie zatwierdza ani nie rekomenduje Pelnory i nie ponosi odpowiedzialności za jej opracowania. Informacje mogły się zmienić po pobraniu; przed wykorzystaniem w działalności profesjonalnej sprawdź orzeczenie u źródła.

Sentencja

POSTANOWIENIE

1 Dnia 13 października 2026 r.

2 Sąd Najwyższy w składzie:

3 SSN Mariusz Załucki (przewodniczący, sprawozdawca)

4 SSN Marek Dobrowolski

5 SSN Anna Dziergawka

6 po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 13 października 2026 r. w Warszawie wniosku sędziego Sądu Najwyższego Kamila Zaradkiewicza z 9 października 2026 r.

7 o wyłączenie od udziału w rozpoznaniu przez pełny skład Sądu Najwyższego wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z 6 października 2026 r. o rozstrzygnięcie rozbieżności w wykładni przepisów prawa występujących w orzecznictwie Sądu Najwyższego następujących sędziów Sądu Najwyższego: Tomasza Artymiuka, Jacka Błaszczyka, Małgorzaty Gierszon, Jerzego Grubby, Kazimierza Klugiewicza, Michała Laskowskiego, Jarosława Matrasa, Marka Pietruszyńskiego, Waldemara Płóciennika, Zbigniewa Puszkarskiego, Barbary Skoczkowskiej, Andrzeja Stępki, Dariusza Świeckiego, Andrzeja Tomczyka, Małgorzaty Wąsek-Wiaderek, Eugeniusza Wildowicza, Pawła Wilińskiego, Włodzimierza Wróbla, Dariusza Dończyka, Pawła Grzegorczyka, Moniki Koby, Grzegorza Misiurka, Władysława Pawlaka, Agnieszki Piotrowskiej, Marty Romańskiej, Romana Trzaskowskiego, Karola Weitza, Dariusza Zawistowskiego, Bohdana Bieńka, Jolanty Frańczak, Dawida Miąsika, Piotra Prusinowskiego, Leszka Boska, Jacka Widło i Grzegorza Żmija,

1. stwierdza, że sędziowie Sądu Najwyższego: Tomasz

9 Artymiuk, Jacek Błaszczyk, Małgorzata Gierszon, Jerzy Grubba, Kazimierz Klugiewicz, Michał Laskowski, Jarosław Matras, Marek Pietruszyński, Waldemar Płóciennik, Zbigniew Puszkarski, Barbara Skoczkowska, Andrzej Stępka, Andrzej Tomczyk,

10 Małgorzata Wąsek-Wiaderek, Eugeniusz Wildowicz, Paweł

11 Wiliński, Włodzimierz Wróbel, Dariusz Dończyk, Paweł

12 Grzegorczyk, Monika Koba, Grzegorz Misiurek, Władysław Pawlak, Agnieszka Piotrowska, Marta Romańska, Roman Trzaskowski, Karol Weitz, Dariusz Zawistowski, Bohdan Bieniek, Jolanta Frańczak, Dawid Miąsik i Piotr Prusinowski są z mocy prawa wyłączeni od udziału w rozpoznaniu przez pełny skład Sądu Najwyższego wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z 6 października 2026 r.;

2. wyłącza sędziów Sądu Najwyższego: Leszka Boska, Jacka Widło, Dariusza Świeckiego i Grzegorza Żmija od udziału w rozpoznaniu przez pełny skład Sądu Najwyższego wniosku

14 Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z 6 października 2026 r.;

3. odracza sporządzenie uzasadnienia na czas do 7 dni.

16 Anna Dziergawka Mariusz Załucki Marek Dobrowolski (zdanie odrębne)

Uzasadnienie

17 Sytuacja, w jakiej znajduje się obecnie polski wymiar sprawiedliwości, ma charakter bezprecedensowy. Trudno bowiem wskazać wcześniejszy przypadek, w którym sędziowie Sądu Najwyższego wchodzący w skład orzekający w toczącym się postępowaniu (a taka sytuacja miała miejsce w dniach następujących po zainicjowaniu postępowania w tej sprawie) publicznie wypowiadaliby się o jego przedmiocie, formułując przy tym lekceważące oceny wobec Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, z którego inicjatywy postępowanie zostało wszczęte, oraz przypisując mu cele niemające żadnego związku z rzeczywistym przedmiotem sprawy. Szczególnie osobliwe jest przy tym przedstawianie tego postępowania jako zmierzającego do „legalizacji” czegokolwiek. Już w tym kontekście wypada przypomnieć rzecz, zdawałoby się elementarną, również dla osób wykonujących zawód sędziego, także w Sądzie Najwyższym: aby cokolwiek wymagało legalizacji, należałoby najpierw wykazać, że jest nielegalne. Takie zarzuty, zwłaszcza formułowane w wypowiedziach SSN Piotra Prusinowskiego (Rzeczpospolita z 11 października 2026 r.), SSN Włodzimierza Wróbla (Facebook z 12 października 2026 r.) czy SSN Bohdana Bieńka (Fakt z 13 października 2026), niestety coraz mniej dziwią. Szczególną uwagę zwraca przy tym aktywność publiczna SSN Włodzimierza Wróbla, który tylko w ciągu ostatniego roku zabierał głos na portalu Facebook około pięćdziesięciu razy w kwestiach pozostających, przynajmniej kontekstowo, w bezpośrednim lub pośrednim związku z działalnością orzeczniczą Sądu Najwyższego. Już sama ta częstotliwość publicznego komentowania zagadnień związanych ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości skłania do postawienia pytania o rzeczywiste intencje w kontekście granic sędziowskiej powściągliwości, zwłaszcza gdy formułowanym publicznie ocenom towarzyszy zazwyczaj kwestionowanie bezstronności innych sędziów oraz „publiczne inspirowanie” określonych postaw i ocen w tym zakresie.

18 Za oczywiście bezzasadne należy również uznać pojawiające się we wskazanych wypowiedziach sugestie, jakoby postępowanie zainicjowane przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego miało prowadzić do orzekania przez niektórych sędziów „we własnej sprawie”. Twierdzenia te nie tylko opierają się na zasadniczo błędnym rozumieniu przedmiotu i charakteru tego postępowania, a być może nawet na celowym wprowadzaniu opinii publicznej w błąd, lecz także pomijają istotę dokonywanej w jego ramach kontroli incydentalnej. Jednym z jej celów jest bowiem właśnie zapewnienie, aby pełny skład Sądu Najwyższego odpowiadał wymaganiom wynikającym z obowiązujących przepisów prawa, a nie subiektywnym przekonaniom, arbitralnym ocenom czy wyobrażeniom części sędziów, którzy nie akceptują istniejącego stanu prawnego. Przedmiotem postępowania ewentualnej przyszłej uchwały Sądu Najwyższego nie jest zatem rozstrzyganie o indywidualnym statusie członków składu orzekającego, lecz zagadnienie możliwej odpowiedzialności prawnej za kwestionowanie porządku konstytucyjnego w działalności publicznej. Próba przedstawiania tego postępowania jako orzekania „we własnej sprawie” stanowi więc nieuprawnione odwrócenie jego rzeczywistego celu i sensu prawnego.

19 Od pewnego czasu, w działaniach niektórych osób, w tym sędziów Sądu Najwyższego, daje się jednak zaobserwować pewną osobliwą prawidłowość argumentacyjną, zgodnie z którą każde rozstrzygnięcie nieodpowiadające oczekiwaniom określonej grupy sędziów ma stanowić dowód, że pozostali sędziowie orzekają we własnym interesie. Przy takim rozumowaniu o bezstronności sądu nie decydowałyby już obiektywne przesłanki prawne, lecz stopień zgodności orzeczenia z oczekiwaniami jego krytyków. Konsekwentne przyjęcie tej logiki prowadziłoby do nader osobliwego wniosku, że sędzia pozostaje zdolny do orzekania tylko dopóty, dopóki orzeka zgodnie z poglądami tych, którzy jego orzecznictwo oceniają. Trudno uznać taki sposób argumentacji za poważną propozycję wykładni standardów konstytucyjnych w demokratycznym państwie. Jednocześnie, co należy z całą stanowczością podkreślić, publiczne rozpowszechnianie podobnych twierdzeń przez członków składu orzekającego może być przy tym odczytywane jako próba uprzedniego zdyskredytowania przyszłej uchwały Sądu Najwyższego, zanim jeszcze zostanie ona podjęta i zanim znane będą jej motywy prawne, co raczej nie stanowi pozytywnego przykładu sprawowania urzędu sędziowskiego.

20 W tym świetle trzeba zauważyć, iż Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wnioskiem z 6 października 2026 r. zainicjował postępowanie mające na celu rozstrzygnięcie przez pełny skład Sądu Najwyższego rozbieżności w wykładni prawa występującej w orzecznictwie tego Sądu. 9 października SSN Kamil Zaradkiewicz wniósł o wyłączenie od orzekania w tej sprawie następujących sędziów Sądu Najwyższego: Tomasza Artymiuka, Jacka Błaszczyka, Małgorzaty Gierszon, Jerzego Grubby, Kazimierza Klugiewicza, Michała Laskowskiego, Jarosława Matrasa, Marka Pietruszyńskiego, Waldemara Płóciennika, Zbigniewa Puszkarskiego, Barbary Skoczkowskiej, Andrzeja Stępki, Dariusza Świeckiego, Andrzeja Tomczyka, Małgorzaty Wąsek-Wiaderek, Eugeniusza Wildowicza, Pawła Wilińskiego, Włodzimierza Wróbla, Dariusza Dończyka, Pawła Grzegorczyka, Moniki Koby, Grzegorza Misiurka, Władysława Pawlaka, Agnieszki Piotrowskiej, Marty Romańskiej, Romana Trzaskowskiego, Karola Weitza, Dariusza Zawistowskiego, Bohdan Bieńka, Jolanty Frańczak, Dawida Miąsika i Piotra Prusinowskiego. Sygnalizujący potrzebę wyłączenia wskazał, że sędziowie ci brali udział w wydaniu oczywiście sprzecznej z zasadami konstytucyjnymi uchwały połączonych Izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/2020 i nie zgłosili do uchwały zdań odrębnych, co świadczy o aprobacie kierunku w niej przyjętego rozstrzygnięcia. Dostrzegł przy tym, iż w uchwale nie brał udziału SSN Dariusz Świecki (podobnie zresztą jak SSN Agnieszka Piotrowska, czego sygnalizujący już nie zauważył). Podniósł zaś dalej, iż uchwała ta została uznana za niekonstytucyjny akt normatywny wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 20 kwietnia 2020 r., U 2/20. Skutki tego wyroku, wbrew wyraźnej normie art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, są ignorowane w działalności wskazanych osób, zarówno orzeczniczej, jak i pozaorzeczniczej. Ponadto osoby te są sygnatariuszami różnych publicznie ogłaszanych oświadczeń, w których podważają prawidłowość trybu nominacji sędziów od 2018 r. oraz prawidłowość składu Krajowej Rady Sądownictwa ( K R S ) w jej składzie ukształtowanym ustawą z 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw, a ponadto podważają w istocie zdolność sędziów Sądu Najwyższego powołanych od 2018 r. do sprawowania urzędu. Działania te są realizowane przez wyżej wymienione osoby, mimo że w licznych wyrokach Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie uznawał podważanie statusu polskich sędziów za niedopuszczalne, a wskazane powyżej przepisy kształtujące ustrój oraz tryb kształtowania tzw.

21 sędziowskiej części KRS od 2018 r. za zgodne ze standardem konstytucyjnym. Sygnalizujący podkreślił przy tym, iż osoby te, biorąc udział w orzeczeniu w sprawie zainicjowanej wnioskiem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie przez pełny skład Sądu Najwyższego rozbieżności w wykładni prawa występującej w orzecznictwie Sądu Najwyższego, miałyby podejmować rozstrzygnięcie o ważności swojej wcześniejszej uchwały. Podniósł również, iż osoby te rozstrzygałyby de facto o ocenie swojego własnego statusu jako osób powołanych w trybie i na podstawie przepisów obowiązujących przed nowelizacją ustawy o KRS z 2017 r., którego to trybu ani jego skuteczności wobec własnych powołań i wynikających z tego ewentualnych negatywnych konsekwencji w zakresie przysługującej im inwestytury ani nie dostrzegają, ani nie kwestionują, choć wątpliwości w tym zakresie były wielokrotnie podnoszone, a to z uwagi na liczne wyroki Trybunału Konstytucyjnego wydawane począwszy od 2007 r. Sygnalizujący wskazał jednocześnie, że skład Sądu Najwyższego z udziałem tych osób mógłby być postrzegany jako niegwarantujący wystarczającego i koniecznego poziomu bezstronności.

22 Jednocześnie sygnalizujący wniósł ponadto o wyłączenie SSN Leszka Boska, SSN Jacka Widło oraz SSN Grzegorza Żmija z orzekania w sprawie, a to z uwagi na okoliczność, iż od 2018 roku w swojej działalności również wyrażali stanowiska podające w wątpliwość prawidłowość procedur oraz sposobu wyboru sędziów, również wbrew utrwalonemu i jednolitemu orzecznictwu Trybunału Konstytucyjnego, którego wyroki zgodnie z art. 190 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej są ostateczne i mają moc powszechnie obowiązującą. Taka postawa ma budzić istotne wątpliwości co do bezstronności w zakresie mających być rozstrzygniętymi przez Sąd Najwyższy zagadnień.

23 Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. W pierwszej kolejności należy wskazać, że w ramach zgłoszonej w niniejszej sprawie sygnalizacji dotyczącej niezdolności niektórych sędziów Sądu Najwyższego do udziału w rozpoznaniu zagadnień prawnych przedstawionych przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego zachodzą podstawy do zastosowania art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k. wobec sędziów Sądu Najwyższego wymienionych w punkcie 1. sentencji postanowienia oraz stwierdzenia, że wymienieni sędziowie są z mocy prawa wyłączeni od udziału w sprawie, a także do zastosowania art. 41 § 1 k.p.k. wobec sędziów Sądu Najwyższego wymienionych w punkcie 2. sentencji postanowienia oraz wyłączenia tych sędziów od udziału w sprawie. Niedopuszczalne jest bowiem aby sędziowie, wobec których zachodzą okoliczności uzasadniające ich wyłączenie jako iudex inhabilis lub iudex suspectus, uczestniczyli w rozstrzyganiu zagadnień prawnych przez pełny skład tego Sądu. Stąd Sąd Najwyższy musi podjąć w tym zakresie wszelkie środki zapobiegające wystąpieniu ryzyka nieprawidłowej jego obsady (por. np. postanowienie SN z 25 sierpnia 2022 r., II PUB 2/22; postanowienie SN z 8 czerwca 2022 r., V KO 43/22; wyrok TSUE z 16 lipca 2026 r., w sprawach połączonych C-96/24, C-103/24 i C-112/24; zob. także postanowienie SN z 17 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20), zwłaszcza że w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się m.in., że sędziowie wchodzący w skład Sądu Najwyższego, dostrzegający zaistnienie przesłanek do wyłączenia ze składu innych jego członków, co do których zachodzą wątpliwości co do ich bezstronności są - na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. i art. 42 § 1 k.p.k. - nie tylko uprawnieni, ale i mają powinność złożyć wniosek o wyłączenie takiego sędziego bądź sędziów (zob. uchwała 7 sędziów SN z 2 czerwca 2022 r., I KZP 2/22; postanowienie SN z 27 marca 2025 r., V KO 141/24).

2. Wyjaśniając rozstrzygnięcie, jeżeli chodzi o pierwszą grupę sędziów i zastosowanie art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k., należy przypomnieć, iż zgodnie z tym przepisem, sędzia jest z mocy prawa wyłączony od udziału w sprawie, jeżeli sprawa dotyczy go bezpośrednio (iudex inhabilis). Wyłączenie to ma charakter obiektywny i bezwzględny: nie zależy od oceny rzeczywistej bezstronności sędziego ani od uznania sądu, lecz następuje ex lege z chwilą zaistnienia określonego w ustawie związku pomiędzy sędzią a przedmiotem sprawy. Orzeczenie o wyłączeniu ma charakter deklaratoryjny i jedynie stwierdza istniejącą już z mocy prawa przeszkodę procesową. U podstaw tej regulacji leży zasada nemo iudex in causa sua. Jej znaczenia nie można przy tym ograniczać do spraw, w których sędzia jest formalnie stroną postępowania. Przesłanka „bezpośredniego” zainteresowania sędziego zachodzi bowiem również wtedy, gdy treść podejmowanego rozstrzygnięcia może określać prawne kryteria oceny jego własnej sytuacji (zob. np. postanowienie SN z 2 września 2026 r., I KK 356/22), gdy wynik danego postępowania będzie miał znaczenie także dla samego sędziego (zob. np. postanowienie SN z 9 lipca 2026 r., II KK 38/26). Taka sytuacja występuje właśnie w niniejszej sprawie, gdzie niektórzy sędziowie Sądu Najwyższego mieliby dokonać oceny zagadnień prawnych wywierających zarazem wpływ na ich własne prawa i obowiązki.

26 Wyjaśnienia wymaga, że przedmiotem uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego nie ma być ocena prawidłowości poszczególnych nominacji sędziowskich ani rozstrzyganie o indywidualnym statusie osób powołanych na urząd sędziego przez Prezydenta RP. Zagadnienia przedstawione przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego dotyczą bowiem zasadniczo skutków prawnych aktów stanowienia lub stosowania prawa, które poza trybem przewidzianym w art. 180 ust. 2 Konstytucji RP podważają skuteczność powołania na urząd sędziego, w szczególności poprzez odwoływanie się do zarzucanych wad procedury poprzedzającej to powołanie. Istotą rozstrzygnięcia ma być zatem ustalenie, czy tego rodzaju akty mogą wywoływać skutek wiążący wobec sędziów, sądów i innych organów władzy publicznej, a także czy i w jakich okolicznościach działania polegające na podważaniu powołania sędziowskiego lub jego skuteczności poza konstytucyjnie określonym trybem mogą rodzić odpowiedzialność prawną osób sprawujących władzę publiczną, w tym odpowiedzialność dyscyplinarną lub prawnokarną. Uchwała ma więc służyć wyjaśnieniu zagadnień o charakterze generalnym, dotyczących granic prawnej skuteczności takich działań oraz przesłanek ewentualnej odpowiedzialności za ich podejmowanie, nie zaś weryfikacji konkretnych aktów powołania na urząd sędziego.

27 Pozostaje to w bezpośrednim związku z sytuacją prawną sędziów, wobec których zachodzą przesłanki wyłączenia ex lege, z co najmniej dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze, sędziowie ci (poza SSN Agnieszką Piotrowską) uczestniczyli w podjęciu uchwały połączonych Izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20, nie zgłaszając zdania odrębnego do tego rozstrzygnięcia, w którym z określonej oceny procedury powoływania sędziów, ukształtowanej na podstawie przepisów ustawy z 2017 r. zmieniającej zasady wyboru sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa, wyprowadzono konsekwencje prawne dla oceny prawidłowości składu sądu. Po drugie, przedmiotem obecnie przedstawionych zagadnień prawnych jest zarówno kwestia związania aktami podważającymi skuteczność powołania sędziego poza trybem przewidzianym w art. 180 ust. 2 Konstytucji RP, jak i możliwość przypisania odpowiedzialności prawnej, w tym dyscyplinarnej lub prawnokarnej, za podejmowanie takich działań. Oznacza to, że wskazani sędziowie mieliby uczestniczyć w rozstrzyganiu zagadnień obejmujących ocenę skutków prawnych działań, które sami wcześniej podejmowali i za którymi opowiedzieli się w drodze uchwały, a także w określaniu przesłanek ewentualnej odpowiedzialności za działania tego rodzaju. Nie chodzi zatem o ich uprzednie zajęcie stanowiska w określonej kwestii prawnej, lecz o sytuację, w której rozstrzygnięcie zagadnienia o charakterze generalnym może zarazem rzutować na prawną kwalifikację ich własnego, skonkretyzowanego zachowania. Ta bezpośrednia zależność między przedmiotem przyszłej uchwały a wcześniejszym osobistym zaangażowaniem wskazanych sędziów stanowi jedną z podstaw przemawiających za stwierdzeniem wystąpienia wobec nich ustawowych przesłanek wyłączenia od udziału w jej podejmowaniu.

28 Uchwała połączonych Izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r. stanowi jeden z najbardziej doniosłych przykładów wyprowadzania niedopuszczalnych konsekwencji prawnych z zarzucanych wad procedury nominacyjnej, prowadzących w istocie do podważania skuteczności powołań sędziowskich dokonanych przez Prezydenta RP, a tym samym ingerujących w materię o fundamentalnym znaczeniu dla konstytucyjnego modelu powoływania sędziów. Chociaż formalnie uchwała ta odnosi się do prawidłowości obsady sądu oraz procesowych konsekwencji udziału określonych sędziów w składach orzekających, jej rzeczywiste znaczenie prawne wykracza poza tę płaszczyznę. Powiązanie oceny prawidłowości składu sądu z okolicznościami poprzedzającymi powołanie sędziego prowadzi bowiem do sytuacji, w której skuteczność aktu nominacyjnego zostaje zakwestionowana przynajmniej w wymiarze funkcjonalnym, nawet jeżeli jednocześnie deklaruje się jego formalną nienaruszalność. W rezultacie uchwała, nie rozstrzygając wprost o ważności prezydenckich aktów powołania, jest wykorzystywana jako podstawa prawna do wyprowadzania konsekwencji podważających możliwość skutecznego wykonywania urzędu sędziowskiego. Rozróżnienie między formalnym niekwestionowaniem aktu powołania a przypisywaniem mu ograniczonej skuteczności w sferze orzeczniczej nie usuwa zatem zasadniczej wątpliwości co do rzeczywistego charakteru i skutków prawnych tego rodzaju działań.

29 Tak rozumiany przedmiot i skutki uchwały z 23 stycznia 2020 r. pozostają w bezpośrednim związku z obydwoma zagadnieniami prawnymi przedstawionymi przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, dotyczącymi zarówno związania sędziów, sądów i innych organów władzy publicznej aktami podważającymi skuteczność powołania sędziego poza trybem przewidzianym w art. 180 ust. 2 Konstytucji RP, jak i możliwości przypisania odpowiedzialności prawnej, w szczególności dyscyplinarnej lub prawnokarnej, za podejmowanie takich działań. Związek ten nabiera szczególnego znaczenia wobec okoliczności, że sędziowie, którzy głosowali za podjęciem wskazanej uchwały, pomimo orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego odnoszącego się do jej skutków w polskim porządku prawnym, nadal odwołują się do przyjętych w niej założeń jako podstawy oceny skuteczności powołań innych sędziów oraz prawidłowości składów orzekających (zob. np. wyroki SN: z 6 marca 2025 r., V KK 368/24; z 26 marca 2025 r., II KK 39/25; z 25 kwietnia 2025 r., II KK 527/24; z 29 maja 2025 r., III KK 111/25; z 13 sierpnia 2025 r., IV KK 134/25; z 22 października 2025 r., V KK 200/25; z 22 października 2025 r., IV KK 172/25; z 17 grudnia 2025 r., V KK 316/25; z 4 lutego 2026 r., IV KK 426/25; z 5 lutego 2026 r., III KK 314/25; z 24 czerwca 2026 r., III KK 199/26; z 22 lipca 2026 r., II KK 122/25). Nie chodzi więc tutaj o historyczny udział tych sędziów w podjęciu określonego rozstrzygnięcia, lecz przede wszystkim o późniejsze wykorzystywanie jego założeń, a zatem o konkretne, podejmowane przez nich działania, których skutki prawne mogą mieścić się w zakresie zagadnień przedstawionych obecnie do rozstrzygnięcia pełnemu składowi Sądu Najwyższego.

30 W równym stopniu - zdaniem Sądu Najwyższego - taka sytuacja dotyczy też SSN Agnieszki Piotrowskiej, która wprawdzie nie uczestniczyła w podjęciu uchwały z 23 stycznia 2020 r., jednak w późniejszej swojej działalności konsekwentnie aprobowała i stosowała wynikające z niej stanowisko, m.in. uczestnicząc w składach Sądu Najwyższego kwestionujących skuteczność orzeczeń podjętych przez Sąd Najwyższy ze względu na zarzuty dotyczące procedur powołania sędziów oparte na wskazanej uchwale (np. wyrok SN z 24 lipca 2026 r., II CSKP 194/25; postanowienie SN z 21 października 2025 r., I CSK 1972/24), opowiadając się jednoznacznie za aktualnością tej uchwały – po jej uznaniu za sprzeczną z Konstytucją RP przez Trybunał Konstytucyjny - jako podstawy prawnej podważania nominacji sędziowskich (zob. np. wyrok SN z 9 maja 2025 r., II CSKP 2092/22). Fakt kwestionowania przez sędziego Sądu Najwyższego orzeczeń tego Sądu, a zatem rozstrzygnięć mających co do zasady charakter ostateczny, z powołaniem się na rzekomą wadliwość składu orzekającego, wywodzoną z uchwały z 23 stycznia 2020 r., nie może być w tym wypadku traktowany wyłącznie jako przejaw określonego stanowiska prawnego sędziego. Konsekwentne kwestionowanie skuteczności i mocy wiążącej orzeczeń Sądu Najwyższego nie może pozostawać bez znaczenia dla udziału w ocenie zagadnień stanowiących przedmiot pytań Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, skoro sposób ich rozstrzygnięcia może bezpośrednio oddziaływać na zakres i podstawy odpowiedzialności prawnej samego sędziego, stwarzając tym samym możliwość wpływania przez niego, poprzez udział w rozstrzyganiu tych zagadnień, na kształtowanie własnej sytuacji prawnej, w tym przesłanek i granic własnej odpowiedzialności.

31 W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera fakt, że przyszła uchwała pełnego składu Sądu Najwyższego ma dotyczyć nie tylko prawnej skuteczności aktów podważających nominacje sędziowskie, lecz także przesłanek ewentualnej odpowiedzialności osób podejmujących tego rodzaju działania. Oznacza to, że sędziowie uczestniczący w podjęciu uchwały z 23 stycznia 2020 r., a następnie odwołujący się do jej założeń, mieliby współuczestniczyć w rozstrzyganiu zagadnień mogących rzutować na ocenę prawną ich własnego, skonkretyzowanego postępowania. To właśnie oni zidentyfikowali, skonstruowali, sformułowali i konsekwentnie podtrzymują, w oparciu o gołosłowną argumentację, zarzuty dotyczące rzekomych wad procedury nominacyjnej, a obecnie mieliby współdecydować o prawnych konsekwencjach kwestionowania nominacji sędziowskich z powołaniem się na te same zarzuty, których sami są autorami i propagatorami. Występuje tu zatem zależność dalej idąca niż samo wcześniejsze wyrażenie określonego poglądu prawnego: przedmiot przyszłego rozstrzygnięcia może bowiem obejmować również kwalifikację prawną działań, których wskazani sędziowie byli bezpośrednimi uczestnikami, oraz określenie przesłanek ewentualnej odpowiedzialności za ich podejmowanie. Nie chodzi tutaj przy tym o błąd w zakresie wykładni czy stosowania prawa, ale o działanie umyślne (por. uchwała SN z 19 września 2023 r., II ZZP 2/22).

32 Udział wskazanych sędziów w składzie podejmującym uchwałę prowadziłby zatem do sytuacji, w której współuczestniczyliby oni w rozstrzyganiu zagadnień prawnych mogących determinować ocenę ich działań, w tym na określenie przesłanek ewentualnej odpowiedzialności za ich podejmowanie. Oznaczałoby to nie tylko zatarcie granicy między podmiotem dokonującym oceny prawnej a osobami, których zachowania mogą zostać nią objęte, lecz także rodziłoby zasadnicze wątpliwości co do zgodności tak ukształtowanego składu z ustawowymi wymaganiami dotyczącymi wyłączenia sędziego. To właśnie taka sytuacja mogłaby w istocie uzasadniać zarzut orzekania „we własnej sprawie”, tak chętnie formułowany publicznie przez samych zainteresowanych wobec innych członków składu Sądu Najwyższego.

33 Należy przy tym przypomnieć, że wyrokiem z 20 kwietnia 2020 r., U 2/20, Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność przedmiotowej uchwały ze wskazanymi w tym wyroku przepisami Konstytucji RP, Traktatu o Unii Europejskiej i Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Znaczenie tego rozstrzygnięcia wynika z ustanowionego w art. 178 ust. 1 Konstytucji RP związania sędziów Konstytucją RP i ustawami, obejmującego bezwzględny obowiązek respektowania ostatecznych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Polski porządek konstytucyjny nie przyznaje bowiem sądom ani poszczególnym sędziom kompetencji do samodzielnego kwestionowania mocy wiążącej tych orzeczeń, odmowy uznania ich skutków prawnych czy ich pomijania na podstawie własnej oceny prawidłowości ich wydania, czy własnej oceny legalności konstytucyjnych organów państwa. Pomimo wyroku w sprawie U 2/20 uchwała ta pozostaje zatem podstawą rozstrzygnięć w konkretnych sprawach, co stanowi rażące naruszenie polskiego porządku konstytucyjnego (zob. np. wyrok SN z 6 marca 2025 r., V KK 368/24; postanowienie SN z 13 grudnia 2024 r., II KK 311/24; wyrok SN z 24 lipca 2026 r., II CSKP 194/25).

34 Odniesienie powyższych okoliczności do pytań przedstawionych przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego doprowadziło zatem Sąd Najwyższy do wniosku, że w rozstrzyganiu zagadnień powiązanych m.in. ze stosowaniem uchwały z 23 stycznia 2020 r. i ewentualną odpowiedzialnością z tym związaną miałyby uczestniczyć osoby bezpośrednio zaangażowane w jej podjęcie i późniejsze stosowanie. Taka sytuacja jest zaś niedopuszczalna, co znajduje potwierdzenie m.in. w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego, zgodnie z którym sędzia uczestniczący w wydaniu wadliwego aktu nie powinien następnie oceniać jego prawidłowości, a tym bardziej orzekać na jego podstawie (zob. np. postanowienie SN z 26 stycznia 2023 r., III CB 6/22). Już sama możliwość dokonywania przez wskazanych sędziów prawnej oceny własnych działań, związanych z utrwalonym odwoływaniem się do nieobowiązującej uchwały z 23 stycznia 2020 r. podważającej powołania sędziowskie, pozostających przez to w bezpośrednim związku z przedmiotem przyszłego rozstrzygnięcia, stanowi wystarczającą podstawę do zastosowania wobec nich art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k.

35 W tym kontekście zasadniczego znaczenia nabiera także publiczna działalność wskazanych sędziów, niezwiązana bezpośrednio z wykonywaniem przez nich czynności orzeczniczych. Bez potrzeby przesądzania zasadności prezentowanych przez nich ocen dotyczących ustroju sądownictwa należy zauważyć, że do niedawna kwestionowali oni m.in. prawidłowość ukształtowania Krajowej Rady Sądownictwa, wiążąc swoje zastrzeżenia w szczególności ze sposobem wyboru przez Sejm jej sędziowskiej części na podstawie przepisów wprowadzonych ustawą z 2017 r. Stanowisko to uległo jednak zmianie po dokonaniu wyboru części składu KRS przez obecną większość sejmową. Sędziowie ci wzięli m.in. udział w akcji poparcia jednej z list kandydatów do KRS mimo braku podstawy prawnej dla tego rodzaju działania, co miało stwarzać pozory wyrażenia stanowiska w sprawie KRS przez środowisko sędziowskie. Co więcej, SSN Dariusz Zawistowski — który początkowo po zmianach z 2017 roku zachęcał sędziów do kandydowania do Sądu Najwyższego [vide wypowiedź dla „Dziennika Gazety Prawnej” z 10 lipca 2017], a następnie przy różnych okazjach wielokrotnie kwestionował dokonane w tym trybie nominacje — wypowiadał się po zmianach władzy politycznej, że już teraz można kandydować do KRS, brak bowiem podstaw do jej kwestionowania [vide wypowiedź dla „Prawo.pl” z 14 czerwca 2026 r.] i został nawet przewodniczącym tej Rady, mimo że – z punktu widzenia przywoływanej dla kwestionowania ukształtowania KRS po 2017 roku argumentacji – ramy normatywne dotyczące sposobu wyboru członków KRS nie uległy jakiejkolwiek zmianie. Wskazani sędziowie nigdy nie dostrzegali zaś wad ustrojowych dotyczących formułowania składu tej Rady i jej działalności na przestrzeni lat, zwłaszcza w okresach, kiedy sami uczestniczyli w konkursach przed tą Radą i gdy uzyskiwali nominacje do Sądu Najwyższego. Jednocześnie obecnie stygmatyzują oni en bloc wszystkich sędziów, którzy uzyskali nominacje po 2018 r., przypisując samej okoliczności ich udziału w postępowaniu nominacyjnym przed Krajową Radą Sądownictwa ukształtowaną po zmianach ustawowych z 2017 r. znaczenie dyskwalifikujące, niezależnie od indywidualnych kwalifikacji danego sędziego, przebiegu konkretnego postępowania nominacyjnego czy jakichkolwiek innych okoliczności dotyczących jego powołania, nie zważając przy tym na treść art. 180 ust. 2 Konstytucji RP. Prowadzi to w istocie do zbiorowego i apriorycznego wartościowania całej grupy sędziów wyłącznie według cezury czasowej ich nominacji, zamiast do indywidualnej oceny każdego przypadku.

36 Nie sposób przy tym uznać, że stygmatyzowanie, a niekiedy wręcz swoiste „szczucie” na sędziów z powodu przebiegu ich postępowania nominacyjnego, inspirowane m.in. przez wskazanych sędziów Sądu Najwyższego, stanowi zjawisko incydentalne czy należące wyłącznie do przeszłości. Dobitnym tego przykładem jest m.in. sformułowana ostatnio przez Krajową Radę Sądownictwa ankieta dotycząca punktacji poszczególnych kryteriów uwzględnianych w procedurach nominacyjnych, w której przewidziano m.in., że uzyskanie nominacji w warunkach opisanych w w/w uchwale składu połączonych Izb Sądu Najwyższego ma skutkować przyznaniem kandydatowi minus 4 punktów. Wskazani sędziowie Sądu Najwyższego, jeżeli już angażowaliby się w tego rodzaju aktywność, zamiast przeciwdziałać tego rodzaju skandalicznym pomysłom, prowadzącym do instytucjonalnego różnicowania, a w istocie dyskryminowania sędziów i kandydatów na stanowiska sędziowskie, z zaciętą gorliwością je popierają. Trudno o bardziej wymowny przykład tego, że kwestionowanie statusu niektórych sędziów przestaje być w związku z tym elementem sporu prawnego dotyczącego skutków określonych procedur nominacyjnych. Znamienne jest przy tym jednak to, że sędziowie, których nominacje są w ten sposób kwestionowane, nie odpowiadają analogicznym podważaniem statusu swoich oponentów ani nie postulują ich zbiorowego dyskwalifikowania ze względu na dostrzegane przez siebie wadliwości wcześniejszych procedur nominacyjnych, choć prima facie – przy przyjęciu logiki prezentowanej przez drugą stronę – formułowanie analogicznych zastrzeżeń wobec nominacji uzyskanych w odmiennych, a niejednokrotnie budzących wątpliwości uwarunkowaniach ustrojowych należałoby uznać za co najmniej równie uprawnione. To także istotna okoliczność dla oceny prawidłowości sformułowania pełnego składu Sądu Najwyższego dla rozstrzygnięcia zagadnień prawnych przedstawionych przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

37 Do przykładów takiej „dyskusyjnej”, „publicznie inspirującej” działalności sędziów podlegających wyłączeniu ex lege należy m.in. „Stanowisko Sędziów Sądu Najwyższego w związku z sytuacją w wymiarze sprawiedliwości” z 25 stycznia 2024 r. w którym wypowiadają się oni m.in. o materii objętej kontekstowo wnioskiem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w niniejszej sprawie, zajmując w tym zakresie kategoryczne stanowisko, wzywając jednocześnie do ustąpienia ze stanowiska osób pełniących funkcje kierownicze w Sądzie Najwyższym. Podobnie można ocenić „Oświadczenie sędziów Sądu Najwyższego” z 24 czerwca 2025 r., czy „Oświadczenie sędziów Sądu Najwyższego” z 24 lutego 2026 r., gdzie również publicznie zaprezentowano w sposób kategoryczny poglądy w materii objętej wnioskiem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w niniejszej sprawie. Takich oświadczeń, znanych zresztą publicznie, w latach 2020-2026 było znacznie więcej. Już te zdarzenia są wystarczające do wykazania, że wskazani sędziowie w swoich ocenach merytorycznych odwołują się do argumentacji w istocie podważającej fundamenty konstytucyjne ustroju Rzeczypospolitej (zasada państwa demokratycznego, zasada nadrzędności Konstytucji, zasada domniemania konstytucyjności i legalności aktów władzy publicznej, zasada legalizmu, zasada zwierzchnictwa Narodu), co ma m.in. istotne znaczenie także dla odpowiedzi na pytania przedstawione przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Kwestia ewentualnej odpowiedzialności za podważanie powołania lub jego skuteczności w trybie innym niż przewidziany w art. 180 ust. 2 Konstytucji RP może bowiem dotyczyć tych sędziów bezpośrednio, zwłaszcza że te i inne stanowiska zajmowane przez nich publicznie stały się w ostatnich miesiącach swego rodzaju notorium. Jako tego przykład można wskazać wspomnianą już działalność niektórych sędziów Sądu Najwyższego z okresu po zainicjowaniu niniejszego postępowania (jak choćby przywoływane wyżej wypowiedzi SSN Włodzimierza Wróbla, SSN Piotra Prusinowskiego, czy SSN Bohdana Bieńka). W każdej z tych wypowiedzi dokonywano oceny powołań sędziowskich, formułując także poglądy co do ewentualnego przyszłego rozstrzygnięcia zagadnień prawnych przedstawionych przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w niniejszym postępowaniu. Można tutaj zadać retoryczne w gruncie rzeczy pytanie, czy z punktu widzenia interesu wymiaru sprawiedliwości udział takich sędziów w rozpoznawaniu zagadnień prawnych w niniejszej sprawie byłby pożądany.

38 Takie działanie wskazanych sędziów Sądu Najwyższego należy dostrzec także dlatego, iż pozostają oni całkowicie obojętni na wadliwości dotyczące postępowań nominacyjnych, w których sami uczestniczyli, nie zauważając w nich jakichkolwiek problemów ustrojowych, którym w odniesieniu do nominacji innych sędziów przypisują znaczenie zasadnicze, niekiedy wręcz dyskwalifikujące. Prowadzi to do sytuacji, w której określone okoliczności traktowane są przez nich jako doniosłe wady procedury nominacyjnej wówczas, gdy dotyczą nominacji innych sędziów, natomiast tracą takie znaczenie, gdy odnoszą się do procedur, z których sami zainteresowani wywodzą własny status sędziowski. Takie działanie może sugerować chęć obrony własnych nominacji poprzez zabieg odwrócenia uwagi od rzeczywistych problemów ustrojowych i ich możliwych konsekwencji.

39 W tym kontekście, dla oceny przesłanek stwierdzenia wyłączenia na podstawie art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k. każdego z sędziów w tej grupie, wydaje się to także istotna okoliczność. Znaczenie tej okoliczności w wypadkach sędziów podlegających wyłączeniu ex lege uwidacznia już samo zestawienie okresu powołania tych sędziów do Sądu Najwyższego z wyrokami Trybunału Konstytucyjnego, które odnosiły się do procedur ich powołania. Należy zauważyć, iż sędziowie: Tomasz Artymiuk, Dariusz Dończyk, Małgorzata Gierszon, Jerzy Grubba, Kazimierz Klugiewicz, Michał Laskowski, Jarosław Matras, Grzegorz Misiurek, Marek Pietruszyński, Waldemar Płóciennik, Zbigniew Puszkarski, Marta Romańska, Barbara Skoczkowska, Andrzej Tomczyk, Eugeniusz Wildowicz, Włodzimierz Wróbel i Dariusz Zawistowski zostali przedstawieni Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej do powołania do Sądu Najwyższego na podstawie uchwał KRS podjętych w procedurze na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa, która następnie została uznana za niezgodą z przepisami Konstytucji RP, co Trybunał Konstytucyjny stwierdził m.in. w wyrokach z 29 listopada 2007 r., SK 43/06, z 16 kwietnia 2008 r. , K 40/07, z 27 maja 2008 r., SK 57/06 i z 19 listopada 2009 r., K 62/07. Ponadto, w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 20 czerwca 2017 r., K 5/17, sędziowie Sądu Najwyższego: Bohdan Bieniek, Jacek Błaszczyk, Jolanta Frańczak, Paweł Grzegorczyk, Monika Koba, Dawid Miąsik, Władysław Pawlak, Agnieszka Piotrowska, Piotr Prusinowski, Andrzej Stępka, Roman Trzaskowski, Małgorzata Wąsek-Wiaderek, Karol Weitz i Paweł Wiliński zostali powołani do pełnienia urzędu sędziego na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego na podstawie uchwał podjętych przez KRS ukształtowaną w oparciu o przepisy ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa, które to unormowania także okazały się być niezgodne z przepisami Konstytucji RP. Podobna wada dotyczy zresztą też nominacji SSN Dariusza Świeckiego, co do którego zastosowano mechanizm wyłączenia z art. 41 § 1 k.p.k.

40 W takim ujęciu udział tych sędziów w podejmowaniu projektowanej uchwały mógłby oznaczać także osobiste zainteresowanie w określonym kierunku rozstrzygnięcia, choćby miało to jedynie charakter wyłącznie hipotetyczny, bo nie związany bezpośrednio z przedmiotem postępowania. Ocena przesłanki z art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k. wymaga bowiem uwzględnienia nie tylko formalnego przedmiotu przedstawionych pytań prawnych, lecz także rzeczywistego zakresu oddziaływania odpowiedzi na te pytania.

41 W takim stanie rzeczy Sąd Najwyższy stwierdził, iż w stosunku do sędziów Sądu Najwyższego: Tomasza Artymiuka, Jacka Błaszczyka, Małgorzaty Gierszon, Jerzego Grubby, Kazimierza Klugiewicza, Michała Laskowskiego, Jarosława Matrasa, Marka Pietruszyńskiego, Waldemara Płóciennika, Zbigniewa Puszkarskiego, Barbary Skoczkowskiej, Andrzeja Stępki, Andrzeja Tomczyka, Małgorzaty Wąsek-Wiaderek, Eugeniusza Wildowicza, Pawła Wilińskiego, Włodzimierza Wróbla, Dariusza Dończyka, Pawła Grzegorczyka, Moniki Koby, Grzegorza Misiurka, Władysława Pawlaka, Agnieszki Piotrowskiej, Marty Romańskiej, Romana Trzaskowskiego, Karola Weitza, Dariusza Zawistowskiego, Bohdana Bieńka, Jolanty Frańczak, Dawida Miąsika i Piotra Prusinowskiego zachodzą przypadki iudex inhabilis w rozumieniu art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k. Całokształt ujawnionych okoliczności, ocenianych łącznie i we wzajemnym powiązaniu, przesądza w ocenie Sądu Najwyższego istnienie bezpośredniego związku między przedmiotem zagadnień prawnych podlegających rozstrzygnięciu a sytuacją prawną tych sędziów, uzasadniającego stwierdzenie ich wyłączenia od udziału w podejmowaniu uchwały z mocy samego prawa. Należy dodać, iż stwierdzenie wyłączenia ex lege dotyczy też SSN Małgorzaty Gierszon, gdyż na dzień wydania niniejszego postanowienia sędzia ta wchodziła w skład Sądu Najwyższego w niniejszej sprawie (jej przejście w stan spoczynku było planowane na dzień 15 października 2026 r.).

3. Z kolei, w odniesieniu do drugiej z wymienionych grup sędziów, których wyłączenia dokonano na podstawie art. 41 § 1 k.p.k., podkreślenia wymaga, że okoliczności uzasadniające zastosowanie art. 41 § 1 k.p.k. odnoszące się do każdego z tych sędziów zostały ustalone i ocenione indywidualnie, z uwzględnieniem wypowiedzi, oświadczeń oraz podejmowanych przez tych sędziów działań pozaorzeczniczych. W przypadku każdego z wymienionych sędziów zachodzą przy tym szczególne, dotyczące każdego z nich osobiście okoliczności, które – oceniane w kontekście przedmiotu niniejszego postępowania – mogą wywoływać u obiektywnego, rozsądnego i nieuprzedzonego obserwatora uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności takiego sędziego.

43 W przypadku sędziów Sądu Najwyższego Jacka Widło, Leszka Boska i Grzegorza Żmija nie sposób pominąć, że sędziowie ci wielokrotnie publicznie, w składanych w różnych miejscach oświadczeniach, zajmowali stanowisko odnoszące się do prawnych konsekwencji procedury, w której sami zostali powołani do Sądu Najwyższego, w tym do wpływu tej procedury na możliwość wykonywania przez nich funkcji orzeczniczych.

44 Sędzia Jacek Widło wielokrotnie składał żądania wyłączenia go od rozpoznawania konkretnych spraw, wskazując, że dotyczy go problem wynikający z powołania do Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po zmianach ustawowych z 2017 r. Stanowisko to nie miało charakteru incydentalnego – a w powszechnie znanej publicznej wypowiedzi (vide Rzeczpospolita z 6 grudnia 2022 r.) sędzia Jacek Widło wskazywał m.in. na składanie licznych wniosków o własne wyłączenie, odnosząc ich podstawę również do własnej sytuacji nominacyjnej - co niewątpliwie dezorganizowało pracę Izby Cywilnej, w której sędzia ten zasiada i uniemożliwiało podejmowanie czynności orzeczniczych, w tym w składach kolegialnych.

45 Sędzia Leszek Bosek podejmował działania oraz składał oświadczenia, których podstawą były wątpliwości dotyczące możliwości dalszego wykonywania funkcji orzeczniczych w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, w tym takie, które powodowały dezorganizację pracy tej izby i możliwość podejmowania czynności orzeczniczych przez innych sędziów, deklarując m.in. potrzebę wstrzymywania się od orzekania (vide Dziennik Gazeta Prawna z 29 stycznia 2020 r.). Publicznie odnotowane zostało właśnie jego powstrzymywanie się od orzekania, w tym odmowa orzekania w składach kolegialnych.

46 Sędzia Grzegorz Żmij także wielokrotnie podejmował działania oraz składał oświadczenia, których podstawą były wątpliwości dotyczące możliwości dalszego wykonywania przez niego funkcji orzeczniczych w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Także w wypadku tego sędziego publicznie odnotowane zostało jego powstrzymywanie się od orzekania, w tym odmowa orzekania w składach kolegialnych.

47 Jeżeli sędzia sam, ze względu na okoliczności dotyczące własnego powołania, kwestionuje możliwość wykonywania przez siebie czynności orzeczniczych, okoliczność ta nie może pozostawać obojętna przy ocenie jego udziału w sprawie, której przedmiot pozostaje w bezpośrednim związku z tymi właśnie okolicznościami. Z perspektywy funkcjonalnej powstaje zasadnicza sprzeczność pomiędzy dalszym wykonywaniem podstawowej funkcji urzędu sędziowskiego a stanowiskiem samego zainteresowanego, zgodnie z którym okoliczności dotyczące jego powołania podają w wątpliwość możliwość sprawowania przez niego wymiaru sprawiedliwości. Sprzeczność ta nabiera szczególnego znaczenia w postępowaniu, w którym sędzia miałby współdecydować o prawnym znaczeniu tych samych lub rodzajowo tożsamych okoliczności, które uprzednio wskazywał jako podstawę powstrzymywania się od orzekania lub własnego wyłączenia.

48 Okoliczności te mają zasadnicze znaczenie z punktu widzenia standardu określonego w art. 41 § 1 k.p.k. Przepis ten nie wymaga bowiem wykazania rzeczywistej stronniczości sędziego ani ustalenia, że sędzia w istocie nie jest zdolny do bezstronnego rozstrzygnięcia sprawy. Dla jego zastosowania wystarczające jest istnienie okoliczności tego rodzaju, że mogłaby ona wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego w konkretnej sprawie. Wątpliwość ta musi mieć charakter obiektywny, realny i poddający się zewnętrznej weryfikacji, a więc taki, jaki w danych okolicznościach mógłby powziąć rozsądny, nieuprzedzony i należycie poinformowany obserwator.

49 Standard wynikający z art. 41 § 1 k.p.k. chroni zatem nie tylko bezstronność w jej wymiarze subiektywnym, rozumianą jako rzeczywisty brak uprzedzenia po stronie sędziego, lecz również jej wymiar obiektywny, obejmujący konieczność zapewnienia takich warunków rozpoznania sprawy, które nie stwarzają zewnętrznie uzasadnionych podstaw do podawania bezstronności składu w wątpliwość. Z tego względu dla zastosowania tego przepisu znaczenie mogą mieć również wcześniejsze wypowiedzi sędziego, zajmowane przez niego stanowisko prawne oraz podejmowane czynności procesowe, jeżeli pozostają one w dostatecznie ścisłym związku z materią, która ma następnie stać się przedmiotem jego orzekania. W niniejszej sprawie, co do wskazanych trzech sędziów, niewątpliwie taki związek zachodzi. Jeżeli bowiem przedmiot przedstawionego zagadnienia prawnego obejmuje kwestie skutków prawnych aktów stanowienia lub stosowania prawa, które poza trybem przewidzianym w art. 180 ust. 2 Konstytucji RP podważają skuteczność powołania na urząd sędziego, a zatem także zakresu przysługującego umocowania do wykonywania czynności orzeczniczych albo konsekwencji z tego wynikających, w tym związanych z kwestionowaniem powołań sędziowskich, to zachodzi sytuacja, gdy sędziowie, którzy wcześniej – w odniesieniu do własnej sytuacji prawnej – zajmowali w tej materii określone stanowisko, w tym powstrzymywali się od orzekania kwestionując porządek konstytucyjny, mieliby obecnie uczestniczyć w rozstrzyganiu problemu pozostającego w bezpośrednim związku z ich własną sytuacją ustrojową i procesową. Taka sytuacja jest oczywiście niedopuszczalna. Nie chodzi przy tym o przesądzenie, że którykolwiek z wymienionych sędziów jest faktycznie stronniczy, ani o zakwestionowanie jego statusu sędziowskiego. Istota problemu leży w czym innym: sędzia nie powinien uczestniczyć w rozpoznawaniu sprawy, jeżeli jej przedmiot wymaga od niego zajęcia stanowiska w kwestii, która w sposób bezpośredni dotyczy także jego samego, zwłaszcza gdy wcześniej sam wskazywał na doniosłość tej okoliczności dla możliwości wykonywania przez siebie funkcji orzeczniczych. W takim układzie procesowym powstaje bowiem obiektywnie uchwytna kolizja pomiędzy osobistą sytuacją prawną sędziego a przedmiotem rozstrzygnięcia, która może być postrzegana z zewnątrz jako podważająca wymagany dystans wobec rozpoznawanego zagadnienia.

50 Z kolei SSN Dariusz Świecki uczestniczył m.in. w przyjęciu „Stanowiska Sędziów Sądu Najwyższego w związku z sytuacją w wymiarze sprawiedliwości” z dnia 25 stycznia 2024 r., a także „Oświadczenia sędziów Sądu Najwyższego” z dnia 24 czerwca 2025 r. oraz „Oświadczenia sędziów Sądu Najwyższego” z dnia 24 lutego 2026 r., w których zajęto kategoryczne stanowisko w kwestiach pozostających w bezpośrednim związku z materią zagadnień prawnych przedstawionych przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, kwestionując określone elementy istniejącego porządku konstytucyjnego oraz wzywając do ustąpienia osób pełniących funkcje kierownicze w Sądzie Najwyższym, podając przy tym w wątpliwość powołania sędziowskie, prezentując jednocześnie kategoryczne stanowisko wobec uchwały z 23 stycznia 2020 r. Zdaniem Sądu Najwyższego tak jednoznaczne, konsekwentne i publicznie manifestowane zaangażowanie sędziego w spór dotyczący zagadnień pozostających w bezpośrednim związku z przedmiotem obecnego postępowania może wywoływać obiektywnie uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności. Nie chodzi przy tym o samo prezentowanie określonych poglądów prawnych, lecz o sposób, intensywność i charakter publicznego zaangażowania w spór, którego zasadnicze kwestie mają następnie podlegać rozstrzygnięciu z jego udziałem. Okoliczności te mogą bowiem stwarzać uzasadnione wrażenie, że sędzia jeszcze przed przystąpieniem do rozpoznania sprawy ukształtował i publicznie zamanifestował stanowisko co do kwestii mających istotne znaczenie dla jej rozstrzygnięcia, a tym samym że wynik postępowania mógłby służyć potwierdzeniu wcześniej wyrażonych przez niego ocen. Bezstronność sądu wymaga bowiem nie tylko rzeczywistego braku uprzedzeń, lecz również zachowania zewnętrznych gwarancji niezależnej i wolnej od z góry przyjętych założeń oceny prawnej, tak aby nie powstawały racjonalne podstawy do kwestionowania zaufania do obiektywizmu podejmowanego rozstrzygnięcia.

51 W świetle powyższego, zdaniem Sądu Najwyższego, tego rodzaju okoliczności w wypadku sędziów wskazanych w punkcie 2. sentencji postanowienia są wystarczające do powstania uzasadnionej wątpliwości w rozumieniu art. 41 § 1 k.p.k., niezależnie od tego, czy wątpliwość ta odpowiadałaby rzeczywistemu, subiektywnemu nastawieniu któregokolwiek z sędziów. Z punktu widzenia gwarancyjnej funkcji instytucji wyłączenia sędziego rozstrzygające znaczenie ma bowiem nie tylko rzeczywista bezstronność, lecz również zachowanie zaufania do bezstronności sądu w odbiorze zewnętrznym. Dlatego Sąd Najwyższy postanowił o wyłączeniu wskazanych sędziów.

4. Należy zauważyć, iż wyłączenie sędziego z mocy prawa na podstawie art. 40 § 1 k.p.k. wpływa na ustalenie kworum wymaganego do podjęcia uchwały przez pełny skład Sądu Najwyższego. Jak wiadomo, § 111 ust. 2 Regulaminu Sądu Najwyższego uzależnia możliwość podjęcia takiej uchwały od obecności określonej części sędziów każdej z izb, zapewniając w ten sposób odpowiednią reprezentację poszczególnych izb w pełnym składzie Sądu Najwyższego. Kworum nie stanowi zatem wyłącznie arytmetycznego odniesienia do formalnej liczby sędziów przypisanych do poszczególnych izb, lecz określa minimalny poziom ich reprezentacji konieczny do skutecznego podjęcia uchwały. Z tego względu przy jego ustalaniu mogą być uwzględniani wyłącznie sędziowie prawnie zdolni do udziału w tej czynności. Sędzia objęty przesłanką iudex inhabilis nie jest zdolny do orzekania w danej sprawie, a zatem nie może uczestniczyć w podejmowaniu uchwały ani współtworzyć pełnego składu Sądu Najwyższego zdolnego do jej podjęcia. Kworum określone w § 111 ust. 2 Regulaminu Sądu Najwyższego należy więc odnosić do sędziów poszczególnych izb prawnie zdolnych do orzekania w sprawie rozpoznawanej przez pełny skład Sądu Najwyższego.

53 Za takim rozumieniem § 111 ust. 2 Regulaminu Sądu Najwyższego przemawia w pierwszej kolejności zasada sprawności działania instytucji publicznych. Przepisy określające warunki wykonywania kompetencji przez pełny skład Sądu Najwyższego powinny być interpretowane w sposób zapewniający rzeczywistą możliwość ich wykonywania. Nie można zatem uznać, że sędzia bezwzględnie wyłączony od orzekania, a więc niemogący legalnie uczestniczyć w podjęciu uchwały, jednocześnie zwiększa liczbę sędziów wymaganych do osiągnięcia kworum. Prowadziłoby to do sprzeczności, w której ustawowe wyłączenie usuwałoby sędziego ze składu zdolnego do orzekania, a zarazem utrudniało temu składowi podjęcie uchwały. Wraz ze wzrostem liczby sędziów wyłączonych z mocy prawa malałaby wówczas możliwość osiągnięcia kworum przez sędziów uprawnionych do orzekania, co w skrajnym przypadku mogłoby uniemożliwić pełnemu składowi Sądu Najwyższego wykonanie jego kompetencji. Taki rezultat pozostawałby w sprzeczności zarówno z zasadą sprawności działania organu, jak i z funkcją regulacji dotyczącej kworum.

54 Wniosek ten znajduje potwierdzenie także w konstrukcji samego § 111 ust. 2 Regulaminu Sądu Najwyższego. Przepis nie ustanawia jednej minimalnej liczby sędziów wystarczającej do podjęcia uchwały przez pełny skład, lecz odnosi wymaganą obecność odrębnie do każdej z izb. Jego funkcją jest zatem zapewnienie, aby w podejmowaniu uchwały uczestniczyła odpowiednio liczna reprezentacja każdej z nich. Funkcję tę mogą realizować wyłącznie sędziowie prawnie zdolni do udziału w konkretnej sprawie. Sędzia wyłączony z mocy prawa nie może uczestniczyć w rozpoznaniu sprawy, naradzie ani głosowaniu, wobec czego nie może również realizować funkcji reprezentacyjnej, której zabezpieczeniu służy kworum. Uwzględnienie go przy ustalaniu kworum nie zwiększałoby reprezentatywności izby, lecz jedynie podwyższało próg wymaganej obecności o osobę, która z mocy ustawy nie może przyczynić się do jego osiągnięcia. Potrzebę funkcjonalnego rozumienia kworum dodatkowo potwierdza sposób ukształtowania Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Sędziowie tej Izby są wyznaczani spośród sędziów Sądu Najwyższego orzekających w pozostałych izbach i równolegle pozostają sędziami tych izb. Oznacza to, że struktura osobowa izb uwzględnianych przy ustalaniu kworum pełnego składu Sądu Najwyższego nie składa się z całkowicie rozłącznych zbiorów osób. Ten sam sędzia pozostaje związany zarówno z Izbą Odpowiedzialności Zawodowej, jak i z izbą, w której równolegle orzeka. Przy czysto formalnym podejściu wpływa więc na podstawę ustalenia wymaganej reprezentacji dwóch izb, mimo że przy podejmowaniu uchwały pełnego składu pozostaje jednym sędzią i dysponuje jednym głosem.

55 Konstrukcja Izby Odpowiedzialności Zawodowej pokazuje tym samym, że formalna suma sędziów przypisanych do poszczególnych izb nie jest tożsama z liczbą różnych osób tworzących pełny skład Sądu Najwyższego i zdolnych do udziału w głosowaniu. Wyklucza to czysto arytmetyczne rozumienie § 111 ust. 2 Regulaminu Sądu Najwyższego. Skoro sam model organizacyjny Sądu Najwyższego dopuszcza nakładanie się składów osobowych izb, to przy wykładni tego przepisu decydujące znaczenie należy przypisać jego funkcji, czyli zapewnieniu rzeczywistej reprezentacji poszczególnych izb przez sędziów mogących uczestniczyć w podjęciu uchwały. Tym bardziej formalna przynależność do izby nie może przesądzać o uwzględnieniu przy ustalaniu kworum sędziego, który z mocy ustawy jest pozbawiony możliwości udziału w konkretnej sprawie.

56 Wniosek ten wynika również z charakteru wyłączenia określonego w art. 40 § 1 k.p.k. W przypadku iudex inhabilis przeszkoda w orzekaniu powstaje z mocy prawa. Sędzia objęty ustawową przesłanką nie może uczestniczyć w sprawie, a zakaz ten nie zależy od uznaniowej oceny celowości jego wyłączenia. Skoro zatem ustawa wyłącza możliwość udziału sędziego w podjęciu konkretnej uchwały, konsekwencja ta musi zostać uwzględniona także przy określaniu składu, względem którego ustala się kworum wymagane do jej podjęcia. Nie można jednocześnie uznawać sędziego za bezwzględnie niezdolnego do udziału w uchwale i traktować go jako osobę zwiększającą liczbę sędziów koniecznych do jej podjęcia. Sędzia ten bowiem nie może wziąć udziału w jakiejkolwiek fazie postępowania, z którego jest wyłączony z mocy samej ustawy.

57 Zdolność do orzekania jest zatem logicznie i prawnie pierwotna wobec ustalenia kworum. Najpierw należy określić krąg sędziów poszczególnych izb, którzy zgodnie z prawem mogą uczestniczyć w rozpoznaniu sprawy i podjęciu uchwały przez pełny skład Sądu Najwyższego, a następnie względem tego kręgu ustalić wymagany w § 111 ust. 2 Regulaminu Sądu Najwyższego poziom reprezentacji każdej z izb. Odwrócenie tej kolejności oznaczałoby ustalanie kworum z uwzględnieniem osób, które nie mogą wejść do składu dokonującego czynności, dla której kworum jest wymagane.

58 Nie stoi temu na przeszkodzie formalna przynależność sędziego do określonej izby. Status ustrojowy sędziego i jego organizacyjne przypisanie do izby należy odróżnić od zdolności do orzekania w konkretnej sprawie. Wyłączenie na podstawie art. 40 § 1 k.p.k. nie pozbawia sędziego jego statusu ani członkostwa w izbie, lecz powoduje, że w konkretnej sprawie nie należy on do kręgu osób prawnie zdolnych do współtworzenia pełnego składu podejmującego uchwałę. Dla ustalenia kworum znaczenie ma właśnie zdolność do udziału w tej czynności, ponieważ § 111 ust. 2 Regulaminu Sądu Najwyższego określa warunek skutecznego podjęcia konkretnej uchwały, a nie abstrakcyjną liczebność struktur organizacyjnych Sądu Najwyższego. Przyjęcie odmiennej wykładni prowadziłoby do tego, że sędzia wyłączony z mocy prawa nie mógłby uczestniczyć w posiedzeniu pełnego składu, lecz jednocześnie zwiększałby liczbę sędziów, których obecność jest konieczna do podjęcia uchwały. Ustawowy zakaz jego udziału stawałby się wówczas przeszkodą w wykonywaniu kompetencji przez sędziów, którzy pozostają zdolni do orzekania. Taki skutek pozostawałby w sprzeczności zarówno z celem instytucji wyłączenia sędziego, służącej zagwarantowaniu prawidłowości i bezstronności postępowania, jak i z funkcją kworum, które ma zapewniać reprezentatywność pełnego składu, a nie prowadzić do jego paraliżu.

59 W konsekwencji kworum określone w § 111 ust. 2 Regulaminu Sądu Najwyższego dla podjęcia uchwały przez pełny skład Sądu Najwyższego należy odnosić do sędziów poszczególnych izb prawnie zdolnych do udziału w rozpoznaniu danej sprawy. Sędzia wyłączony z mocy prawa na podstawie art. 40 § 1 k.p.k. nie współtworzy pełnego składu zdolnego do orzekania, a zatem nie może być uwzględniany w podstawie obliczenia kworum.

5. Odmienne zasady mają zaś zastosowanie do sędziów wyłączonych na podstawie art. 41 k.p.k. (iudex suspectus). W przeciwieństwie do wyłączenia z mocy prawa, o którym mowa w art. 40 k.p.k. (iudex inhabilis), wyłączenie na podstawie art. 41 k.p.k. następuje w związku z uzasadnioną wątpliwością co do bezstronności sędziego, a jego zastosowanie wymaga rozstrzygnięcia w odpowiednim trybie procesowym i jest możliwe w zasadzie na każdym etapie postępowania. Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia o wyłączeniu sędzia pozostaje co do zasady uprawniony do wykonywania funkcji orzeczniczej, a samo istnienie okoliczności mogących podważać jego bezstronność nie prowadzi automatycznie do utraty zdolności do orzekania.

61 W konsekwencji wyłączenie na podstawie art. 41 k.p.k. nie powinno co do zasady wpływać na podstawę obliczenia kworum określonego w § 111 ust. 2 Regulaminu Sądu Najwyższego w taki sam sposób jak obligatoryjne wyłączenie z art. 40 k.p.k. Art. 41 k.p.k. nie ustanawia ustawowego zakazu udziału sędziego w czynnościach orzeczniczych, służy zaś jego wyeliminowaniu w razie wystąpienia konkretnych, ocenianych procesowo okoliczności uzasadniających wątpliwość co do jego bezstronności.

6. Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy, dostrzegając szczególnie naganną postawę tych sędziów, którzy - powołując się na własną ocenę prawidłowości funkcjonowania organów konstytucyjnych podważają skuteczność aktów powołania innych sędziów - prowadzą w konsekwencji do destabilizacji wymiaru sprawiedliwości i osłabienia zaufania obywateli do państwa oraz stanowionego przez nie prawa, orzekł jak w sentencji postanowienia. Potrzeba bowiem zauważyć, iż najbardziej dotkliwe skutki działań sędziów kwestionujących polski porządek konstytucyjny ponoszą obywatele, dla których spory ustrojowe stają się źródłem niepewności co do skuteczności orzeczeń sądowych, przewlekłości postępowań, podważania prawomocnych rozstrzygnięć czy zagrożenia dla bezpieczeństwa prawnego. Nie można akceptować sytuacji, w której obywatel, oczekujący od sądu ochrony swoich praw, staje się zakładnikiem sporów prowadzonych przez przedstawicieli władzy sądowniczej. Sędziowski obowiązek stania na straży prawa nie może być utożsamiany z przyzwoleniem na działania, które godzą w stabilność porządku prawnego i podważają społeczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. W tym właśnie kontekście Sądowi Najwyższemu trudno było uznać za zasadne, aby osoby, których własne zachowania mogą wymagać oceny z punktu widzenia odpowiedzialności prawnej, mogły jednocześnie w sposób bezstronny i wiarygodny rozstrzygać o istnieniu, zakresie czy zasadności podstaw takiej odpowiedzialności, co samo w sobie rodziłoby poważne wątpliwości z punktu widzenia elementarnego poczucia sprawiedliwości. Sąd Najwyższy wyraża jednocześnie nadzieję, że przyszła uchwała pełnego jego składu zakończy spór będący źródłem wskazanych niepewności.

63 Anna Dziergawka Mariusz Załucki Marek Dobrowolski (zdanie odrębne)

64 Uzasadnienie zdania odrębnego SSN Marka Dobrowolskiego do postanowienia Sądu Najwyższego z 13 października 2026 r., w sprawie I KZP 26/26

1. Nie zgadzam się z rozstrzygnięciem podjętym przez Sąd Najwyższy w niniejszej sprawie i zgłaszam zdanie odrębne do postanowienia Sądu Najwyższego z 13 października 2026 r., zarówno w zakresie rozstrzygnięcia o wyłączeniu sędziów SN od rozpoznania sprawy zainicjowanej pytaniami prawnymi Pierwszego Prezesa SN, jak i zaprezentowanych w uzasadnieniu motywów tego rozstrzygnięcia. Uważam bowiem, po pierwsze, że wniosek o wyłączenie sędziego ze składu orzekającego pochodzący od innego członka składu jest niedopuszczalny, po drugie zaś, że niedopuszczalne jest także samo wyłączenie sędziego – czy to jako iudex inhabilis, czy to iudex suspectus - od orzekania w sprawie zainicjowanej wnioskiem Pierwszego Prezesa SN o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego o charakterze abstrakcyjnym.

2. Praktyka orzecznicza dopuszczająca wyłączenie sędziego na wniosek innego sędziego ukształtowała się wskutek instrumentalnego w istocie wykorzystania instytucji wyłączenia sędziego celem wyeliminowania od orzekania skonkretyzowanej grupy sędziów wyłącznie z powodu procedury w jakiej zostali oni powołani na urząd sędziego (postanowienie SN z 21 maja 2026 r., III KO 94/25; postanowienie SN z 22 kwietnia 2026 r., III KO 182/24). Nieznana wcześniej interpretacja podstawy wyłączenia sędziów z mocy prawa (art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k.) polegająca na ich wyłączeniu na wniosek innego sędziego po raz pierwszy pojawiła się w sprawie wyłączenia sędziów od postępowania uchwałodawczego zakończonego przyjęciem uchwały połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 23 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20). Przed jej przyjęciem doszło jednak do „administracyjnego” wyłączenia sędziów dwóch izb SN (tj. z Izby Dyscyplinarnej i z Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych), a następnie „nowatorskiego” zastosowania instytucji wniosku pochodzącego od członka składu orzekającego o wyłączenie innego sędziego - z mocy prawa. W rezultacie, nastąpiło wyłączenie ze składu połączonych trzech izb SN siedmiu sędziów SN orzekających w Izbie Cywilnej (postanowienie SN z 17 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20).

67 W konsekwencji tych działań od udziału w rozstrzyganiu rozbieżności wskazanych przez ówczesnego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego odsunięci zostali sędziowie, którzy wyrażali – również orzeczniczo – inny pogląd prawny niż sędziowie dopuszczeni do podjęcia ww. uchwały. Powstała więc paradoksalna sytuacja, w której Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb (Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych) rozstrzygał o rozbieżności w wykładni prawa występującej w jego orzecznictwie, ale do podjęcia uchwały w tej sprawie zostali dopuszczeni wyłącznie sędziowie prezentujący jeden, ściśle określony sposób wykładni przepisów prawa, a sędziowie opowiadający się za odmiennym sposobem wykładni zostali wykluczeni za pomocą niedopuszczalnego wykorzystania instytucji wniosku o wyłączenie. Inaczej mówiąc, wykładnia prawa przyjmowana przez sędziów wykluczonych była na tyle istotna, że skłoniła ówczesnego Pierwszego Prezesa SN do sformułowania zagadnienia prawnego, ale jednocześnie sędziowie ci nie mogli wziąć udziału w rozstrzyganiu zaistniałej rozbieżności, bo zostali z niego „wyłączeni z mocy prawa” (postanowienie SN z 17 stycznia 2020 r., BSA I-4110- 1/20). W istocie więc doszło do pozbawienia ich prawa do przedstawienia własnych poglądów prawnych i możliwości kształtowania rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, a tym samym do zniweczenia celu instytucji określonej w art. 83 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym.

68 Nieprawidłowe zastosowanie instytucji wniosku o wyłączenie sędziego w związku z planowanym przyjęciem przez trzy połączone izby SN uchwały o z góry określonej treści, w rozstrzyganej obecnie sprawie zostało wykorzystane ponownie, tym razem jednak wobec tych sędziów SN, którzy go kilka lat temu wykreowali. W istocie więc sędziowie ci zostali objęci uprzednio stworzonym przez siebie mechanizmem kształtowania składu sądu przy wykorzystaniu „nowatorskiego” stosowania ww. instytucji.

69 Tyle tylko, że takie stwierdzenie nie może przesłonić rozstrzyganego w niniejszym postępowaniu wniosku. Niezależnie bowiem, kto i kiedy nieprawidłowo stosuje poszczególne instytucje prawne, ich ocena musi pozostać jednoznacznie negatywna. Taka zaś jednoznacznie negatywna ocena była wyrażana w orzecznictwie wielokrotnie (np. postanowienia SN: z 9 października 2025 r., I NWW 48/25; z 16 grudnia 2025 r., III CB 62/25; z 17 czerwca 2026 r., I KO 100/25; wyrok SN z 21 listopada 2025 r., II CSKP 185/4).

3. Zgodnie z dyspozycją art. 42 § 1 k.p.k. wyłączenie sędziego następuje na żądanie sędziego, z urzędu albo na wniosek strony. Pojęcie „żądanie sędziego” należy rozumieć jako inicjatywę sędziego, który dostrzega możliwość wystąpienia wątpliwości co do własnej bezstronności w realiach sprawy do rozpoznania, której został wyznaczony (por. uchwała SN (7) z 2 czerwca 2022 r., I KZP 2/22; wyrok SN z 4 czerwca 2013 r., II KK 7/13; wyrok z 21 kwietnia 2011 r., V KK 386/10; uchwała SN (7) z 6 kwietnia 1989 r., WZP 1/89; postanowienie z 10 marca 1979 r., II KZ 25/79). Podkreślenia wymaga przy tym, iż żądanie sędziego nie jest stricte wnioskiem o jego wyłączenie, lecz oświadczeniem wiedzy i niejako sygnalizacją o zmaterializowaniu się podstawy jego wyłączenia z art. 41 § 1 k.p.k., ocena zaistnienia której należy do sądu (zob. D. Świecki [w:] B. Augustyniak, K. Eichstaedt, M. Kurowski, D. Świecki, Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany, 2023, art. 42). Żądanie wyłączenia może zatem złożyć tylko sędzia, którego dotyczy okoliczność stanowiąca podstawę wyłączenia. Sędzia nie jest natomiast uprawniony do formułowania takiego żądania wobec innego sędziego zasiadającego w składzie orzekającym w danej sprawie. Tym samym nie sposób przyjmować, że przepisy kodeksu postępowania karnego wyposażają sędziego w uprawnienie do zainicjowania postępowania w przedmiocie wyłączenia innych, poszczególnych członków składu wyznaczonych do orzekania w sprawie.

4. Ponadto, w orzecznictwie Sądu Najwyższego trafnie uznaje się, że abstrakcyjny charakter sprawy (a taki właśnie posiada zagadnienie prawne rozstrzygane przez pełny skład SN) uniemożliwia zainicjowanie procedury wyłączeniowej. Jeśli bowiem instytucja wyłączenia sędziego od rozpoznania sprawy ma na celu zapewnienie rzetelności procesu sądowego oraz utrzymanie wysokiego autorytetu wymiaru sprawiedliwości poprzez wykluczenie nawet subiektywnego przeświadczenia o tym, że sędzia wydający rozstrzygnięcie mógłby nie być bezstronny wobec stron postępowania, to w sytuacji rozstrzygania zagadnienia prawnego (ze swej istoty mającego charakter abstrakcyjny) kwestia bezstronności sędziego nie jest w ogóle aktualna. Postępowanie takie nie toczy się bowiem w indywidualnej sprawie obywatela i w żaden sposób nie dotyczy jego praw lub wolności, które tym samym nie mogą, nawet potencjalnie, zostać w tym postępowaniu naruszone (zob. postanowienie SN z 21 stycznia 2026 r., I KZP 3/25). Tym samym w sprawach o abstrakcyjnym charakterze nie aktualizuje się potrzeba odnoszenia się do zagadnienia obsady sądu (por. postanowienia SN z: 9 lipca 2026 r., III KB 186/25 oraz 10 sierpnia 2023 r., V KK 162/22). Co więcej, przyjęcie, że taki wniosek jest dopuszczalny, prowadziłoby – wskutek wyłączenia wszystkich lub większości sędziów − do faktycznego sparaliżowania działalności Sądu Najwyższego, w tym mogłoby uniemożliwić podjęcie uchwały przez Sąd Najwyższy (wobec braku możliwości wypełnienia wymogu kworum), ewentualnie dawałoby wnioskodawcy pozaprawną możliwość ukształtowania składu Sądu (uchwały SN z: 4 marca 2025 r., 4 marca 2025 r., III CZP 6/24; z 10 października 2024 r., III CZP 44/23).

5. W piśmie zatytułowanym „wniosek” z 9 października 2026 r. SSN Kamil Zaradkiewicz wniósł na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. w związku z art. 42 § 1 k.p.k. o wyłączenie od orzekania wskazanych z imienia i nazwiska sędziów Sądu Najwyższego w sprawie zainicjowanej przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Wnioskodawca ze względu na rodzaj podnoszonych we wniosku zarzutów wyodrębnił dwie grupy sędziów, jednak w odniesieniu do żadnej z nich nie zasygnalizował konieczności zastosowania instytucji wyłączenia sędziego z mocy prawa (art. 40 § 1 k.p.k.). Skoro zatem sędzia formułujący wniosek o wyłączenie nie wskazał na zaistnienie przesłanek wyłączenia z mocy prawa (iudex inhabilis), a treść wniosku oraz jego uzasadnienie nie daje podstaw do jego kwalifikacji jako sygnalizacji wystąpienia takich przesłanek, to nie ulega dla mnie wątpliwości, że przedłożony wniosek należy traktować zgodnie ze wskazaną w nim podstawą prawną. W związku z tym uznaję, że wniosku tego nie można traktować jako sygnalizacji.

6. Poza wszystkim zaś wskazać należy, że konieczność podejmowania działań zmierzających do wyłączenia sędziów z mocy prawa, jak przyjęto w niniejszej sprawie, ma jednak wyjątkowy charakter i wiąże się z sytuacjami, w których doszło do niedostrzeżenia zmaterializowania się okoliczności uzasadniających wyłączenie sędziego z mocy prawa przy jednoczesnym braku stosownego oświadczenia tego sędziego w tym przedmiocie. Okoliczności uzasadniające sięgnięcie po instytucję wyłączenia sędziego z mocy prawa winny być zatem oczywiste, łatwe do ustalenia, niemalże widoczne „na pierwszy rzut oka”, możliwe do stwierdzenia w oparciu o podstawowe informacje i dokumenty. Tym samym ewentualna sygnalizacja zastosowania przesłanki tej instytucji nie może opierać się na złożonych zabiegach interpretacyjnych czy odwoływać się do szczególnie skomplikowanych stanów faktycznych, a powinna wskazywać na zaistnienie zobiektywizowanych okoliczności, o których mowa w art. 40 § 1 k.p.k. Przyjmując zatem hipotetycznie, że przedmiotowy wniosek o wyłączenie – wbrew wskazanej w nim podstawie prawnej – stanowi sygnalizację konieczności wyłączenia z mocy prawa wymienionych w nim kilkudziesięciu sędziów SN, nie dostrzegam w jego treści okoliczności, które mogłyby wskazywać na wystąpienie którejkolwiek przesłanki uzasadniającej wyłączenie tych osób z mocy prawa, w szczególności z powyższych względów za taką nie mogę uznać przesłanki określonej w art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k.

74 Zgodnie z art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k. sędzia jest z mocy prawa wyłączony od udziału w sprawie, jeżeli sprawa dotyczy tego sędziego bezpośrednio. Przyjęty w postanowieniu z 13 października 2026 r. zakres treściowy pojęcia „sprawa dotyczy bezpośrednio sędziego” stanowi rezultat - wbrew jednoznacznej intencji ustawodawcy – przeprowadzenia niedopuszczalnej wykładni rozszerzającej normy prawnej zawartej w art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k. Tymczasem przesłanka zawarta w powyższym przepisie dotyczy takiej sprawy, której przedmiotem jest rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach sędziego wyznaczonego do składu sądu. Ma to miejsce wówczas, gdy sędzia uczestniczy w procesie – karnym, cywilnym, sądowoadministracyjnym - w charakterze strony (zarówno biernej, jak i czynnej) albo quasi-strony. Tylko w tych bowiem przypadkach ma on ex definitione interes prawny w korzystnym dla siebie rozstrzygnięciu o przedmiocie procesu. Co więcej, zwrot "bezpośrednio" oznacza, że pomiędzy sprawą określonego sędziego, a jego osobą, nie ma ogniw pośrednich (postanowienie SN z 4 sierpnia 2026 r., III KK 96/26). W przypadku rozstrzygania zagadnień prawnych o powyższym „bezpośrednim” zainteresowaniu sprawą czy też wpływie rozstrzygnięcia na sytuację prawną sędziego mowy być nie może z oczywistych względów. Wykładnia prawa dokonywana w uchwałach Sądu Najwyższego stanowi efekt interpretacji przepisów prawa o wiążącym charakterze dla wszystkich składów tego Sądu i w tym sensie „wpływa” na sytuację wszystkich sędziów Sądu Najwyższego w sferze orzeczniczej. Przyjęcie poglądu zaprezentowanego w postanowieniu, do którego złożyłem zdanie odrębne, prowadziłoby do uznania, że wszyscy sędziowie Sądu Najwyższego mogliby zostać z mocy prawa wyłączeni od podejmowania takich uchwał.

75 Absurdalność wyniku takiej wykładni jest oczywista.

76 Marek Dobrowolski

Powołane przepisy