Pelnora PrawoOtwórz aplikację

Uzasadnienie orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 29 lipca 2026 r., II AKa 69/26

Sąd
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Wydział
II Wydział Karny
Sygnatura
II AKa 69/26
Data
Forma
Uzasadnienie
Źródło
SAOS: System Analizy Orzeczeń Sądowych (ICM UW), dokument u źródła
Otwórz w aplikacji

Uzasadnienie

1 Formularz UK 2

2 Sygnatura akt

3 II AKa 69/26

4 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:

5 2.

6 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA

7 0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

8 Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 19 grudnia 2025 roku w sprawie o sygn. akt III K 540/25.

9 0.11.2. Podmiot wnoszący apelację

10 ☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

11 ☐ oskarżyciel posiłkowy

12 ☐ oskarżyciel prywatny

13 ☒ obrońca

14 ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego

15 ☐ inny

16 0.11.3. Granice zaskarżenia

17 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia

18 ☒ na korzyść – w części skazującej

19 ☒ na niekorzyść – w części uniewinniającej

20 ☒ w całości

21 ☐ w części

22 ☐co do winy

23 ☐co do kary

24 ☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

25 0.11.3.2. Podniesione zarzuty

26 Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

27 ☐art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

28 ☐art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

29 ☒art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

30 ☒art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,

31 jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

32 ☐art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

33 ☐art. 439 k.p.k.

34 ☐brak zarzutów

35 0.11.4. Wnioski

36 ☒uchylenie

37 ☒zmiana

38 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

39 0.12.1. Ustalenie faktów

40 0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione

41 Lp.

42 Oskarżony

43 Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

44 Dowód

45 Numer karty

46 1.

47 2.

48 1.

49 D. S. (1);

50 M. X.;

51 1) zarzuty nr I i II. części wstępnej wyroku:

52 1. uprzednia karalność oskarżonych;

53 1. informacje z KRK;

54 2. informacje z Centralnej Bazy Osób Pozbawionych Wolności;

55 (...)-(...);

56 (...)-(...);

57 0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione

58 Lp.

59 Oskarżony

60 Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

61 Dowód

62 Numer karty

63 1.

64 2.

65 D. S. (1);

66 M. X.;

67 1) zarzut nr I części wstępnej wyroku:

68 1. dopuszczenie się przez oskarżonych rozboju w postaci kwalifikowanej, tj. posługując się nożem;

69 1. zeznania M. E. (1);

70 k. 5-7, 52-56. 76-77,

71 545v-547v,

72 (...)-(...);

73 0.12.2. Ocena dowodów

74 0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów

75 Lp. faktu z pkt 2.1.1

76 Dowód

77 Zwięźle o powodach uznania dowodu

78 2.1.1.1.

79 1. informacje z KRK;

80 2. informacje z Centralnej Bazy Osób Pozbawionych Wolności;

81 Dowody o charakterze urzędowym, których treść i pochodzenie nie nasuwały uzasadnionych wątpliwości żadnej ze stron procesowych, a i sąd odwoławczy nie znalazł podstaw by czynić to z urzędu;

82 0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów

83 (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)

84 Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2

85 Dowód

86 Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu

87 . STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

88 Lp.

89 Zarzut

90 3.1.

91 3.2.

92 3.3.

93 3.4.

94 I. Z apelacji obrońcy oskarżonego D. S. (1):

95 1. mająca wpływ na treść wyroku obraza przepisów art. 7 i art. 410 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez brak poczynienia i odzwierciedlenia w uzasadnieniami zaskarżonego wyroku wystarczających ustaleń faktycznych umożliwiających dokonanie kompleksowej oceny kwestii wypełnienia przez zachowanie oskarżonego znamion strony podmiotowej przypisanego mu rozboju i pozbawienia pokrzywdzonego wolności, tj. brak jest w uzasadnieniu jakichkolwiek ustaleń sądu, co do:

96

97 wymaganej przepisem art. 280 k.k. i koniecznej dla zaistnienia rozboju okoliczności działania oskarżonego w celu przywłaszczenia rzeczy pokrzywdzonego, tj. włączenia ich do swego majątku połączonego z trwałym i definitywnym pozbawienie pokrzywdzonego ich własności, gdyż dla stwierdzenia rozboju nie wystarczy – jak przyjęto zarówno w akcie oskarżenia, jak i w zaskarżonym wyroku - ani sam zaboru rzeczy, ani też samo następstwo zachowań polegających na pobiciu i zaborze rzeczy, zwłaszcza że w tak rozumianym celu działania nie mieści się tymczasowe uniemożliwienie dysponowania rzeczą przez jej właściciela, a w realiach tej sprawy pokrzywdzony nie utracił przecież telefonu, ani paszportu, ani słuchawek, ani karty wejściowej do akademika, przyznając zresztą, że oddano mu jego rzeczy (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 4 protokołu rozprawy z 29 listopada 2024 roku – k. 545v-547v);

98

99 wymaganej przepisem art. 189 k.k. okoliczności obejmowania przez oskarżonego swoim zamiarem kwestii uniemożliwienia pokrzywdzonemu przemieszczania się i opuszczenia miejsca zdarzenia, a w realiach tej sprawy nie tylko pokrzywdzony i obaj oskarżeni zgodnie podali, że zdarzenie miało miejsce nie w piwnicy, lecz na otwartej przestrzeni podwórka przy wejściu do klatki schodowej, i pokrzywdzony mógł stamtąd odejść w każdej chwili (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 5 protokołu rozprawy z (...) roku – k. 545v-547v i wyjaśnienia oskarżonego D. S. (1) na s. 3 protokołu rozprawy z (...)roku – k. 426-427), ale przyznał to również Sąd Okręgowy na s.16 in fine uzasadnienia zaskarżonego wyroku;

100 2. przyjęcie za udowodnione następujących faktów bez dostatecznej ku temu podstawy w zabranym materiale dowodowym, i tak:

101

102 że oskarżony działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim – w sytuacji, w której sąd nie poczynił w kwestii świadomości i zamiaru oskarżonego relewantnych ustaleń;

103

104 że oskarżony pozbawił pokrzywdzonego wolności ze szczególnym udręczeniem poprzez zamknięcie go w piwnicy – skoro bowiem przepis art. 189 k.k. chroni wolność fizyczną, lokomocyjną i możliwość przemieszczania się oraz wymaga zastosowania przemocy fizycznej lub podstępu dla zatrzymania pokrzywdzonego w pomieszczeniu zamkniętym, to taka sytuacja nie miała miejsca w tej sprawie, gdyż zarówno pokrzywdzony, jak i obaj oskarżeni zgodnie podali, że zdarzenie miało miejsce nie w piwnicy, lecz na otwartej przestrzeni podwórka przy wejściu do klatki schodowej, a pokrzywdzony mógł stamtąd odejść w każdej chwili (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 5 protokołu rozprawy z (...) roku – k. 545v-547v i wyjaśnienia oskarżonego D. S. (1) na s. 3 protokołu rozprawy z (...) roku – k. 426-427), co przyznał również Okręgowy na s. 16 in fine uzasadnienia zaskarżonego wyroku;

105

106 że stosowanie wobec pokrzywdzonego przemocy poprzedziło zabór jego rzeczy w postaci paszportu, telefonu, słuchawek, kolczyka, łańcuszka i karty wejściowej – w sytuacji, w której sam pokrzywdzony opisał kolejność zdarzeń odmiennie niż ustalił to sąd zeznając, że najpierw zabrano wszystkie jego rzeczy (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 2 protokołu rozprawy z (...) roku – k. 545v-547v), a dopiero potem zaczęto go bić, żeby podał hasło do telefonu (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 3 protokołu rozprawy z(...) roku – k. 545v-547v), zatem wbrew stanowisku sądu przemoc nie miała służyć zaborowi rzeczy pokrzywdzonego, nadto z relacji pokrzywdzonego jasno wynika, że wszystkie opisane przez niego i ustalone następnie przez sąd czynności jak pryśniecie gazem pieprzowym, bicie, kopanie, wykręcanie uszu czy użycie scyzoryka nie były nakierowane na zabór rzeczy, lecz jedynie na uzyskanie przez oskarżonych hasła (kodu PIN) do jego telefony czy też jego odblokowanie (na przełamanie oporu pokrzywdzonego), co wyklucza zaistnienie w okolicznościach tej sprawy rozboju na pokrzywdzonym, tym bardziej rozboju w typie kwalifikowanym, skoro po pierwsze hasło do telefonu nie jest rzeczą i nie ma określonej wartości materialnej, po drugie użycie scyzoryka nie pozostawało w związku z czynnością zaboru mienia, i wreszcie po trzecie, gaz pieprzowy nie jest ani środkiem obezwładniającym, ani też przedmiotem niebezpiecznym w rozumieniu przepisu art. 280 § 2 k.k.;

107

108 że celem działania oskarżonego, żądającego od pokrzywdzonego kodu PIN do telefonu, było uzyskanie dostępu do jego rachunku bankowego - w sytuacji, w której ustalenie to nie znajduje oparcia ani w wyjaśnieniach oskarżonych, ani też w relacji pokrzywdzonego, z treści której wynika jedynie, że oskarżeni pytali go, czy też prosili o hasło do telefonu, nie wskazując jednak, w jakim celu informacja ta miałaby zostać wykorzystana (vide zeznania pokrzywdzonego na s. 3 protokołu rozprawy z (...) roku – k. 545v-547v i na s. 8 protokołu rozprawy z (...) roku), przez co kwestionowane ustalenie sądu trzeba uznać jedynie za nieuprawnioną i niczym niepopartą hipotezę;

109 3. przekroczenie granic swobodnej oceny materiał dowodowego i dokonacie dowolnej, niewzajemnej i wyrywkowej jego analizy w oparciu o niespójne kryteria oceny wiarygodności poszczególnych dowodów, wyrażające się w uznaniu za wiarygodne zeznań pokrzywdzonego co do przebiegu zdarzeń z udziałem oskarżonego oraz odrzuceniu przy budowaniu podstawy faktycznej wyroku wersji lansowanej w wyjaśnieniach oskarżonego, i to pomimo tego, że kolejne depozycje pokrzywdzonego co do spornych i istotnych okoliczności czynu przypisanego oskarżonemu nie tylko nie korelują ze sobą, ale również pozostają w sprzeczności z treścią dokumentów zebranych w aktach sprawy, w tym opinii biegłych (...) w S. (k. 66) odnośnie zakresu obrażeń pokrzywdzonego, skutkujące niespójnością całokształtu jego relacji i koniecznością niezwykle ostrożnego podejścia doń przy ocenie jej wiarygodności, czego efektem jest błędne ustalenie, że oskarżony dopuścił się wobec pokrzywdzonego kradzieży z użyciem przemocy i pozbawienia go wolności, prowadzące do konkluzji, iż swoim zachowaniem wyczerpał on wszystkie znamiona czynu przypisanego w punkcie 1. zaskarżonego wyroku.

110 II. Z apelacji prokuratora:

111

112 błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, polegający na nieprawidłowej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego i błędnym przyjęciu, że oskarżeni nie obejmowali swoją świadomością i wolą ani sposobu oddziaływania na osobę (nakazanie pokrzywdzonemu rozebrania się i zabór odzieży), ani konsekwencji tego działania w postaci rozporządzenia mieniem i tym samym nie zrealizowali znamion czynu zabronionego z art. 282 k.k., podczas gdy w rzeczywistości zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że w niniejszej sprawie doszło do realizacji znamion strony podmiotowej typu czynu zabronionego określonego w art. 282 § 1 k.k.

113 ☐ zasadny

114 ☐ częściowo zasadny

115 ☒ niezasadny

116 ☐ zasadny

117 ☐ częściowo zasadny

118 ☒ niezasadny

119 ☐ zasadny

120 ☐ częściowo zasadny

121 ☒ niezasadny

122 ☐ zasadny

123 ☐ częściowo zasadny

124 ☒ niezasadny

125 ☐ zasadny

126 ☒ częściowo zasadny

127 ☐ niezasadny

128 ☐ zasadny

129 ☒ częściowo zasadny

130 ☐ niezasadny

131 ☐ zasadny

132 ☐ częściowo zasadny

133 ☒ niezasadny

134 ☐ zasadny

135 ☐ częściowo zasadny

136 ☒ niezasadny

137 Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

138 Odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego D. S. (1):

139 Apelacja okazała się celowa, albowiem doprowadziła do zmiany zaskarżonego wyroku zgodnie z kierunkiem wywiedzionego środka odwoławczego, aczkolwiek nie w stopniu postulowanym przez skarżącego, i nie do końca z powodów w niej wyeksplikowanych.

140 Analizując apelację obrońcy oskarżonego D. S. (1) przez pryzmat uzasadnienia podniesionych zarzutów, stwierdzić należy, iż co do zasady zarzucała ona zaskarżonemu wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych mający wynikać z przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów (błąd "dowolności").

141 W orzecznictwie Sądu Najwyższego wypracowano wymogi, którym podlegać musi ocena dowodów, aby nie przekształciła się w "dowolną". Tak więc przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy, gdy:

142 - jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.),

143 - stanowi wyraz rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.),

144 - jest wyczerpujące i logiczne - z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego - uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.);

145 (por. wyr. SN z 16 XII 1974 r., Rw 618/74, OSNKW 1975, z. 3-4, poz. 47; SN V KK 375/02, OSN Prok. i Pr. 2004, nr 1, poz. 6; wyr. SN z 9 XI 1990 r., WRN 149/90, OSNKW 1991, z. 7-9, poz. 41; wyr. SN z 22 II 1996 r., II KRN 199/95, OSN PiPr 1996, nr 10, poz. 10; wyrok SA w Łodzi z 2001-01-17, II AKa 255/00, Prok.i Pr.-wkł. 2002/10/22; wyrok SA w Łodzi z2002-03-20,II AKa 49/02, Prok.i Pr.-wkł. 2004/6/29 i inne; T. L., E. M.: Przegląd..., S.. 1976, nr 2, s. 48; B. M.: Przegląd..., PiP 1976, nr 4, s. 119; E. M., Z. I.: Węzłowe problemy..., PS 1996, nr 5, s. 46).

146 Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpatrywanego przypadku, stwierdzić należy, iż Sąd I instancji, choć co do zasady w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe i dokonał oceny zgromadzonych w sprawie dowodów w sposób zgodny z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego, a stanowisko swoje uzasadnił w stopniu umożliwiającym jego skontrolowanie w trybie odwoławczym, to jednak nie rozważył należycie zaistniałego w sprawie układu procesowego przez co poczynione w sprawie ustalenia faktyczne i ich subsumpcja częściowo okazały się błędne.

147 Przede wszystkim w pełni zasadnie Sąd Okręgowy odmówił wiary wyjaśnieniom oskarżonych, w tym D. S. (2), w zakresie w jakim opisali oni przebieg inkryminowanych zdarzeń w sposób sprzeczny z wiarygodną częścią dowodów, a zwłaszcza zeznaniami pokrzywdzonego M. E. (1), słusznie uznając je za wyraz linii obrony, obliczonej na umniejszenie zakresu grożącej im odpowiedzialności karnej. Naturalnie w myśl reguły nemo se ipsum accusare tenetur – oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść (art. 74 § 1 k.p.k.). Z racji tego, że chroni go domniemanie niewinności, linia obrony i stopień aktywności w tym zakresie pozostawiony jest jego wyborowi. Oskarżony nie może być przymuszany do dostarczania dowodów przeciwko sobie. Ich wykrycie i procesowe utrwalenie należy do organów ścigania i oskarżyciela. Niemniej, w przypadku ich złożenia, stanowią one specyficzny dowód w procesie karnym – z jednej strony bowiem pochodzą od osoby, która w zakresie zdarzenia będącego przedmiotem osądu może dysponować najszerszą wiedzą, a z drugiej strony jest bezpośrednio i osobiście zainteresowana wynikiem procesu. Okoliczność ta sama w sobie nie przesądza o niewiarygodności wyjaśnień oskarżonego. W sytuacji jednak negowania sprawstwa, osoba taka - z natury rzeczy - zainteresowana jest przedstawieniem siebie w korzystnym położeniu. W takim układzie procesowym ocena pochodzących od niej depozycji procesowych winna być dokonana z należytą ostrożnością - na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego (art. 7 k.p.k.).

148 Wymogom tym generalnie sprostał Sąd Okręgowy, oceniając wyjaśnienia D. S. (1) i M. X. przez pryzmat całokształtu okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego (art. 410 k.p.k.), w tym zasad logiki oraz wiedzy i doświadczenia życiowego (art. 7 k.p.k.).

149 W konsekwencji za niezasadne należało uznać zarzuty obrazy przepisów procedury, w tym art. 7 k.p.k. w odniesieniu do oceny zeznań pokrzywdzonego M. E. (1) oraz świadków ex audiatu (dowodów bezpośrednich, choć częściowo pochodnych), to jest U. D. i D. Ł., a także W. Z., przy pomocy których Sąd Okręgowy zdyskredytował wyjaśnienia D. S. (1) oraz współdziałającego z nim M. X..

150 W sposób w pełni uprawniony Sąd Okręgowy obdarzył bowiem zeznania M. E. (1) walorem wiarygodności co do tego, że oskarżeni okradli go z wartościowych przedmiotów, które posiadał przy sobie, używając wobec niego przemocy fizycznej oraz pozbawili go wolności łączącej się ze szczególnym udręczeniem, zadając mu dotkliwe cierpienia psychiczne i fizyczne, w tym przy pomocy gazu pieprzowego i noża oraz poniżając go poprzez nakazanie mu rozebrania się i pozostawienie go nagim w piwnicy kamienicy.

151 W tym zakresie zeznania pokrzywdzonego były szczere i szczegółowe oraz w głównym nurcie przebiegu inkryminowanych zdarzeń konsekwentne, znajdowały jednoznaczne potwierdzenie we wskazanych powyżej dowodach osobowych, a dodatkowo w materiale rzeczowym, którym zasadnie Sąd Okręgowy dał wiarę. Wprawdzie z powyższą oceną polemizuje skarżący, jednakże nie przedstawił on w skardze apelacyjnej żadnych takich argumentów, które skutecznie ocenę tę podważałyby z punktu widzenia zasad wiedzy i doświadczenia życiowego, samemu narażając się na zarzut dowolności ocen.

152 Argumentu takiego nie mógł w szczególności stanowić fakt, że pokrzywdzony pierwotnie zeznał, że zadano mu trzy rany nożem, a nie jedną, co nie korespondowało z wynikami badania sądowo-lekarskiego, w świetle którego na jego ciele (in concreto powierzchni bocznej lewego) ujawniono jedną ranę, która wymagała zaopatrzenia chirurgicznego. Przede wszystkim pokrzywdzony sprostował tę okoliczność przed sądem, wskazując, że w istocie poważną ranę miał jedną, a pozostałe dwie były tylko śladami po draśnięciu ostrzem noża (k. 547, k. 1017), co jest o tyle zrozumiałe, że świadek jakkolwiek zna i rozumie język polski w stopniu komunikatywnym, to jednak z pochodzenia jest Białorusinem i w S. przebywał tylko w celach zarobkowych, a więc sprzeczność jego przekazu mogła wynikać już tylko z bariery językowej. Poza tym okoliczność ta znajdowała się w polu widzenia sądu a quo, który trafnie wskazał, że zdarzenie miało charakter dynamiczny i niezwykle stresujący dla pokrzywdzonego, co również mogło mieć wpływ na odbiór faktów i ich zapamiętanie przez pokrzywdzonego, który - jak zeznał - pierwszy raz w życiu znalazł się w takiej sytuacji i nie wiedział jak się zachować. O tym, jak dużym było to dla niego przeżyciem, świadczył już sam fakt, że po zdarzeniu niezwłocznie opuścił terytorium P. i powrócił na B.. Taki sposób relacjonowania faktów przez pokrzywdzonego nie świadczył więc o zamierzonym podawaniu nieprawdy w celu bezpodstawnego obciążenia oskarżonych, którzy wszak byli dlań osobami całkowicie przypadkowymi, nakazywał natomiast ich ocenę w konfrontacji z innymi dowodami oraz zasadami wiedzy i prawdopodobieństwa życiowego, czemu zadośćuczynił Sąd Okręgowy.

153 W tym stanie rzeczy nie sposób uznać, by drobne rozbieżności podważały w całości wiarygodność zeznań pokrzywdzonego, które w głównym wątku były stałe i konsekwentne. Na dodatek, korespondowały z zeznaniami postronnych świadków jak zwłaszcza U. D. i D. Ł., a także W. Z., czy nagraniami z monitoringu miejskiego.

154 Powyższe oznaczało, że Sąd Okręgowy podszedł do zeznań pokrzywdzonego z krytycznym dystansem i w konfrontacji z innymi dowodami, co pozwalało na czynienie także na ich podstawie stanowczych ustaleń faktycznych co do winy i sprawstwa oskarżonych S. i X., którzy mieli możliwość nawet dwukrotnego przesłuchania M. E. (1) i pozostałych świadków na rozprawie oraz przedstawienia własnej wersji wydarzeń, co stanowiło gwarancję rzetelnego procesu.

155 Bynajmniej nie świadczyło to o nierównych kryteriach oceny dowodów, czy tendencyjnej ocenie wyjaśnień oskarżonych - pod z góry założoną tezę o winie D. S. (1) i M. X.. Wręcz przeciwnie, to wyjaśnienia oskarżonych w konfrontacji z pozostałymi dowodami jawiły się jako niewiarygodne i obliczone na uniknięcie lub zminimalizowanie grożącej im odpowiedzialności karnej. Symptomatyczne jest bowiem to, że o ile M. X. zmieniał swoją narrację i starał się przedstawić odciążający nie tylko siebie, ale i D. S. (1) przebieg zdarzeń w sposób wręcz naiwny z punktu widzenia zasad wiedzy i doświadczenia życiowego, to ten ostatni przyznał tudzież nie zaprzeczył szeregu charakterystycznym faktom (jak w szczególności użyciu gazu pieprzowego względem pokrzywdzonego, ściskaniu jego ucha, zadawanie mu uderzeń, zaboru paszportu czy odprowadzeniu pokrzywdzonego do akademika), które wręcz uwiarygadniały zeznania M. E. (1).

156 Tym samym potwierdził on szereg doniosłych faktów, tyle że przedstawił odmienną ich interpretację, która miała dezawuować najbardziej obciążające okoliczności wynikające dlań z zeznań pokrzywdzonego, jak w szczególności motywację rozbójniczą czy bezprawne pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem, czemu jaskrawo sprzeciwiał się ciąg logicznych i wzajemnie zazębiających się ze sobą dowodów, na których oparł się sąd meriti.

157 Naturalnie, podstawowym dowodem w sprawie pozostawały nadal zeznania pokrzywdzonego. Zasada swobodnej oceny dowodów pozwala jednak na postawienie tezy, że ważna jest nie liczba czy rodzaj uzyskanych dowodów, ale ich wartość w świetle całokształtu materiału dowodowego. Oznacza to, że w sytuacji wielości dowodów, gdy tylko jeden z nich obciąża oskarżonego, możliwe jest wydanie orzeczenia uznającego jego winę jedynie wówczas, gdy dowód ten nie jest sprzeczny z innymi dowodami, którym sąd nadał walor wiarygodności (O., X., E., Kodeks, t. 1, 2011, s. 99–102). Podstawowym zatem problemem jest ustalenie, czy zeznania świadka są wiarygodne, tzn. czy są spójne, logiczne, oraz jakimi motywami kierował się ten podmiot, składając określonej treści zeznania. Nie oznacza to konieczności wymagania podania od świadka wszelkich okoliczności zdarzenia, gdyż z punktu widzenia psychologicznego jest to niemożliwe. Nie można uznać za prawidłowe a priori niedawania wiary zeznaniom pokrzywdzonego – osoby obcej i niepozostającej w konflikcie z oskarżonym, którego ten rozpoznaje (M. Kurowski [w:] Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany, red. D. Świecki, Gdańsk 2026, art. 7). W tym miejscu należy wskazać, że obowiązująca procedura karna nie przewiduje zasady wartościowania dowodów, ani też prymatu dowodów korzystnych dla oskarżonego nad dowodami przemawiającymi na jego niekorzyść (np. wyrok SN z dn. 3 marca 1997 r. Prok. i Pr. 1998/Nr 2 poz. 7).

158 Brak było zatem podstaw do zasadnego twierdzenia o obrazie przepisu art. 7 k.p.k. Przypomnienia wymaga bowiem w tym miejscu, że zasada swobodnej oceny dowodów wyrażona w powołanym przepisie nakazuje sądowi, by oceniał znaczenie, moc i wiarygodność materiału dowodowego na podstawie wewnętrznego przekonania z uwzględnieniem wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego, nie będąc przy tym związany żadnymi ustawowymi regułami dowodowymi. Nie oznacza to jednak, by dowody należało oceniać bez uwzględnienia ich wzajemnego kontekstu, czego w istocie rzeczy domagał się autor apelacji.

159 Skarżący nie wykazał także, aby Sąd Okręgowy dopuścił się pozostałych naruszeń procedury (art. 424 § 1, 410, 366 § 1 k.p.k.), które powiązał z naruszeniem art. 7 k.p.k. i to w stopniu mającym wpływ na treść wyroku.

160 Zarzut obrazy przepisów prawa procesowego (error in procedendo), który stanowi względną przyczynę odwoławczą, skutecznie można podnieść tylko wówczas, gdy "mogła mieć wpływ na treść orzeczenia" (art. 438 pkt 2). Konsekwencją takiej regulacji prawnej dla uznania trafności zarzutu obrazy przepisów prawa procesowego jest ciążący na instancji ad quem obowiązek ustalenia zarówno faktu, że miało miejsce określone naruszenie prawa procesowego, jak i okoliczności, że mogło ono mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Ustawa wymaga więc, by między uchybieniem procesowym a orzeczeniem zachodził związek przyczynowy, choć nie wymaga, by wpływ ten rzeczywiście zaistniał, wystarczy możliwość jego zaistnienia (K. Marszał (w:) K. Marszał i in., Proces..., 2012, s. 233). Słusznie stwierdza się w piśmiennictwie, że "wpływ uchybień proceduralnych na wynik postępowania zależy od konkretnego układu procesowego, wskutek czego to samo uchybienie może w pewnych sytuacjach mieć zasadniczy wpływ na treść orzeczenia, a w innych - żaden. Zrozumiałe jest zatem, że każda obraza przepisów postępowania (z wyjątkiem wymienionych w art. 388 - obecnie w art. 439) wymaga oceny indywidualnej, dokonywanej na tle okoliczności konkretnego wypadku" (por. Z. Doda, A. Gaberle, Kontrola odwoławcza..., s. 112).

161 W tym miejscu jedynie sygnalnie zauważyć wypada, że ewentualne braki pisemnego uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji nie uniemożliwiają, a tylko w pewnym stopniu utrudniają, dokonanie przez sąd odwoławczy kontroli instancyjnej takiego wyroku. Na etapie postępowania apelacyjnego możliwa jest zawsze ocena całości materiału procesowego zebranego w sprawie, w szczególności dowodów przeprowadzonych w toku postępowania sądowego. Ponadto, ustalenia faktyczne sądu I instancji, w tym w zakresie czynności sprawczych, którymi oskarżony miał wypełnić znamiona danego przestępstwa, znajdują odzwierciedlenie nie tylko w treści pisemnego uzasadnienia wyroku (który ze swej istoty jest dokumentem o charakterze sprawozdawczym), ale też (i przede wszystkim) w opisie czynu zawartym w wyroku. Te źródła wiedzy oraz wszelkie rzeczowe i logiczne wnioski, które można wysnuć z ich analizy, z uwzględnieniem zasad poprawnego, prawniczego rozumowania, stanowią in concreto podstawę do oceny trafności i prawidłowości kontrolowanego orzeczenia, nawet w sytuacji, gdy pisemne uzasadnienie wyroku obarczone jest pewnymi brakami.

162 W przedmiotowej sprawie, wynikający z treści zaskarżonego wyroku – opis czynu przypisanego oskarżonemu w połączeniu z zaprezentowanymi w uzasadnieniu ustaleniami faktycznymi Sądu I instancji, jak również lekturą odzwierciedlonej w pisemnym uzasadnieniu oceny dowodów i co oczywiste w zestawieniu z analizą zawartego w aktach sprawy materiału dowodowego – uznać należało za wystarczające dla stwierdzenia jakie okoliczności faktyczne ustalono w sprawie i na jakich podstawach dowodowych ustalenia te oparto.

163 Natomiast przepis art. 366 § 1 k.p.k. dotyczy tzw. kierownictwa formalnego rozprawą, przez które należy rozumieć oddziaływanie na uczestników procesu, by przestrzegali porządku rozprawy, z jednoczesnym wytyczaniem kierunku jej przebiegu. W ramach tego obowiązku przewodniczący rozprawy powinien czuwać nad zachowaniem wymagań formalnych co do kolejności czynności w przebiegu rozprawy, baczyć, by uczestnicy postępowania mieli realną możliwość realizacji ich uprawnień procesowych, a także dbać o zachowanie ładu i spokoju na sali sądowej. Trudno zatem z treści tego przepisu wnioskować, iż jego ewentualne naruszenie ma wpływ na ocenę dowodów w sprawie przeprowadzanych (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 maja 2023 r., II AKa 100/23).

164 Wprawdzie naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. może być rozstrzygane przez pryzmat realizacji prawdy materialnej (art. 2 § 2 k.p.k.), a więc poprzez ocenę dokonanych ustaleń faktycznych – bowiem przewodniczący nie tylko formalnie kieruje rozprawą, ale powinien także oddziaływać na przebieg postępowania dowodowego, aby doprowadził on do obiektywnego odtworzenia zdarzeń, zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2020 r., IV KK 641/19) – jednakże zarzut naruszenia art. 366 § 1 k.p.k. mógłby w tym aspekcie okazać się logicznie poprawny i skuteczny zasadniczo jedynie w sytuacji, gdyby apelujący podniósł, że w wyniku niewłaściwego wykonywania przez przewodniczącego obowiązków związanych z prowadzeniem rozprawy, doszło do sytuacji, kiedy to dany dowód (istotny dla rozstrzygnięcia) nie zostałby przez sąd w ogóle przeprowadzony na rozprawie głównej. Tymczasem w przedmiotowej sprawie apelujący obrońca niczego takiego nie zarzucił.

165 W świetle powyższego skonstatować wypada, że Sąd Okręgowy zasadnie wnioskował, na podstawie głównie zeznań M. E. (1), że oskarżeni - dokonując zaboru znajdujących się w posiadaniu pokrzywdzonego rzeczy ruchomych w postaci paszportu (stricte dokumentu w rozumieniu art. 275 § 1 k.k., której to kwalifikacji prokurator w akcie oskarżenia a sąd orzekający w sprawie po raz pierwszy nie uwzględnili - najpewniej na zasadzie konsumpcji), telefonu komórkowego marki Ł. (...) o wartości 3.000 złotych, złotego kolczyka o wartości 150 złotych, srebrnego łańcuszka o wartości 500 złotych, słuchawek marki W. (...) (1) o wartości 400 złotych i karty wejściowej do domu akademickiego o wartości 60 złotych, tj. mienia o łącznej wartości około 4.110 złotych - działali w celu ich przywłaszczenia.

166 Truizmem jest stwierdzenie, że elementem rozboju jest kradzież cudzej rzeczy ruchomej, który odróżnia od tej ostatniej jedynie sposób zawładnięcia przez sprawcę owa rzeczą. Zabór w celu przywłaszczenia oznacza zaś działanie w zamiarze wyjęcia rzeczy spod władztwa osoby prawnie nią władającej i wbrew jej woli objęcie jej we własne władanie przez sprawcę (wyrok SN z 11.02.1980 r., II KR 333/79, OSNPG 1980/11, poz. 131; postanowienie SN z 1.09.2010 r., IV KK 73/10, Prok. i Pr.-wkł. 2011/1, poz. 7). Zatem zabór jako znamię czynnościowe rozboju (identycznie jak w przypadku kradzieży) oparty jest na relacji władztwa. Władztwo jako stan faktyczny wyraża się w przestrzenno-czasowej możliwości oddziaływania na rzecz, dysponowania nią, posiadania. Stąd też unicestwienie władztwa obejmować musi dwa elementy: pozbawienie władztwa osoby dotychczas uprawnionej oraz objęcie władztwa przez sprawcę (por. S. Łagodziński, Glosa..., s. 101 i n. za M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., wyd. V, red. W. Wróbel, A. Zoll, Warszawa 2022, art. 280).

167 Koniecznym elementem kradzieży jest także działanie w celu przywłaszczenia. Sprawca, zabierając rzecz, chce ją przywłaszczyć, a zatem postąpić z nią jak właściciel. Dąży do uzyskania trwałego władztwa nad rzeczą (Peiper, Komentarz, s. 541). Niekoniecznie musi to polegać na osiągnięciu korzyści majątkowej. Sprawca może ukraść rzecz dla innej osoby albo z zamiarem jej porzucenia (I., S., Przestępstwa, s. 407 za M. Kulik [w:] Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, red. M. Mozgawa, Gdańsk 2026, art. 278).

168 W realiach niniejszej sprawy D. S. (1) (działający do społu z M. X.) – jak wynika z uznanych za wiarygodne zeznań pokrzywdzonego – zabrał mu wbrew jego woli (przemocą o czym poniżej) należące doń rzeczy w postaci wskazanych wyżej ruchomości bynajmniej nie tymczasowo – a właśnie z zamiarem trwałego wyjęcia ich spod władztwa pokrzywdzonego.

169 Okoliczność, że pokrzywdzony – po zakończeniu akcji rozbójniczej - odzyskał telefon komórkowy, kartę wejściową do akademika oraz paszport, nie mówiąc już o zabezpieczonych od M. X. przez funkcjonariuszy Policji słuchawkach – spośród, których tylko jedna (prawa) okazała się należeć do M. E. (1) – wnioskowania tego nie podważa.

170 Skarżący tendencyjnie bowiem pomija okoliczności w jakich pokrzywdzonemu zwrócono część z utraconych w następstwie analizowanego zdarzenia przedmiotów tudzież odzyskano je na skutek działań organów ścigania. I tak, to z niezakwestionowanych w tej części zeznań M. E. (1) wynika, że telefon komórkowy został mu zwrócony dopiero w drodze do akademika, i to na skutek jego usilnych próśb: „(…) oskarżeni sami mi go nie oddali, tylko ja ich prosiłem około 10 minut, żeby oni mi go oddali” (vide k. 1017). Wcześniej natomiast bezprawnie pokrzywdzony został pozbawiony władztwa nad telefonem, a to, że w czasie analizowanego zdarzenia „wracał” do rąk pokrzywdzonego oceny tej nie zmienia. Oskarżeni wszak już po zaborze telefonu pokrzywdzonego i wbrew jego woli, wszelkimi sposobami usiłowali zmusić pokrzywdzonego do jego odblokowania, w tym wręczyli mu go po to, aby sam mógł wpisać kod dostępowy (tzw. PIN), czego finalnie nie udało się im osiągnąć z uwagi na zablokowanie telefonu (po kilkukrotnym wprowadzeniu błędnego numeru PIN przez oskarżonych) oraz niepamiętaniu przez pokrzywdzonego drugiego kodu zabezpieczającego (tzw. numeru PUK). Ostatecznie telefon został zwrócony pokrzywdzonemu, ale dopiero po zakończeniu zdarzenia objętego pierwszym z zarzuconych oskarżonym czynów. Mianowicie w sytuacji gdy M. E. (1) - w zamian za oddanie ubrań, których oskarżeni uprzednio go pozbawili - zaoferował im wypłatę pieniędzy z bankomatu przy pomocy karty, która znajdowała się w akademiku. W też celu oskarżeni zwrócili mu kartę dostępową do akademika, która zresztą okazała się bezużyteczna, bowiem po jej bezprawnym, wbrew woli pokrzywdzonego, zabraniu, karta została niezwłocznie zniszczona – złamana, co stanowi wyraz postępowania z rzeczą jak właściciel. Z kolei zwrot paszportu został wymuszony niejako sytuacją. Wszak to z niespornych zeznań recepcjonistki (U. D.), zatrudnionej w domu studenckim wynika, że ta, widząc pokrzywdzonego ze śladami pobicia w towarzystwie oskarżonych, którzy utrzymywali, że znaleźli go pobitego i przyprowadzili do akademika, zażądała od M. E. (1) dokumentu tożsamości. Ten zaś wskazał, że jego paszport pozostaje w dyspozycji D. S. (1). Dopiero wówczas oskarżony oddał mu paszport, aby pokrzywdzony mógł potwierdzić swoją tożsamość. Nie miał on zresztą wyboru – odmowa skutkowałaby nie tylko niemożnością wejścia do pokoju wynajmowanego przez pokrzywdzonego i uzyskania kary do bankomatu, ale i wzbudzeniem podejrzeń recepcjonistki czy uczestniczącej również w przebiegu tej konwersacji sprzątaczki (D. Ł.) co do intencji oskarżonych. Finalnie zresztą do tego doszło, bowiem gdy okazało się, że recepcjonistka nie zamierza wpuścić pokrzywdzonego do pokoju i planuje wezwać pogotowie ze względu na stan jego zdrowia i sygnalizowane złe samopoczucie, oskarżeni najpierw wyszli na zewnątrz, a następnie oddalili się.

171 Z kolei procesowe zabezpieczenie słuchawek od M. X., po tym gdy pokrzywdzony złożył doniesienie o przestępstwie organom ścigania i udał się w towarzystwie funkcjonariuszy Policji w osobach asp. W. Z. oraz sierż. sztab. Z. B. na ulicę (...) w S., gdzie logowały się należące do niego słuchawki marki W. (...) (2) i gdzie przebywał M. X., w którym pokrzywdzony rozpoznał jednego ze sprawców zdarzenia, w następstwie którego słuchawki utracił, żadną miarą nie mogło świadczyć o braku zamiaru ich przywłaszczenia w chwili zaboru. Mając bowiem na względzie okoliczności utracenia przez pokrzywdzonego przedmiotowych słuchawek, a także ich procesowego zabezpieczenia (a nie odzyskania, bowiem słuchawka zidentyfikowana jako należąca do pokrzywdzonego nie została mu wydana) nie sposób w ogóle rozsądnie mówić o tymczasowym pozbawieniu pokrzywdzonego władztwa nad utraconymi w następstwie zdarzenia przedmiotami przez oskarżonych.

172 Owszem w odniesieniu do części z nich stan ten okazał się krótkotrwały, jednakże okoliczność ta pozostaje orzeczniczo irrelewantna. Zwrot bowiem telefonu, karty dostępowej do akademika (i to obu rzeczy w stanie uszkodzonym) czy paszportu nastąpił już po zawładnięciu nimi przez oskarżonych, tj. już po zakończeniu akcji przestępczej (zrealizowaniu zaboru cudzej rzeczy ruchomej/dokumentu w celu przywłaszczenia).

173 Nie było też tak, że dobrowolne wydanie przez M. X. słuchawek funkcjonariuszom Policji potwierdzało fakt legalnego wejścia w ich posiadanie (de facto jednej z nich), a w szczególności, że miały one stanowić zapłatę za piwo zakupione dla pokrzywdzonego. Po pierwsze, wersji tej stanowczo przeczyły zeznania M. E. (1), który szczegółowo opisał okoliczności w jakich je utracił, wymownie akcentując, że „ Słuchawki zabrano mi gdy byłem w piwnicy. Wszystkie rzeczy zabrano mi z przymusu. Niczego im nie dałem” (k. 547v). Po drugie, nie sposób uznać w świetle zasad wiedzy i doświadczenia życiowego, że pokrzywdzony w zamian za piwo zaoferowałby słuchawki o wartości szacunkowej 400 zł.

174 Reasumując, pokrzywdzony utracił swoje ruchomości w takich okolicznościach, w świetle których szkoda powstała w jego majątku miała w zamierzeniu oskarżonych, którzy dokonali ich zaboru, nieodwracalny charakter. Skutek ten (przywłaszczenia rzeczy) objęty był zamiarem bezpośrednim oskarżonych, na co wskazuje logika ustalonych w sprawie wydarzeń.

175 W świetle powyższego odzyskanie niektórych z utraconych przez pokrzywdzonego przedmiotów należało traktować wyłącznie w kategoriach częściowego naprawienia szkody, co bynajmniej nie dekompletowało znamion typu czynu zabronionego (kradzieży sensu stricto, w wąskim analizowanymi obecnie aspekcie), wbrew supozycjom skarżącego, który tendencyjnie pomija i to, że pozostałych ruchomości M. E. (1) nie odzyskał ani nie zostały procesowo zabezpieczone (złotego kolczyka i srebrnego łańcuszka oraz lewej słuchawki), manipulując wręcz treścią zeznań pokrzywdzonego i samemu narażając się na zarzut dowolności ocen. Norma zawarta w art. 410 k.p.k., wedle której podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej obowiązuje także przy wyciąganiu wniosków przez strony procesowe, które przedstawiając własne stanowisko nie mogą go opierać na fragmentarycznej ocenie dowodów z pominięciem tego wszystkiego, co mogło prowadzić do innych wniosków (SN III KR 196/79, OSNPG 1980, nr 3, poz. 43).

176 Nie sposób także zgodzić się z apelującym, że sąd orzekający nie wykazał znamienia bezprawnego pozbawienia wolności pokrzywdzonego, niezbędnego do bytu typu czynu zabronionego z art. 189 k.k.

177 Przedmiotem ochrony w każdym z typów czynów zabronionych określonych w art. 189 § 1–3 k.k. jest tzw. wolność lokomocyjna, rozumiana jako wolność wyrażająca się w swobodzie ruchów i możliwości zmiany miejsca przebywania. Chodzi o naruszenie możliwości realizacji decyzji woli co do opuszczenia miejsca przebywania, ale nie co do osiągnięcia określonego miejsca (M. (...), Odpowiedzialność karna za bezprawne pozbawienie wolności, P. 1994, s. 35–36; M. (...), Bezprawne pozbawienie wolności (analiza dogmatyczna i praktyka ścigania) [w:] W kręgu teorii i praktyki prawa karnego. Księga poświęcona pamięci Profesora W. B., red. L. Leszczyński, E. Skrętowicz, E. O., P. 2005, s. 292).

178 Istotą pozbawienia wolności jest spowodowanie pewnego stanu trwającego jakiś, chociażby najkrótszy, okres, w ciągu którego pokrzywdzony nie ma swobody zmiany miejsca, poruszania się bądź swobody ruchów (M. Siewierski [w:] J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1977, s. 423).

179 Ustawa nie precyzuje sposobu zachowania, a kładzie nacisk na skutek w postaci pozbawienia wolności. Zachowanie będzie polegać najczęściej na wyłączeniu możliwości poruszania się drugiej osoby przez jej zamknięcie, skrępowanie lub inne oddziaływanie. Mogą tu wchodzić w grę również inne sposoby zachowania się, skierowane na środki niezbędne do wykonania ruchu, jak np. odebranie laski czy wózka inwalidzkiego, zabranie kluczy od pomieszczenia, w którym dana osoba przebywa, a także np. zabranie ubrania osobie kąpiącej się nago w rzece (A. Zoll [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część I. Komentarz do art. 117-211a , red. W. Wróbel, Warszawa 2017, art. 189), aczkolwiek M. Mozgawa [Przestępstwa przeciwko wolności (art. 189–192 k.k.), s. 125] uważa, że ze względu na zachodzące zmiany obyczajowości ten ostatni przykład nie powinien prowadzić już do kwalifikacji z art. 189 k.k. Innymi słowy chodzi o stworzenie istotnej przeszkody do korzystania ze swobody przemieszczania się. Nie musi to być obezwładnienie czy skrępowanie pokrzywdzonego, wystarczające jest spowodowanie takiej sytuacji, gdy zmiana miejsca przebywania przez pokrzywdzonego będzie połączona z narażeniem go na niebezpieczeństwo śmierci lub uszkodzenia ciała albo z naruszeniem innych dóbr o charakterze materialnym (J. Kosonoga-Zygmunt [w:] Kodeks karny. Komentarz, red. J. Majewski, Warszawa 2024, art. 189).

180 W świetle powyższego strącenie M. E. (1) do piwnicy w kamienicy i przetrzymywanie go tam przez ok. dwie godziny, w czasie których był on poddawany szeregu agresywnym zachowaniom przez obu oskarżonych, którzy poza zachowaniami przemocowymi, w tym przy użyciu noża i gazu pieprzowego na koniec kazali pokrzywdzonemu zdjąć odzież, pozostawiając go całkiem nago, bez wątpienia wyczerpywało znamiona bezprawnego pozbawienia wolności w rozumieniu wyżej podanym.

181 Po pierwsze, pokrzywdzony znalazł się w tym miejscu wbrew swojej woli (został siłą fizyczną zaciągnięty do wnętrza kamienicy przez działającego wspólnie i porozumieniu z M. S., który następnie zepchnął go ze schodów prowadzących do piwnicy). Po drugie, pozostawał tam przez około dwie godziny wbrew swojej woli i nie miał fizycznej możliwości opuszczenia tego miejsca (pokrzywdzony jak wynika z jego zeznań był w tym czasie nie tylko poddawany intensywnej przemocy fizycznej i psychicznej - łącznie ze zranieniem nożem w nogę i rozpyleniem gazu pieprzowego, po użyciu którego utracił widzenie na okres około godziny - wielokrotnie prosił oskarżonych, aby go wypuścili, oferował im nawet w zamian pieniądze, na co ci nie reagowali). Po trzecie, bezprawne pozbawienie wolności jako przestępstwo materialne i trwałe istniało tak długo, jak długo oskarżeni wytworzony przez siebie stan niemożności urzeczywistnienia decyzji woli swojej ofiary, aby opuścić dotychczasowe miejsce przebywania, utrzymywali.

182 Z tego punktu widzenia pozostawienie pokrzywdzonego na miejscu zdarzenia i odejście stamtąd oskarżonych, skąd mógł on wydostać się samodzielnie nie będąc pozbawionym wolności lokomocyjnej (jednakże w subiektywnym odczuciu pokrzywdzonego było to niemożliwe z uwagi na paraliżujące go uczucie wstydu z powodu swojej nagości), nie depenalizowało znamion typu czynu zabronionego, a co najwyżej kończyło utrzymywanie stanu bezprawnego pozbawienia wolności. I tak należy rozumieć konkluzję Sądu Okręgowego, który w pisemnych motywach wyroku stwierdził, że: „(…) miał oczywiście na względzie fakt, iż D. S. (1) i M. X. finalnie pozostawili M. E. (1) w piwnicy i miał on możliwość swobodnego jej opuszczenia, przy czym uznał je za okoliczności mało istotne dla rozstrzygnięcia co do odpowiedzialności karnej oskarżonych za ten czyn” (k. 16 formularza uzasadnienia SO). Skarżący obrońca, odwołując się do tego fragmentu uzasadnienia wyroku Sądu I instancji, tendencyjnie, opatrznie je interpretuje, upatrując w nim potwierdzenia lansowanej w apelacji tezy, że pokrzywdzony mógł w każdej chwili odejść z miejsca zdarzenia. Owszem, ale już po zakończeniu akcji przestępczej, co faktycznie znalazło potwierdzenie w zeznaniach M. E. (1) (np. k. 546). Jakkolwiek wymieniony, opisując miejsce zdarzenia zeznał, że „Tam były schody i mogłem wyjść. Drzwi chyba były, ale nie wiem czy były zamknięte” (k.546v), to jednak apelujący niesłusznie w opisie tym dopatruje się braku znamion typu czynu, usiłując sprowadzić je li tylko do uwięzienia pokrzywdzonego w jakimś zamkniętym pomieszczeniu. Tymczasem, jak była mowa powyżej, pozbawienie wolności to pojęcie pojemne i oznacza każdą sytuację bezprawnego pozbawienia wolności, to jest braku swobody ruchów i możliwości zmiany miejsca przebywania, czego pokrzywdzony został pozbawiony przez około dwie godziny, będąc przetrzymywanym nie na otwartej przestrzeni podwórza kamienicy, a w ciemnym pomieszczeniu piwnicznym, do którego został zepchnięty, przy czym brak zamknięcia tego pomieszczenia nie oznaczał swobody jego opuszczenia przez pokrzywdzonego w każdym czasie. Dowodem na powyższe są nawet słowa M. E. (1) wypowiedziane jako kontynuacja powyższego cytatu: „Od razu zostałem uprzedzony o tym, że jak będę krzyczał to mnie zabiją” (tamże), co skarżący skrzętnie pomija.

183 Autor apelacji również niezgodnie z treścią zeznań pokrzywdzonego utożsamia brak fizycznego zamknięcia pomieszczenia piwnicy z otwartą przestrzenią podwórka kamienicy, sugerując że wyjaśnienia oskarżonych w tym zakresie były zgodne z relacją M. E. (1). Tymczasem ten ostatni, będąc słuchanym w śledztwie oraz w dwukrotnie prowadzonym procesie sądowym, każdorazowo utrzymywał, że zdarzenie miało miejsce w piwnicy [vide np . „(…) zostałem wepchnięty do wnętrza kamienicy – jak by do piwnicy ” – k. 6v; (…) pchnął mnie do piwnic y” – k. 52v; „Oni przez 2 godziny dręczyli mnie w piwnicy (…)” – k. 76v; „Zostałem uderzony w twarz z łokcia i przewróciłem się w jakąś suterenę. Stoczyłem się” – k. 545v; „Pamiętam całkowicie całą sytuację, która działa się w piwnicy (…) to był dom, takie zejście do piwnicy . Obok były dwa duże śmietniki (…) kilka samochodów. Tam były schody i mogłem wyjść (…) Było na dodatek ciemno” – k. 546v; „Zostałem uderzony w twarz i popchnięty do tej piwnicy ” – k. 1015v; „(…) dokładnie pamiętam, co działo się w piwnicy , gdy mnie bili (…), ja zostałem uderzony w twarz i zrzucony do tej piwnicy i tak się tam znalazłem” – k. 1016v].

184 W świetle powyższego zasadnie Sąd Okręgowy nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie przebiegu inkryminowanego zdarzenia, w tym co do miejsca zdarzenia, jako sprzecznym z konsekwentnymi zeznaniami pokrzywdzonego w relewantnym dla sprawy zakresie. O tyle jednak należało zgodzić się z apelującym, że w istocie pokrzywdzony nie został przez oskarżonych fizycznie zamknięty w piwnicy kamienicy, jak ujęto to w opisie czynu przypisanego D. S. (1) w zaskarżonym wyroku, a był on przetrzymywany tam, wbrew swojej woli, przez okres około dwóch godzin, co i tak pozwalało na przypisanie oskarżonym sprawstwa w tym zakresie i to w kwalifikowanej postaci.

185 Skarżący, kwestionując bowiem sprawstwo D. S. (1) w zakresie bezprawnego pozbawienie wolności M. E. (1), de facto nie podważał tego, że pokrzywdzony był obiektem różnorakich, agresywnych zachowań obu oskarżonych polegających na biciu i kopaniu po głowie i tułowiu, ranieniu nożem w nogę, przekładaniu noża do szyi, duszeniu, wykręcaniu uszu szczypcami, rozpyleniu gazu pieprzowego po oczach, grożeniu pozbawieniem życia wraz z nakazaniem rozebrania się do naga, a więc zadawaniu pokrzywdzonemu dodatkowego cierpienia fizycznego i psychicznego, a wręcz dręczeniu i upokarzaniu pokrzywdzonego ponad miarę wynikającą za samego faktu bezprawnego pozbawienia wolności, co podpada pod znamię szczególnego udręczenia w rozumieniu art. 189 § 3 k.k. – tak w ujęciu obiektywnym jak i subiektywnym pokrzywdzonego. Dość wspomnieć, że ten ostatni w czasie zdarzenia błagał oskarżonych, aby go wypuścili, mówił im jak bardzo chce żyć, oferował nawet pieniądze za wolność, a na koniec nie wyobrażał sobie pozostać nago w piwnicy kamienicy ani też wyjść w takim stanie na ulicę.

186 W świetle powyższego słusznie Sąd Okręgowy wnioskował, że oskarżeni, w tym D. S. (1), bezprawnie pozbawili pokrzywdzonego wolności i to ze szczególnym udręczeniem, działając z zamiarem bezpośrednim. Ustalenia te, wbrew polemicznemu stanowisku apelującego, były przy tym wystarczające do wykazania winy i sprawstwa oskarżonego w kwestionowanym przezeń zakresie.

187 Uzupełniająco należy jedynie stwierdzić, że bezprawne pozbawienie wolności jest przestępstwem, które może być popełnione zarówno przez działanie, jak i przez zaniechanie. W grę wchodzi jedynie umyślność w obu postaciach zamiaru (por. wyrok SA w Poznaniu z 21.03.2017 r., II AKa 44/17, LEX nr 2398387). Sprawca może więc podejmować zachowanie skierowane przeciwko drugiej osobie w celu pozbawienia jej wolności, w celu osiągnięcia innego skutku (także karnoprawnie obojętnego), ze świadomością konieczności pozbawienia wolności drugiego człowieka, jako środka do realizacji swojego celu lub jako następstwa ubocznego (zamiar bezpośredni), albo z przewidywaniem możliwości pozbawienia wolności człowieka zamiast osiągnięcia celu zamierzonego lub obok realizacji celu zamierzonego i godzenie się na taki skutek swojego zachowania (zamiar ewentualny).

188 Podkreślić także trzeba, że udowodnienie strony podmiotowej, w tym zamiaru bezpośredniego, w procesie karnym nastręcza trudności, ponieważ znamiona podmiotowe czynu, będące w istocie przeżyciami wewnętrznymi sprawcy, jego stanami psychicznymi, nie są bezpośrednio dostępne dla innych osób, a tym samym nie poddają się bezpośredniemu badaniu i weryfikacji. O istnieniu i charakterze tych przeżyć (w tym o postaci zamiaru sprawcy) wnioskować można jedynie pośrednio, na podstawie ich zewnętrznej emanacji w postaci konkretnych zachowań. Wielokrotnie w orzecznictwie prezentowane były poglądy, że zamiaru popełnienia przestępstwa nie wolno domniemywać ani się domyślać, lecz musi być on ustalony w sposób pewny, wykluczający jakąkolwiek wątpliwość, w szczególności w wypadku, gdy oskarżony nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wówczas to ustalenie niezbędnego dla skazania za przestępstwo umyślne zamiaru sprawcy winno odbywać się w oparciu o zewnętrzne przejawy jego zachowania i całokształt przedmiotowych i podmiotowych okoliczności zdarzenia. Dopiero bowiem na podstawie wszystkich okoliczności dotyczących danego wypadku i osoby sprawcy możliwe jest odtworzenie rzeczywistych przeżyć sprawcy i ustalenie, do czego zmierzał, czego chciał, względnie – postępując w określony sposób – co przewidywał i na co się godził. Możliwe jest wprawdzie ustalenie zamiaru sprawcy na podstawie samych tylko przedmiotowych okoliczności, związanych z konkretnym zdarzeniem, w oparciu o sam sposób działania, pod warunkiem jednakże, iż działanie to jest tego rodzaju, że podjęcie go przez sprawcę wskazuje jednoznacznie, bez żadnych w tym zakresie wątpliwości, na cel, do jakiego on zmierza. Jednoznaczność ta nie może oznaczać niczego innego, jak nieodzowność określonego skutku, gdyż wtedy tylko możliwe jest prawidłowe ustalenie, iż sprawca chciał takiego, a nie innego skutku swego działania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.5.1976r., V KR 20/76, GP 1976, Nr 22). Ustalenie więc rzeczywistego zamiaru powinno wynikać z oceny jego zewnętrznego zachowania się opartego na świadomości możliwości lub konieczności zaistnienia tego, co sprawca chciał osiągnąć (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 7.12.2016r., II AKa 246/16).

189 W realiach rozpatrywanego przypadku w pełni zasadnie sąd a quo wnioskował na podstawie uzewnętrznionych przejawów zachowania oskarżonych, że pozbawili oni pokrzywdzonego wolności i to połączonego ze szczególnym udręczeniem ofiary, dlatego, że tego chcieli – oskarżeni bowiem intencjonalnie przetrzymywali M. E. (1) w piwnicy, wbrew jego woli oraz zadawali mu dotkliwe dla niego cierpienia fizyczne oraz psychiczne, zbędne z punktu widzenia czynności realizujących znamiona bezprawnego pozbawienia wolności w typie podstawowym, których skali nie oddawały faktycznie doznane przez pokrzywdzonego obrażenia ciała (na okres poniżej 7 dni w rozumieniu art. 157 § 2 k.k. acz z narażeniem na skutki objęte dyspozycją art. 160 § 1 k.k.), ale całokształt podjętych wobec pokrzywdzonego zachowań obu oskarżonych, oddziaływujących na ciało i psychikę pokrzywdzonego, a sprowadzających się do rozłożonego w czasie i dawkowanego w różnej formie i nasileniu cierpienia i jego odbioru przez M. E. (1), co oskarżeni obejmowali swoim „chceniem”, a nie tylko „godzeniem się”. Oskarżeni wszak, jak to jednoznacznie ustalił Sąd Okręgowy, po wtrąceniu pokrzywdzonego do piwnicy nie reagowali na jego prośby o uwolnienie, ignorowali jego słowa, że chce żyć, kontynuując w coraz bardziej wymyślnej formie bezpardonowe ataki na jego osobę.

190 Zauważyć przy tym trzeba, że przypisany oskarżonym przez Sąd Okręgowy zamiar bezpośredni nie jest zamiarem kierunkowym, zabarwionym szczególnym celem (dolus coloratus). Ustawa nie wymaga bowiem, aby pozbawienie wolności determinowane było określonym celem, w tym również szczególnym okrucieństwem. Z punktu widzenia kwalifikacji prawnej tego czynu nie ma znaczenia cel, jaki towarzyszył sprawcy, chyba że był to cel określony w art. 252 § 1 k.k. Wówczas – na zasadzie lex specialis – ten przepis znajdzie zastosowanie (tak wyrok SN z 11.12.2006 r., II KK 192/06, OSNwSK 2006/1, poz. 2399). Zatem, jakkolwiek pozbawienie wolności i dalsze dręczenie M. E. (1) w piwnicy kamienicy nie było celem samym w sobie, to okoliczność ta z punktu widzenia realizacji znamion typu czynu kwalifikowanego z art. 189 § 3 k.k. pozostawała irrelewatna, ale już nie z punktu widzenia przyjętej w zaskarżonym wyroku kumulatywnej kwalifikacji prawnej czynu (art. 11 § 2 k.k.).

191 Bezprawne pozbawienie wolności M. E. (1) było bowiem elementem koniecznym do dokonania na nim przestępstwa rozboju (art. 280 k.k.), a nadto czasowo wysuwało się poza to, co było konieczne do realizacji ustawowych znamion tego innego czynu zabronionego.

192 Jak już o tym była mowa powyżej, Sąd Okręgowy należycie wykazał, że zaborowi rzeczy pokrzywdzonego (in concreto paszportu, telefonu komórkowego, złotego kolczyka, srebrnego łańcuszka, słuchawek oraz karty wejściowej do domu akademickiego) towarzyszył zamiar ich przywłaszczenia (bezpośredni, kierunkowy). Natomiast okoliczność ta nie jest wystarczająca do przypisania sprawstwa w zakresie przestępstwa rozboju, czy to w typie podstawowym (art. 280 § 1 k.k.), czy kwalifikowanym (art. 280 § 2 k.k.).

193 Przypomnieć trzeba, że czynność wykonawcza typu czynu zabronionego z art. 280 § 1 k.k. polega na dokonaniu kradzieży przy lub po zastosowaniu przemocy wobec osoby, groźby jej natychmiastowego użycia albo z doprowadzeniem człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności. Użycie przemocy wobec osoby polega na fizycznym i bezpośrednim oddziałaniu na ciało człowieka, ukierunkowanym na przełamanie lub uniemożliwienie oporu.

194 Z kolei kwalifikowany typ rozboju (§ 2) polega na działaniu z posłużeniem się bronią palną, nożem lub innym podobnie niebezpiecznym przedmiotem lub środkiem obezwładniającym bądź działaniu w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu, a także dopuszczeniu się rozboju wspólnie z osobą, która posługuje się taką bronią, przedmiotem lub sposobem.

195 Każdy z opisanych w art. 280 k.k. typów czynów zabronionych ma charakter podwójnie skutkowy. Pierwszym skutkiem jest przełamanie oporu pokrzywdzonego przy zastosowaniu przynajmniej jednego z opisanych w art. 280 § 1 albo 2 k.k. sposobów. Drugim skutkiem jest zabór, który następuje z chwilą objęcia władztwa nad rzeczą ruchomą przez sprawcę.

196 Nadto, każdy z opisanych w art. 280 k.k. typów czynów zabronionych ma charakter podwójnie celowy w tym znaczeniu, że pierwszym celem towarzyszącym przełamaniu oporu pokrzywdzonego przy zastosowaniu przynajmniej jednego z opisanych w art. 280 § 1 albo 2 k.k. sposobów jest dokonanie zaboru, a drugim celem towarzyszącym obejmowaniu władztwa nad rzeczą ruchomą jest przywłaszczenie (zamiar bezpośredni, szczególnie zabarwiony, tzw. dolus coloratus).

197 W świadomości sprawcy musi więc znaleźć odzwierciedlenie fakt zmierzania do celu, jakim jest zabór rzeczy w celu przywłaszczenia oraz fakt zmierzania do tego celu przy wykorzystaniu określonych sposobów. Oba te elementy muszą być objęte wolą sprawcy w postaci chęci uzyskania zarówno finalnego rezultatu w postaci zaboru rzeczy, jak i środków do niego prowadzących.

198 Przekładając powyższe na realia analizowanego przypadku stwierdzić trzeba, że Sąd Okręgowy, choć prawidłowo ocenił dowody oraz wyłożył znamiona typu czynu zabronionego zarzuconego oskarżonym, to wnioski jakie z tego wyciągnął i ich subsumpcja, która znalazła swój finał w postaci czynu przypisanego w zaskarżonym wyroku słusznie wzbudziła zastrzeżenia apelującego.

199 Nie sposób jednak zgodzić się z apelującym, że Sąd Okręgowy w sposób sprzeczny z zeznaniami M. E. (1) (które obdarzył walorem wiarygodności) ustalił, że stosowanie wobec ww. przemocy poprzedzało zabór należących do niego rzeczy, albowiem ten miał zeznać, że „(…) najpierw zabrano wszystkie jego rzeczy (…), a dopiero potem zaczęto go bić, żeby podał hasło do telefonu” (k. 3 apelacji). Taka „interpretacja” zeznań pokrzywdzonego, w tym tych złożonych na rozprawie w pierwszym procesie, była jednak dowolna i nieuprawniona. Owszem, pokrzywdzony stwierdził, że był „bity” już po zaborze telefonu, paszportu i pozostałych należących do niego rzeczy, ale nie można „przemocy wobec osoby” w rozumieniu art. 280 § 1 k.k. sprowadzać li tylko do „bicia”. W ten sposób autor apelacji w sposób sprzeczny z utrwaloną w orzecznictwie i doktrynie wykładnią odnośnego znamienia sugerował, że przemoc w ogóle została wobec M. E. (1) użyta dopiero po zaborze przez oskarżonych należących do niego przedmiotów.

200 Tymczasem, jak była o tym mowa powyżej, użycie przemocy wobec osoby przy przestępstwie rozboju polega na fizycznym i bezpośrednim oddziałaniu na ciało człowieka, ukierunkowanym na przełamanie lub uniemożliwienie oporu. Istotnym przy tym jest to, aby tak rozumiana przemoc wobec osoby (tudzież posłużenie się przez sprawcę jednym z innych wymienionych w art. 280 § 1 lub 2 k.k. sposobów oddziaływania na osobę) miało miejsce przed zaborem rzeczy lub co najmniej w chwili dokonywania zaboru rzeczy.

201 W tym miejscu wskazać wypada, że pokrzywdzony słuchany po raz pierwszy w śledztwie zeznał, że gdy spacerował z D. S. (1) w pewnym momencie ten ostatni chwycił go pod ramię i zaczął ciągnąć w związku z czym poczuł się zagrożony i chciał zadzwonić do kolegi, co uniemożliwił mu oskarżony wyrywając mu telefon z ręki i rzucając nim o asfalt, po czym zaciągnął go do wnętrza kamienicy i zepchnął ze schodów prowadzących do piwnicy, gdzie pojawił się już M. X.. Tamże oskarżeni zabrali mu paszport, słuchawki, srebrny łańcuszek, złoty kolczyk i kartę wejściową do akademika, którą złamali. Następnie prysnęli pokrzywdzonemu gazem pieprzowym po oczach, żądając podania kodu PIN do telefonu komórkowego. W dalszej kolejności podejmowane przez oskarżonych zachowania przemocowe polegające w szczególności na kopaniu, biciu po głowie i innych częściach ciała, grożeniu pozbawieniem życia, także przy użyciu noża, ugodzeniu nim pokrzywdzonego w udo i duszeniu za szyję oraz wykręcaniu uszu szczypcami ukierunkowane były na zmuszenie pokrzywdzonego do odblokowania zabranego mu uprzednio telefonu komórkowego (podania oskarżonym kodu zabezpieczającego tudzież samodzielnego wprowadzenia przez pokrzywdzonego kodu do telefonu). Taka kolejność zdarzeń obdarzona została przez Sąd Okręgowy walorem wiarygodności i ostatecznie legła u podstaw faktycznych wskazanych w motywacyjnej części wyroku, co było o tyle uzasadnione, że pierwsze zeznania zostały złożone bezpośrednio po zdarzeniu w przeciwieństwie do zeznań złożonych w toku dwóch procesów sądowych, w czasie których M. E. (1) wprost sygnalizował, że może mylić kolejność rzeczy, stąd przesunięcie niektórych elementów w czasie w jego kolejnych przesłuchaniach (k. 546v).

202 W świetle powyższego już samo ciągnięcie pokrzywdzonego za ramię, które poprzedzało wyrwanie mu telefonu z dłoni przez D. S. (1), który rzucił nim o ziemię i zabrał go oraz następcze zaciągnięcie pokrzywdzonego do wnętrza kamienicy i strącenie ze schodów do piwnicy, gdzie zostały mu odebrane przez oskarżonych pozostałe przedmioty - paszport, łańcuszek, kolczyk, słuchawki oraz karta dostępowa do akademika, które podzielili pomiędzy siebie – wyczerpywało znamiona przedmiotowe rozboju w typie podstawowym (przemoc wobec pokrzywdzonego jako środek do sparaliżowaniu woli ofiary w celu zawładnięcia należącym doń mieniem).

203 Zgodzić natomiast należało się z apelującym, że pozostałe środki użyte przez oskarżonych, jak w szczególności pryśnięcie pokrzywdzonego gazem pieprzowym po oczach, bicie rękoma i kopanie po głowie i innych częściach ciała, wykręcanie uszu szczypcami, duszenie za szyję, przykładnie noża do szyi i ugodzenie nim pokrzywdzonego w nogę, grożenie mu pozbawieniem życia nakierowane były na uzyskanie przez oskarżonych numeru PIN lub PUK do telefonu, aby go odblokować.

204 Okoliczność tę ustalił nawet Sąd Okręgowy, przyjmując, że zmuszanie przez oskarżonych pokrzywdzonego do odblokowania telefonu - w wyżej opisany sposób - miało na celu uzyskanie dostępu do rachunku bankowego pokrzywdzonego, co uzasadniało już zakwalifikowanie całości zachowania oskarżonych jako wyczerpującego znamiona rozboju w kwalifikowanej postaci (za znamię kwalifikujące sąd meriti jednoznacznie uznał posłużenie się przez oskarżonych w czasie zdarzenia nożem) w zbiegu z pozbawieniem wolności połączonym ze szczególnym udręczeniem pokrzywdzonego.

205 W tym zakresie Sąd Okręgowy nie podjął jakichkolwiek rozważań, w szczególności czy zmuszanie pokrzywdzonego w sposób odpowiadający znamionom przestępstwa rozboju do podania numeru PIN do telefonu, a następnie jego odblokowania przy pomocy numeru PUK w ogóle może stanowić przedmiot rozboju. Wedle skarżącego hasło do telefonu nie jest rzeczą ani nie posiada wartości materialnej, co dekompletuje znamiona typu czynu zabronionego jako przestępstwo rozboju. Sprawa jest jednak o wiele bardziej złożona.

206 Określenie "kto kradnie", jakim posłużył się ustawodawca w treści art. 280 § 1 k.k., nawiązuje do wszystkich form kradzieży ujętych w art. 278 k.k., a więc obejmuje dokonanie w sposób właściwy dla znamion sprawczych przestępstwa rozboju zaboru w celu przywłaszczenia rzeczy ruchomej, polskiego albo obcego pieniądza lub innego środka płatniczego, dokumentu uprawniającego do otrzymania sumy pieniężnej lub zawierającego obowiązek wypłaty kapitału, odsetek, udziału w zyskach albo stwierdzenie uczestnictwa w spółce (art. 115 § 9 k.k.), oraz uzyskanie bez zgody osoby uprawnionej programu komputerowego, a także kradzież energii lub karty uprawniającej do podjęcia pieniędzy z automatu bankowego (por. L. Gardocki, Prawo karne..., s. 297; J. Wojciechowski, Kodeks karny..., s. 489 za M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., wyd. V, red. W. Wróbel, A. Zoll, Warszawa 2022, art. 280 ).

207 Wracając do realiów przedmiotowego zdarzenia zauważyć należy, że w myśl przepisów zarówno prawa karnego, jak i cywilnego - stosowanego posiłkowo do definiowania rzeczy ruchomej - nie sposób uznać, że kod PIN (PUK) jest przedmiotem, na którym jest możliwość popełnienia przestępstwa rozboju.

208 Definicję rzeczy ruchomej zawiera art. 45 k.c., który stanowi, że rzeczami są tylko przedmioty materialne. Na gruncie tej sprawy można jeszcze rozważyć zagadnienie, czy kod PIN ma charakter części składowej telefonu komórkowego lub karty SIM (art. 47 § 1 i 2 k.c.) lub czy jest przynależnością do tych przedmiotów (art. 51 k. c.). Jednakże do zakwalifikowania przedmiotu jako rzeczy ruchomej, części składowej czy też przynależności konieczne jest, aby rzecz miała swój byt materialny.

209 W doktrynie prawa cywilnego charakteryzuje się rzeczy jako stanowiące materialne części przyrody, wyodrębnione w sposób naturalny lub sztuczny w taki sposób, że w obrocie prawnym mogą być traktowane jako samoistne (U., Komentarz, s. 19; U. [w:] M., Rudnicki, Komentarz, s. 137; Gniewek, Prawo, s. 3 i n.; Ignatowicz, Prawo, s. 14 i n.; J. [w:] J., T., C., Niezbecka, Zarys, s. 198–199). Można tam znaleźć pogląd, że nie są rzeczami przedmioty niematerialne takie jak między innymi dane z nośników elektronicznych ( vide K. Piasecki, Kodeks cywilny. Księga pierwsza. Część ogólna. Komentarz, Zakamycze, 2003, tezy 7 i 10 do art. 45, wersja elektroniczna, wydawnictwo Lex Omega). Odróżnić także należy w tym aspekcie nośnik od danych. Pierwszy z nich ma charakter corpus mechanicum, a drugie (dane) corpus mysthicum. Pierwsze można kwalifikować jako rzeczy ruchome, a drugie już nie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 czerwca 2009 r., II AKa 91/09, LEX nr 582019).

210 Uwzględniając całokształt regulacji odnoszącej się do przedmiotu przestępstwa kradzieży, należy stwierdzić, że pojęcie rzeczy ruchomej nie jest tożsame z analogicznym terminem występującym w prawie cywilnym. Termin „rzecz ruchoma” ma w kontekście przestępstwa określonego w art. 278 k.k. szerszy zakres znaczeniowy niż „rzecz ruchoma” w prawie cywilnym. W konsekwencji o tym, czy określony przedmiot stanowi rzecz ruchomą w rozumieniu przepisu art. 278 k.k., przesądzać będzie nie tyle cywilistyczne rozumienie tego terminu, ile całokształt regulacji odnoszącej się do rzeczy, zawartej w Kodeksie karnym i interpretowanej z uwzględnieniem reguł znaczeniowych powszechnego języka polskiego (por. B. Michalski [w:] Kodeks karny..., red. A. Wąsek, s. 740; J. Majewski [w:] Kodeks karny..., red. A. Zoll, s. 1198 i n.; zob. też uchwała SN z 21.10.2003 r., I KZP 33/03, OSNKW 2003/11–12, poz. 96).

211 W świetle powyższego hasło do telefonu nie spełnia więc kodeksowej definicji rzeczy ruchomej, stanowi bowiem elektroniczny zapis (ciąg znaków) i z pewnością nie jest także programem komputerowym (systemem operacyjnym, aplikacją) w rozumieniu art. 278 § 2 k.k., którym jest zbiór poleceń, które zostały napisane przez programistę w języku komputerowym (P. (...) [w:] Kodeks karny. Komentarz, red. J. Majewski, Warszawa 2024, art. 278). Przedmiotem przestępstwa rozboju nie może być więc informacja. Działanie sprawcy, nawet w trakcie dokonywania rabunku, zgodne ze sposobem działania wskazanym w art. 280 k.k. wyłącznie po to, aby uzyskać informację o miejscu przechowywania innego mienia lub kodzie dostępu do niego, nie może stanowić podstawy przypisania odpowiedzialności za rozbój, jeśli zabór tego innego mienia nie może nastąpić niezwłocznie, lecz dopiero po zakończeniu akcji rozbójniczej (wyrok SA we Wrocławiu z 23.12.2003 r., II AKa 464/03, KZS 2004/9, poz. 66).

212 Okoliczność ta w realiach rozpatrywanej sprawy w gruncie rzeczy miała jednak drugorzędne znaczenie.

213 Jakkolwiek nie można całkowicie zgodzić się ze skarżącym obrońcą, że oskarżeni, żądając w agresywny sposób od pokrzywdzonego podania numeru PIN, a następnie wprowadzenia numeru PUK do telefonu komórkowego, nie mieli na celu uzyskania dostępu do środków pieniężnych znajdujących się na jego rachunku bankowym, albowiem sam pokrzywdzony zeznał, że: „ Sprawcy chcieli ode mnie PIN do mojego telefonu, aby uzyskać dostęp do mojego konta bankowego (…)” [k. 76]; „Oskarżeni chcieli odblokować mój telefon chyba po to, żeby mieć dostęp do karty. Oni chyba coś mówili na ten temat, ale ja nie pamiętam co konkretnie” [k. 1016v].

214 Pomijając już nawet brak precyzji w wypowiedzi pokrzywdzonego i wątpliwość tego rodzaju, czy samo odblokowanie telefonu dawałoby oskarżonym dostęp do mobilnej aplikacji bankowej (względnie elektronicznej karty bankowej), zainstalowanej w przejętym przez oskarżonych telefonie komórkowym, która z reguły jest chroniona odrębnym hasłem dostępowym lub zabezpieczeniem biometrycznym, jak i oczywisty fakt, że ich działania spełzły na niczym z uwagi na zablokowanie telefonu oraz nieznajomość kodu PUK przez M. E. (1), to zarówno sąd orzekający, jak i skarżący nie dostrzegli wszystkich konsekwencji prawnych układu procesowego jaki zaistniał w sprawie na skutek uchylenia uprzednio zapadłego w sprawie wyroku.

215 Przypomnieć w tym miejscu trzeba, że zgodnie z treścią art. 443 k.p.k. W razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania wolno w dalszym postępowaniu wydać orzeczenie surowsze niż uchylone tylko wtedy, gdy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść oskarżonego albo na korzyść oskarżonego w warunkach określonych w art. 434 § 4. Nie dotyczy to orzekania o środkach zabezpieczających wymienionych w art. 93a § 1 Kodeksu karnego.

216 W przepisie tym unormowano tzw. pośredni zakaz reformationis in peius. Obowiązuje on w sytuacji ponownego rozpoznania sprawy. A contrario z tego przepisu wynika, że sąd, któremu przekazano sprawę do ponownego rozpoznania, nie może w dalszym postępowaniu wydać orzeczenia surowszego niż uchylone, gdy orzeczenie to było zaskarżone na korzyść oskarżonego. Surowszym orzeczeniem będzie więc każde, z którym wiąże się realne zwiększenie dolegliwości dla oskarżonego, przy czym dolegliwość ta nie ogranicza się do składników orzeczenia o karze, ale powinna być rozumiana równie szeroko jak w przypadku bezpośredniego zakazu reformationis in peius z art. 434 § 1 pkt 1 (por. wyroki SN: z 10.09.2004 r., III KK 96/04, LEX nr 126689; z 2.03.2005 r., IV KK 9/05, LEX nr 147114).

217 Przy porównaniu „surowości orzeczenia” z poprzednim orzeczeniem należy brać pod uwagę nie tylko orzeczone karę i środki, lecz także ustalenia faktyczne, kwalifikację prawną czynu, a także możliwe następstwa tych rozstrzygnięć dla sytuacji prawnej oskarżonego w przyszłości (prawne skutki skazania). Ten swoisty bilans wydanego orzeczenia w stosunku do orzeczenia uchylonego nie może wypaść mniej korzystnie dla oskarżonego. Przykładowo w razie uchylenia wyroku zaskarżonego na korzyść oskarżonego i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, wyrażony w art. 443 k.p.k. tzw. pośredni zakaz reformationis in peius stoi na przeszkodzie – w dalszym postępowaniu – uzupełnieniu opisu czynu przypisanego oskarżonemu, zakwalifikowanego z art. 177 k.k. o nową, niekorzystną dla oceny tego czynu okoliczność „zbiegnięcia z miejsca zdarzenia”, choćby wynikała ona z przyjętych w uzasadnieniu uchylonego wyroku ustaleń faktycznych ( por. wyrok SN z 10.02.2009 r., V KK 243/08, LEX nr 491148).

218 Przekładając powyższe na realia rozpatrywanego przypadku, stwierdzić trzeba, że skoro przy pierwszym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji nie ustalił, że oskarżeni zmuszali pokrzywdzonego do podania numeru PIN do telefonu komórkowego (w sposób odpowiadający znamionom sprawczym przestępstwa rozboju kwalifikowanego) w celu uzyskanie dostępu do jego rachunku bankowego (kradzieży środków z rachunku bankowego) i nie zawarł tego elementu zachowania oskarżonych w opisie czynu przypisanego - relewantnego z punktu widzenia przyjętej w skasowanym wyroku kwalifikacji prawnej czynu - to w postępowaniu ponownym sąd a quo nie mógł już tego uczynić. Wyrok bowiem Sądu Okręgowego w P. z (...) - którym oskarżeni zostali uznani za winnych przestępstwa z art. 280 § 2 k.k. i art. 189 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a D. S. (1) nadto w zw. z art. 64 § 1 k.k., w sposób zarzucony im w akcie oskarżenia - został zaskarżony wyłącznie apelacjami obrońców, a więc na korzyść obu oskarżonych.

219 Uwarunkowania tego nie zmienia okoliczność, że wyrok został uchylony z powodu tzw. bezwzględnej przesłanki odwoławczej w postaci nienależytej obsady sądu (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. – por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2006 r., V KK 184/06, P. nr 79790).

220 Pozornie Sąd Okręgowy nie wydał orzeczenia surowszego po ponownie przeprowadzonym procesie – skazał bowiem obu oskarżonych za tak samo opisany i zakwalifikowany czyn oraz zastosował wobec nich identyczny rozmiar represji karnej co w uchylonym wyroku. Zaważyć jednak trzeba, że poczynił nowe (i niekorzystane dla oskarżonych) ustalenia faktyczne w części motywacyjnej, które dopiero uzasadniały (w praktyce miały uzasadniać) zastosowaną w wyroku ich subsumpcję. Jakkolwiek opis czynu z reguły stanowi pewną ustaloną konwencję i choć nie ma wymogu posługiwania się w nim słowami ustawy, to musi jednak zawierać fakty i okoliczności należące do istoty czynu, czyli oddawać wszystkie znamiona typu czynu, których nie może zastępować w tej mierze samo pisemne uzasadnienie wyroku (tak np. wyrok SN z 23.06.2010 r., III KK 373/09, KZS 2010/11, poz. 24).

221 Z kolei uzupełnienie opisu czynu o ustalony przez sąd a quo element stanu faktycznego na etapie postępowania apelacyjnego nie jest już możliwe z uwagi na kierunek wywiedzionego w sprawie środka odwoławczego.

222 W tym tylko zakresie apelacja skarżącego obrońcy okazał się skuteczna, bynajmniej jednak nie do końca z powodów w niej wyeksplikowanych, które bardziej zbliżały się do zarzutu obrazy prawa materialnego aniżeli błędu w ustaleniach faktycznych.

223 W rezultacie dotychczasowych rozważań stwierdzić należy, iż Sąd Okręgowy jakkolwiek prawidłowo ocenił dowody i wyciągnął z nich poprawne pod względem logicznym wnioski, to nie uwzględnił zaszłości procesowych i w rezultacie popadł w sprzeczność pomiędzy wyrokowym ustaleniem czynu a częścią motywacyjną wyroku, przypisując oskarżonym popełnienie zbrodni pozbawienia wolności M. E. (1) połączonego ze szczególnym udręczeniem pokrzywdzonego w zbiegu z rozbojem w kwalifikowanej postaci, tyle że element kwalifikujący (nóż) został przez oskarżonych użyty już po zaborze (przy użyciu siły fizycznego wobec M. E.) ruchomości pokrzywdzonego, w tym telefonu. Natomiast zmuszanie tego ostatniego do podania numeru PIN do tego samego telefonu tudzież jego odblokowania poprzez wprowadzenie numeru PUK przemocą (w tym przy użyciu noża) w celu uzyskania dostępu do środków pieniężnych na rachunku bankowym pokrzywdzonego było po pierwsze, ustaleniem niedopuszczalnym w zaistniałym układzie procesowym, a po drugie, nieujętym w opisie czynu. I tylko w tym znaczeniu można było sądowi a quo zarzucić błąd w ustaleniach faktycznych, prowadzący wprost do obrazy prawa materialnego – in concreto art. 210 § 2 k.k.

224 Rzeczami ruchomymi były z pewnością wszystkie przedmioty ujęte w wyrokowym opisie czynu (telefon komórkowy, srebrny łańcuszek, złoty kolczyk, karta do akademika, słuchawki) oraz paszport. Skoro przestępstwo rozboju jest zakończone z chwilą zabrania ofierze mienia (w celu przywłaszczenia), to późniejsze działania sprawcy przyjmujące postać jednej z form oddziaływania na osobę wymienionych w art. 280 § 1 lub w art. 280 § 2 k.k. nie stanowią realizacji znamion przestępstwa rozboju (por. wyrok SA w Krakowie z 15.11.2001 r., II AKa 242/01, KZS 2001/12, poz. 30).

225 Z tych względów Sąd Apelacyjny zmienił opis czynu w zaskarżonym wyroku i jego kwalifikację prawną z art. 280 § 2 k.k. i art. 189 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 1 k.k. na art. 280 § 1 k.k. i art. 189 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 1 k.k., dostosowując jego opis do nowej kwalifikacji prawnej tak by z jednej strony odpowiadał on właściwym ustaleniom faktycznym, a z drugiej strony oddawał wszystkie znamiona czynu, bacząc by zarazem nie pogarszać sytuacji prawnej oskarżonego D. S. (1).

226 Odnośnie apelacji prokuratora:

227 Apelacja oskarżyciela publicznego nie zasługiwała na uwzględnienie. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, co do zamiaru oskarżonych okazał się chybiony.

228 Na wstępie przypomnieć trzeba, iż zarzut błędu w ustaleniach faktycznych może odnosić się tylko do tych ustaleń faktycznych, na podstawie których sąd wydaje orzeczenie. Może mieć dwie postacie, tj. błędu „braku" albo błędu „dowolności" (por. Z. Doda, A. Gaberle, Kontrola odwoławcza..., t. 2, s. 129). W obu przypadkach to uchybienie dotyczy sytuacji, gdy prawidłowo ujawniono dowody stanowiące podstawę orzeczenia, a także dokonano prawidłowej ich oceny. Oznacza to, że sąd, ustalając stan faktyczny, wziął pod uwagę wszystkie dowody ujawnione w postępowaniu, a także prawidłowo je ocenił (art. 7). Natomiast ustalając stan faktyczny na podstawie tych dowodów, sąd pominął wynikające z nich fakty (okoliczności) istotne w sprawie albo ustalił fakty, które wcale z danego dowodu nie wynikają lub wynikają, ale zostały zniekształcone (przeinaczone). W pierwszym przypadku błąd („braku") polega na nieustaleniu określonego faktu, który wynika z dowodu. W drugim przypadku błąd („dowolności") ma miejsce wówczas, gdy w ustaleniach faktycznych został wskazany fakt, który nie wynika z przywołanego dowodu, albo gdy z przywołanego dowodu wynika określony fakt, ale został on w ustaleniach faktycznych zniekształcony (przeinaczony). Błąd dowolności może polegać również na wadliwym wnioskowaniu z prawidłowo ustalonych faktów.

229 Przekładając powyższe uwagi teoretyczne na grunt poddanego osądowi przypadku, stwierdzić należy, iż nie sposób było przepisać Sądowi Okręgowemu błędu „braku” lub „dowolności” - w rozumieniu wyżej wskazanym - odnośnie tego, że oskarżeni swoim zachowaniem nie wyczerpali znamion podmiotowych zarzuconego im usiłowania rozbójniczego na szkodę M. E. (1) w zaistniałym w sprawie układzie procesowym.

230 W nawiązaniu do wywodów teoretycznych sądu meriti podkreślić wypada, że charakterystyczny dla strony podmiotowej przestępstwa z art. 282 § 1 k.k. zamiar bezpośredni obejmuje zarówno cel działania sprawcy, jak i sposób działania zmierzającego do zrealizowania tego celu. Zamiar sprawcy w płaszczyźnie intelektualnej musi więc obejmować dwa elementy: sposób zachowania sprawcy, którym jest oddziaływanie przemocą, groźbą zamachu na życie lub zdrowie albo gwałtownego zamachu na mienie oraz świadomość sprawcy, że może co najmniej uzyskać korzyść majątkową z planowanego zachowania w wyniku zastosowanego sposobu działania i więzi przyczynowej łączącej podejmowane przez niego działania z rozporządzeniem mieniem (tak wyrok SN z 12.10.2010 r., III KK 76/10, LEX nr 686661). W płaszczyźnie woluntatywnej zamiar charakteryzujący wymuszenie rozbójnicze musi przyjmować postać chęci skierowanej na zachowanie polegające na przemocy, groźbie zamachu na życie lub zdrowie albo gwałtownego zamachu na mienie, chęci doprowadzenia do rozporządzenia mieniem przez osobę, w stosunku do której sprawca podejmuje określone w art. 282 k.k. działania oraz chęci osiągnięcia przy pomocy obu opisanych wyżej zachowań korzyści majątkowej (por. wyrok SN z 14.01.2004 r., IV KK 192/03, LEX nr 84458).

231 W rezultacie elementy przedmiotowe wymuszenia rozbójniczego muszą mieścić się w świadomości sprawcy i muszą być objęte jego wolą. Sprawca nie tylko musi chcieć uzyskać korzyść majątkową, lecz musi także chcieć w tym celu użyć określonego sposobu działania. Nie można uznać za wypełnienie znamion strony podmiotowej wymuszenia rozbójniczego sytuacji, w której chociażby jeden z wymienionych wyżej elementów nie jest objęty świadomością sprawcy (por. wyrok SN z 8.12.2004 r., V KK 282/04). Brak jest również realizacji znamion strony podmiotowej w przypadku, gdy sprawca chociażby jednego z wymienionych elementów nie obejmuje chęcią, lecz tylko nań się godzi. Wymuszenie rozbójnicze z punktu widzenia znamion strony podmiotowej może być bowiem popełnione wyłącznie z zamiarem bezpośrednim, szczególnie zabarwionym (kierunkowym – dolus coloratus), obejmującym zarówno cel, jak i sposób działania sprawcy (por. wyrok SN z 22.11.1973 r., III KR 278/73).

232 Przekładając powyższe rozważania na grunt poddanego osądowi przypadku nie sposób zgodzić się z apelującym prokuratorem, że Sąd Okręgowy błędnie wnioskował - na podstawie prawidłowo przeprowadzonych i ocenionych w postępowaniu dowodów - że nakazanie pokrzywdzonemu M. E. (2) rozebrania się do naga i zabranie mu odzieży nie było ukierunkowane na cel, jakim było zmuszenie go do wypłaty środków pieniężnych z rachunku bankowego.

233 Z ustaleń sądu meriti faktycznie wynika, że M. E. (1), widząc odchodzących oskarżonych wraz z jego odzieniem, które uprzednio nakazali mu zdjąć i nie chcąc ze wstydu opuszczać piwnicy, w której był przetrzymywany – skłonił oskarżonych do oddania mu odzieży w zamian za obietnicę wypłaty środków pieniężnych z rachunku bankowego za pomocą karty, którą miał w akademiku. Dopiero wówczas w ocenie sądu a quo celem działania oskarżonych stała się chęć uzyskania korzyści majątkowej, a środkiem do tego prowadzącym była decyzja o oddaniu pokrzywdzonemu odzieży i udania się z nim do akademika.

234 Przy takich ustaleniach jako oczywista jawiła się konkluzja, że skoro oskarżeni nie obejmowali świadomością i wolą ani sposobu oddziaływania na osobę (nakazania pokrzywdzonemu rozebrania się i zabór odzieży w niekorzystanych warunkach atmosferycznych), ani konsekwencji swojego działania (doprowadzenia w ten sposób pokrzywdzonego do rozporządzenia mieniem), to nie jest możliwe uznanie, że doszło do realizacji znamion strony podmiotowej typu czynu zabronionego wymuszenia rozbójniczego (art. 282 § 1 k.k.).

235 Ustalenie to kontestuje apelujący, odwołując się do utrwalonych w praktyce sposobów dekodowania zamiaru sprawcy oraz niespornych sposobów realizacji znamion przedmiotowych typu czynu zabronionego spenalizowanego jako wymuszenie rozbójnicze.

236 Za trafne należało zatem poczytać wywody skarżącego odnośnie tego, że ustalenia co do zamiaru sprawcy powinny wynikać z analizy całokształtu zarówno przedmiotowych, jak i podmiotowych okoliczności, a w sytuacji, gdy na podstawie wyjaśnień oskarżonego nie da się w sposób nie budzący wątpliwości ustalić zamiaru sprawcy, to dla prawidłowego ustalenia rzeczywistego zamiaru sąd powinien sięgnąć do najbardziej uchwytnych i widocznych elementów działania sprawcy, tj. okoliczności przedmiotowych (tak np. wyrok SA w Gdańsku z 12.12.2013 r., II AKa 409/13, LEX nr 1425382 wyrok Sądu Najwyższego z 3 września 2002 r., sygn. akt V KKN 401/01, Lex nr 74581). Nie sposób także podważyć odwołań apelującego co do tego, że groźba, o której mowa w art. 282 k.k., może być wyraźnie wypowiedziana, ale również może zostać sformułowana w sposób dorozumiany, gdzie sprawca swoimi wypowiedziami może dać pokrzywdzonemu do zrozumienia, że w razie odmowy rozporządzenia mieniem naraża się na skutki określone w przepisie art. 282 k.k. Groźba może także przybrać postać zachowań konkludentnych, które doprowadzają pokrzywdzonego do przekonania, że jest zagrożony (tak wyrok SA w Warszawie z 18.02.2016 r., II AKa 237/15, LEX nr 2139362).

237 Poglądy te są zgodnie przyjmowane w doktrynie oraz judykaturze i z tego punktu widzenia nie sposób ich zakwestionować. Rodzi się jednak pytanie czy pozostają one relewantne orzeczniczo w okolicznościach rozpatrywanego przypadku.

238 Z ustaleń sądu a quo wynika, że pokrzywdzony samodzielnie wyszedł do oskarżonych z propozycją wypłaty środków pieniężnych przy pomocy karty bankomatowej w zamian za zwrot jego ubrań, jednakże w ocenie skarżącego nie było to zachowanie dobrowolne z jego strony, albowiem cały przebieg zdarzenia z nocy dnia 15 marca 2024 roku wskazywał, że działał on pod wpływem przemocy i strachu. Skoro bowiem przez około dwie godziny był on przetrzymywany w piwnicy i poddawany przez oskarżonych szeregu agresywnym zachowaniom w celu uzyskania dostępu do jego rachunku bankowego – to „(…) oskarżeni zabierając pokrzywdzonemu odzież, nie musieli po raz kolejny wysławiać swojego zamiaru uzyskania korzyści majątkowej od ofiary”. Innymi słowy, oskarżeni, zdaniem prokuratora, nie zaniechali swojego celu, który towarzyszył im od początku tylko podjęli dalsze kroki, aby go zrealizować i dlatego udali się wraz z pokrzywdzonym do akademika.

239 Argumentacja apelującego tylko z pozoru wydaje się logiczna. Jakkolwiek teoretycznie można by wyobrazić sobie taki przebieg inkryminowanego zdarzenia, a nawet jego kumulatywną kwalifikację prawną (w zbiegu z rozbojem i bezprawnym pozbawieniem wolności pokrzywdzonego) – choć w świetle zasad wiedzy i doświadczenia życiowego można równie dobrze bronić tezy, że oskarżeni, pozostawiając pokrzywdzonego nagim na miejscu zdarzenia, chcieli zapewnić sobie bezpieczny powrót do domu - to nie w realiach rozważanego przypadku.

240 Po pierwsze, skarżący pominął fakt, że już z opisu czynu zarzuconego wynika, że oskarżeni mieli się dopuścić usiłowania wymuszenia rozbójniczego nie przemocą a groźbą karalną (przy czym prawnie relewantna na gruncie art. 282 § 1 k.k. jest wyłącznie groźba zamachu na życie lub zdrowie) - i to ograniczoną do postaci przyjętej w uprzednio skasowanym wyroku (w którym jako sposób realizacji przestępczego zamiaru przyjęto groźbę zamachu na zdrowie M. E. (1), polegającą na tym, że oskarżeni nakazali pokrzywdzonemu rozebranie się do naga i włożenie rzeczy do wiadra, które zabrali w warunkach piwnicy przy niskiej temperaturze) z uwagi na obowiązywanie pośredniego zakazu reformationis in peius w postępowaniu ponownym (art. 443 k.p.k.). Po wtóre, apelujący całkowicie zdeprecjonował fakt, że zmuszenie M. E. (1) do zdjęcia i oddania oskarżonym odzieży, owszem narażało jego zdrowie na uszczerbek, jednakże zostało przez autora aktu oskarżenia, jak i sądy orzekające w I instancji potraktowane jako element (jedna z czynności sprawczych) odrębnie zarzuconego i przypisanego oskarżonym przestępstwa rozboju na osobie M. E. (1) w zbiegu z pozbawieniem wolności połączonym ze szczególnym udręczeniem tego pokrzywdzonego. Sąd Okręgowy w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku wprost uznał, że „ działanie oskarżonych polegające na nakazaniu pokrzywdzonemu rozebrania się, zabór jego odzieży i pozostawienie go w piwnicy w niekorzystnych warunkach atmosferycznych było kontynuacją ich wcześniejszego działania i stanowiło element szczególnego udręczenia M. E. (1) w celu jego poniżenia i upokorzenia, a także zadanie mu dodatkowej dolegliwości fizycznej w postaci znacznego wychłodzenia organizmu, a co za tym winno było zostać osądzone w ramach przypisanego oskarżonym przestępstwa z art. 189 § 3 k.k.” (k. 23 formularza uzasadnienia SO).

241 Tymczasem, apelujący prokurator nie zaskarżył wyroku Sądu Okręgowego w zakresie w jakim przesądzał on – w ślad za aktem oskarżenia - że D. S. (1) i M. X. dopuścili się zarzuconego im w punkcie I części historycznej wyroku przestępstwa w sposób w nim opisany, aprobując tym samym ustalenie, że oskarżeni „(…) każąc pokrzywdzonemu rozebrać się do naga” zrealizowali znamiona tego przestępstwa, a nie odrębnie zarzuconego im usiłowania wymuszenia rozbójniczego. Gdyby więc podzielić tezę forsowaną w apelacji prokuratora, ten sam element sprawczego zachowania oskarżonych podlegałby niejako podwójnemu ukaraniu – raz jako element przestępstwa rozboju w zbiegu z pozbawieniem wolności kwalifikowanym przez szczególne udręczenie, oraz drugi raz - jako element usiłowania wymuszenia rozbójniczego, co byłoby niedopuszczalne.

242 Z tego punktu widzenia jako chybione jawiły się wywody skarżącego na temat lansowanej w apelacji tezy o towarzyszącym oskarżonym od początku zdarzenia zamiarze uzyskania środków pieniężnych z rachunku bankowego pokrzywdzonego – do którego oskarżeni najpierw usiłowali uzyskać dostęp za pomocą zabranego pokrzywdzonemu telefonu komórkowego, a następnie jego karty bankomatowej - oraz ewoluowania zamiaru sprawców w trakcie trwania „czynu” na „inne korzyści”.

243 Na koniec jedynie sygnalnie wskazać należy, że apelujący także nie dostrzegł zaszłości procesowych, o których była mowa wyżej przy okazji omawiania zarzutów apelacji obrońcy oskarżonego D. S. (1), a które ograniczały swobodę jurysdykcyjną sądu orzekającego w ponownym procesie.

244 Mianowicie w niniejszym postępowaniu obowiązywał tzw. pośredni zakaz reformationis in peius. Z unormowania art. 443 k.p.k. wynika, że sąd, któremu przekazano sprawę do ponownego rozpoznania, nie może w dalszym postępowaniu wydać orzeczenia surowszego niż uchylone, gdy orzeczenie to było zaskarżone na korzyść oskarżonego. Surowszym orzeczeniem będzie więc każde, z którym wiąże się realne zwiększenie dolegliwości dla oskarżonego, przy czym dolegliwość ta nie ogranicza się do składników orzeczenia o karze, ale powinna być rozumiana równie szeroko jak w przypadku bezpośredniego zakazu reformationis in peius z art. 434 § 1 pkt 1 (por. wyroki SN: z 10.09.2004 r., III KK 96/04, LEX nr 126689; z 2.03.2005 r., IV KK 9/05, LEX nr 147114).

245 Przy porównaniu „surowości orzeczenia” z poprzednim orzeczeniem należy brać pod uwagę nie tylko orzeczone karę i środki, lecz także ustalenia faktyczne, kwalifikację prawną czynu, a także możliwe następstwa tych rozstrzygnięć dla sytuacji prawnej oskarżonego w przyszłości (prawne skutki skazania). Ten swoisty bilans wydanego orzeczenia w stosunku do orzeczenia uchylonego nie może wypaść mniej korzystnie dla oskarżonego (por. wyrok SN z 10.02.2009 r., V KK 243/08, LEX nr 491148).

246 W świetle powyższego niedopuszczalne było więc ustalenie przez sąd orzekający w ponownym procesie, że zmuszanie M. E. (1) przez oskarżonych do odblokowania telefonu komórkowego miało na celu uzyskanie dostępu do jego rachunku bankowego. Ustaleń takowych nie poczynił bowiem sąd meriti, który orzekał w sprawie poraz pierwszy. Nie zarzucił tego również oskarżonym w akcie oskarżenia prokurator, który nawet nie apelował od skasowanego wyroku.

247 W tym stanie rzeczy zbudowanie zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych na towarzyszącym oskarżonym od początku zdarzenia zamiarze uzyskania środków pieniężnych z rachunku bankowego pokrzywdzonego oraz ewoluowania zamiaru sprawców w trakcie trwania „czynu” na „inne korzyści” nie mogło prowadzić do zamierzonego rezultatu.

248 Wnioski

249 I. obrońcy oskarżonego D. S. (1) o:

250 - zamianę zaskarżonego wyroku poprzez uznanie oskarżonego za winnego przestępstwa z art. 157 § 2 k.k., art. 160 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 1 k.k., i wymierzenie mu za tak zakwalifikowany czyn współmiernej i sprawiedliwej kary.

251 II. prokuratora o:

252 - uchylenia zaskarżonego wyroku w części uniewinniającej obu oskarżonych i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w P.;

253 - utrzymanie wyroku w pozostałym zakresie.

254 ☐ zasadny

255 ☐ częściowo zasadny

256 ☒ niezasadny

257 ☐ zasadny

258 ☐ częściowo zasadny

259 ☒ niezasadny

260 ☐ zasadny

261 ☐ częściowo zasadny

262 ☒ niezasadny

263 Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

264 Przyczyny uznania zasadniczych wniosków apelujących za niezasadne wynikają z nieskuteczności podniesionych zarzutów, o czym była mowa szczegółowo powyżej.

265 W konsekwencji nieuwzględnienie w pełnym zakresie zarzutów apelacji obrońcy oskarżonego D. S. (1) nie mogło skutkować zmianą wyroku w zakresie przezeń postulowanym.

266 Z kolei brak podstaw do skazania za występek usiłowania rozbójniczego, uniemożliwiał uchylenie zaskarżonego wyroku w części uniewinniającej.

267 Natomiast częściowa zasadność apelacji skarżącego obrońcy skutkowała zmianą wyroku w niezaskarżonej przez prokuratora części, także z urzędu na rzecz M. X., o czym będzie mowa w dalszej części niniejszych wywodów.

268 4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU

269 Zmiana zaskarżonego wyroku w punkcie 5. sentencji na korzyść M. X..

270 Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności

271 Ponieważ te same względy, co w przypadku D. S. (1) przemawiały za zmianą wyroku względem M. X., sąd ad quem zmienił zaskarżony wyrok na korzyść tego oskarżonego, w oparciu o treść art. 435 k.p.k.

272 5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO

273 0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji

274 Przedmiot utrzymania w mocy

275 0.1Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w zakresie w jakim nie został on zmieniony co do punktów 1. i 3. oraz 5. i 7., a nadto w całości w punktach 2., 4., 6., 8. oraz 10. sentencji wyroku.

276 Zwięźle o powodach utrzymania w mocy

277 Powody utrzymania w mocy tej części zaskarżonego wyroku wynikają z nieuwzględnienia zarzutów apelujących, jak również nieujawnienia się innych okoliczności podlegających uwzględnieniu z urzędu, a więc niezależnie od treści zarzutów i granic zaskarżenia.

278 0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji

279 pkt I

280 Przedmiot i zakres zmiany

281 0.0.1Sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok w punktach 1. i 3. oraz 5. i 7. części rozstrzygającej wyroku w ten sposób, że w miejsce przypisanych oskarżonym czynów, uznał oskarżonego D. S. (1) oraz M. X. za winnych tego, że w dniu 15 marca 2024 roku w S., działając wspólnie i w porozumieniu dokonali rozboju na szkodę M. E. (1) w ten sposób, że używając przemocy wobec pokrzywdzonego dokonali na jego szkodę zaboru w celu przywłaszczenia mienia w postaci paszportu, telefonu komórkowego marki Ł. (...) o wartości 3.000 złotych, złotego kolczyka o wartości 150 złotych, srebrnego łańcuszka o wartości 500 złotych, słuchawek marki W. (...) (1) o wartości 400 złotych oraz zabrali mu kartę wejściową do domu akademickiego o wartości około 60 złotych, tj. mienie o łącznej wartości około 4110 złotych, a nadto pozbawili pokrzywdzonego wolności związanego ze szczególnym udręczeniem poprzez przetrzymywanie go w piwnicy przez okres co najmniej dwóch godzin, używając wobec niego w tym czasie przemocy, polegającej na kopaniu obutymi nogami i uderzaniu rękami po ciele, w tym po głowie, plecach i brzuchu, rozpyleniu w jego oczy gazu pieprzowego, duszeniu, a także uderzeniu go nożem w lewe udo oraz przykładaniu noża do gardła pokrzywdzonego oraz wykręcaniu mu uszu szczypcami, powodując w ten sposób u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci powierzchownych otarć naskórka w obrębie głowy i twarzy oraz kończyn dolnych, sińców twarzy i kończyny górnej, rany ciętej uda lewego, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała pokrzywdzonego na czas poniżej 7 dni w rozumieniu art. 157 § 2 k.k., a nadto działanie polegające na zadawaniu pokrzywdzonemu kopnięć obutą nogą w okolice głowy, jak i zadanie ciosu nożem w okolice uda lewego narażało go na bezpośrednie niebezpieczeństwo co najmniej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu art. 160 § 1 k.k., grożąc przy tym pokrzywdzonemu pozbawieniem życia, które to groźby wzbudziły w nim uzasadnioną obawę, że będą spełnione oraz każąc pokrzywdzonemu rozebrać się do naga, przy czym czynu tego D. S. (1) dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu 10 lat kary pozbawienia wolności w okresie od dnia (...) roku, orzeczonej na mocy wyroku Sądu Okręgowego w P. o sygnaturze (...), za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. – to jest popełnienia przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. i art. 189 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a w odniesieniu do oskarżonego D. S. (1) - nadto w zw. z art. 64 § 1 k.k. - i za to, na podstawie art. 189 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k., zaś w odniesieniu do oskarżonego D. S. (1) nadto w zw. z art. 64 § 1 k.k. wymierzył im kary:

282 0.0.2a) oskarżonemu D. S. (1) 6 (sześciu) lat i 2 (dwóch) miesięcy pobawienia wolności, na poczet której, na podstawie art. 63 § 1 k.k. zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania w sprawie od dnia(...)r.,

283 0.0.3b) M. X. 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności, na poczet której, na podstawie art. 63 § 1 k.k. zaliczył mu okres faktycznego pozbawienia wolności w sprawie od dnia (...) do nadal.

284 Zwięźle o powodach zmiany

285 Powodowy tej reformacji wynikają z okoliczności zmiany wyroku z urzędu co do M. X. oraz częściowej skuteczności apelacji obrońcy oskarżonego D. S. (1), o których była mowa powyżej, co wymagało nowego opisu czynu tak by odpowiadał on poczynionym ustaleniom faktycznym oraz oddawał znamiona ustawowe finalnie przyjętej w wyroku jego kwalifikacji prawnej.

286 Mniejsza zawartość bezprawia w czynie uzasadniała nadto zmianę orzeczenia o karze.

287 Dyrektywy sądowego wymiaru kary zawiera art. 53 § 1 i 2 k.k., który stanowi, że sąd wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych w ustawie, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu, okoliczności obciążające i okoliczności łagodzące, cele kary w zakresie społecznego oddziaływania, a także cele zapobiegawcze, które ma ona osiągnąć w stosunku do skazanego. Dolegliwość kary nie może przekraczać stopnia winy.

288 Wymierzając karę, sąd uwzględnia w szczególności motywację i sposób zachowania się sprawcy, zwłaszcza w razie popełnienia przestępstwa na szkodę osoby nieporadnej ze względu na wiek lub stan zdrowia, popełnienie przestępstwa wspólnie z nieletnim, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na sprawcy obowiązków, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, właściwości i warunki osobiste sprawcy, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, a także zachowanie się pokrzywdzonego.

289 W świetle powyższego karą współmierną i sprawiedliwą jest tylko kara wymierzona z uwzględnieniem wszystkich dyrektyw wymiaru kary i wszystkich okoliczności obciążających i łagodzących (por. X. (w:) I. i in., t. 1, s. 83-88; F. (w:) F., E., s. 412; D., Ogólne..., s. 19-40). Nie każda z tych dyrektyw ogólnych musi być jednak uwzględniona w każdym przypadku w jednakowym stopniu (I., Okoliczności..., s. 151-159).

290 Wskazane powyżej kryteria w należytym stopniu uwzględniają orzeczone wobec oskarżonych przez sąd odwoławczy kary jednostkowe pozbawienia wolności. Sąd ad quem wziął przy tym pod uwagę ustalone przez Sąd Okręgowy okoliczności relewantne z punktu widzenia sądowego wymiaru kary, a w tym stopień złej woli oskarżonych, ich motywację, a ponadto sposób przestępczego działania, rolę każdego z nich i zachowanie po popełnieniu czynu, a niezależnie od powyższego - właściwości i warunki osobiste oskarżonych, w tym ich uprzednią, kwalifikowaną w przypadku D. S. (1) karalność. Jednakże złagodzenie kwalifikacji prawnej czynu wymagało uwzględnienia mniejszego stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu, który choć i tak nadal stosunkowo wysoki uległ jednak zmiarkowaniu.

291 Jakkolwiek obaj oskarżeni wykorzystali swego rodzaju bezradność pokrzywdzonego, który jako cudzoziemiec będący pod wpływem alkoholu stał się dla nich łatwą ofiarą, to jednak rola D. S. (1) była zdecydowanie wiodąca i dominująca, na dodatek jest on osobą o wiele bardziej zdemoralizowaną, która już po raz kolejny dopuściła się podobnego przestępstwa w obciążających warunkach. Wręcz można stwierdzić, że jako osoba o utrwalonym nagannym modelu społecznego funkcjonowania, nie wykazująca żadnej refleksji ani woli zmiany dotychczasowego stylu życia, wymagała surowszego ukarania aniżeli M. X..

292 Faktem jest, że "Kara powinna realizować zarówno cel społecznego oddziaływania, jak i cele zapobiegawcze i wychowawcze wobec skazanego” (por. wyrok SN z dnia 4 grudnia 1980 r., II KR 381/80, OSPiKA 1982, z. 1, poz. 9; także wyrok SN z dnia 7 listopada 1969 r., II KR 128/69, OSNPG 1970 nr 2, poz. 16). Jednakże proporcja obu tych aspektów kary zależy od okoliczności konkretnej sprawy (tak P., Poprawcza..., s. 9-24; F. (w:) F., E., s. 42-44). Położenie większego nacisku na osiągnięcie zadań wychowawczych i zapobiegawczych jest możliwe zdaniem Sądu Najwyższego wtedy, gdy popełnienie tego przestępstwa nie wynika z demoralizacji sprawcy, lecz stanowi odstępstwo od dotychczasowej linii postępowania sprawcy (por. wyrok SN z dnia 21 lipca 1976 r., III KR 164/76, OSNPG 1977, nr 3, poz. 19).

293 W realiach niniejszej sprawy stopień zdemoralizowania oskarżonego D. S. (1) jest na tyle wysoki, że wymaga on zdecydowanie dłuższego aniżeli 5 lat i 1 miesiąc oddziaływania resocjalizacyjnego w warunkach pełnej izolacji penitencjarnej. Nie należy wszak tracić z pola widzenia tego, że oskarżony w żaden sposób nie zadośćuczynili społecznemu poczuciu sprawiedliwości, podobnie zresztą jak M. X., który jednak pogodził się z wyrokiem skazującym i przyjął wymierzoną mu przez Sąd Okręgowy karę jako zasłużoną, co w powiązaniu z jego uprzednią karalnością za przestępstwa o mniejszym ciężarze gatunkowym pozwała pozytywnie rokować na przyszłość.

294 Reasumując - Sąd Apelacyjny uznał tak ukształtowane wobec oskarżonych kary pozbawienia wolności za należycie wyważone, prawidłowo uwzględniające sądowe dyrektywy wymiaru kary oraz cele kary - tak w zakresie prewencji indywidualnej, jak i generalnej – adekwatne do stopnia winy i społecznej szkodliwości przypisanego im czynu.

295 Na poczet nowych kar jednostkowych sąd ad quem zaliczył okresy faktycznego pozbawienia wolności oskarżonych w sprawie, stosownie do brzmienia art. 63 § 1 k.k.

296 Brak było natomiast podstaw do kwestionowania prawidłowości orzeczeń o nałożonych na oskarżonych w częściach równych środkach kompensacyjnych.

297 0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku

298 Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

299 Przytoczyć okoliczności

300 II.

301 Przedmiotem niniejszej sprawy odwoławczej, rozpoznawanej pod sygn. II AKa 69/26, było także – rozpoznawane łącznie z apelacją (art. 626 § 3 zd. 2 k.p.k.) – zażalenie obrońcy oskarżonego M. X. – adw. W. H., na zawarte w wyroku Sądu Okręgowego wP.z dnia (...)roku orzeczenie o kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu przed Sądem I instancji (punkt 9. sentencji wyroku).

302 Powołanym orzeczeniem – na podstawie przepisów § 17 ust. 2 pkt 5 w zw. z § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu, Sąd Okręgowy zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adwokat W. H. kwotę 295,20 zł, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu M. X. w postępowaniu prowadzonym przed Sądem Okręgowym w P.pod sygnaturą (...)

303 W uzasadnieniu powyższego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy wskazał, że o kosztach obrony z urzędu oskarżonego M. X. orzekł „według stawek minimalnych rozporządzenia uwzględniając ilość rozpraw” (vide k. 32 formularza uzasadnienia).

304 Zażalenie na to orzeczenie wniósł obrońca oskarżonego M. X. z urzędu, adw. W. H., wnosząc o jego zmianę poprzez przyznanie na rzecz obrońcy z urzędu – w miejsce zasądzonej kwoty 295,20 zł – sumy 1.771,20 zł brutto.

305 Skarżący obrońca wskazał przy tym, że Sąd Okręgowy, zasądzając powyższą sumę, obraził przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu poprzez ich niezastosowanie w sytuacji gdy sprawa - po uchyleniu przez sąd odwoławczy uprzednio zapadłego w sprawie wyroku – toczyła się od początku.

306 Zażalenie to okazało się skuteczne, aczkolwiek nie do końca za sprawą powołanej w nim argumentacji.

307 Jak wynika z przepisów § 2 – 4, § 17 ust. ust. 2 pkt 5 i § 20 obowiązującego rozporządzenia, obrońcy ustanowionemu z urzędu przysługuje wynagrodzenie, którego stawka podstawowa wynosi 1.200 zł za obronę przed Sądem Okręgowym, jako sądem I instancji, przy czym kwota ta podlega zwiększeniu o 20% za każdy kolejny termin rozprawy, a finalnie dodatkowo o 23% VAT.

308 Zgodnie z powołanymi wyżej przepisami, przy uwzględnieniu bezspornego w sprawie faktu, że rozprawa główna przed Sądem I instancji toczyła się w sumie dwukrotnie i obejmowała przy pierwszym rozpoznaniu sprawy dwa terminy rozprawy głównej z udziałem obrońcy z urzędu ((...) roku – k. 668;(...)roku – k. 706), zaś przy ponownym rozpoznaniu sprawy jeden termin rozprawy głównej ((...) roku – k.1012), przedzielony także pojedynczym terminem rozprawy odwoławczej przed Sądem Apelacyjnym w P. ((...) roku – k. 888), przysługujące obrońcy ustanowionemu z urzędu wynagrodzenie w stawce podstawowej obejmowało: 1.200 zł + 1.200 zł x 20% (w sprawie (...) x 23% VAT, a następnie: 1.200 zł x 23% VAT (w sprawie(...)) oraz dodatkowo: 1.200 x 23% VAT(w sprawie (...)) - łącznie 4.723,20 zł brutto.

309 Przy czym postanowieniem z dnia 27 listopada 2025 roku Sąd Okręgowy zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adwokat W. H. kwotę 3.247,20 zł brutto z tytułu zaliczki na poczet kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu M. X. w postępowaniu prowadzonym przed Sądem Okręgowym w P. pod sygn. akt (...)oraz Sądem Apelacyjnym w P. pod sygn. akt (...) (k. 985). Zatem do zapłaty pozostawała suma 1.476 brutto.

310 Tymczasem Sąd Okręgowy zasądził w zaskarżonym wyroku jedynie kwotę 295,20 zł brutto, czyli najpewniej 20 % od stawki podstawowej wynoszącej 1.200 zł, powiększonej o obowiązującą stawkę podatku VAT, w oparciu o § 20 cytowanego rozporządzenia, po myśli którego „W sprawach, w których rozprawa trwa dłużej niż jeden dzień, opłata ulega podwyższeniu za każdy następny dzień o 20%.” Innymi słowy, sąd a quo potraktował ponowny proces jak dodatkowy termin rozprawy głównej, nie uwzględniając tego, że poprzedni wyrok został skasowany, a sprawa powróciła do rozpoznania w postępowaniu jurysdykcyjnym od początku.

311 Zarazem w myśl przepisów § 4 ust. 2 powołanego rozporządzenia, wskazana kwota wynagrodzenie mogła być zwiększona do kwoty nieprzekraczającej 600% stawki minimalnej, z uwzględnieniem:

312 1) nakładu pracy adwokata, w szczególności czasu poświęconego na przygotowanie się do prowadzenia sprawy, liczby stawiennictw w sądzie, w tym na rozprawach i posiedzeniach, czynności podjętych w sprawie, w tym czynności podjętych w celu polubownego rozwiązania sporu, również przed wniesieniem pozwu;

313 2) wartości przedmiotu sprawy;

314 3) wkładu adwokata w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych, jak również do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia istotnych zagadnień prawnych budzących wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie;

315 4) stopnia zawiłości sprawy, w szczególności trybu i czasu prowadzenia sprawy, obszerności zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego lub biegłych sądowych, dowodu z zeznań świadków, dowodu z dokumentów o znacznym stopniu skomplikowania i obszerności.

316 Uwzględniając przedstawione wyżej kryteria warunkujące zwiększenie wynagrodzenia obrońcy, a zwłaszcza udział w tych posiedzeniach i czynnościach sądowych, w których obrońca faktycznie uczestniczył, mimo że jego udział nie był obowiązkowy (jak w posiedzeniu Sądu Okręgowego w przedmiocie dalszego stosowania tymczasowego aresztowania, czy w ogłoszeniu wyroku), sąd ad quem podzielił stanowisko skarżącego i uznał, że przysługujące obrońcy z urzędu wynagrodzenie w kwocie 1.200 zł, winno ulec zwiększeniu, choćby o 20% opłaty minimalnej, co dawało finalnie kwotę 1.771,20 zł brutto jako adekwatną do całościowego (nie licząc oczywiście wynagrodzenia przyznanego obrońcy zaliczkowo) nakładu pracy obrońcy ustanowionego z urzędu w postępowaniu pierwszoinstanacyjnym.

317 W tej sytuacji, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżone orzeczenie, i na podstawie § 2 – 4, § 17 ust. 2 pkt 5 powoływanego rozporządzenia z dnia 14 maja 2024 roku i art. 437 § 2 k.p.k. - w miejsce zasądzonej w punkcie 9. wyroku Sądu Okręgowego kwoty 295,20 zł – zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. W. H. kwotę 1.771,20 zł (w tym 23% VAT), tytułem (pozostałej części) kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu M. X. w postępowaniu przed Sądem I instancji.

318 6. Koszty Procesu

319 Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

320 Przytoczyć okoliczności

321 IV.

322 V.

323 Na podstawie art. 618 § 1 pkt 11 k.p.k. i § 2, § 4 ust. 1-4, § 17 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. z 2026 r., poz. 87- t.j.), Sąd Apelacyjny zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adwokat W. H. kwotę 1.476 zł, w tym 23% VAT, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu M. X. w postępowaniu odwoławczym; przy czym sąd odwoławczy określił wynagrodzenie obrońcy w postępowaniu odwoławczym na poziomie stawki podstawowej jako adekwatnej do nakładu pracy obrońcy.

324 Na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 634 k.p.k. oraz art. 17 ust. 1 ustawy z 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (Dz.U. z 2023 r., poz. 123 - t.j.), Sąd Apelacyjny zwolnił oskarżonego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa przypadającej na niego części (art. 633 k.p.k.) kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, w tym od opłaty za obie instancje - z uwagi na brak majątku o znaczącej wartości, przebywanie w izolacji penitencjarnej od chwili zatrzymania oraz wymierzenie długoterminowej kary pozbawienia wolności.

325 Natomiast kosztami procesu wywołanymi nieuwzględnioną w całości apelacją prokuratora, obciążono Skarb Państwa, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu (art. 636 § 2 k.p.k.).

326 7. PODPIS

327 R. K. P. M. I. P.

Powołane przepisy