Pelnora PrawoOtwórz aplikację

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 marca 2016 r., II GSK 2414/14

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sygnatura
II GSK 2414/14
Data
Forma
Wyrok
Hasła
Inne
Źródło
JuDDGES/pl-nsa (orzeczenia NSA i WSA z CBOSA), dokument u źródła
Otwórz w aplikacji

Sentencja

1 Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło - Chlabicz (spr.) Sędzia NSA Maria Jagielska Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Protokolant Kacper Tybuszewski po rozpoznaniu w dniu 9 marca 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej ze skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 maja 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 2631/13 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2013 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie

2 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 13 maja 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 2631/13, oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2013 r. nr [...]w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "[...]

3 Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.

4 I

5 W dniu [...] marca 2012 r. do Urzędu Patentowego RP (dalej: UPRP lub organ) wpłynął sprzeciw [...] (dalej: wnosząca sprzeciw lub uczestnik postępowania) wobec decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] stycznia 2011 r. o udzieleniu prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy "[...] (dalej: sporny znak) na rzecz [...] (dalej: uprawniona lub skarżąca). Sporny znak towarowy został przeznaczony do oznaczania towarów zawartych w klasie 32 klasyfikacji nicejskiej: napoje, napoje dla dzieci, bezalkoholowe napoje, napoje izotoniczne, woda, woda mineralna.

6 Jako podstawę prawną swojego żądania wnosząca sprzeciw wskazała art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz 246 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; dalej: p.w.p.).

7 W uzasadnieniu sprzeciwu podkreślono, że sporny znak towarowy "[...]" jest podobny do znaku wnoszącej sprzeciw, tj. wspólnotowego znaku towarowego "S." o numerze [...], zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem od dnia [...] lipca 2004 r. i przeznaczonego do oznaczania towarów w klasach 29, 30, 32, z czego w klasie 32 są: piwo, wody mineralne i gazowane oraz inne napoje bezalkoholowe, napoje, soki i soki owocowe, syropy i inne preparaty do sporządzania napojów.

8 Wnosząca sprzeciw podkreśliła, że towary oznaczane przeciwstawionymi znakami są identyczne i wprowadzane do obrotu tymi samymi kanałami dystrybucji i dla podobnego grona odbiorców. Znak "S." jest znakiem słownym, natomiast sporny znak towarowy "S." jest znakiem słowno-graficznym, którego grafika stanowi napis – S. wykonany stylizowanym krojem liter. Dominującym elementem tego znaku jest słowo "S." i ono ma zasadnicze znaczenie dla percepcji znaku, a więc forma graficzna ma drugorzędne znaczenie. Wobec powyższego, dla oceny podobieństwa istotne są słowa użyte w znakach "S." oraz "S.". Dominujący człon spornego znaku towarowego zawiera się we wcześniejszym znaku, a pozostałe elementy nie są dostrzegalne przez odbiorców. W związku z tym, przeciętny odbiorca odbierać będzie przeciwstawione znak towarowe jako swoistą serię, gdzie celowe jest podobieństwo fonetyczne i zidentyfikuje tak oznaczane towary jako pochodzące ze wspólnego źródła. Różnica występująca w postaci znaków może być niezauważalna w dynamice obrotu i stąd mylna identyfikacja i błędne skojarzenia między tymi znakami. Z uwagi na podobieństwo porównywanych znaków towarowych oraz identyczność towarów, dla których zostały zarejestrowane powoduje, że istnieje w obrocie realne ryzyko błędnych skojarzeń znaku spornego z wcześniejszym znakiem towarowym i wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.

9 Uprawniona w piśmie z dnia [...] października 2012 r. uznała sprzeciw za bezzasadny.

10 W uzasadnieniu zakwestionowała podobieństwo oznaczeń tak w warstwie słownej, ani wizualnej. Stwierdziła, że oba znaki są znakami abstrakcyjnymi, w związku z czym warstwa znaczeniowa nie wymaga oceny. Sporny znak "S." jest słowno-graficzny i tworzy go napis o charakterystycznie ułożonych literach. Znak "S." jest znakiem słownym, którego elementami charakterystycznymi są - w warstwie wizualnej i fonetycznej - powtórzenie litery "F". Znak "S." składa się z pięciu liter i będzie odbiera jako słowo "[...]natomiast znak "S." składa się z siedmiu liter i będzie odbierane jak słowo "[...]". Tym samym twierdzenie, że oznaczenie "s." zostanie przeczytane jako "s.", nie znajduje uzasadnienia. Między przeciwstawionymi znakami towarowymi nie występuje ryzyko wprowadzenia w błąd, ponieważ znak sporny charakteryzuje grafika, a znak wcześniejszy wyróżnia się zastosowaniem podwójnej litery "F", przy czym oba słowa stanowiące znaki towarowy artykułowane wyraźnie wykluczają możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd.

11 Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] lutego 2013 r., [...] - działając na podstawie art. 246, 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 98 kpc w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. - unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy [...]

12 W uzasadnieniu organ podniósł, że znak przeciwstawiony "S." jest znakiem słownym, składającym się wyłącznie z sekwencji liter odpowiadającym głoskom użytym w słowie "s.". Natomiast sporny znak "S." jest znakiem słowno-graficznym, który przedstawia słowo "s." zapisane stylizowaną czcionką, ułożone w kształt elipsy, przy czym litery -UFE- są proporcjonalnie większe od liter S- i -R, odpowiednie do kształtu elipsy. W znaku spornym użyto kolorów: czerwonego, brązowego i białego. Zatem płaszczyzna graficzna spornego znaku towarowego służy jedynie wyeksponowaniu elementu słownego, a użyte elementy graficzne nie są na tyle fantazyjne, by utrwalić się w świadomości odbiorcy. Wyżej wymienione elementy graficzne pełnią zatem rolę tła i mają charakter podrzędny, czy też uzupełniający względem dominującego elementu słownego "S.". Takie zastosowanie elementów graficznych w znaku nie może przesądzać o podobieństwie (lub braku podobieństwa) porównywanych znaków towarowych.

13 UPRP wskazał, że dominujący element znaku spornego, tj. wyraz "S." jest podobny do znaku przeciwstawionego "S.". Na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej znaki te będą postrzegane zgodnie z literowym zapisem i sposobem wymawiania głosek stanowiących wyrazy użyte w przeciwstawionych znakach towarowych. Niemniej wyrazy te są bardzo podobne. Przeciwstawiony znak z wcześniejszym pierwszeństwem to siedmioliterowe słowo "s.", zaś sporny znak składa się z pięciu liter. Porównywane słowa są dwusylabowe stu-ffer oraz su-fer. Różnicą w powyższych słowach jest zastosowanie w znaku wcześniejszym litery "T" po literze "S" oraz podwójna litera "F" umieszczona przed literą "R", zatem pierwsze sylaby w porównywanych znakach to "SU-" w znaku spornym "S." oraz "STU-" w znaku, na który powołał się sprzeciwiający, drugimi sylabami są odpowiednio "-FER" i "-FFER". W płaszczyźnie fonetycznej podobieństwo znaków polega na tym, że układ głosek w sylabie rozpoczynającej słowo "S." – "STU-", w której pomiędzy głoską "S-" (spółgłoska przedniojęzykowo-zębowa, bezdźwięczna, twarda, sycząca) i głoską "-U" (samogłoska ustna) znajduje się głoska "-T-" (spółgłoska przedniojęzykowo-zębowa, bezdźwięczna, twarda), co sprawia, że spółgłoska "-T-" nie jest wyraźnie słyszalna, "niknie" pomiędzy spółgłoską syczącą "S-" a samogłoską "-U" i sprawia, że pierwsza sylaba w spornym znaku "S." – "SU-" zbliża się

14 brzmieniowo do pierwszej części słowa "S.". Także i drugie sylaby ocenianych słów, użytych w znakach towarowych "[...]" cechuje podobieństwo, ponieważ w sylabie "-FFER" nie jest słyszalna podwójna głoska "-F-" (spółgłoska wargowo-zębowa, bezdźwięczna, twarda), co powoduje, że sylaba "-FER" w znaku spornym "S." jest podobna w brzmieniu do sylaby "-FFER", tym bardziej, że w sylabach tych występuje taka sama samogłoska "-E-" (samogłoska ustna) oraz identyczna spółgłoska "-R" (spółgłoska przedniojęzykowo-dziąsłowa, dźwięczna, twarda). Ustalenia dotyczące rodzaju głosek użytych w słowach porównywanych znaków pozostają w ścisłym związku z prawidłową oceną całych znaków towarowych.

15 Organ podkreślił, że na podobieństwo fonetyczne między słowami "s." i "s." ma wpływ także akcent przypadający na sylaby "su-" oraz "stu-", co wynika z zasady, iż prawidłowo artykułowany akcent w języku polskim przypada z reguły na drugą sylabę od końca słowa. W związku z tym porównywane oznaczenia są podobne w płaszczyźnie fonetycznej.

16 Urząd Patentowy RP oceniając znaki w płaszczyźnie znaczeniowej uznał, że słowa stanowiące porównywane znaki towarowe są fantazyjne, stąd nie można mówić o ich podobieństwie.

17 UPRP oceniając podobieństwo w płaszczyźnie graficznej, czy wizualnej przyjął, że oceniając znaki kombinowane, w tym słowno-graficzne należy przyjąć, że elementy słowne mają z reguły charakter decydujący. Płaszczyzna graficzna znaku spornego o nr [...] nie zawiera takich elementów, które niwelowałyby pozycję użytego w znaku słowa "[...]Tym samym zastosowana stylizacja liter użytych w znaku jest niewystarczająca by stwierdzić brak podobieństwa między znakami towarowymi "[...] ". Znak przeciwstawiony jako słowny, może być w obrocie używany w różnej grafice, także w zbliżonej do grafiki znaku spornego. Podnoszona identyczność towarów oraz wysoki stopień podobieństwa samych znaków towarowych przesądzają o istnieniu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania towarów identycznych, relatywnie tanich i nabywanych podczas codziennych zakupów. Zatem, nie sposób, przy obecności towarów tak oznaczanych, wyeliminować ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Ryzyko to jest duże także z tego powodu, że znaki te są dla polskiego odbiorcy fantazyjne, mają obce brzmienie, przez co możliwość ich zniekształcenia jest większa. Zastosowanie elementów graficznych w spornym znaku w bardzo niewielkim zakresie różnicuje porównywane znaki towarowe i nie neutralizuje opisanego powyżej podobieństwa. Tym bardziej, że oceny podobieństwa znaków towarowych dokonuje się w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, jak również, że do stwierdzenia podobieństwa znaków nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków, lecz wystarczy tylko, że istnieje taka możliwość, zatem można stwierdzić, iż równoległe istnienie na rynku porównywanych znaków towarowych ewidentnie skutkuje ryzykiem konfuzji. Nawet bowiem osoba uważna i dobrze poinformowana nie domyśli się, że towary oznaczane porównywanymi znakami towarowymi pochodzą od różnych przedsiębiorców.

18 W ocenie Urzędu Patentowego RP ochrona udzielona na znak towarowy tożsamy z nazwą przedsiębiorstwa wzmacnia ten znak. Znak taki przyjmuje miano znaku mocnego. Znaki towarowe, które w swej treści zawierają nazwę firmy, należą do znaków mocnych. Z kolei im mocniejszy znak przeciwstawiony tym niższy stopień podobieństwa między znakami jest wystarczający dla stwierdzenie ryzyka wprowadzenia w błąd.

19 Reasumując Urząd Patentowy RP podkreślił, że analizowanie przeciwstawionych oznaczeń według ich cech wspólnych dowodzi, że cechy te mogą prowadzić do pomylenia znaków, gdyż oznaczenia postrzegane jako całość wywołują to samo ogólne wrażenie.

20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 13 maja 2014 r. oddalił skargę uprawnionej.

21 Sąd I instancji podniósł, że organ prawidłowo przeprowadził ocenę podobieństwa towarów. Urząd Patentowy RP porównał przeciwstawione sobie oznaczenia w znakach towarowych we wszystkich trzech płaszczyznach wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej i doszedł do trafnego wniosku o występującym między nimi kolizyjnym podobieństwie.

22 Sąd I instancji stwierdził, że nietrafne jest twierdzenie skarżącej, iż z uwagi na warunki zbytu towarów oznaczanych znakami towarowymi decydujące znaczenie przy ich ocenie odgrywa płaszczyzna wizualna. Równie ważna bowiem jest warstwa fonetyczna, która jest istotna, np. przy reklamie produktów drogą radiową. Organ nie zmarginalizował warstwy graficznej ocenianego znaku "S.", bowiem podkreślił, że płaszczyzna graficzna spornego znaku towarowego "S." nie zawiera takich elementów, które niwelowałyby pozycję słowa użytego w tym znaku wobec słowa "S.", użytego w znaku wcześniejszym. Zastosowane elementy graficzne oraz kolorystyka służą do wyeksponowania elementu słownego a więc pełnią rolę drugorzędną.

23 Sąd I instancji nie podzielił poglądu skarżącej, że różnica tylko jednej litery w obu znakach wyklucza ich podobieństwo. Urząd Patentowy RP przeprowadził bowiem drobiazgową ocenę zarówno w warstwie fonetycznej wykazując istniejące pomiędzy nimi podobieństwo. Organ ustosunkował się należycie do ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców towarów. Podkreślił, że z uwagi na podobieństwo towarów i oznaczeń w przeciwstawionych sobie znakach towarowych istnieje potencjalne niebezpieczeństwo wprowadzenia konsumentów w błąd, tym bardziej, że towary oznaczane spornymi znakami należą do towarów powszechnego użytku, które nabywane są pod wpływem impulsu bez przeprowadzenia dokładnej analizy znaku towarowego znajdującego się na nabywanej rzeczy.

24 W ocenie Sądu I instancji, tożsamość oznaczenia "S." z elementem firmy "[...]powoduje, że należący do niego znak towarowy należy do tzw. znaków mocnych, a więc tym większy jest poziom ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia produktu, albowiem w odbiorcy może zaistnieć przekonanie, że sporny znak towarowy "S." jest jednym z serii znaków przynależnych do autora sprzeciwu.

25 II

26 [...] w skardze kasacyjnej domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości. Wniosła także o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

27 Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

28 I. Naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. dalej: p.p.s.a.), tj.: art. 151 p.p.s.a, w związku z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. poprzez przyjęcie, że Urząd Patentowy RP nie naruszył przepisów art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. oraz że w sposób prawidłowy dokonał oceny podobieństwa porównywanych

29 1) oznaczeń "[...], podczas gdy Urząd Patentowy RP dokonując oceny podobieństwa wskazanych wyżej oznaczeń zaniechał dokonania oceny oznaczeń w całokształcie z uwzględnieniem wszystkich elementów oznaczeń, nie dokonał zróżnicowania płaszczyzn oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, nie zbadał zwykłych sposobów sprzedaży towarów, do których przeznaczone są porównywane oznaczenia, pominął istotne różnice w warstwie fonetycznej i wizualnej zachodzące pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, pominął szczególne znaczenie tożsamości oznaczenia z firmą producenta, nie dokonał analizy wzorca przeciętnego konsumenta w odniesieniu do rozpatrywanej sprawy,

30 2) art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) poprzez bezkrytyczne przyjęcie ustaleń Urzędu Patentowego RP za prawidłowe oraz zaniechanie przeprowadzenia rzetelnej kontroli działania Urzędu Patentowego RP pod względem zgodności z prawem,

31 II. Naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie poprzez przyjęcie wadliwych kryteriów istotnych przy ocenie podobieństwa oznaczeń i błędne zastosowanie kryteriów oceny podobieństwa oznaczeń w stanie faktycznym sprawy.

32 Argumentację na poparcie zarzutów skarżąca kasacyjnie przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.

33 Wnosząca sprzeciw w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

III

34 Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

35 Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie ze względu na brak usprawiedliwionych podstaw.

36 Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.

37 Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania wskazanych w punkcie I ppkt 1)–2) petitum skargi kasacyjnej należy stwierdzić, że są one niezasadne.

38 Na wstępie podkreślenia wymaga, że generalnym mankamentem skargi kasacyjnej jest brak wykazania, iż uchybienia te mogły mieć wpływ na wynik sprawy, jak to wymaga przepis art. 174 pkt 2 p.p.s.a. W świetle utrwalonego orzecznictwa, nie każde naruszenie przepisów postępowania może stanowić podstawę kasacyjną, ale tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Obowiązkiem wnoszącego skargę kasacyjną jest wykazanie, że gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów nie doszło, wyrok Sądu I instancji byłby inny (por. m.in. wyrok NSA z dnia 4 października 2012 r., II FSK 437/11; LEX nr 1233849). Jednakże takich dowodów skarga kasacyjna nie przeprowadziła. Już z tego powodu wskazane w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania należy uznać za niezasadne.

39 Niezasadne są zarzuty naruszenia art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. poprzez bezkrytyczne - zdaniem autora skargi kasacyjnej - przyjęcie przez Sąd I instancji ustaleń Urzędu Patentowego RP za prawidłowe oraz zaniechanie przeprowadzenia rzetelnej kontroli działania Urzędu Patentowego RP pod względem zgodności z prawem.

40 Przy ocenie zasadności zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. należy pamiętać, iż wskazane przepisy prawa są w istocie przepisami ustrojowymi, nie zaś przepisami postępowania, które bezpośrednio nie odnoszą się do żadnej z dwóch podstaw kasacyjnych określonych w treści art. 174 p.p.s.a.

41 Artykuł 1 § 1 p.u.s.a. określa podstawową funkcję sądów administracyjnych i toczących się przed tymi sądami postępowań i wprost wskazuje, że sąd administracyjny został powołany do kontroli działalności organów administracji publicznej, natomiast § 2 tego przepisu prawa stanowi, że "sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej". Naruszenie tego przepisu nie może w związku z tym stanowić samoistnej podstawy zarzutu naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, bez wskazania konkretnej normy procesowej, która została naruszona. Wojewódzki Sąd Administracyjny mógłby go naruszyć odmawiając rozpoznania skargi, mimo wniesienia jej z zachowaniem przepisów prawa, bądź rozpoznając ją, ale stosując przy kontroli inne kryterium niż kryterium zgodności z prawem, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca (por. wyrok NSA z 18 grudnia 2009 r., sygn. akt I FSK 1613/08).

42 Natomiast w art. 3 § 1 p.p.s.a. ustawodawca wyraził zasadę sądowej kontroli administracji publicznej, określając równocześnie w jego § 2 zakres właściwości (kognicji) sądów administracyjnych. Postępowanie przed sądem administracyjnym inicjowane jest w trybie skargi. Sąd administracyjny w rezultacie jej rozpatrzenia i orzekając w granicach sprawy oraz na podstawie akt sprawy (art. 134 § 1 i art. 133 § 1 p.p.s.a.), w zależności od rezultatu przeprowadzonej kontroli oraz jej przedmiotu wydaje orzeczenie, w którym skargę uwzględnia (art. 145 – art. 150 p.p.s.a.) albo skargę oddala (art. 151 p.p.s.a.).

43 Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że przedmiotem orzekania Sądu I instancji była kontrola zgodności z prawem ostatecznej decyzji administracyjnej UPRP unieważniającej prawo ochronne na sporny znak towarowy to, jakkolwiek skarga została oddalona, a to wobec niestwierdzenia naruszenia prawa o istotnym wpływie na wynik sprawy, brak jest podstaw, aby zarzucać, że Sąd I instancji uchylił się w jakikolwiek sposób od realizacji obowiązku kontroli działalności administracji publicznej. Nie został też - wbrew zarzutom skarżącej kasacyjnie - naruszony art. 151 p.p.s.a., gdyż Sąd I instancji zasadnie oddalił skargę wniesioną przez uprawnioną do spornego znaku towarowego, gdyż nie dopatrzył się ani naruszeń przepisów postępowania ani przepisów prawa materialnego.

44 Za chybione należało również uznać zarzuty naruszenia art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. Autor skargi kasacyjnej połączył naruszenie tych przepisów z dokonaniem przez organ nieprawidłowej oceny i stwierdzeniem podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń. Odnosząc się zatem do powyższego należy zauważyć, iż WSA w Warszawie w sposób prawidłowy ocenił i zaakceptował stan faktyczny sprawy przedstawiony w zaskarżonej decyzji przez organ administracyjny. Jak wskazuje uzasadnienie wydanego orzeczenia, Sąd I instancji zbadał działanie Urzędu Patentowego RP pod kątem naruszenia gwarancji procesowych strony wynikających m. in. z art. 77 § 1 k.p.a. (obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego), art. 80 k.p.a. (zasada swobodnej oceny zgromadzonych dowodów) oraz art. 107 § 3 k.p.a. (uzasadnienie faktyczne i prawne decyzji). W wyniku tego nie stwierdził uchybień proceduralnych, które dyskwalifikowałyby decyzję wydaną przez ten organ. Urząd Patentowy RP w sposób wyczerpujący rozpatrzył materiał dowodowy sprawy oraz dokonał jego wnikliwej, szczegółowej analizy i oceny, nie przekraczając przy tym granic swobodnej oceny dowodów, a zatem dokładnie wyjaśnił stan faktyczny sprawy w niezbędnym dla jej rozstrzygnięcia zakresie, czemu dał wyraz w uzasadnieniu decyzji o unieważnieniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy.

45 Wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie, organ dokonał prawidłowej oceny przeciwstawianych oznaczeń - w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - w ich całokształcie biorąc pod uwagę zarówno elementy słowne w obu znakach oraz graficzne w spornym znaku towarowym, co słusznie zaakceptował Sąd I instancji. Organ stwierdził, że dominujący element znaku spornego, a mianowicie wyraz "S." jest podobny do znaku przeciwstawionego "S.". Natomiast płaszczyzna graficzna spornego znak towarowego służy jedynie wyeksponowaniu elementu słownego, a użyte elementy graficzne nie są na tyle fantazyjne, by utrwalić się w świadomości odbiorcy. Wyżej wymienione elementy graficzne w spornym znaku towarowym pełnią zatem rolę tła i mają charakter podrzędny, czy też uzupełniający względem dominującego elementu słownego "[...]

46 Ponadto, wbrew zarzutom skarżącej kasacyjnie, organ nie pominął szczególnego znaczenia tożsamości przeciwstawionego oznaczenia z firmą wnoszącej sprzeciw i stwierdził, co słusznie zaakceptował Sąd I instancji, że tożsamość oznaczenia "S." z elementem firmy uczestnika postępowania, tj. [...] powoduje, że należący do niej znak towarowy należy do tzw. znaków mocnych, a więc tym większy jest poziom ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia towaru, albowiem w odbiorcy może zaistnieć przekonanie, że sporny znak towarowy "S." jest jednym z serii znaków przynależnych do uczestnika postępowania.

47 Przechodząc do zarzutu naruszenia prawa materialnego, wskazanego w pkt II petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., należało go uznać za chybiony. Autor skargi kasacyjnej zarzucił naruszenie tego przepisu poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie poprzez przyjęcie wadliwych kryteriów istotnych przy ocenie podobieństwa oznaczeń i błędne zastosowanie kryteriów oceny podobieństwa oznaczeń w stanie faktycznym sprawy.

48 W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie Urząd Patentowy RP dokonał prawidłowej wykładni i zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., co słusznie zaakceptował Sąd I instancji. Organ zastosował właściwą metodologię i prawidłowo wziął pod uwagę, iż ocena powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd ze względu na kolizję znaku towarowego z późniejszym pierwszeństwem z zarejestrowanym znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem – w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. – wymaga ustalenia: 1) identyczności lub podobieństwa towarów (usług) objętych przeciwstawionymi znakami; 2) identyczności lub podobieństwa samych przeciwstawionych znaków, którą należy badać w trzech płaszczyznach: znaczeniowej, fonetycznej i wizualnej, przy czym dokonując porównania należy wziąć pod uwagę rodzaj porównywanych znaków towarowych; 3) istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.

49 Następnie Urząd Patentowy RP jednoznacznie stwierdził, że towary oznaczane przeciwstawionymi znakami są identyczne w zakresie klasy 32 klasyfikacji nicejskiej, w związku z tym przeszedł do badania przeciwstawionych oznaczeń w trzech płaszczyznach, tj. znaczeniowej, wizualnej i fonetycznej. Organ zasadnie stwierdził, co słusznie zaakceptował Sąd I instancji, że z uwagi na identyczność towarów w klasie 32 oraz wysoki stopień podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń istnieje potencjalne niebezpieczeństwo wprowadzenia konsumentów w błąd, tym bardziej, że towary oznaczane spornymi znakami należą do towarów powszechnego użytku, które są relatywnie tanie, a w konsekwencji nabywane są podczas codziennych zakupów pod wpływem impulsu - bez przeprowadzenia dokładnej analizy znaku towarowego znajdującego się na nabywanym produkcie.

50 W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony.

51 Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.

Powołane przepisy